Witaj na Hardstyle & Hardcore!


Aby wejść do panelu należy się zalogować!
Zarejestruj się lub

Logowanie

Regulamin

1. Na forum wymieniamy swoje poglady oraz opinie na dany temat. Jednak robimy to w sposób pokojowy.
2. Cierpliwoœć i tolerancja. Nie wszystko o co poprosisz dostaniesz w ten sam dzień. Czasami trzeba poczekać.
3. Czytaj uważnie posty. Staraj sie nie zadawać pytań które było zadawane 20 razy w tym samym temacie.
4. Jako że nie każdy regulamin jest perfekcyjnym ideałem, zatem administrator oraz moderator forum -dla dobra narodu- może ukarać ostrzeżeniem użytkownika, jeżeli uzna to za słuszne.
5. W razie wszelkich watpliwosci pisać na PW do Administratora lub Moderatora.
Wiecej!


Punkty otrzymane przez użytkownika: lamborghini17
10-03-2013, 22:52: flahu[ USUŃ ]
Wszyscy się cieszą, że tym razem w Katowicach, a nie Przytkowicach, bo mają lepszy dojazd. Ja też pod względem logistycznym wolę Katowice, bo jadę pociągiem z Warszawy i wysiadam bezpośrednio przy klubie. Podróż do Przytkowic to najpierw Kraków, a potem jeszcze przejazd na wieś. Jednakże jak dla mnie, klimat w Przytkowicach jest o wiele lepszy, bo jest tam mniej przypadkowych osób (sezonowców, napalonych nastolatek, ludzi, którym obojętnie na jakiej imprezie będą itd), a poza tym nie ma tam zabawy w konkursy żeby dostać vipa (nawet nie mam fb, więc to mnie od razu wyklucza) oraz podziału na gorszych i lepszych. W Przytkowicach wszyscy chętni mogą liczyć na zdjęcie, a nie tylko ludzie z czerwonymi opaskami. Dlatego jak dla mnie, godzina podróży więcej, jest tego warta.
Dobrze, że wreszcie wystąpią Coarsection. Swojego czasu toczyłem batalię z wyżej postawionymi, o to, że mają tak blisko bardzo dobrych twórców, a ciągle zapraszają tych samych jako support (którzy jak dla mnie grają za słodko).
No i obecność MC Renegade to też plus. Facet jest bardzo pozytywny i energiczny.
Ja na pewno będę obecny, bo długo czekałem na Ran-diego. To mój pierwszy post na tym forum (wcześniej tylko przeglądałem), ale mam nadzieję, że ekipa stąd będzie liczna. Może kogoś spotkam. Możliwe, że gdzieś w tłumie dojrzycie tatuaż "Living for the moment". Żeby nie było, zazwyczaj słucham mocniejszych rzeczy, ale tekst tej piosenki wiele dla mnie znaczy. Poza tym taki nu nawet mi pasuje, szczególnie w porównaniu z obecnymi cukierkami.
10-03-2013, 23:00: netya[ USUŃ ]
Wszyscy się cieszą, że tym razem w Katowicach, a nie Przytkowicach, bo mają lepszy dojazd. Ja też pod względem logistycznym wolę Katowice, bo jadę pociągiem z Warszawy i wysiadam bezpośrednio przy klubie. Podróż do Przytkowic to najpierw Kraków, a potem jeszcze przejazd na wieś. Jednakże jak dla mnie, klimat w Przytkowicach jest o wiele lepszy, bo jest tam mniej przypadkowych osób (sezonowców, napalonych nastolatek, ludzi, którym obojętnie na jakiej imprezie będą itd), a poza tym nie ma tam zabawy w konkursy żeby dostać vipa (nawet nie mam fb, więc to mnie od razu wyklucza) oraz podziału na gorszych i lepszych. W Przytkowicach wszyscy chętni mogą liczyć na zdjęcie, a nie tylko ludzie z czerwonymi opaskami. Dlatego jak dla mnie, godzina podróży więcej, jest tego warta.
Dobrze, że wreszcie wystąpią Coarsection. Swojego czasu toczyłem batalię z wyżej postawionymi, o to, że mają tak blisko bardzo dobrych twórców, a ciągle zapraszają tych samych jako support (którzy jak dla mnie grają za słodko).
No i obecność MC Renegade to też plus. Facet jest bardzo pozytywny i energiczny.
Ja na pewno będę obecny, bo długo czekałem na Ran-diego. To mój pierwszy post na tym forum (wcześniej tylko przeglądałem), ale mam nadzieję, że ekipa stąd będzie liczna. Może kogoś spotkam. Możliwe, że gdzieś w tłumie dojrzycie tatuaż "Living for the moment". Żeby nie było, zazwyczaj słucham mocniejszych rzeczy, ale tekst tej piosenki wiele dla mnie znaczy. Poza tym taki nu nawet mi pasuje, szczególnie w porównaniu z obecnymi cukierkami.
11-03-2013, 05:32: SchizeQ[ USUŃ ]
Wszyscy się cieszą, że tym razem w Katowicach, a nie Przytkowicach, bo mają lepszy dojazd. Ja też pod względem logistycznym wolę Katowice, bo jadę pociągiem z Warszawy i wysiadam bezpośrednio przy klubie. Podróż do Przytkowic to najpierw Kraków, a potem jeszcze przejazd na wieś. Jednakże jak dla mnie, klimat w Przytkowicach jest o wiele lepszy, bo jest tam mniej przypadkowych osób (sezonowców, napalonych nastolatek, ludzi, którym obojętnie na jakiej imprezie będą itd), a poza tym nie ma tam zabawy w konkursy żeby dostać vipa (nawet nie mam fb, więc to mnie od razu wyklucza) oraz podziału na gorszych i lepszych. W Przytkowicach wszyscy chętni mogą liczyć na zdjęcie, a nie tylko ludzie z czerwonymi opaskami. Dlatego jak dla mnie, godzina podróży więcej, jest tego warta.
Dobrze, że wreszcie wystąpią Coarsection. Swojego czasu toczyłem batalię z wyżej postawionymi, o to, że mają tak blisko bardzo dobrych twórców, a ciągle zapraszają tych samych jako support (którzy jak dla mnie grają za słodko).
No i obecność MC Renegade to też plus. Facet jest bardzo pozytywny i energiczny.
Ja na pewno będę obecny, bo długo czekałem na Ran-diego. To mój pierwszy post na tym forum (wcześniej tylko przeglądałem), ale mam nadzieję, że ekipa stąd będzie liczna. Może kogoś spotkam. Możliwe, że gdzieś w tłumie dojrzycie tatuaż "Living for the moment". Żeby nie było, zazwyczaj słucham mocniejszych rzeczy, ale tekst tej piosenki wiele dla mnie znaczy. Poza tym taki nu nawet mi pasuje, szczególnie w porównaniu z obecnymi cukierkami.
11-03-2013, 10:36: MotyleeeQ[ USUŃ ]
Wszyscy się cieszą, że tym razem w Katowicach, a nie Przytkowicach, bo mają lepszy dojazd. Ja też pod względem logistycznym wolę Katowice, bo jadę pociągiem z Warszawy i wysiadam bezpośrednio przy klubie. Podróż do Przytkowic to najpierw Kraków, a potem jeszcze przejazd na wieś. Jednakże jak dla mnie, klimat w Przytkowicach jest o wiele lepszy, bo jest tam mniej przypadkowych osób (sezonowców, napalonych nastolatek, ludzi, którym obojętnie na jakiej imprezie będą itd), a poza tym nie ma tam zabawy w konkursy żeby dostać vipa (nawet nie mam fb, więc to mnie od razu wyklucza) oraz podziału na gorszych i lepszych. W Przytkowicach wszyscy chętni mogą liczyć na zdjęcie, a nie tylko ludzie z czerwonymi opaskami. Dlatego jak dla mnie, godzina podróży więcej, jest tego warta.
Dobrze, że wreszcie wystąpią Coarsection. Swojego czasu toczyłem batalię z wyżej postawionymi, o to, że mają tak blisko bardzo dobrych twórców, a ciągle zapraszają tych samych jako support (którzy jak dla mnie grają za słodko).
No i obecność MC Renegade to też plus. Facet jest bardzo pozytywny i energiczny.
Ja na pewno będę obecny, bo długo czekałem na Ran-diego. To mój pierwszy post na tym forum (wcześniej tylko przeglądałem), ale mam nadzieję, że ekipa stąd będzie liczna. Może kogoś spotkam. Możliwe, że gdzieś w tłumie dojrzycie tatuaż "Living for the moment". Żeby nie było, zazwyczaj słucham mocniejszych rzeczy, ale tekst tej piosenki wiele dla mnie znaczy. Poza tym taki nu nawet mi pasuje, szczególnie w porównaniu z obecnymi cukierkami.
11-03-2013, 14:59: CeeJay[ USUŃ ]
Wszyscy się cieszą, że tym razem w Katowicach, a nie Przytkowicach, bo mają lepszy dojazd. Ja też pod względem logistycznym wolę Katowice, bo jadę pociągiem z Warszawy i wysiadam bezpośrednio przy klubie. Podróż do Przytkowic to najpierw Kraków, a potem jeszcze przejazd na wieś. Jednakże jak dla mnie, klimat w Przytkowicach jest o wiele lepszy, bo jest tam mniej przypadkowych osób (sezonowców, napalonych nastolatek, ludzi, którym obojętnie na jakiej imprezie będą itd), a poza tym nie ma tam zabawy w konkursy żeby dostać vipa (nawet nie mam fb, więc to mnie od razu wyklucza) oraz podziału na gorszych i lepszych. W Przytkowicach wszyscy chętni mogą liczyć na zdjęcie, a nie tylko ludzie z czerwonymi opaskami. Dlatego jak dla mnie, godzina podróży więcej, jest tego warta.
Dobrze, że wreszcie wystąpią Coarsection. Swojego czasu toczyłem batalię z wyżej postawionymi, o to, że mają tak blisko bardzo dobrych twórców, a ciągle zapraszają tych samych jako support (którzy jak dla mnie grają za słodko).
No i obecność MC Renegade to też plus. Facet jest bardzo pozytywny i energiczny.
Ja na pewno będę obecny, bo długo czekałem na Ran-diego. To mój pierwszy post na tym forum (wcześniej tylko przeglądałem), ale mam nadzieję, że ekipa stąd będzie liczna. Może kogoś spotkam. Możliwe, że gdzieś w tłumie dojrzycie tatuaż "Living for the moment". Żeby nie było, zazwyczaj słucham mocniejszych rzeczy, ale tekst tej piosenki wiele dla mnie znaczy. Poza tym taki nu nawet mi pasuje, szczególnie w porównaniu z obecnymi cukierkami.
12-03-2013, 00:40: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:a8355f5b62="wolfen88"][quote:a8355f5b62="lamborghini17"]Jak te walki wyglądają? [/quote:a8355f5b62]

No właśnie, tak się te "walki" mniej więcej odbywają kolego :lol-above: :hihi: :hihi: :hihi: [/quote:a8355f5b62]

No przecież wiem, że się nie biją, ale "walki" muzyczne też różnie wyglądają.
Disrespect akurat znam, tak samo jak Fuck the Noisecontrollers. Czyli po prostu puszczają tego typu utworki? Myślałem, że może coś więcej. Chociaż niektóre dissy dobre.

A tak w ogóle to wiadomo coś na temat streama? Będzie video czy tylko audio?
12-03-2013, 05:30: CiachO[ USUŃ ]
Dawno nikt się nie odzywał.
Ja trafiłem przez waszą reklamę na telebimie podczas KOHa w Energy 2000 Katowice na występie Brennana Hearta. Ktoś wysłał sms'a o treści "HardForum chce hardcore'u", a spodobała mi się ta prośba, więc jestem.

edit: Przyznać się, kto jest temu winien.
12-03-2013, 13:14: netya[ USUŃ ]
Dawno nikt się nie odzywał.
Ja trafiłem przez waszą reklamę na telebimie podczas KOHa w Energy 2000 Katowice na występie Brennana Hearta. Ktoś wysłał sms'a o treści "HardForum chce hardcore'u", a spodobała mi się ta prośba, więc jestem.

edit: Przyznać się, kto jest temu winien.
12-03-2013, 13:28: Danes[ USUŃ ]
Dawno nikt się nie odzywał.
Ja trafiłem przez waszą reklamę na telebimie podczas KOHa w Energy 2000 Katowice na występie Brennana Hearta. Ktoś wysłał sms'a o treści "HardForum chce hardcore'u", a spodobała mi się ta prośba, więc jestem.

edit: Przyznać się, kto jest temu winien.
13-03-2013, 23:48: Xearo[ USUŃ ]
Dawno nikt się nie odzywał.
Ja trafiłem przez waszą reklamę na telebimie podczas KOHa w Energy 2000 Katowice na występie Brennana Hearta. Ktoś wysłał sms'a o treści "HardForum chce hardcore'u", a spodobała mi się ta prośba, więc jestem.

edit: Przyznać się, kto jest temu winien.
15-03-2013, 19:11: pretor[ USUŃ ]
http://sphotos-h.ak.fbcdn...img:7e88642a01]
16-03-2013, 19:40: Kogeki[ USUŃ ]
http://sphotos-h.ak.fbcdn...img:7e88642a01]
17-03-2013, 11:18: wolfen88[ USUŃ ]
Trochę wcześnie ruszyli z promocją, bo przecież do imprezy ponad 3 miesiące.
Jak na B-day edition to mogli dać kogoś lepszego.

edit: No tak, zdublowany temat. Proszę władców o przeniesienie posta lub skasowanie go, bo i tak nic ciekawego i wartościowego do czytania w nim nie ma.
17-03-2013, 16:29: flahu[ USUŃ ]
[quote:f958d5f06a][center:f958d5f06a][size=18:f958d5f06a] Gunz for hire [/size:f958d5f06a][/center:f958d5f06a]

[center:f958d5f06a][img:f958d5f06a]http://i1210.photobucket.com/albums/cc418/edmtunes/gunz_for_hire_by_dokodemo_nl-d48q01a_zps91c09611.jpg~original[/img:f958d5f06a][/center:f958d5f06a][/quote:f958d5f06a]

[quote:f958d5f06a][b:f958d5f06a]
INFO: [/b:f958d5f06a]

Imię i Nazwisko - Randy Wieland (Ran-d) & Thijs Ploegmakers (Adaro)
Skąd - Holandia
Data urodzenia - 18.05.1981 (Ran-d), bd (Adaro)
Aka - Ran-D & Adaro
Style - Raw
Facebook - www.facebook.com/GunzForHire
Twitter - www.twitter.com/GunzForHire
Sety - http://lsdb.eu/search.htm...nz+for+hire&s=y [/quote:f958d5f06a]


[quote:f958d5f06a][b:f958d5f06a]
BIOGRAFIA:[/b:f958d5f06a]
Gunz for hire to duet powstały na początku 2011 roku. W jego skład wchodzi Ran-d i Adaro. Ci dwaj panowie współpracowali ze sobą już wcześniej, ale postanowili utworzyć oficjalną formację, która miała inaugurację na Decibel Festival 2011. W połączeniu ze sobą, tworzą mroczniejszy i mocniejszy raw, niż pod swoimi samodzielnymi aliasami. Bardzo szybko osiągnęli sukces.
Jako Gunz for hire występują w nieodzownych maskach i garniturach tworząc klimat swoim występom i nadając sobie niepowtarzalny charakter. Zabieg marketingowy się udał, bo dzięki swojemu imidżowi oraz dopracowanym utworom, przyciągają wielu fanów, którzy często na imprezach naśladują ich przebranie. Niestety G4H występuje dość rzadko oraz krótko (co jest spowodowane graniem live), ale zawsze przyciąga tłumy. Obecnie swoje utwory panowie wydają w Scantraxx recordz/A2 Records. Wokalnie w duecie udziela się Randy Wielen, którego głos pod szyldem G4H nabiera agresywności i dynamiki.
W 2012 roku artyści wrzucili do internetu film, który przez wielu został zrozumiany jako oświadczenie o rozpadzie tej formacji. Rzekomo ostatni występ miał nastąpić na festiwalu Defqon.1. Szybko jednak okazało się, że to wcale nie oznacza końca istnienia duetu, a jedynie rozszerzenie jego działalności poza Holandię.

Grali na takich festiwalach jak:
Qlimax, Defqon.1, Intents festival, Hard bass, Bass control, Bassleader.
18.05.2013 w Tilburgu odbyła się autorska impreza G4H pod nazwą The Massacre nawiązująca do trasy koncertowej pod takim samym tytułem.

Wywiad z G4H


[i:f958d5f06a]źródło: www.facebook.com/GunzForHire/info [/i:f958d5f06a]
[/quote:f958d5f06a]

[quote:f958d5f06a]
[b:f958d5f06a]PRZYKŁADOWE UTWORY:[/b:f958d5f06a]
Gunz for hire - Evolution complete

Gunz For Hire - Gangsters don't dance

Gunz For Hire - Put It On

Gunz for hire - Kings of the underground

Gunz for hire - Bolivia

Gunz for hire ft. Ellie - Sorrow [/quote:f958d5f06a]
17-03-2013, 18:09: Rigosen[ USUŃ ]
[quote:f958d5f06a][center:f958d5f06a][size=18:f958d5f06a] Gunz for hire [/size:f958d5f06a][/center:f958d5f06a]

[center:f958d5f06a][img:f958d5f06a]http://i1210.photobucket.com/albums/cc418/edmtunes/gunz_for_hire_by_dokodemo_nl-d48q01a_zps91c09611.jpg~original[/img:f958d5f06a][/center:f958d5f06a][/quote:f958d5f06a]

[quote:f958d5f06a][b:f958d5f06a]
INFO: [/b:f958d5f06a]

Imię i Nazwisko - Randy Wieland (Ran-d) & Thijs Ploegmakers (Adaro)
Skąd - Holandia
Data urodzenia - 18.05.1981 (Ran-d), bd (Adaro)
Aka - Ran-D & Adaro
Style - Raw
Facebook - www.facebook.com/GunzForHire
Twitter - www.twitter.com/GunzForHire
Sety - http://lsdb.eu/search.htm...nz+for+hire&s=y [/quote:f958d5f06a]


[quote:f958d5f06a][b:f958d5f06a]
BIOGRAFIA:[/b:f958d5f06a]
Gunz for hire to duet powstały na początku 2011 roku. W jego skład wchodzi Ran-d i Adaro. Ci dwaj panowie współpracowali ze sobą już wcześniej, ale postanowili utworzyć oficjalną formację, która miała inaugurację na Decibel Festival 2011. W połączeniu ze sobą, tworzą mroczniejszy i mocniejszy raw, niż pod swoimi samodzielnymi aliasami. Bardzo szybko osiągnęli sukces.
Jako Gunz for hire występują w nieodzownych maskach i garniturach tworząc klimat swoim występom i nadając sobie niepowtarzalny charakter. Zabieg marketingowy się udał, bo dzięki swojemu imidżowi oraz dopracowanym utworom, przyciągają wielu fanów, którzy często na imprezach naśladują ich przebranie. Niestety G4H występuje dość rzadko oraz krótko (co jest spowodowane graniem live), ale zawsze przyciąga tłumy. Obecnie swoje utwory panowie wydają w Scantraxx recordz/A2 Records. Wokalnie w duecie udziela się Randy Wielen, którego głos pod szyldem G4H nabiera agresywności i dynamiki.
W 2012 roku artyści wrzucili do internetu film, który przez wielu został zrozumiany jako oświadczenie o rozpadzie tej formacji. Rzekomo ostatni występ miał nastąpić na festiwalu Defqon.1. Szybko jednak okazało się, że to wcale nie oznacza końca istnienia duetu, a jedynie rozszerzenie jego działalności poza Holandię.

Grali na takich festiwalach jak:
Qlimax, Defqon.1, Intents festival, Hard bass, Bass control, Bassleader.
18.05.2013 w Tilburgu odbyła się autorska impreza G4H pod nazwą The Massacre nawiązująca do trasy koncertowej pod takim samym tytułem.

Wywiad z G4H


[i:f958d5f06a]źródło: www.facebook.com/GunzForHire/info [/i:f958d5f06a]
[/quote:f958d5f06a]

[quote:f958d5f06a]
[b:f958d5f06a]PRZYKŁADOWE UTWORY:[/b:f958d5f06a]
Gunz for hire - Evolution complete

Gunz For Hire - Gangsters don't dance

Gunz For Hire - Put It On

Gunz for hire - Kings of the underground

Gunz for hire - Bolivia

Gunz for hire ft. Ellie - Sorrow [/quote:f958d5f06a]
17-03-2013, 22:29: hardmaniac96[ USUŃ ]
[quote:f958d5f06a][center:f958d5f06a][size=18:f958d5f06a] Gunz for hire [/size:f958d5f06a][/center:f958d5f06a]

[center:f958d5f06a][img:f958d5f06a]http://i1210.photobucket.com/albums/cc418/edmtunes/gunz_for_hire_by_dokodemo_nl-d48q01a_zps91c09611.jpg~original[/img:f958d5f06a][/center:f958d5f06a][/quote:f958d5f06a]

[quote:f958d5f06a][b:f958d5f06a]
INFO: [/b:f958d5f06a]

Imię i Nazwisko - Randy Wieland (Ran-d) & Thijs Ploegmakers (Adaro)
Skąd - Holandia
Data urodzenia - 18.05.1981 (Ran-d), bd (Adaro)
Aka - Ran-D & Adaro
Style - Raw
Facebook - www.facebook.com/GunzForHire
Twitter - www.twitter.com/GunzForHire
Sety - http://lsdb.eu/search.htm...nz+for+hire&s=y [/quote:f958d5f06a]


[quote:f958d5f06a][b:f958d5f06a]
BIOGRAFIA:[/b:f958d5f06a]
Gunz for hire to duet powstały na początku 2011 roku. W jego skład wchodzi Ran-d i Adaro. Ci dwaj panowie współpracowali ze sobą już wcześniej, ale postanowili utworzyć oficjalną formację, która miała inaugurację na Decibel Festival 2011. W połączeniu ze sobą, tworzą mroczniejszy i mocniejszy raw, niż pod swoimi samodzielnymi aliasami. Bardzo szybko osiągnęli sukces.
Jako Gunz for hire występują w nieodzownych maskach i garniturach tworząc klimat swoim występom i nadając sobie niepowtarzalny charakter. Zabieg marketingowy się udał, bo dzięki swojemu imidżowi oraz dopracowanym utworom, przyciągają wielu fanów, którzy często na imprezach naśladują ich przebranie. Niestety G4H występuje dość rzadko oraz krótko (co jest spowodowane graniem live), ale zawsze przyciąga tłumy. Obecnie swoje utwory panowie wydają w Scantraxx recordz/A2 Records. Wokalnie w duecie udziela się Randy Wielen, którego głos pod szyldem G4H nabiera agresywności i dynamiki.
W 2012 roku artyści wrzucili do internetu film, który przez wielu został zrozumiany jako oświadczenie o rozpadzie tej formacji. Rzekomo ostatni występ miał nastąpić na festiwalu Defqon.1. Szybko jednak okazało się, że to wcale nie oznacza końca istnienia duetu, a jedynie rozszerzenie jego działalności poza Holandię.

Grali na takich festiwalach jak:
Qlimax, Defqon.1, Intents festival, Hard bass, Bass control, Bassleader.
18.05.2013 w Tilburgu odbyła się autorska impreza G4H pod nazwą The Massacre nawiązująca do trasy koncertowej pod takim samym tytułem.

Wywiad z G4H


[i:f958d5f06a]źródło: www.facebook.com/GunzForHire/info [/i:f958d5f06a]
[/quote:f958d5f06a]

[quote:f958d5f06a]
[b:f958d5f06a]PRZYKŁADOWE UTWORY:[/b:f958d5f06a]
Gunz for hire - Evolution complete

Gunz For Hire - Gangsters don't dance

Gunz For Hire - Put It On

Gunz for hire - Kings of the underground

Gunz for hire - Bolivia

Gunz for hire ft. Ellie - Sorrow [/quote:f958d5f06a]
17-03-2013, 23:28: Darkfrog[ USUŃ ]
[quote:f958d5f06a][center:f958d5f06a][size=18:f958d5f06a] Gunz for hire [/size:f958d5f06a][/center:f958d5f06a]

[center:f958d5f06a][img:f958d5f06a]http://i1210.photobucket.com/albums/cc418/edmtunes/gunz_for_hire_by_dokodemo_nl-d48q01a_zps91c09611.jpg~original[/img:f958d5f06a][/center:f958d5f06a][/quote:f958d5f06a]

[quote:f958d5f06a][b:f958d5f06a]
INFO: [/b:f958d5f06a]

Imię i Nazwisko - Randy Wieland (Ran-d) & Thijs Ploegmakers (Adaro)
Skąd - Holandia
Data urodzenia - 18.05.1981 (Ran-d), bd (Adaro)
Aka - Ran-D & Adaro
Style - Raw
Facebook - www.facebook.com/GunzForHire
Twitter - www.twitter.com/GunzForHire
Sety - http://lsdb.eu/search.htm...nz+for+hire&s=y [/quote:f958d5f06a]


[quote:f958d5f06a][b:f958d5f06a]
BIOGRAFIA:[/b:f958d5f06a]
Gunz for hire to duet powstały na początku 2011 roku. W jego skład wchodzi Ran-d i Adaro. Ci dwaj panowie współpracowali ze sobą już wcześniej, ale postanowili utworzyć oficjalną formację, która miała inaugurację na Decibel Festival 2011. W połączeniu ze sobą, tworzą mroczniejszy i mocniejszy raw, niż pod swoimi samodzielnymi aliasami. Bardzo szybko osiągnęli sukces.
Jako Gunz for hire występują w nieodzownych maskach i garniturach tworząc klimat swoim występom i nadając sobie niepowtarzalny charakter. Zabieg marketingowy się udał, bo dzięki swojemu imidżowi oraz dopracowanym utworom, przyciągają wielu fanów, którzy często na imprezach naśladują ich przebranie. Niestety G4H występuje dość rzadko oraz krótko (co jest spowodowane graniem live), ale zawsze przyciąga tłumy. Obecnie swoje utwory panowie wydają w Scantraxx recordz/A2 Records. Wokalnie w duecie udziela się Randy Wielen, którego głos pod szyldem G4H nabiera agresywności i dynamiki.
W 2012 roku artyści wrzucili do internetu film, który przez wielu został zrozumiany jako oświadczenie o rozpadzie tej formacji. Rzekomo ostatni występ miał nastąpić na festiwalu Defqon.1. Szybko jednak okazało się, że to wcale nie oznacza końca istnienia duetu, a jedynie rozszerzenie jego działalności poza Holandię.

Grali na takich festiwalach jak:
Qlimax, Defqon.1, Intents festival, Hard bass, Bass control, Bassleader.
18.05.2013 w Tilburgu odbyła się autorska impreza G4H pod nazwą The Massacre nawiązująca do trasy koncertowej pod takim samym tytułem.

Wywiad z G4H


[i:f958d5f06a]źródło: www.facebook.com/GunzForHire/info [/i:f958d5f06a]
[/quote:f958d5f06a]

[quote:f958d5f06a]
[b:f958d5f06a]PRZYKŁADOWE UTWORY:[/b:f958d5f06a]
Gunz for hire - Evolution complete

Gunz For Hire - Gangsters don't dance

Gunz For Hire - Put It On

Gunz for hire - Kings of the underground

Gunz for hire - Bolivia

Gunz for hire ft. Ellie - Sorrow [/quote:f958d5f06a]
18-03-2013, 17:55: netya[ USUŃ ]
Nie czytałem całego tematu, bo jest tego za dużo, ale mógłby mi ktoś wytłumaczyć jak to jest?
Hardforum organizuje scenę, sprzęt, namiot, djów. Wiadomo, że nie ma funduszy więc robimy ściepę. Oprócz promocji forum oraz djów i miejsca dla użytkowników na dobrą zabawę, nic z tego nie macie? Wszyscy którzy chcą przyjść muszą zapłacić za bilety + dodatkowo pewnie dużo osób zrzuci się na koszty. A na biletach zarabia organizator? Trochę to dla mnie nie w porządku, że robicie za darmo po to żeby ktoś sobie zarobił. Na Silesię pewnie się wybiorę, ale niech mi ktoś wytłumaczy jak to jest. No chyba, że się mylę.
18-03-2013, 19:01: MotyleeeQ[ USUŃ ]
Nie czytałem całego tematu, bo jest tego za dużo, ale mógłby mi ktoś wytłumaczyć jak to jest?
Hardforum organizuje scenę, sprzęt, namiot, djów. Wiadomo, że nie ma funduszy więc robimy ściepę. Oprócz promocji forum oraz djów i miejsca dla użytkowników na dobrą zabawę, nic z tego nie macie? Wszyscy którzy chcą przyjść muszą zapłacić za bilety + dodatkowo pewnie dużo osób zrzuci się na koszty. A na biletach zarabia organizator? Trochę to dla mnie nie w porządku, że robicie za darmo po to żeby ktoś sobie zarobił. Na Silesię pewnie się wybiorę, ale niech mi ktoś wytłumaczy jak to jest. No chyba, że się mylę.
19-03-2013, 12:09: vulcan[ USUŃ ]
http://sphotos-h.ak.fbcdn...img:7e88642a01]
19-03-2013, 15:21: hardgrz[ USUŃ ]
I tak lepsze niż oryginał.
Warto pamiętać, że Sobota nie brał udziału w tworzeniu tej wersji. Wokal pochodzi z jego piosenki "Tańcz głupia" i jest to tylko blend 2stego.
20-03-2013, 01:44: netya[ USUŃ ]
Ja nie lubię jeść na imprezach, bo nie po to tam jestem dlatego nigdy nie jem w klubie. Co innego z piciem.
Wolę się nażreć przed wejściem i ewentualnie po. A ten kebab podany przez Rooziego to jednak trochę daleko. Jeszcze się zgubię.
21-03-2013, 21:10: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:1f567661f2="BD.Lukash"][quote:1f567661f2="flahu"]Purple: 11h-22h
Tartaros | NL
Amada | NL
Juized | NL
Nosle | BRA
Festuca | NL
Emperador & Demolite | NL DE
Bass Chaserz | NL
Kamikaze Deejays | AUS
Silver Nikan | NL
D-Droned | NL
Hosted by Shizzler[/quote:1f567661f2]

Qapital area 3 hehe prawie to samo :P [/quote:1f567661f2]

Brakuje tylko Beat destroyers.
24-03-2013, 23:33: wolfen88[ USUŃ ]
Rudy jest od kontaktu z mediami w Scantraxxie.
Ran-d grał od około 1 do jakoś 3.30. Nie wiem czy dłużej niż miał. Tak powiedział ten chłopak, który na chwilę przejął mikrofon (kto to?).
Jeszcze raz zapytam, do której trwała impreza? Niestety musiałem wyjść podczas setu Eniego.
Thomas grał, bo np. poprzednicy grali za mocno i stwierdził, że przyda się parę cukierków więc skończyli wcześniej, czy tak od początku miało być?

Bojówki normalnie można zakładać. Tylko nie dresy, ale to też z nastawieniem na takie dresy sportowe ze sztucznego materiału, a nie bawełniane.
24-03-2013, 23:41: Darkfrog[ USUŃ ]
[quote:1f567661f2="BD.Lukash"][quote:1f567661f2="flahu"]Purple: 11h-22h
Tartaros | NL
Amada | NL
Juized | NL
Nosle | BRA
Festuca | NL
Emperador & Demolite | NL DE
Bass Chaserz | NL
Kamikaze Deejays | AUS
Silver Nikan | NL
D-Droned | NL
Hosted by Shizzler[/quote:1f567661f2]

Qapital area 3 hehe prawie to samo :P [/quote:1f567661f2]

Brakuje tylko Beat destroyers.
27-03-2013, 18:26: CiachO[ USUŃ ]
Ale jemu przecież nie chodziło o ograniczenie słuchania jego muzyki tylko do eventów, ale o to żeby ktoś komu bez różnicy co leci w radiu, jej nie słuchał. Miał na myśli to, że jeśli ktoś już wejdzie na YT i wyszuka hasła Frontliner to jest to w porządku, bo nie jest to przypadkowa osoba, ale równocześnie nie chce żeby ktoś słuchał jego utworów np. siedząc u fryzjera. Więc nie czepiajcie się, że udostępnia swoje tracki na YT i innych miejscach, bo robi to właśnie dla tych, którzy chcą go słuchać. Chyba nie wszyscy zrozumieli o co chodzi.
27-03-2013, 19:57: Kogeki[ USUŃ ]
Ale jemu przecież nie chodziło o ograniczenie słuchania jego muzyki tylko do eventów, ale o to żeby ktoś komu bez różnicy co leci w radiu, jej nie słuchał. Miał na myśli to, że jeśli ktoś już wejdzie na YT i wyszuka hasła Frontliner to jest to w porządku, bo nie jest to przypadkowa osoba, ale równocześnie nie chce żeby ktoś słuchał jego utworów np. siedząc u fryzjera. Więc nie czepiajcie się, że udostępnia swoje tracki na YT i innych miejscach, bo robi to właśnie dla tych, którzy chcą go słuchać. Chyba nie wszyscy zrozumieli o co chodzi.
27-03-2013, 22:00: Artiks[ USUŃ ]
Ale jemu przecież nie chodziło o ograniczenie słuchania jego muzyki tylko do eventów, ale o to żeby ktoś komu bez różnicy co leci w radiu, jej nie słuchał. Miał na myśli to, że jeśli ktoś już wejdzie na YT i wyszuka hasła Frontliner to jest to w porządku, bo nie jest to przypadkowa osoba, ale równocześnie nie chce żeby ktoś słuchał jego utworów np. siedząc u fryzjera. Więc nie czepiajcie się, że udostępnia swoje tracki na YT i innych miejscach, bo robi to właśnie dla tych, którzy chcą go słuchać. Chyba nie wszyscy zrozumieli o co chodzi.
29-03-2013, 19:48: SchizeQ[ USUŃ ]
Kolejny sukces. Brawa panowie.

[img:5cdde5dd12]http://i.pinger.pl/pgr136/c984479b0001c69a51443672[/img:5cdde5dd12]
30-03-2013, 16:35: Regain[ USUŃ ]
Oryginał według mnie lepszy. Szczególnie początek z tego edita.
01-04-2013, 00:50: Xearo[ USUŃ ]
Ej, dobra, dobra. Ja wam nic nie zarzucam. Tak tylko napisałem. O nic nie oskarżam. Taka profilaktyka.
03-04-2013, 20:39: wolfen88[ USUŃ ]
To na razie nie ma tam zbytnio po co jechać. A gdy ogloszą G2H, pewnie nie będzie już biletów.
04-04-2013, 21:40: Artiks[ USUŃ ]
Ja lubię Wasted Penguinz, ale dlatego, że nie oceniam ich jak hard, tylko po prostu mi się podobają ich kawałki. Nie spodziewam się po nich niczego mocnego więc nigdy się nie zawodzę. Traktuję ich tak jak np. jakąś piosenkę usłyszaną w radiu, która mi się spodobała. Dlatego na imprezie się pojawię, pobawię przy czymś mocniejszym podczas supportu, na secie gwiazd posłucham ładnych melodii, a potem poskaczę przy czymś naprawdę mocnym (Over itd).
04-04-2013, 22:07: wolfen88[ USUŃ ]
Ja lubię Wasted Penguinz, ale dlatego, że nie oceniam ich jak hard, tylko po prostu mi się podobają ich kawałki. Nie spodziewam się po nich niczego mocnego więc nigdy się nie zawodzę. Traktuję ich tak jak np. jakąś piosenkę usłyszaną w radiu, która mi się spodobała. Dlatego na imprezie się pojawię, pobawię przy czymś mocniejszym podczas supportu, na secie gwiazd posłucham ładnych melodii, a potem poskaczę przy czymś naprawdę mocnym (Over itd).
04-04-2013, 22:18: SchizeQ[ USUŃ ]
Jakie duże zainteresowanie tematem, w porównaniu z innymi wrzutkami. Widać, że macie wsparcie z forum. Mi również podoba się remol.
06-04-2013, 03:11: hardgrz[ USUŃ ]
[quote:ee7023d252="hardgrz"]wogole jak mozna sie nazwac tatanka nie ogarniam tego hehe[/quote:ee7023d252]

Tatanka to taki drink z Żubrówką. Ale to tylko w Polsce jest taka nazwa. A we Włoszech lub gdzieś indzie, nie wiem co to oznacza. Pewnie tak sobie wymyślił, bo mu się spodobało.

Brak streama to prawie na pewno nie problemy techniczne tylko brak zgody, ale nie obwiniaj za to Tatanki, bo najczęściej to label decyduje czy wyraża zgodę na nagrywanie/transmisję. Kiedyś HHZ się tłumaczył, że to Scantraxx nie wyraził zgody, bo pozwala tylko na transmisję z dużych eventów. Ludzie wtedy go ostro zjechali, bo jeszcze się nie przyzwyczaili do braku transmisji.
06-04-2013, 03:26: netya[ USUŃ ]
[quote:ee7023d252="hardgrz"]wogole jak mozna sie nazwac tatanka nie ogarniam tego hehe[/quote:ee7023d252]

Tatanka to taki drink z Żubrówką. Ale to tylko w Polsce jest taka nazwa. A we Włoszech lub gdzieś indzie, nie wiem co to oznacza. Pewnie tak sobie wymyślił, bo mu się spodobało.

Brak streama to prawie na pewno nie problemy techniczne tylko brak zgody, ale nie obwiniaj za to Tatanki, bo najczęściej to label decyduje czy wyraża zgodę na nagrywanie/transmisję. Kiedyś HHZ się tłumaczył, że to Scantraxx nie wyraził zgody, bo pozwala tylko na transmisję z dużych eventów. Ludzie wtedy go ostro zjechali, bo jeszcze się nie przyzwyczaili do braku transmisji.
06-04-2013, 15:45: Daron37[ USUŃ ]
To, że wydał i mogłeś zagrać, nie znaczy, że bezmyślnie musiałeś to zrobić. Tatanka na pewno nic nie ma do tego, że grali jego tracki, tylko mu nie pasuje, że zrobiono to zaraz przed jego setem. Poza tym to nie jest jakiś zaczynający producent, który dopiero stawia pierwsze kroki i cieszy się z każdego pojedynczego supportu, bo dla niego to standard, więc co to za wytykanie, że Ty byś się cieszył słysząc swój utwór? No, ale już dajcie spokój. Łysy się trochę wkurzył, ale przecież żadna tragedia się nie stała, a wy tak to roztrząsacie. Nie wiem czy w końcu zagrał to o co chodziło, ale nawet gdyby to zrobił w drugiej części seta, ludziom by to raczej nie przeszkadzało. Minęła by już ponad godzina od pierwszego zagrania, poza tym gdy gra to autor, jest zupełnie inaczej, no i jeśli utwór trzyma poziom, co komu szkodzi posłuchać go jeszcze raz przez 3 minuty?
06-04-2013, 17:43: netya[ USUŃ ]
To, że wydał i mogłeś zagrać, nie znaczy, że bezmyślnie musiałeś to zrobić. Tatanka na pewno nic nie ma do tego, że grali jego tracki, tylko mu nie pasuje, że zrobiono to zaraz przed jego setem. Poza tym to nie jest jakiś zaczynający producent, który dopiero stawia pierwsze kroki i cieszy się z każdego pojedynczego supportu, bo dla niego to standard, więc co to za wytykanie, że Ty byś się cieszył słysząc swój utwór? No, ale już dajcie spokój. Łysy się trochę wkurzył, ale przecież żadna tragedia się nie stała, a wy tak to roztrząsacie. Nie wiem czy w końcu zagrał to o co chodziło, ale nawet gdyby to zrobił w drugiej części seta, ludziom by to raczej nie przeszkadzało. Minęła by już ponad godzina od pierwszego zagrania, poza tym gdy gra to autor, jest zupełnie inaczej, no i jeśli utwór trzyma poziom, co komu szkodzi posłuchać go jeszcze raz przez 3 minuty?
06-04-2013, 18:39: Artiks[ USUŃ ]
[quote:fb85cff482="hardgrz"]nie wypowiadalem sie na temat jego tworczosci tylko o jego pseudo bo mnie rozsmieszylo strasznie wczoraj...

[size=9:fb85cff482][ [i:fb85cff482][b:fb85cff482]Dodano[/b:fb85cff482]: 06-04-2013, 15:37[/i:fb85cff482] ][/size:fb85cff482]
i to tyle a widze ze wiekszosc z was ma z tym problem[/quote:fb85cff482]

Pierwszy raz usłyszałeś wczoraj o Tatance? To o czym wy dyskutujecie?
07-04-2013, 00:35: qubik[ USUŃ ]
Stream ruszył kilka minut temu. Dla zainteresowanych podaję timetable transmisji.
Acti & Geck-E 21:30 - 23:00
Frontliner 23:00 - 00:00
Scope DJ 00:00 - 01:00
Zatox 01:00 - 01:45
Submotion 01:45 - 02:15
E-Force 02:15 - 03:15
High Voltage 03:15 - 03:45
Crypsis 03:45 - 04:45
Adaro & B-front 04:45 - 06:15
Thera 06:15 - 07:00

http://radio.q-dance.com/http://radio.q-dance.com/
07-04-2013, 18:08: RokiCor[ USUŃ ]
I twoja trasa koncertowa jest skończona
Więc teraz to nie ma znaczenia
że czas leci
robiąc tik tak
Bo oni kochają dźwięk
Ale ludzie cię otaczają
mówiąc, że się sprzedałeś
bo sprzedałeś milion kopii

Gdzieś poza tymi niezapomnianymi dniami
możemy coś znaleźć w sobie żeby przeżyć nasze życia jeszcze raz
Jesteś zaginiony w czasie, tworząc swoją tragedię
ale twoje marzenia i kłamstwa
(nigdy nie wypełnią pustki we mnie)

Ścigający[x2]

Uciekając przed policją
Nie mogłem być zatrzymany
Bo skakałem nad wielkimi przepaściami między blokami
Teraz przed nagraniem
kaptur był moim zbawieniem
Ale teraz robię melodie, które cię skłócą z sąsiadami

Więc teraz to nie ma znaczenia
że czas leci
robiąc tik tak
Bo oni kochają dźwięk
Ale ludzie cię otaczają
mówiąc, że się sprzedałeś
bo sprzedałeś milion kopii
I twoja trasa koncertowa jest skończona

Skończona [x2]


Ciężko się to tłumaczy żeby zachować ogólny sens. Mam nadzieję, że może być.
12-04-2013, 06:35: BD.Lukash[ USUŃ ]
Dobry secik to i plus postawiony. Mam nadzieję, że będzie ich więcej.
13-04-2013, 17:37: Regain[ USUŃ ]
Teraz tak sobie ponownie odsłuchuję i mam wrażenie, że zbytnio przekombinowałeś z melodią,bo od 2:23 brzmi to trochę tak jakby się nie zgrywało. Oczywiście wiem, że to specjalnie, ale ktoś inny może pomyśleć, że to amatorka.
13-04-2013, 17:37: Regain[ USUŃ ]
Mi nie chodzi o to, że nie brzmi jak HS, bo ja nie wymagam żeby wszystko tak brzmiało. Też lubię coś oryginalnego, ale w tym wypadku chyba nie tędy droga. Przynajmniej według mnie więc zbytnio się tym nie kieruj.
14-04-2013, 10:50: BD.Lukash[ USUŃ ]
Szczególnie mi się podoba intro, ale całość jest na plus.
14-04-2013, 17:26: Regain[ USUŃ ]
Tzn z melodią wszystko w porządku tylko ten kick się specjalnie nie zgrywa.
Ale i tak wszystko w porządku. Z każdym przesłuchaniem podoba mi się bardziej, więc ogólnie kawał dobrej roboty.
16-04-2013, 18:46: BD.Lukash[ USUŃ ]
Fajny klimat. Dobra robota.
19-04-2013, 22:15: Kogeki[ USUŃ ]
O kurcze. Niech sobie robi te hity radia, ale niech nikt nie nazywa tego prawdziwym hardstylem tylko po imieniu - popem.
23-04-2013, 21:26: wolfen88[ USUŃ ]
Nie zgodzę się, że gówno jak Wasted Penguinz. Miewają dobre produkcje. Tym razem nie odpuszczę.
24-04-2013, 17:53: flahu[ USUŃ ]
Mam nadzieję, że to odwołają, bo straszna będzie kompromitacja. Jeszcze kolegom z branży nagada co to mu Polacy zrobili.

Swoją drogą ten klub Galeon musi być naprawdę na wysokim poziomie skoro goszczą tam takie gwiazdy jak Pani Basia.
24-04-2013, 23:55: Darkfrog[ USUŃ ]
Mam nadzieję, że to odwołają, bo straszna będzie kompromitacja. Jeszcze kolegom z branży nagada co to mu Polacy zrobili.

Swoją drogą ten klub Galeon musi być naprawdę na wysokim poziomie skoro goszczą tam takie gwiazdy jak Pani Basia.
25-04-2013, 01:48: vulcan[ USUŃ ]
Mam nadzieję, że to odwołają, bo straszna będzie kompromitacja. Jeszcze kolegom z branży nagada co to mu Polacy zrobili.

Swoją drogą ten klub Galeon musi być naprawdę na wysokim poziomie skoro goszczą tam takie gwiazdy jak Pani Basia.
25-04-2013, 21:25: wolfen88[ USUŃ ]
No właśnie się zastanawiałem czy Q-dance oddało im prawa do grafiki, bo sesje do Qapitala przecież zrobiło Q-dance, a nie PP.
Ja jeśli chodzi o tą imprezę to narzekam tylko na termin - za odległy.
Nie ma co gadać o gustach. Na pewno są tacy, którzy bardzo się cieszą, że Psyko Punkz zawitają w Polsce. Dobrze, że ściągają nowe gwiazdy.
25-04-2013, 21:37: wolfen88[ USUŃ ]
Mam nadzieję, że to odwołają, bo straszna będzie kompromitacja. Jeszcze kolegom z branży nagada co to mu Polacy zrobili.

Swoją drogą ten klub Galeon musi być naprawdę na wysokim poziomie skoro goszczą tam takie gwiazdy jak Pani Basia.
25-04-2013, 21:50: wolfen88[ USUŃ ]
W porównaniu do innych trailerów Q-dance, to lipa. A sama impreza pewnie będzie dobra jak co roku.
28-04-2013, 15:34: BEBE[ USUŃ ]
Według mnie może trochę za bardzo pierdzi.
Poza tym to zmienianie wysokości niekoniecznie dobrze zabrzmi. Zależy od reszty utworu. W czym go wykręciłeś?
29-04-2013, 12:10: UbeX[ USUŃ ]
A mi się to zupełnie nie podoba. Wokal też.

Nie należy mylić Ellie Goulding z Ellie, która śpiewała w m.in G4H - Sorrow, czy Frontliner - Lose the style. Ta od hardów jest tutaj.
29-04-2013, 17:07: Norek[ USUŃ ]
Ujdzie w tłumie. Niczym się nie wyróżnia.
29-04-2013, 21:02: Xahon[ USUŃ ]
Fajna tl. Dobrze się słucha.
30-04-2013, 21:40: Kogeki[ USUŃ ]
Wczoraj po imprezie przeleciałem fajną babkę i wiecie co? Chyba jej się strasznie podobało. Opowiada o tym wszystkim! Koleżankom, rodzinie, policji...

Archeologom udało się całkowicie odszyfrować napis na płytach darowanych Mojżeszowi. Okazało się, że przykazanie było tylko jedno:
"Nie z czasownikami pisze się osobno. Na przykład: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, itd."
30-04-2013, 22:42: Daron37[ USUŃ ]
Zaraz wpadnie Daron, ochrzani o schodzenie z tematu, rozda warny i założy w offtopie temat "Gdzie spać po Energy".
01-05-2013, 02:42: flahu[ USUŃ ]
Zaraz wpadnie Daron, ochrzani o schodzenie z tematu, rozda warny i założy w offtopie temat "Gdzie spać po Energy".
01-05-2013, 08:35: SchizeQ[ USUŃ ]
Widzę, że MC odrobił pracę domową.
02-05-2013, 17:56: SchizeQ[ USUŃ ]
Holendrzy was reklamują na YT. Chyba im się podobało, sądząc po filmikach.
Czekam na wasze collaby i oficjalne remiksy. No i zapowiedziane video.
Gadali do was po holendersku, bo większość tam grających była z Holandii. Nic dziwnego, że kelner też na początku myślał, że zrozumiecie. A burger to nawet po polsku się mówi, więc pewnie mówił w pełni po holendersku tylko w ich języku też są zapożyczenia z angielskiego.
03-05-2013, 17:49: SchizeQ[ USUŃ ]
Chyba trochę kombinujecie, bo wcześniej mówiliście, że wasz set na BTB nie był nagrywany.
A utwór dobry.
03-05-2013, 19:55: HardStylerz224[ USUŃ ]
Kocham wiosnę!
Od rana córki sąsiadów biegają topless po ogrodzie.
Zaraz będzie jeszcze lepiej, bo ich ojciec kończy dmuchać im brodzik.
03-05-2013, 22:02: Kogeki[ USUŃ ]
Kocham wiosnę!
Od rana córki sąsiadów biegają topless po ogrodzie.
Zaraz będzie jeszcze lepiej, bo ich ojciec kończy dmuchać im brodzik.
04-05-2013, 04:12: Artiks[ USUŃ ]
No ile tego wokalu?
Gówno.
04-05-2013, 09:08: Xearo[ USUŃ ]
No rip z imprezy to coś coś co zostało nagrane podczas tej imprezy i ewentualnie wycięte z seta granego w czasie jej trwania.
Sam re work to nic złego, ale skoro już i tak wycinacie kawałek, który macie w fullu na kompie to powinien on się nazywać editem lub po prostu previewem. Rozumiem o co wam chodziło i w sumie nie ma to znaczenia więc nie traktujcie tego jako atak z mojej strony. Tak tylko sobie czepiam się szczegółów.
05-05-2013, 20:23: The Timbrer[ USUŃ ]
Nawet mi się podoba, ale jeśli to jest main to trochę za ubogi. Jeśli intro/outro to w porządku.
09-05-2013, 15:54: ResQ[ USUŃ ]
Bardzo fajny set.
10-05-2013, 17:19: Artiks[ USUŃ ]
Już nie wiem czy ktoś sobie robi jaja czy nie.
No, ale nie chciałem się wypowiadać, bo każdy ma swój gust.
11-05-2013, 00:00: AntekQ[ USUŃ ]
Z chęcią obejrzę gdy już się ukaże. Otwarcie przekozackie.
11-05-2013, 00:52: wolfen88[ USUŃ ]
Z chęcią obejrzę gdy już się ukaże. Otwarcie przekozackie.
12-05-2013, 01:04: wolfen88[ USUŃ ]
Brennan wczoraj wrzucił swojego seta z Adaro.
Reszty nadal nie ma i pewnie nie będzie.



Tracklista:

01. Brennan Heart - F.I.F.O
02. Digital Punk & Adaro - Everyday
03. ZazaFront - Dikke Vette Bassplaat
04. Ellie Goulding & Living Phantoms – Hanging On (Digital Punk Bootleg)
05. Brennan Heart - ID
06. Artic - Fuck the Fake Shit (Adaro Remix)
07. Code Black - R.E.V.O.L.U.T.I.O.N
08. B-Front - Undiscovered
09. The R3belz - Gun & Run
10. Crypsis - You Know
11. Brennan Heart - Running Late (Brennan Heart & Code Black MF Earthquake Rawmix)
12. B-Front & Adaro - Worth Fighting For
13. Jack Overdose - Octavius Augustus (Zany Remix)
14. Gunz For Hire - Sorrow
15. Zatox & Brennan Heart - Fight For Resistance
16. E-Force & X-Pander - Liberty
17. Gunz For Hire - Kings Of The Underground
18. Chain Reaction - Like A Boss
19. The R3belz - Pattern 2
20. Zany & The Beholder - Do You Want Heavy
21. Crypsis - Strike
12-05-2013, 13:31: BD.Lukash[ USUŃ ]
Teraz już wiem o co chodzi, bo napisałeś jak człowiek.
14-05-2013, 19:46: SchizeQ[ USUŃ ]
[quote:83f059d9d5="Regain"]Pięknie :heart: Supeeer to zrobione jest! ;DD
Tylko nie "chłopacy" tylko "chłopaki" albo "chłopcy" :D [/quote:83f059d9d5]
Nie czepiaj się. On po prostu korzysta z całej gamy języka polskiego. Oczywiście żartuję, więc jeszcze nie zwołujcie kolegów do wspólnego hejtowania.


Odcinek fajny i liczę, że będziecie to kontynuować.
Tylko chyba nie ma sensu pisać, że to pierwszy odcinek pierwszego sezonu, bo raczej przecież nie będziecie tego dzielić na sezony. Wystarczy numeracja odcinków.
Domyślam się, że kolejne części będą trochę krótsze, bo ten taki organizacyjny. 40 min to nieco przesada, chociaż ilość informacji mi nie przeszkadza. Po prostu można mówić nieco zwięźlej.
A gdy zabraknie dobrego aparatu, to samo audio może być, bo i tak tego filmiku się słucha, a nie ogląda. Nie ma zbytnio czego oglądać.

Podpadliście Energy. Już "Konsekrejszyn" nie wystąpi na raw-imprezie. ;P

W filmiku mówisz, że czasem świadomie nie dbasz o poprawną wymowę, a w komentarzach i tak ludzie Cię poprawiają.

A BRK3 czyta się jak "Break free".
14-05-2013, 21:35: SchizeQ[ USUŃ ]
No teraz to zniszczyłeś mi dzieciństwo.
15-05-2013, 21:46: wolfen88[ USUŃ ]
Ja używam wtyczki do Firefox'a, która dodaję opcję downloadu do wszystkiego na Soundcloudzie, dlatego czasem nie wiem czy to dzięki niej mogę pobrać czy po prostu uploader na to pozwala, bo niektóre pliki można normalnie pobierać.
Ten set jest też na lsdb gdzie znajduje się link do Zippyshare
15-05-2013, 23:38: wolfen88[ USUŃ ]
Ja zawsze chętny do pomocy. Jak na Ran-dim zobaczyłem, że coś Ci wypadło i szukałeś tego wśród konfetti to chciałem przeskakiwać przez barierkę ruszając z pomocą. :)

A żeby nie offtopować to wrzucę aftermovie. Powinno być w filmach z imprez, ale jest on już trochę stary więc szkoda zaśmiecać tamto forum. Ktoś podesłał link tylko w ramach previewa remixu Gangsters don't dance, ale jako aftermovie, nie było uploadowane.


Link
16-05-2013, 06:49: bartusieks[ USUŃ ]
Ej, dobre. Zaskoczyłeś mnie. Lead też w porządku i jakiś luźny wakacyjny track można z niego sklecić.
Sam nie wiem co w kicku by można jeszcze poprawić. Jak dla mnie brzmi naprawdę nieźle.
Z resztą po komentarzach na Soundcloudzie widać, że innym też podchodzi.
18-05-2013, 18:29: Norek[ USUŃ ]
Aż dziwne, że nie ma tu żadnej informacji na ten temat.

15.06.2013 w Holenderskim Valburgu odbędzie się Hardshore - Hardstyle beach festival.
Więcej info o festiwalu i line-up można znaleźć na stronie Hardshore.nl.
Organizatorzy z tej okazji, ogłaszają konkurs dla dj'ów. Zwycięzca dołączy do line-upu i będzie mógł zagrać pierwszego seta na głównej scenie.
Cała informacja dotycząca konkursu znajduje się Tutaj. Niestety jest ona napisana tylko po holendersku, ale z pomocą przychodzi translator. Polecam przetłumaczyć w nim tekst na angielski, bo jest bardziej czytelny niż przy tłumaczeniu na polski.
Żeby było łatwiej, w skrócie opisze ogólne założenia, które zrozumiałem z powyższej informacji.

Aby wziąć udział w konkursie należy nagrać 30 minutowego seta używając do tego playerów, wrzucić na Soundcloud pod nazwą "Hard Shore DJ Contest mix" i podesłać link do seta na maila patrick@mbfh.nl. Termin zgłaszania upływa 27.05 o godzinie 9.00.
W mailu należy umieścić również takie informacje:

Imię i nazwisko
Pseudonim artystyczny
Czy jesteś rezydentem, jak tak to gdzie
Link do oficjalnej strony
Profil na PartyFlock
Profil na FB

29.05.2013 zostanie ogłoszona nominowana dziesiątka najlepszych setów. Informacja o tym zostanie umieszczona na fb organizatorów, ale również poprzez prywatną wiadomość dla wybranych. Zwycięzca konkursu zostanie wyłoniony poprzez głosowanie na fb Hardshore. Oddawać głosy będzie można od 29.05 do godziny 9.00 dnia 12.06.2013. Wyniki zostaną ogłoszone 12.06.2013 poprzez facebooka.

Wygląda to trochę tak jakby konkurs był głównie kierowany do holendrów, ale nie pojawia się nigdzie informacja na ten temat więc można próbować. Wiadomo, że Polacy w internetowych głosowaniach są niezwyciężeni, a nasi forumowi producenci już nie raz pokazali na co ich stać, więc warto by spróbować swoich sił. Może uda się powtórzyć ostatnie sukcesy Beat destroyers i Coarsection.
18-05-2013, 18:59: BEBE[ USUŃ ]
House od nich i to w dodatku słaby.
Nieźle się muszą nudzić.
21-05-2013, 09:50: Artiks[ USUŃ ]
Lukash się raczej wypowiedział na temat filmiku z tytułu tematu, a nie tego z Adaro.
Innej opcji nie widzę.
21-05-2013, 11:57: BD.Lukash[ USUŃ ]
Lukash się raczej wypowiedział na temat filmiku z tytułu tematu, a nie tego z Adaro.
Innej opcji nie widzę.
21-05-2013, 23:01: wolfen88[ USUŃ ]

Link
21-05-2013, 23:15: wolfen88[ USUŃ ]
Dla tych, których nie było, tutaj link do seta z imprezy od 19.55 do 4.00 rano.

Part 1
Part 2
Part 3
23-05-2013, 01:12: SoTeS[ USUŃ ]
Trzeba się namęczyć żeby oddać głos. Ale dałem radę.
No i rzeczywiście jesteście dalej niż na drugiej stronie.
23-05-2013, 06:42: SchizeQ[ USUŃ ]
Trzeba się namęczyć żeby oddać głos. Ale dałem radę.
No i rzeczywiście jesteście dalej niż na drugiej stronie.
23-05-2013, 19:12: SchizeQ[ USUŃ ]
[quote:80064d9fae="SoTeS"]Za głosowane :) [/quote:80064d9fae]

I za wygraną w konkursie.

[img:80064d9fae]http://twistermad.blog.student.pl/files/2012/01/beer_toast-912.jpg[/img:80064d9fae]
31-05-2013, 21:52: BD.Lukash[ USUŃ ]
Już nie przesadzajmy. Qapital miał bardzo dobry anthem. Ostatnio też hymn Beat the bridge mi się spodobał z tych lżejszych klimatów. Ale oprócz tego faktycznie sobie nic więcej nie przypominam.
01-06-2013, 18:00: SoTeS[ USUŃ ]
No właśnie hymn, jeśli się o nim pomyśli jak o wspomnieniach z danej imprezy, tym co się przeżyło lub po prostu skojarzy ze wszystkimi doświadczeniami wakacji, staje się czymś zupełnie innym. Jeśli ktoś planuje wyjazd na D.1 to słucha tego niecierpliwiąc się kiedy to wreszcie nadejdzie. A po imprezie powala mu jeszcze raz wyzwolić emocje, których doświadczał słysząc dźwięki anthemu podczas endshow, które pewnie będzie wyglądać niesamowicie.
Poza tym teksty w tego typu hymnach są często bardzo wyniosłe i pozwalają wyzwolić uczucia. Ja osobiście uwielbiam gdy doświadczam czegoś przez muzykę. I dlatego nie słucham konkretnych stylów, a właśnie utwory, które wywołują u mnie jakąś reakcję. Które można do czegoś przyrównać, w jakiś sposób je ze sobą utożsamić.
Wytwór Brennana nie bardzo mi się podoba i tego nic nie zmieni, ale gdybym był na Defqonie to pewnie bym szalał nawet do Helios.
02-06-2013, 04:32: Artiks[ USUŃ ]
Po "sukcesie" poprzedniej produkcji jeszcze nie zmądrzał?
I skąd on bierze te teledyski?
Już nie wiem, który to większa profanacja.
02-06-2013, 06:54: SchizeQ[ USUŃ ]
Jaka miła niespodzianka. Ten odcinek mnie zainteresował i się na pewno nie dłużył. Najlepszy ze wszystkich.
Dowiedziałem się paru rzeczy + aktualności o których nie wiedziałem. Fajnie, że solidnie do tego podchodzisz i robisz odcinki regularnie, tak jak mówiłeś. Przyczepię się tylko do tego, że podczas mówienia o BB, weszło intro w środku zdania i po nim dopiero dokończyłeś. Animacje lepiej żeby były przerywnikami między konkretnymi tematami. Jak reklamujesz HF.

Tak sobie myślę, że obecnie chyba ciężko zrobić od początku do końca własny kick, który potem nie okazałby się podobny do jakiegoś już istniejącego.

Skoro ten odcinek pojawił się wcześniej niż powinien, to może w chwili wolnego udałoby Ci się nagrać ten tematyczny o historii hs, o którym wspominałeś?

I tak w ogóle to dlaczego sam nagrywasz filmy? Termal w ogóle nie będzie się udzielał?
02-06-2013, 16:30: SoTeS[ USUŃ ]
[quote:80064d9fae="SoTeS"]Za głosowane :) [/quote:80064d9fae]

I za wygraną w konkursie.

[img:80064d9fae]http://twistermad.blog.student.pl/files/2012/01/beer_toast-912.jpg[/img:80064d9fae]
03-06-2013, 13:22: SchizeQ[ USUŃ ]
[quote:c4a67c9574="Overbizz"][quote:c4a67c9574="lamborghini17"]
Dziwne, że tym razem to nie Overbizz donosi.[/quote:c4a67c9574]Nie mam czasu by siedzieć 24 godziny na dobę przy kompie by dać szybciutko informację o imprezie. :P [/quote:c4a67c9574]

Chodzi raczej o to, że nie szybko wstawiasz informacje z fb, ale jako jeden z głównych zainteresowanych, wiesz wcześniej o imprezie i możesz wcześniej rzucić info od zwykłych userów.

Po Ran-dim myślałem, że Coarsection będą brani na mocniejsze imprezy, ale chyba jednak po prostu ktoś był niedysponowany i musieli zatkać dziurę w tt.
03-06-2013, 22:19: RokiCor[ USUŃ ]
[quote:f958d5f06a][center:f958d5f06a][size=18:f958d5f06a] Gunz for hire [/size:f958d5f06a][/center:f958d5f06a]

[center:f958d5f06a][img:f958d5f06a]http://i1210.photobucket.com/albums/cc418/edmtunes/gunz_for_hire_by_dokodemo_nl-d48q01a_zps91c09611.jpg~original[/img:f958d5f06a][/center:f958d5f06a][/quote:f958d5f06a]

[quote:f958d5f06a][b:f958d5f06a]
INFO: [/b:f958d5f06a]

Imię i Nazwisko - Randy Wieland (Ran-d) & Thijs Ploegmakers (Adaro)
Skąd - Holandia
Data urodzenia - 18.05.1981 (Ran-d), bd (Adaro)
Aka - Ran-D & Adaro
Style - Raw
Facebook - www.facebook.com/GunzForHire
Twitter - www.twitter.com/GunzForHire
Sety - http://lsdb.eu/search.htm...nz+for+hire&s=y [/quote:f958d5f06a]


[quote:f958d5f06a][b:f958d5f06a]
BIOGRAFIA:[/b:f958d5f06a]
Gunz for hire to duet powstały na początku 2011 roku. W jego skład wchodzi Ran-d i Adaro. Ci dwaj panowie współpracowali ze sobą już wcześniej, ale postanowili utworzyć oficjalną formację, która miała inaugurację na Decibel Festival 2011. W połączeniu ze sobą, tworzą mroczniejszy i mocniejszy raw, niż pod swoimi samodzielnymi aliasami. Bardzo szybko osiągnęli sukces.
Jako Gunz for hire występują w nieodzownych maskach i garniturach tworząc klimat swoim występom i nadając sobie niepowtarzalny charakter. Zabieg marketingowy się udał, bo dzięki swojemu imidżowi oraz dopracowanym utworom, przyciągają wielu fanów, którzy często na imprezach naśladują ich przebranie. Niestety G4H występuje dość rzadko oraz krótko (co jest spowodowane graniem live), ale zawsze przyciąga tłumy. Obecnie swoje utwory panowie wydają w Scantraxx recordz/A2 Records. Wokalnie w duecie udziela się Randy Wielen, którego głos pod szyldem G4H nabiera agresywności i dynamiki.
W 2012 roku artyści wrzucili do internetu film, który przez wielu został zrozumiany jako oświadczenie o rozpadzie tej formacji. Rzekomo ostatni występ miał nastąpić na festiwalu Defqon.1. Szybko jednak okazało się, że to wcale nie oznacza końca istnienia duetu, a jedynie rozszerzenie jego działalności poza Holandię.

Grali na takich festiwalach jak:
Qlimax, Defqon.1, Intents festival, Hard bass, Bass control, Bassleader.
18.05.2013 w Tilburgu odbyła się autorska impreza G4H pod nazwą The Massacre nawiązująca do trasy koncertowej pod takim samym tytułem.

Wywiad z G4H


[i:f958d5f06a]źródło: www.facebook.com/GunzForHire/info [/i:f958d5f06a]
[/quote:f958d5f06a]

[quote:f958d5f06a]
[b:f958d5f06a]PRZYKŁADOWE UTWORY:[/b:f958d5f06a]
Gunz for hire - Evolution complete

Gunz For Hire - Gangsters don't dance

Gunz For Hire - Put It On

Gunz for hire - Kings of the underground

Gunz for hire - Bolivia

Gunz for hire ft. Ellie - Sorrow [/quote:f958d5f06a]
05-06-2013, 12:50: Antek[ USUŃ ]
Po "sukcesie" poprzedniej produkcji jeszcze nie zmądrzał?
I skąd on bierze te teledyski?
Już nie wiem, który to większa profanacja.
06-06-2013, 23:36: UbeX[ USUŃ ]

Link


Fajnie się naśmiewają z obecnych dj'i. Jeśli ktoś wie ogólnie co się dzieje w bardziej komercyjnych gatunkach to zrozumie o co chodzi.
09-06-2013, 22:16: Ajsmen4[ USUŃ ]
Dziwny ten teledysk. Najpierw widzi, że gangsterzy do niej przyszli, więc zamiast uciekać idzie do kuchni napić się wody.
A pod koniec, ujęcia na kran, książki i meble. Trochę bez sensu.
Ale ogólnie dobra inicjatywa. W necie jest taka długa wersja? Jeśli nie to ciekawe skąd ją wzięli.
Poza tym G4H pracują nad nowym teledyskiem. Nie wiem czy do Massacre, ale coś jest na rzeczy.
11-06-2013, 01:09: wolfen88[ USUŃ ]
No już nic nie mówię.
To trochę dziwnie skoro nazywają imprezę hardstyle night, a przez większość nocy jest grane co innego. No, ale skoro dobrze się bawiliście to mimo wszystko nie jest źle.
13-06-2013, 21:25: Artiks[ USUŃ ]
Nie bardzo mi to przypadło do gustu.
Za nudne. Niewiele się dzieje.
21-06-2013, 21:07: Firsteffect[ USUŃ ]
Szukałem trochę, ale nic nie znalazłem.
A tak z ciekawości to dlaczego tak Ci zależy na tym modelu?
21-06-2013, 23:51: Ajsmen4[ USUŃ ]
Teledyski to HHZ go uczył robić.

Studio: Jest
Rozmowa z kimś: Jest
Szpanowanie furą: Jest
Event: Jest
21-06-2013, 23:54: UbeX[ USUŃ ]

Link


Soundcloud z opcją downloadu:


Tracklista:

01. Intro
02. Ran-D - I Need You
03. D-Block & S-Te-Fan - Takin' Off
04. TNT - Contrast
05. Phrantic - In the Mix
06. Shockerz - Total Domination
07. Alpha² & Noisecontrollers - Craving for the Beat (Official Decibel 2013 Anthem)
08. Audiofreq - Welcome to the Future
09. Brennan Heart & Zatox - Fight the Resistance
10. Kronos - Kaboom
11. Zany - Causing Hysteria
12. Atmozfears - Lost
13. Radical Redemption - Condemned
14. Digital Punk & Chris One - The Virus Spreads (Chris One 2013 edit)
15. Atmozfears - Destroy
16. Frequencerz - Rockstar
17. Radical Redemption - The Resurrected Soul
18. The R3belz - Reactivating the Bionicle
19. Endymion & Frequencerz ft. DV8 Rocks - Caught in the Fire
20. Angerfist - From the Blackness

W porównaniu z poprzednimi częściami, ta wydaje się lżejsza od pozostałych. Ale tracki i tak dobre.
22-06-2013, 04:00: netya[ USUŃ ]
[img:8385dff70a]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/260382_472424422835968_148440544_n.jpg[/img:8385dff70a]

Fajne tło do zdjęcia.

[size=9:8385dff70a][ [i:8385dff70a][b:8385dff70a]Dodano[/b:8385dff70a]: 22-06-2013, 01:02[/i:8385dff70a] ][/size:8385dff70a]
[img:8385dff70a]http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/06/aa584522e48db4748988e4ced6cb5f79_original.jpg?1371638140[/img:8385dff70a]
22-06-2013, 16:03: Subnoize[ USUŃ ]
Nie ma transmisji z poszczególnych scen. Niestety jesteś skazany na radio, które skacze po scenach.
23-06-2013, 14:59: Xearo[ USUŃ ]

Link


Soundcloud z opcją downloadu:


Tracklista:

01. Intro
02. Ran-D - I Need You
03. D-Block & S-Te-Fan - Takin' Off
04. TNT - Contrast
05. Phrantic - In the Mix
06. Shockerz - Total Domination
07. Alpha² & Noisecontrollers - Craving for the Beat (Official Decibel 2013 Anthem)
08. Audiofreq - Welcome to the Future
09. Brennan Heart & Zatox - Fight the Resistance
10. Kronos - Kaboom
11. Zany - Causing Hysteria
12. Atmozfears - Lost
13. Radical Redemption - Condemned
14. Digital Punk & Chris One - The Virus Spreads (Chris One 2013 edit)
15. Atmozfears - Destroy
16. Frequencerz - Rockstar
17. Radical Redemption - The Resurrected Soul
18. The R3belz - Reactivating the Bionicle
19. Endymion & Frequencerz ft. DV8 Rocks - Caught in the Fire
20. Angerfist - From the Blackness

W porównaniu z poprzednimi częściami, ta wydaje się lżejsza od pozostałych. Ale tracki i tak dobre.
23-06-2013, 18:47: Antek[ USUŃ ]
Teledyski to HHZ go uczył robić.

Studio: Jest
Rozmowa z kimś: Jest
Szpanowanie furą: Jest
Event: Jest
23-06-2013, 21:30: Kogeki[ USUŃ ]
[quote:99c7f32a4c]HardStylerz224: wgl o co ja sie z tym winem pytam jak ja wina nie lubie
HardStylerz224: ale amarena faktycznie wchodzi
HardStylerz224: tak od biedy
netya: amarena ble
HardStylerz224: XXL mi nie wchodzi
Daron37: no to poproś o mniejsze dildo to może wejdzie
Daron37: albo nie wiem, jakimś masłem posmaruj
Daron37: nie znam się na tym, ale myśle że może pomóć
HardStylerz224: :lol: [/quote:99c7f32a4c]
23-06-2013, 21:52: SoTeS[ USUŃ ]
[quote:4d6feb6a8a][center:4d6feb6a8a][size=18:4d6feb6a8a] Adaro [/size:4d6feb6a8a][/center:4d6feb6a8a]

[center:4d6feb6a8a][img:4d6feb6a8a]https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQf5JvtvAgb7e5-3Q1TLA_0miSjMRmO99KpgI_J_DAxELN-VLb8RA[/img:4d6feb6a8a][/center:4d6feb6a8a][/quote:4d6feb6a8a]

[quote:4d6feb6a8a][b:4d6feb6a8a]
INFO: [/b:4d6feb6a8a]

Imię i Nazwisko - Thijs Ploegmakers
Skąd - Wioska na południu Holandii
Aka - 1/2 Gunz for hire
Style - Raw hardstyle
www - Djadaro.com
Facebook - Facebook.com/djadaro
Twitter - Twitter.com/djAdaro
Sety - LSDB[/quote:4d6feb6a8a]


[quote:4d6feb6a8a][b:4d6feb6a8a]
BIOGRAFIA:[/b:4d6feb6a8a]

Na początku poruszał się w kilku gatunkach muzycznych szukając własnego stylu. Kiedy usłyszał Thunderball - Bonzai channel one w 1993 roku, był oczarowany. Poczuł coś czego nigdy nie doświadczył i natychmiast zakochał się w mocniejszych dźwiękach. Zaczął zgłębiać swoją wiedzę o tego rodzaju muzyce, chodzić do klubów i na eventy oraz kolekcjonować vinyle. Szybko poczuł potrzebę stworzenia czegoś własnego, więc około 2000 roku zaczął produkować elektroniczną muzykę.

W 2008 roku za sprawą swojego przyjaciela - Ran-d'iego, zaczął tworzyć hardstyle. Owocem współpracy okazał się utwór Ran-d vs. Adaro - My name is hardstyle wydany na początku 2009 w A2 records. Dzięki dalszej współpracy tych dwóch producentów, Adaro zyskał popularność i w tym samym roku, w którym został wydany ich pierwszy wspólny track, zagrał na festiwalu Q-Base.
Ran-D & Adaro - Under attack został jednym z najpopularniejszych hardstyle'owych utworów 2010-ego roku
zajmując 2 miejsce w Hardtraxx Top of 2010. Kolejne produkcje takie jak:
Struggle for existence czy In for the kill (Bootleg) zostały bardzo dobrze przyjęte przez innych producentów i często supportowane.

Pierwszym solowym trackiem wydanym przez Adaro był "The Haunter of the Dark", potem
“Hit you with that Bang Shit” i “No Time to Sleep”. Z tego dwa pierwsze zostały wydane w albumie A2 records "Unleashed". Dzięki wciąż rosnącej popularności, Adaro został stałym bywalcem wielkich festiwali jak Defqon.1, The Qontinent, Dreamfields i Qlimax.

W wakacje 2011 Ran-D i Adaro stworzyli nową kolaborację pod nazwą Gunz for Hire. Zrobili wielkie wrażenie na publiczności Decibel Outdoor dla której dali pierwszy występ i dzięki temu droga do dalszej kariery stała otworem. Więcej informacji o G4H znajduje się tutaj


[i:4d6feb6a8a]źródło: Scantraxx.com [/i:4d6feb6a8a]
[/quote:4d6feb6a8a]

[quote:4d6feb6a8a]
[b:4d6feb6a8a]PRZYKŁADOWE UTWORY:[/b:4d6feb6a8a]

Adaro - The haunter of the dark

Adaro - Hit you with that Bang shit

Adaro & Digital Punk - Natural born killers

Adaro - The italian tribute

Adaro ft. Mc Renegade - The house of wax

Artic - F#ck this fake shit (Adaro remix) [/quote:4d6feb6a8a]
23-06-2013, 22:39: Luvi84[ USUŃ ]
[quote:4d6feb6a8a][center:4d6feb6a8a][size=18:4d6feb6a8a] Adaro [/size:4d6feb6a8a][/center:4d6feb6a8a]

[center:4d6feb6a8a][img:4d6feb6a8a]https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQf5JvtvAgb7e5-3Q1TLA_0miSjMRmO99KpgI_J_DAxELN-VLb8RA[/img:4d6feb6a8a][/center:4d6feb6a8a][/quote:4d6feb6a8a]

[quote:4d6feb6a8a][b:4d6feb6a8a]
INFO: [/b:4d6feb6a8a]

Imię i Nazwisko - Thijs Ploegmakers
Skąd - Wioska na południu Holandii
Aka - 1/2 Gunz for hire
Style - Raw hardstyle
www - Djadaro.com
Facebook - Facebook.com/djadaro
Twitter - Twitter.com/djAdaro
Sety - LSDB[/quote:4d6feb6a8a]


[quote:4d6feb6a8a][b:4d6feb6a8a]
BIOGRAFIA:[/b:4d6feb6a8a]

Na początku poruszał się w kilku gatunkach muzycznych szukając własnego stylu. Kiedy usłyszał Thunderball - Bonzai channel one w 1993 roku, był oczarowany. Poczuł coś czego nigdy nie doświadczył i natychmiast zakochał się w mocniejszych dźwiękach. Zaczął zgłębiać swoją wiedzę o tego rodzaju muzyce, chodzić do klubów i na eventy oraz kolekcjonować vinyle. Szybko poczuł potrzebę stworzenia czegoś własnego, więc około 2000 roku zaczął produkować elektroniczną muzykę.

W 2008 roku za sprawą swojego przyjaciela - Ran-d'iego, zaczął tworzyć hardstyle. Owocem współpracy okazał się utwór Ran-d vs. Adaro - My name is hardstyle wydany na początku 2009 w A2 records. Dzięki dalszej współpracy tych dwóch producentów, Adaro zyskał popularność i w tym samym roku, w którym został wydany ich pierwszy wspólny track, zagrał na festiwalu Q-Base.
Ran-D & Adaro - Under attack został jednym z najpopularniejszych hardstyle'owych utworów 2010-ego roku
zajmując 2 miejsce w Hardtraxx Top of 2010. Kolejne produkcje takie jak:
Struggle for existence czy In for the kill (Bootleg) zostały bardzo dobrze przyjęte przez innych producentów i często supportowane.

Pierwszym solowym trackiem wydanym przez Adaro był "The Haunter of the Dark", potem
“Hit you with that Bang Shit” i “No Time to Sleep”. Z tego dwa pierwsze zostały wydane w albumie A2 records "Unleashed". Dzięki wciąż rosnącej popularności, Adaro został stałym bywalcem wielkich festiwali jak Defqon.1, The Qontinent, Dreamfields i Qlimax.

W wakacje 2011 Ran-D i Adaro stworzyli nową kolaborację pod nazwą Gunz for Hire. Zrobili wielkie wrażenie na publiczności Decibel Outdoor dla której dali pierwszy występ i dzięki temu droga do dalszej kariery stała otworem. Więcej informacji o G4H znajduje się tutaj


[i:4d6feb6a8a]źródło: Scantraxx.com [/i:4d6feb6a8a]
[/quote:4d6feb6a8a]

[quote:4d6feb6a8a]
[b:4d6feb6a8a]PRZYKŁADOWE UTWORY:[/b:4d6feb6a8a]

Adaro - The haunter of the dark

Adaro - Hit you with that Bang shit

Adaro & Digital Punk - Natural born killers

Adaro - The italian tribute

Adaro ft. Mc Renegade - The house of wax

Artic - F#ck this fake shit (Adaro remix) [/quote:4d6feb6a8a]
24-06-2013, 02:40: SoTeS[ USUŃ ]
Bardzo ładnie dodajesz linki. Wystarczyło wrzucić link do tematu, a nie zakładać nowy. Poza tym zrobiłeś błąd w nazwie tematu.
No, ale to tak drogą nocnego narzekania.

Zawiodłem się trochę na transmisji z G4H. Liczyłem na coś więcej niż poszatkowany set z obsłuchanymi trackami. I co takiego zrobił Frontliner, bo coś na shoutboxie się z niego śmiali?
24-06-2013, 03:38: Dantey[ USUŃ ]
[quote:99c7f32a4c]HardStylerz224: wgl o co ja sie z tym winem pytam jak ja wina nie lubie
HardStylerz224: ale amarena faktycznie wchodzi
HardStylerz224: tak od biedy
netya: amarena ble
HardStylerz224: XXL mi nie wchodzi
Daron37: no to poproś o mniejsze dildo to może wejdzie
Daron37: albo nie wiem, jakimś masłem posmaruj
Daron37: nie znam się na tym, ale myśle że może pomóć
HardStylerz224: :lol: [/quote:99c7f32a4c]
24-06-2013, 15:57: SoTeS[ USUŃ ]

Link
24-06-2013, 20:15: Regain[ USUŃ ]
Jest Be Power z Biedronki, jest dobry track.
Czym to nagrywaliście, bo niezła jakość jak na takie video?
Tylko koledzy mogliby nie zagłuszać, ale chociaż się dobrze bawiliście.
25-06-2013, 23:02: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:5b0bb0d3a6="grzyb"] W słoneczku się będzie przyjemniej bawić :) [/quote:5b0bb0d3a6]

Jeśli będzie taka temperatura jak ostatnio to nie wyobrażam sobie jak tam będzie musiało pachnieć. Teraz ludzie się pocą gdy tylko wyjdą z domu mimo, a na Silesii w tłumie i wywijając ile wlezie kończynami...
26-06-2013, 00:46: SoTeS[ USUŃ ]
Ciągle coś nowego robią, ale wydać to nie ma komu. Pewnie dopiero na A2 Unleashed pojawi się parę zaległych tracków.
27-06-2013, 15:45: SoTeS[ USUŃ ]
Mam nadzieję, że to odwołają, bo straszna będzie kompromitacja. Jeszcze kolegom z branży nagada co to mu Polacy zrobili.

Swoją drogą ten klub Galeon musi być naprawdę na wysokim poziomie skoro goszczą tam takie gwiazdy jak Pani Basia.
28-06-2013, 00:27: wolfen88[ USUŃ ]
Nie można sobie odpuścić usłyszenia na żywo niewydanych tracków i to na dobrym nagłośnieniu.
28-06-2013, 01:54: RokiCor[ USUŃ ]
[quote:4d6feb6a8a][center:4d6feb6a8a][size=18:4d6feb6a8a] Adaro [/size:4d6feb6a8a][/center:4d6feb6a8a]

[center:4d6feb6a8a][img:4d6feb6a8a]https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQf5JvtvAgb7e5-3Q1TLA_0miSjMRmO99KpgI_J_DAxELN-VLb8RA[/img:4d6feb6a8a][/center:4d6feb6a8a][/quote:4d6feb6a8a]

[quote:4d6feb6a8a][b:4d6feb6a8a]
INFO: [/b:4d6feb6a8a]

Imię i Nazwisko - Thijs Ploegmakers
Skąd - Wioska na południu Holandii
Aka - 1/2 Gunz for hire
Style - Raw hardstyle
www - Djadaro.com
Facebook - Facebook.com/djadaro
Twitter - Twitter.com/djAdaro
Sety - LSDB[/quote:4d6feb6a8a]


[quote:4d6feb6a8a][b:4d6feb6a8a]
BIOGRAFIA:[/b:4d6feb6a8a]

Na początku poruszał się w kilku gatunkach muzycznych szukając własnego stylu. Kiedy usłyszał Thunderball - Bonzai channel one w 1993 roku, był oczarowany. Poczuł coś czego nigdy nie doświadczył i natychmiast zakochał się w mocniejszych dźwiękach. Zaczął zgłębiać swoją wiedzę o tego rodzaju muzyce, chodzić do klubów i na eventy oraz kolekcjonować vinyle. Szybko poczuł potrzebę stworzenia czegoś własnego, więc około 2000 roku zaczął produkować elektroniczną muzykę.

W 2008 roku za sprawą swojego przyjaciela - Ran-d'iego, zaczął tworzyć hardstyle. Owocem współpracy okazał się utwór Ran-d vs. Adaro - My name is hardstyle wydany na początku 2009 w A2 records. Dzięki dalszej współpracy tych dwóch producentów, Adaro zyskał popularność i w tym samym roku, w którym został wydany ich pierwszy wspólny track, zagrał na festiwalu Q-Base.
Ran-D & Adaro - Under attack został jednym z najpopularniejszych hardstyle'owych utworów 2010-ego roku
zajmując 2 miejsce w Hardtraxx Top of 2010. Kolejne produkcje takie jak:
Struggle for existence czy In for the kill (Bootleg) zostały bardzo dobrze przyjęte przez innych producentów i często supportowane.

Pierwszym solowym trackiem wydanym przez Adaro był "The Haunter of the Dark", potem
“Hit you with that Bang Shit” i “No Time to Sleep”. Z tego dwa pierwsze zostały wydane w albumie A2 records "Unleashed". Dzięki wciąż rosnącej popularności, Adaro został stałym bywalcem wielkich festiwali jak Defqon.1, The Qontinent, Dreamfields i Qlimax.

W wakacje 2011 Ran-D i Adaro stworzyli nową kolaborację pod nazwą Gunz for Hire. Zrobili wielkie wrażenie na publiczności Decibel Outdoor dla której dali pierwszy występ i dzięki temu droga do dalszej kariery stała otworem. Więcej informacji o G4H znajduje się tutaj


[i:4d6feb6a8a]źródło: Scantraxx.com [/i:4d6feb6a8a]
[/quote:4d6feb6a8a]

[quote:4d6feb6a8a]
[b:4d6feb6a8a]PRZYKŁADOWE UTWORY:[/b:4d6feb6a8a]

Adaro - The haunter of the dark

Adaro - Hit you with that Bang shit

Adaro & Digital Punk - Natural born killers

Adaro - The italian tribute

Adaro ft. Mc Renegade - The house of wax

Artic - F#ck this fake shit (Adaro remix) [/quote:4d6feb6a8a]
28-06-2013, 12:56: HardStylerz224[ USUŃ ]
A na początku myślałem, że nie będzie słodkiego wokalu. Chociaż jeszcze poczekam na lepszą jakość.

[quote:8512b509f3]a szkoda bo do dawnego Headiego mam szacunek. oczywiście mam na myśli lata 2005-2007/08[/quote:8512b509f3]
Mam tak samo. Kiedyś nu style w jego wykonaniu naprawdę mi się podobał. Teraz w tym co robi nie ma żadnej świeżości.
29-06-2013, 12:54: Rafcio1183[ USUŃ ]
[quote:828e675e6a]to jest impreza muzyczna a nie kurwa jakas dla rycerzy ortalionu[/quote:828e675e6a]

Hehe :] . Na każdej imprezie znajdzie się ktoś kto będzie próbował ją rozwalić. Szczególnie jeśli się odbywa w mieście, a wstęp jest tak tani. Nie wszyscy przyjdą tam dla muzyki. Pewnie parę przypadkowych przygłupów się znajdzie, ale to nie znaczy, że macie mieć nogi z waty podczas podróży, bo się boicie, że ktoś wam coś zrobi. Jakieś lęki z dzieciństwa?
03-07-2013, 14:18: aDi1188[ USUŃ ]
Nie no, flaga kozacka. Mam nadzieję, że ją gdzieś na żywo zobaczę.
04-07-2013, 00:25: Mayer[ USUŃ ]
[quote:221522618e="Kona Black"][quote:221522618e="korkizz"]Nie podoba mi się słowo "sajlizia", nie lepiej byłoby po polsku? :D [/quote:221522618e]

Nie jest to polskie słowo więc spolszczanie go nie brzmiałoby dobrze. U nas w PL nie raz wymawia się w spolszczony sposób jakieś zagraniczne wyrazy bo często jest po prostu łatwiej ale tutaj skoro to hymn i będą go słuchać nie tylko Polacy to lepiej wymawiać go tak jak się powinno (mój akcent nie zawsze jest idealny ale staram się nad tym pracować).. :P to trochę tak jakbym miał czytać np. "korsekcjon" zamiast "korsekszyn" ;D [/quote:221522618e]

Dzisiaj widziałem reklamę SIL w 4funTV i tam babka mówi po prostu Silezja. Skoro sami organizatorzy tak to wymawiają to wy chyba też powinniście. Ale mniejsza już o to jedno słowo.
@Kona Mówić podczas imprezy też będziesz po angielsku?

Ogólnie anthem powiał świeżością, bo jakby nie patrzeć jest dość oryginalny. Rzadko tak ktoś łączy style.
04-07-2013, 11:23: Regain[ USUŃ ]
[quote:221522618e="Kona Black"][quote:221522618e="korkizz"]Nie podoba mi się słowo "sajlizia", nie lepiej byłoby po polsku? :D [/quote:221522618e]

Nie jest to polskie słowo więc spolszczanie go nie brzmiałoby dobrze. U nas w PL nie raz wymawia się w spolszczony sposób jakieś zagraniczne wyrazy bo często jest po prostu łatwiej ale tutaj skoro to hymn i będą go słuchać nie tylko Polacy to lepiej wymawiać go tak jak się powinno (mój akcent nie zawsze jest idealny ale staram się nad tym pracować).. :P to trochę tak jakbym miał czytać np. "korsekcjon" zamiast "korsekszyn" ;D [/quote:221522618e]

Dzisiaj widziałem reklamę SIL w 4funTV i tam babka mówi po prostu Silezja. Skoro sami organizatorzy tak to wymawiają to wy chyba też powinniście. Ale mniejsza już o to jedno słowo.
@Kona Mówić podczas imprezy też będziesz po angielsku?

Ogólnie anthem powiał świeżością, bo jakby nie patrzeć jest dość oryginalny. Rzadko tak ktoś łączy style.
04-07-2013, 16:16: Kona Black[ USUŃ ]
[quote:221522618e="Kona Black"][quote:221522618e="korkizz"]Nie podoba mi się słowo "sajlizia", nie lepiej byłoby po polsku? :D [/quote:221522618e]

Nie jest to polskie słowo więc spolszczanie go nie brzmiałoby dobrze. U nas w PL nie raz wymawia się w spolszczony sposób jakieś zagraniczne wyrazy bo często jest po prostu łatwiej ale tutaj skoro to hymn i będą go słuchać nie tylko Polacy to lepiej wymawiać go tak jak się powinno (mój akcent nie zawsze jest idealny ale staram się nad tym pracować).. :P to trochę tak jakbym miał czytać np. "korsekcjon" zamiast "korsekszyn" ;D [/quote:221522618e]

Dzisiaj widziałem reklamę SIL w 4funTV i tam babka mówi po prostu Silezja. Skoro sami organizatorzy tak to wymawiają to wy chyba też powinniście. Ale mniejsza już o to jedno słowo.
@Kona Mówić podczas imprezy też będziesz po angielsku?

Ogólnie anthem powiał świeżością, bo jakby nie patrzeć jest dość oryginalny. Rzadko tak ktoś łączy style.
05-07-2013, 14:37: SoTeS[ USUŃ ]
Było już wrzucane.Tak w ogóle Frontliner coś pisał, że przez problemy z labelem Sereiny track nie zostanie na razie wydany.
Jakoś nie będzie mi go szkoda.
06-07-2013, 21:20: SchizeQ[ USUŃ ]
Jako, że większa część aktywnych userów pewnie właśnie dobija się na SIL, to ja co nieco napiszę o wczorajszej nocy.
W przeciwieństwie do kolegi wyżej, nie miałem żadnych problemów z pociągami. Różnica z rozkładem wynosiła 2 minuty więc mieściła się w błędzie pomiarowym. Oczywiście podróżowałem siedząc na podłodze na korytarzu, ale to akurat standard.
W Katowicach byłem o 21.45. Mimo, że klub miał być już otwarty to na razie nie wchodziłem, bo czekałem na kolegę, który miał opóźnienie. Jako, że nie było nic do roboty to przeszedłem się koło klubu. Widząc pełno ludzi, pierwsze co mi przyszło do głowy to to, że jest długa kolejka, bo dużo ludzi przyjechało na Gunzów. Ale gdy zobaczyłem, że neony są zgaszone, widać było, że coś jest nie tak. Szybko się dowiedziałem, że nie ma prądu. Wcześniej padało, czyli pewnie jakiś piorun.
Potem znowu zaczęło padać i zrobiło się już mniej miło. Byłem cały przemoczony. Publiczność dopisywała śpiewając różne wierszyki. Prawdziwi z nich poeci. "Cały świat już imprezuje, my mokniemy jak te ciule".
Fajna akcja była z policją. Pierwszy raz widziałem, że oni mają jakieś jaja. Co jakiś czas przejeżdżał patrol kontrolując zgrupowanie. Jeździły zwykłe radiowozy i przy każdym przejeździe leciały różne okrzyki w ich stronę. Za którymś razem podjechała lodówa i stanęła koło tłumu. Gdy ludzie zaczęli skandować "Wypier...", nagle otworzyły się drzwi, wyskoczył policjant, chwycił najgłośniejszego wodzireja, wrzucił na pakę i odjechali. Żeby nie było, nie pochwalam zachowań żadnej ze stron.
Co prawda Energy rozdawało piwo, ale też mogło zachować się inaczej. Sami są sobie winni niskiej frekwencji. Nie chodzi tu o brak prądu, bo to nie ich wina i przecież starali się to naprawić, bo leżało to w ich interesie, ale mogli wpuścić ludzi wcześniej, nawet bez prądu. Jakoś by ich ogarnęli.
Około północy dopiero zaczęli wpuszczać klubowiczów. Czyli opóźnienie wyniosło 3h. Frekwencja była dość mała. Pewnie ze względu na to, że wielu osobom nie chciało się tyle czekać. Za to zostali ci, którym naprawdę zależało i pozytywnie odbiło się to na towarzystwie.
Zagrali wszyscy dj'e, którzy byli w line upie. Po prostu mieli mniej czasu. Pierwszy był Voizer, który w swoim stylu mieszał gatunki, ale na plus. Nie było za słodko. Następnie wszedł Driver, który pograł trochę mocniej. O 1.30 weszli G4H. Ich set nie był zaskoczeniem i stał na najwyższym poziomie. Ran-d (bo to chyba on był tym aktywnym) biegał we wszystkie strony. Szalał na scenie tworząc niesamowity klimat. W secie były ich starsze produkcje jak Gangsters don't dance, Kings of the underground, Bolivia,Sorrow ale też parę niewydanych jak Swagger, Military, Uprising i Massacre. Występ trwał tyle ile zawsze czyli 0,5h.
Fajne było to, że przed występem obaj panowie sobie stali przy konsolecie i wszyscy mogli z nimi porozmawiać + dostać opaskę od Ran-diego albo koszulkę od Adaro.
Po G4H wszedł Enigmato cisnąc reverse basem, który nieźle wkręcał przy dobrym nagłośnieniu. Co do basów to po samym wejściu do klubu czułem, że są za słabe. Wysokie tony aż trzeszczały i wyraźnie było słychać, że czegoś brakuje. Potem się poprawiło, ale i tak brzmiało to inaczej niż zwykle. Po wyjściu z klubu nie byłem tak głuchy jak zawsze. Na koniec standardowo wszedł Overbizz ruszając Rawem, a potem hardcorami. Nie zostałem do końca, ale coś czuję, że impreza skończyła się dość wcześnie. Mam nadzieję, że w ramach rekompensaty Energy ściągnie Gunzów do Przytkowic i tym razem frekwencja będzie wyższa.

@Up Te kawałki Gunzów, które wypisałem to wszystkie, które były w ich secie. Nie przypominam sobie nic więcej.
06-07-2013, 23:39: SoTeS[ USUŃ ]
Wykonanie wcale nie jest takie złe. Bardziej chodzi o to, że nie powinni brać się za takie klasyki. Chyba ostro im brakuje pomysłów, a zarazem chcą się przypodobać publice.
06-07-2013, 23:48: flahu[ USUŃ ]
Jako, że większa część aktywnych userów pewnie właśnie dobija się na SIL, to ja co nieco napiszę o wczorajszej nocy.
W przeciwieństwie do kolegi wyżej, nie miałem żadnych problemów z pociągami. Różnica z rozkładem wynosiła 2 minuty więc mieściła się w błędzie pomiarowym. Oczywiście podróżowałem siedząc na podłodze na korytarzu, ale to akurat standard.
W Katowicach byłem o 21.45. Mimo, że klub miał być już otwarty to na razie nie wchodziłem, bo czekałem na kolegę, który miał opóźnienie. Jako, że nie było nic do roboty to przeszedłem się koło klubu. Widząc pełno ludzi, pierwsze co mi przyszło do głowy to to, że jest długa kolejka, bo dużo ludzi przyjechało na Gunzów. Ale gdy zobaczyłem, że neony są zgaszone, widać było, że coś jest nie tak. Szybko się dowiedziałem, że nie ma prądu. Wcześniej padało, czyli pewnie jakiś piorun.
Potem znowu zaczęło padać i zrobiło się już mniej miło. Byłem cały przemoczony. Publiczność dopisywała śpiewając różne wierszyki. Prawdziwi z nich poeci. "Cały świat już imprezuje, my mokniemy jak te ciule".
Fajna akcja była z policją. Pierwszy raz widziałem, że oni mają jakieś jaja. Co jakiś czas przejeżdżał patrol kontrolując zgrupowanie. Jeździły zwykłe radiowozy i przy każdym przejeździe leciały różne okrzyki w ich stronę. Za którymś razem podjechała lodówa i stanęła koło tłumu. Gdy ludzie zaczęli skandować "Wypier...", nagle otworzyły się drzwi, wyskoczył policjant, chwycił najgłośniejszego wodzireja, wrzucił na pakę i odjechali. Żeby nie było, nie pochwalam zachowań żadnej ze stron.
Co prawda Energy rozdawało piwo, ale też mogło zachować się inaczej. Sami są sobie winni niskiej frekwencji. Nie chodzi tu o brak prądu, bo to nie ich wina i przecież starali się to naprawić, bo leżało to w ich interesie, ale mogli wpuścić ludzi wcześniej, nawet bez prądu. Jakoś by ich ogarnęli.
Około północy dopiero zaczęli wpuszczać klubowiczów. Czyli opóźnienie wyniosło 3h. Frekwencja była dość mała. Pewnie ze względu na to, że wielu osobom nie chciało się tyle czekać. Za to zostali ci, którym naprawdę zależało i pozytywnie odbiło się to na towarzystwie.
Zagrali wszyscy dj'e, którzy byli w line upie. Po prostu mieli mniej czasu. Pierwszy był Voizer, który w swoim stylu mieszał gatunki, ale na plus. Nie było za słodko. Następnie wszedł Driver, który pograł trochę mocniej. O 1.30 weszli G4H. Ich set nie był zaskoczeniem i stał na najwyższym poziomie. Ran-d (bo to chyba on był tym aktywnym) biegał we wszystkie strony. Szalał na scenie tworząc niesamowity klimat. W secie były ich starsze produkcje jak Gangsters don't dance, Kings of the underground, Bolivia,Sorrow ale też parę niewydanych jak Swagger, Military, Uprising i Massacre. Występ trwał tyle ile zawsze czyli 0,5h.
Fajne było to, że przed występem obaj panowie sobie stali przy konsolecie i wszyscy mogli z nimi porozmawiać + dostać opaskę od Ran-diego albo koszulkę od Adaro.
Po G4H wszedł Enigmato cisnąc reverse basem, który nieźle wkręcał przy dobrym nagłośnieniu. Co do basów to po samym wejściu do klubu czułem, że są za słabe. Wysokie tony aż trzeszczały i wyraźnie było słychać, że czegoś brakuje. Potem się poprawiło, ale i tak brzmiało to inaczej niż zwykle. Po wyjściu z klubu nie byłem tak głuchy jak zawsze. Na koniec standardowo wszedł Overbizz ruszając Rawem, a potem hardcorami. Nie zostałem do końca, ale coś czuję, że impreza skończyła się dość wcześnie. Mam nadzieję, że w ramach rekompensaty Energy ściągnie Gunzów do Przytkowic i tym razem frekwencja będzie wyższa.

@Up Te kawałki Gunzów, które wypisałem to wszystkie, które były w ich secie. Nie przypominam sobie nic więcej.
07-07-2013, 01:49: SoTeS[ USUŃ ]
Jako, że większa część aktywnych userów pewnie właśnie dobija się na SIL, to ja co nieco napiszę o wczorajszej nocy.
W przeciwieństwie do kolegi wyżej, nie miałem żadnych problemów z pociągami. Różnica z rozkładem wynosiła 2 minuty więc mieściła się w błędzie pomiarowym. Oczywiście podróżowałem siedząc na podłodze na korytarzu, ale to akurat standard.
W Katowicach byłem o 21.45. Mimo, że klub miał być już otwarty to na razie nie wchodziłem, bo czekałem na kolegę, który miał opóźnienie. Jako, że nie było nic do roboty to przeszedłem się koło klubu. Widząc pełno ludzi, pierwsze co mi przyszło do głowy to to, że jest długa kolejka, bo dużo ludzi przyjechało na Gunzów. Ale gdy zobaczyłem, że neony są zgaszone, widać było, że coś jest nie tak. Szybko się dowiedziałem, że nie ma prądu. Wcześniej padało, czyli pewnie jakiś piorun.
Potem znowu zaczęło padać i zrobiło się już mniej miło. Byłem cały przemoczony. Publiczność dopisywała śpiewając różne wierszyki. Prawdziwi z nich poeci. "Cały świat już imprezuje, my mokniemy jak te ciule".
Fajna akcja była z policją. Pierwszy raz widziałem, że oni mają jakieś jaja. Co jakiś czas przejeżdżał patrol kontrolując zgrupowanie. Jeździły zwykłe radiowozy i przy każdym przejeździe leciały różne okrzyki w ich stronę. Za którymś razem podjechała lodówa i stanęła koło tłumu. Gdy ludzie zaczęli skandować "Wypier...", nagle otworzyły się drzwi, wyskoczył policjant, chwycił najgłośniejszego wodzireja, wrzucił na pakę i odjechali. Żeby nie było, nie pochwalam zachowań żadnej ze stron.
Co prawda Energy rozdawało piwo, ale też mogło zachować się inaczej. Sami są sobie winni niskiej frekwencji. Nie chodzi tu o brak prądu, bo to nie ich wina i przecież starali się to naprawić, bo leżało to w ich interesie, ale mogli wpuścić ludzi wcześniej, nawet bez prądu. Jakoś by ich ogarnęli.
Około północy dopiero zaczęli wpuszczać klubowiczów. Czyli opóźnienie wyniosło 3h. Frekwencja była dość mała. Pewnie ze względu na to, że wielu osobom nie chciało się tyle czekać. Za to zostali ci, którym naprawdę zależało i pozytywnie odbiło się to na towarzystwie.
Zagrali wszyscy dj'e, którzy byli w line upie. Po prostu mieli mniej czasu. Pierwszy był Voizer, który w swoim stylu mieszał gatunki, ale na plus. Nie było za słodko. Następnie wszedł Driver, który pograł trochę mocniej. O 1.30 weszli G4H. Ich set nie był zaskoczeniem i stał na najwyższym poziomie. Ran-d (bo to chyba on był tym aktywnym) biegał we wszystkie strony. Szalał na scenie tworząc niesamowity klimat. W secie były ich starsze produkcje jak Gangsters don't dance, Kings of the underground, Bolivia,Sorrow ale też parę niewydanych jak Swagger, Military, Uprising i Massacre. Występ trwał tyle ile zawsze czyli 0,5h.
Fajne było to, że przed występem obaj panowie sobie stali przy konsolecie i wszyscy mogli z nimi porozmawiać + dostać opaskę od Ran-diego albo koszulkę od Adaro.
Po G4H wszedł Enigmato cisnąc reverse basem, który nieźle wkręcał przy dobrym nagłośnieniu. Co do basów to po samym wejściu do klubu czułem, że są za słabe. Wysokie tony aż trzeszczały i wyraźnie było słychać, że czegoś brakuje. Potem się poprawiło, ale i tak brzmiało to inaczej niż zwykle. Po wyjściu z klubu nie byłem tak głuchy jak zawsze. Na koniec standardowo wszedł Overbizz ruszając Rawem, a potem hardcorami. Nie zostałem do końca, ale coś czuję, że impreza skończyła się dość wcześnie. Mam nadzieję, że w ramach rekompensaty Energy ściągnie Gunzów do Przytkowic i tym razem frekwencja będzie wyższa.

@Up Te kawałki Gunzów, które wypisałem to wszystkie, które były w ich secie. Nie przypominam sobie nic więcej.
07-07-2013, 17:29: Artiks[ USUŃ ]
Jako, że większa część aktywnych userów pewnie właśnie dobija się na SIL, to ja co nieco napiszę o wczorajszej nocy.
W przeciwieństwie do kolegi wyżej, nie miałem żadnych problemów z pociągami. Różnica z rozkładem wynosiła 2 minuty więc mieściła się w błędzie pomiarowym. Oczywiście podróżowałem siedząc na podłodze na korytarzu, ale to akurat standard.
W Katowicach byłem o 21.45. Mimo, że klub miał być już otwarty to na razie nie wchodziłem, bo czekałem na kolegę, który miał opóźnienie. Jako, że nie było nic do roboty to przeszedłem się koło klubu. Widząc pełno ludzi, pierwsze co mi przyszło do głowy to to, że jest długa kolejka, bo dużo ludzi przyjechało na Gunzów. Ale gdy zobaczyłem, że neony są zgaszone, widać było, że coś jest nie tak. Szybko się dowiedziałem, że nie ma prądu. Wcześniej padało, czyli pewnie jakiś piorun.
Potem znowu zaczęło padać i zrobiło się już mniej miło. Byłem cały przemoczony. Publiczność dopisywała śpiewając różne wierszyki. Prawdziwi z nich poeci. "Cały świat już imprezuje, my mokniemy jak te ciule".
Fajna akcja była z policją. Pierwszy raz widziałem, że oni mają jakieś jaja. Co jakiś czas przejeżdżał patrol kontrolując zgrupowanie. Jeździły zwykłe radiowozy i przy każdym przejeździe leciały różne okrzyki w ich stronę. Za którymś razem podjechała lodówa i stanęła koło tłumu. Gdy ludzie zaczęli skandować "Wypier...", nagle otworzyły się drzwi, wyskoczył policjant, chwycił najgłośniejszego wodzireja, wrzucił na pakę i odjechali. Żeby nie było, nie pochwalam zachowań żadnej ze stron.
Co prawda Energy rozdawało piwo, ale też mogło zachować się inaczej. Sami są sobie winni niskiej frekwencji. Nie chodzi tu o brak prądu, bo to nie ich wina i przecież starali się to naprawić, bo leżało to w ich interesie, ale mogli wpuścić ludzi wcześniej, nawet bez prądu. Jakoś by ich ogarnęli.
Około północy dopiero zaczęli wpuszczać klubowiczów. Czyli opóźnienie wyniosło 3h. Frekwencja była dość mała. Pewnie ze względu na to, że wielu osobom nie chciało się tyle czekać. Za to zostali ci, którym naprawdę zależało i pozytywnie odbiło się to na towarzystwie.
Zagrali wszyscy dj'e, którzy byli w line upie. Po prostu mieli mniej czasu. Pierwszy był Voizer, który w swoim stylu mieszał gatunki, ale na plus. Nie było za słodko. Następnie wszedł Driver, który pograł trochę mocniej. O 1.30 weszli G4H. Ich set nie był zaskoczeniem i stał na najwyższym poziomie. Ran-d (bo to chyba on był tym aktywnym) biegał we wszystkie strony. Szalał na scenie tworząc niesamowity klimat. W secie były ich starsze produkcje jak Gangsters don't dance, Kings of the underground, Bolivia,Sorrow ale też parę niewydanych jak Swagger, Military, Uprising i Massacre. Występ trwał tyle ile zawsze czyli 0,5h.
Fajne było to, że przed występem obaj panowie sobie stali przy konsolecie i wszyscy mogli z nimi porozmawiać + dostać opaskę od Ran-diego albo koszulkę od Adaro.
Po G4H wszedł Enigmato cisnąc reverse basem, który nieźle wkręcał przy dobrym nagłośnieniu. Co do basów to po samym wejściu do klubu czułem, że są za słabe. Wysokie tony aż trzeszczały i wyraźnie było słychać, że czegoś brakuje. Potem się poprawiło, ale i tak brzmiało to inaczej niż zwykle. Po wyjściu z klubu nie byłem tak głuchy jak zawsze. Na koniec standardowo wszedł Overbizz ruszając Rawem, a potem hardcorami. Nie zostałem do końca, ale coś czuję, że impreza skończyła się dość wcześnie. Mam nadzieję, że w ramach rekompensaty Energy ściągnie Gunzów do Przytkowic i tym razem frekwencja będzie wyższa.

@Up Te kawałki Gunzów, które wypisałem to wszystkie, które były w ich secie. Nie przypominam sobie nic więcej.
08-07-2013, 01:56: netya[ USUŃ ]
No widzisz. Ja wiedziałem, że tak będzie. Miałem vipa, ale gdy zobaczyłem, że ochrona odpycha wszystkich na boki i niedługo wejdą Gunzi to zszedłem na dół. Tam za pierwszą barierkę i stałem przed lożami. Miałem lepszy widok, bo na wprost konsolety i nikt mnie nie przepychał ani nie kazał przestać nagrywać, więc parę momentów złapałem. Po ich występie wróciłem na górę i poszedłem do zdjęcia. Chociaż również czułem niedosyt, bo byłem w klubie tylko 4h i nie skakałem zbytnio, bo ciężko w mokrych spodniach.
10-07-2013, 12:37: foxy123[ USUŃ ]
Ja pierdolę. Tylko się zapytałem dlaczego tak, a nie inaczej i już ludzie z ryjem, że się o wszystko czepiam.
Byłem ciekawy więc się zapytałem dlaczego głośniki jedynie od frontu. Na festiwalach z wieloma scenami zazwyczaj są właśnie głośniki dookoła i dzięki temu nie zlewają się dźwięki z różnych scen, bo każda jest oddzielona.
To, że na innych scenach było tak samo to żaden argument. Chyba nie o to chodzi, żeby być takim samym jak inni.
Wiem, że było dużo ludzi i znowu to, że ktoś mógłby tańczyć za głośnikiem nie jest powodem. Można by rozstawić je w odpowiedniej odległości, tak żeby wystarczyło miejsca. Jedyny problem to kable, bo na ziemi ciężko je zabezpieczyć tak żeby nikt się nie potknął.

A powie mi ktoś o co chodziło z tą sceną z łamigłówką? Tylko niech zaraz ktoś nie zacznie mi wyrzucać, że się czepiam o to, że nie było labiryntu na scenie HF. Zluzujcie trochę, bo szukacie problemów.
10-07-2013, 14:40: BD.Lukash[ USUŃ ]
Ja pierdolę. Tylko się zapytałem dlaczego tak, a nie inaczej i już ludzie z ryjem, że się o wszystko czepiam.
Byłem ciekawy więc się zapytałem dlaczego głośniki jedynie od frontu. Na festiwalach z wieloma scenami zazwyczaj są właśnie głośniki dookoła i dzięki temu nie zlewają się dźwięki z różnych scen, bo każda jest oddzielona.
To, że na innych scenach było tak samo to żaden argument. Chyba nie o to chodzi, żeby być takim samym jak inni.
Wiem, że było dużo ludzi i znowu to, że ktoś mógłby tańczyć za głośnikiem nie jest powodem. Można by rozstawić je w odpowiedniej odległości, tak żeby wystarczyło miejsca. Jedyny problem to kable, bo na ziemi ciężko je zabezpieczyć tak żeby nikt się nie potknął.

A powie mi ktoś o co chodziło z tą sceną z łamigłówką? Tylko niech zaraz ktoś nie zacznie mi wyrzucać, że się czepiam o to, że nie było labiryntu na scenie HF. Zluzujcie trochę, bo szukacie problemów.
12-07-2013, 16:39: SoTeS[ USUŃ ]

Link
13-07-2013, 20:46: wolfen88[ USUŃ ]
Ja pierdolę. Tylko się zapytałem dlaczego tak, a nie inaczej i już ludzie z ryjem, że się o wszystko czepiam.
Byłem ciekawy więc się zapytałem dlaczego głośniki jedynie od frontu. Na festiwalach z wieloma scenami zazwyczaj są właśnie głośniki dookoła i dzięki temu nie zlewają się dźwięki z różnych scen, bo każda jest oddzielona.
To, że na innych scenach było tak samo to żaden argument. Chyba nie o to chodzi, żeby być takim samym jak inni.
Wiem, że było dużo ludzi i znowu to, że ktoś mógłby tańczyć za głośnikiem nie jest powodem. Można by rozstawić je w odpowiedniej odległości, tak żeby wystarczyło miejsca. Jedyny problem to kable, bo na ziemi ciężko je zabezpieczyć tak żeby nikt się nie potknął.

A powie mi ktoś o co chodziło z tą sceną z łamigłówką? Tylko niech zaraz ktoś nie zacznie mi wyrzucać, że się czepiam o to, że nie było labiryntu na scenie HF. Zluzujcie trochę, bo szukacie problemów.
14-07-2013, 13:26: wolfen88[ USUŃ ]
Nie wiem dlaczego, ale rok temu an Sunrise festival nie było żadnych stref. Sprzedawany był lany Lech lub w puszkach Lech Shandy. A przecież zwykły Lech ma 5,2%. No chyba, że rozwadniali do odpowiedniego poziomu.
Poza tym skoro w ogóle można sprzedawać alkohol do 3,5% to dlaczego ta strefa była legalna? I co z mocniejszymi drinkami?
15-07-2013, 19:01: Daron37[ USUŃ ]

Link
15-07-2013, 20:22: wolfen88[ USUŃ ]

Link
15-07-2013, 20:42: BEBE[ USUŃ ]
W takim razie gratuluję wam ręki na pulsie. Ale temat jest dla tych, którzy tak jak ja o tym nie wiedzieli.
15-07-2013, 21:11: hayer86[ USUŃ ]

Link
15-07-2013, 21:30: hayer86[ USUŃ ]
W takim razie gratuluję wam ręki na pulsie. Ale temat jest dla tych, którzy tak jak ja o tym nie wiedzieli.
16-07-2013, 12:53: SoTeS[ USUŃ ]
No właśnie dziwne, że tylko 3 supporty. Ale może lecą po kosztach, bo wiedzą, że Luna tłumów nie przyciągnie.
No chyba, że już planują zalać sobie klub lub nie mieć prądu i otworzą dopiero o północy. Wtedy więcej supportu niepotrzebne.
16-07-2013, 18:14: SoTeS[ USUŃ ]

Link
16-07-2013, 19:25: RokiCor[ USUŃ ]
No właśnie dziwne, że tylko 3 supporty. Ale może lecą po kosztach, bo wiedzą, że Luna tłumów nie przyciągnie.
No chyba, że już planują zalać sobie klub lub nie mieć prądu i otworzą dopiero o północy. Wtedy więcej supportu niepotrzebne.
16-07-2013, 20:34: Mac3k[ USUŃ ]
No właśnie dziwne, że tylko 3 supporty. Ale może lecą po kosztach, bo wiedzą, że Luna tłumów nie przyciągnie.
No chyba, że już planują zalać sobie klub lub nie mieć prądu i otworzą dopiero o północy. Wtedy więcej supportu niepotrzebne.
17-07-2013, 00:47: netya[ USUŃ ]
http://www.4clubbers.com....-z-imprezy.html

Tutaj też narzekają na nagłośnienie. Ale nie naszej sceny. Niby wrzucam link do konkurencji, ale w tym artykule zamieścili aftermovie z naszej sceny więc chyba nic złego się nie stało.
17-07-2013, 19:58: kamcia[ USUŃ ]
No właśnie dziwne, że tylko 3 supporty. Ale może lecą po kosztach, bo wiedzą, że Luna tłumów nie przyciągnie.
No chyba, że już planują zalać sobie klub lub nie mieć prądu i otworzą dopiero o północy. Wtedy więcej supportu niepotrzebne.
17-07-2013, 22:51: wolfen88[ USUŃ ]
No właśnie dziwne, że tylko 3 supporty. Ale może lecą po kosztach, bo wiedzą, że Luna tłumów nie przyciągnie.
No chyba, że już planują zalać sobie klub lub nie mieć prądu i otworzą dopiero o północy. Wtedy więcej supportu niepotrzebne.
19-07-2013, 00:44: netya[ USUŃ ]
[quote:dc1b65b0ff="flahu"][quote:dc1b65b0ff="netya"]nie mozna flag miec? a rok temu i wczesniej byl ten sam wymog? bo wydaje mi sie ze widzialam naszych z flaga na aftermovie czy tam innych filmikach...albo nie naszych ale flagi jakies widzialam. ?[/quote:dc1b65b0ff]

flag klubowych i koszulek , nie chodzi tu o flagi państw[/quote:dc1b65b0ff]

No właśnie to zdanie było tak napisane, że nie koniecznie było wiadomo, że chodzi o piłkarskie flagi. Relax.
20-07-2013, 07:29: SchizeQ[ USUŃ ]
To teraz co weekend jakiś booking w Holandii?

Ta wiadomość jest tym wielkim info czy jeszcze coś macie w zanadrzu?
20-07-2013, 17:47: miniol[ USUŃ ]
Ja pierdolę. Tylko się zapytałem dlaczego tak, a nie inaczej i już ludzie z ryjem, że się o wszystko czepiam.
Byłem ciekawy więc się zapytałem dlaczego głośniki jedynie od frontu. Na festiwalach z wieloma scenami zazwyczaj są właśnie głośniki dookoła i dzięki temu nie zlewają się dźwięki z różnych scen, bo każda jest oddzielona.
To, że na innych scenach było tak samo to żaden argument. Chyba nie o to chodzi, żeby być takim samym jak inni.
Wiem, że było dużo ludzi i znowu to, że ktoś mógłby tańczyć za głośnikiem nie jest powodem. Można by rozstawić je w odpowiedniej odległości, tak żeby wystarczyło miejsca. Jedyny problem to kable, bo na ziemi ciężko je zabezpieczyć tak żeby nikt się nie potknął.

A powie mi ktoś o co chodziło z tą sceną z łamigłówką? Tylko niech zaraz ktoś nie zacznie mi wyrzucać, że się czepiam o to, że nie było labiryntu na scenie HF. Zluzujcie trochę, bo szukacie problemów.
23-07-2013, 18:33: flahu[ USUŃ ]
Mnie tez nie zdziwi już jakich archeologów na forach można znaleźć.
23-07-2013, 19:27: Kitana[ USUŃ ]
Ale się napracowałeś nagrywając te filmiki. Dzięki. Będzie co oglądać.
24-07-2013, 22:25: LeD[ USUŃ ]
Takie monotonne i słodki wokal. Zupełnie mi się nie podoba.
Ale fajna dedykacja.
03-08-2013, 16:18: Regain[ USUŃ ]
Nawet clubbers hit mixa podbiliście.
06-08-2013, 08:23: Daron37[ USUŃ ]
Jak będę miał 70 lat to wrócę do tego teledysku.
07-08-2013, 14:53: RokiCor[ USUŃ ]
Na oficjalnej stronie Scantraxxu została umieszczona informacja o rozdzieleniu się duetu Atmozfears. Projekt jednak nie upadnie, ale będzie kontynuowany przez jednego z dotychczasowych członków, a drugi z panów będzie kontynuował karierę pod nowym aliasem, który nie został jeszcze ujawniony. Według newsa powodem rozstania nie jest kłótnia, a chęć twórczej wolności duetu.
Oto oryginalna treść:

[quote:113b188c3e]Scantraxx would like to inform you about the following: Atmozfears decided to split up which will have some effects on the act. Tim will go on with Atmozfears and Kevin will focus on his own career. They decided this because they would like to have total creative freedom. Tim & Kevin are still very good friends and will support each other in their coming careers. Behind the scenes Kevin is working on his brand new act which will be revealed soon. [/quote:113b188c3e]
07-08-2013, 17:19: netya[ USUŃ ]
W 2011 z okazji halloween był taki maraton ze starszymi filmami.
Tutaj jest repertuar. Oczywiście chodzi o trzeci dzień. Wtedy mi się podobało. Mogliby jeszcze kiedyś zrobić coś podobnego.
08-08-2013, 07:48: SchizeQ[ USUŃ ]
No wreszcie. Kolejny dobry odcinek. Fajnie by było jakbyś jednak dał radę nagrać niedługo kolejny.
A co do teledysku Psyko Punkz to raczej dużo wspólnego z Bad Grandpa nie ma, bo przecież musieli go nagrać zanim pojawił się trailer.
18-08-2013, 08:47: SchizeQ[ USUŃ ]
Czyli to po prostu Energy was odwołało nie podając powodu tak?
No to nie ma już się nad czym zastanawiać.

[size=9:7d24a1b214][ [i:7d24a1b214][b:7d24a1b214]Dodano[/b:7d24a1b214]: 21-08-2013, 00:38[/i:7d24a1b214] ][/size:7d24a1b214]
Ruszył już pierwszy konkurs na vipa.
Jakby ktoś wygrał, a nie ma osoby towarzyszącej lub się nie wybiera to z chęcią odkupię albo przyjmę w prezencie od jakiejś życzliwej osoby.
19-08-2013, 07:34: Mayer[ USUŃ ]
Nawet clubbers hit mixa podbiliście.
20-08-2013, 14:35: Daron37[ USUŃ ]
Dla kogoś kto ma blisko i zarabia w Holandii, jeden event na miesiąc to nie jest dużo. Ja mieszkając w Polsce teraz nawet mam 3 duże eventy w dwumiesięcznych odstępach i daję radę mimo, że jakimś bogaczem nie jestem.
Był Dominator w lipcu, na początku września Q-base i w listopadzie Qlimax. Oczywiście opłacałem je wcześniej więc nie muszę na bieżąco wydawać, ale aż tak trudno nie jest. Mam nadzieję nawet, że jeszcze coś dojdzie. Nad HB też się zastanawiałem, bo 360zł to niewiele. No i Qapitala pewnie nie odpuszczę, bo on akurat wychodzi w miarę tanio ze względu na dobry dojazd. Wystarczy odpowiednio wcześnie kupić bilet na samolot w tanich liniach do Amsterdamu, a potem tylko pociągiem pod halę.
20-08-2013, 21:33: netya[ USUŃ ]
Dla kogoś kto ma blisko i zarabia w Holandii, jeden event na miesiąc to nie jest dużo. Ja mieszkając w Polsce teraz nawet mam 3 duże eventy w dwumiesięcznych odstępach i daję radę mimo, że jakimś bogaczem nie jestem.
Był Dominator w lipcu, na początku września Q-base i w listopadzie Qlimax. Oczywiście opłacałem je wcześniej więc nie muszę na bieżąco wydawać, ale aż tak trudno nie jest. Mam nadzieję nawet, że jeszcze coś dojdzie. Nad HB też się zastanawiałem, bo 360zł to niewiele. No i Qapitala pewnie nie odpuszczę, bo on akurat wychodzi w miarę tanio ze względu na dobry dojazd. Wystarczy odpowiednio wcześnie kupić bilet na samolot w tanich liniach do Amsterdamu, a potem tylko pociągiem pod halę.
20-08-2013, 21:55: wolfen88[ USUŃ ]
Dla kogoś kto ma blisko i zarabia w Holandii, jeden event na miesiąc to nie jest dużo. Ja mieszkając w Polsce teraz nawet mam 3 duże eventy w dwumiesięcznych odstępach i daję radę mimo, że jakimś bogaczem nie jestem.
Był Dominator w lipcu, na początku września Q-base i w listopadzie Qlimax. Oczywiście opłacałem je wcześniej więc nie muszę na bieżąco wydawać, ale aż tak trudno nie jest. Mam nadzieję nawet, że jeszcze coś dojdzie. Nad HB też się zastanawiałem, bo 360zł to niewiele. No i Qapitala pewnie nie odpuszczę, bo on akurat wychodzi w miarę tanio ze względu na dobry dojazd. Wystarczy odpowiednio wcześnie kupić bilet na samolot w tanich liniach do Amsterdamu, a potem tylko pociągiem pod halę.
26-08-2013, 10:13: gliwice000[ USUŃ ]
Agony się w ogóle nie starzeje. Trochę dziwnie to zrobili,że zaczęli hardcorem, a skończyli na Skyfall i HHZ.
Ale naprawdę dobrze to wygląda.
26-08-2013, 15:52: Firsteffect[ USUŃ ]
Na indoorach fajerwerki też się zdarzają.
Tu masz filmik z Q 2007. Słaba jakość, ale widać o co chodzi.


Link
28-08-2013, 15:15: ROoZi[ USUŃ ]
[quote:7a1eae4bb1="ROoZi"]widzę że maść na ból dupy się by przydała co niektórym w sprawie hs sceny :fp3: tragedia i hańba że się tam pojawiłaaa[/quote:7a1eae4bb1]

Też współczuję tym, którzy musieli ranić swoje uszy przechodząc obok sceny hs do tej z terrorami. Biedactwa, tyle się poświęcać.
28-08-2013, 16:08: Rawness[ USUŃ ]
[quote:7a1eae4bb1="ROoZi"]widzę że maść na ból dupy się by przydała co niektórym w sprawie hs sceny :fp3: tragedia i hańba że się tam pojawiłaaa[/quote:7a1eae4bb1]

Też współczuję tym, którzy musieli ranić swoje uszy przechodząc obok sceny hs do tej z terrorami. Biedactwa, tyle się poświęcać.
29-08-2013, 19:39: ADEN[ USUŃ ]
No nareszcie. Aftermovie na najwyższym poziomie. Pokazali różnych wariatów, a to lubię w filmikach z imprez.
29-08-2013, 19:40: ADEN[ USUŃ ]
[quote:7a1eae4bb1="ROoZi"]widzę że maść na ból dupy się by przydała co niektórym w sprawie hs sceny :fp3: tragedia i hańba że się tam pojawiłaaa[/quote:7a1eae4bb1]

Też współczuję tym, którzy musieli ranić swoje uszy przechodząc obok sceny hs do tej z terrorami. Biedactwa, tyle się poświęcać.
30-08-2013, 01:32: Whitestyler[ USUŃ ]
W takim razie gratuluję wam ręki na pulsie. Ale temat jest dla tych, którzy tak jak ja o tym nie wiedzieli.
30-08-2013, 03:20: vulcan[ USUŃ ]
[quote:7a1eae4bb1="ROoZi"]widzę że maść na ból dupy się by przydała co niektórym w sprawie hs sceny :fp3: tragedia i hańba że się tam pojawiłaaa[/quote:7a1eae4bb1]

Też współczuję tym, którzy musieli ranić swoje uszy przechodząc obok sceny hs do tej z terrorami. Biedactwa, tyle się poświęcać.
01-09-2013, 12:38: gliwice000[ USUŃ ]
W PoloTV powinno się przyjąć.
Przez ten rok trochę się łysy zmienił. Nie jest tak źle, ale dawniejsze produkcje i tak były o wiele lepsze.
04-09-2013, 19:24: Daron37[ USUŃ ]
No fajny plakat. Ten ogień to ma maskować, że B-Front jest rudy?
05-09-2013, 21:38: korkizz[ USUŃ ]
Zaraz przesłucham. Po trackliście widzę, że klimaty mi się spodobają, poza tym wielu tracków nie znam więc może coś mi się bardziej spodoba. Fajny pomysł i dzięki za pracę.
12-09-2013, 22:12: 19Seba91[ USUŃ ]
Sprzedaż nawet jeszcze nie ruszyła. Prawdopodobnie rozpocznie się pod koniec września więc sprawdzaj stronę Q-dance.
16-09-2013, 22:12: wolfen88[ USUŃ ]
RMvision na plakacie to znaczy, że pewnie będzie kolejny teledysk z Frontlinerem. Poprzedni był fajny, ale za to z innych gwiazd teledysków nie robili. Mogliby zamiast niego, nagrać występ kogoś innego.
16-09-2013, 22:16: wolfen88[ USUŃ ]
A skąd ta informacja? Set jak już będzie to z wyciętym występem B-Fronta.
17-09-2013, 03:33: BEBE[ USUŃ ]
No fajny plakat. Ten ogień to ma maskować, że B-Front jest rudy?
23-09-2013, 23:29: wolfen88[ USUŃ ]
No przecież Wolfen na górze potwierdził, że to on.
Też czekam na relacje, ale dajmy chłopakowi ochłonąć. Musiał przekroczyć kilka stref czasowych. Poza tym niedługo pewnie do niego dojdzie ile go ten event kosztował.
25-09-2013, 21:56: wolfen88[ USUŃ ]
Niech kolega się pochwali ile zapłacił, ile czasu spędził w podróży, ile kilometrów zrobił dla tej jednej imprezy to zrozumiesz aluzję. Chodzi o poświęcenie.
26-09-2013, 09:58: ZIUTA[ USUŃ ]
Niech kolega się pochwali ile zapłacił, ile czasu spędził w podróży, ile kilometrów zrobił dla tej jednej imprezy to zrozumiesz aluzję. Chodzi o poświęcenie.
26-09-2013, 22:31: netya[ USUŃ ]
Niech kolega się pochwali ile zapłacił, ile czasu spędził w podróży, ile kilometrów zrobił dla tej jednej imprezy to zrozumiesz aluzję. Chodzi o poświęcenie.
28-09-2013, 15:29: Regain[ USUŃ ]
Ogólnie wykonanie dobre i nie mam zastrzeżeń, ale motyw z Insomnii mi tu nie pasuje. Gdyby to co tam dodaliście od siebie wyszło jako oddzielny track to byłoby w porządku.
29-09-2013, 15:09: vulcan[ USUŃ ]
Niech kolega się pochwali ile zapłacił, ile czasu spędził w podróży, ile kilometrów zrobił dla tej jednej imprezy to zrozumiesz aluzję. Chodzi o poświęcenie.
30-09-2013, 00:08: SchizeQ[ USUŃ ]
Niech kolega się pochwali ile zapłacił, ile czasu spędził w podróży, ile kilometrów zrobił dla tej jednej imprezy to zrozumiesz aluzję. Chodzi o poświęcenie.
30-09-2013, 15:21: Daron37[ USUŃ ]
[quote:25ac283799="Flower"]... jasne że szukam, na Sylwestra wypada się pobawić na dobrej imprezce z jeszcze lepszą suczką.
[/quote:25ac283799]

Teraz na pewno wszystkie dziewczyny z forum zaczną pisać. Aż sam nabrałem ochotę.
30-09-2013, 15:25: LeD[ USUŃ ]
[quote:25ac283799="Flower"]... jasne że szukam, na Sylwestra wypada się pobawić na dobrej imprezce z jeszcze lepszą suczką.
[/quote:25ac283799]

Teraz na pewno wszystkie dziewczyny z forum zaczną pisać. Aż sam nabrałem ochotę.
30-09-2013, 15:59: Overbizz[ USUŃ ]
Jeśli byłby dobry LU to mogę podjechać do Krakowa. Musisz podać więcej szczegółów, bo na razie ciężko stwierdzić.
Akurat ja to mogę pojechać na drugi koniec Polski jeśli impreza jest dobra więc po prostu taką zrób.
30-09-2013, 17:34: hayer86[ USUŃ ]
[quote:25ac283799="Flower"]... jasne że szukam, na Sylwestra wypada się pobawić na dobrej imprezce z jeszcze lepszą suczką.
[/quote:25ac283799]

Teraz na pewno wszystkie dziewczyny z forum zaczną pisać. Aż sam nabrałem ochotę.
30-09-2013, 20:33: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:25ac283799="Flower"]... jasne że szukam, na Sylwestra wypada się pobawić na dobrej imprezce z jeszcze lepszą suczką.
[/quote:25ac283799]

Teraz na pewno wszystkie dziewczyny z forum zaczną pisać. Aż sam nabrałem ochotę.
03-10-2013, 15:17: AntramxDJ[ USUŃ ]
Cały oryginalny tekst wygląda tak:


[quote:498676a20f]I wish I never met you, [2x]
All my life I've been waiting for you,
and all my sripes have been painted blue.
I threw my heart out on the floor, but you don't love me anymore.
So here I stand with nothing to say.
I got nothing to lose and i got nothing to gain.
Oh, you did what you had to, But I wish I never met you.
I wish I never met you at all.
[/quote:498676a20f]

Tutaj też jest w przystępniejszej formie niż ta, którą podałeś.

A teraz tłumaczenie:

Chciałbym nigdy cię nie spotkać [2x]
Całe życie na ciebie czekałem
i wszystkie moje paski były pomalowane na niebiesko (tu nie bardzo wiem o co chodzi)
Rzuciłem swoje serce na parkiet, ale Ty mnie już nie kochasz
Więc stoję tu nie mając nic do powiedzenia
Nie mając niczego do stracenia, nie mając niczego do zyskania
Oh, zrobiłaś co musiałaś, ale chciałbym nigdy Cię nie spotkać
Chciałbym w ogóle nigdy cię nie spotkać.

Tłumaczenie napisałem sam i zastrzegam sobie możliwość do umieszczenia go w serwisie Tekstowo, bo tam dużo tłumaczę hard-tekstów. Z tymi niebieskimi paskami to może jakieś nawiązanie do filmu czy innej piosenki. Jak ktoś wie o co chodzi to z chęcią się dowiem.
04-10-2013, 16:26: Kona Black[ USUŃ ]
Nawet clubbers hit mixa podbiliście.
05-10-2013, 18:20: hayer86[ USUŃ ]
[quote:0d178dc0f1="flahu"][quote:0d178dc0f1="lamborghini17"][quote:0d178dc0f1="flahu"]przecież pisze że końcówka imprezy więc pewnie już nad ranem było[/quote:0d178dc0f1]

Ja tu nigdzie nie widzę żeby było napisane, że końcówka imprezy.[/quote:0d178dc0f1]

Opublikowano 5 paź 2013
Spinning some speedcore at the end of party![/quote:0d178dc0f1]

No przecież nie oglądałem tego na YT tylko w okienku na HF więc uważanie za oczywistość tego, że wszyscy widzą ten napis jest głupie.
06-10-2013, 09:46: Esio[ USUŃ ]
Żona do męża wieczorem:
- Andrzej może byśmy dziś wyskoczyli razem do klubu 'Hot'?
na co mąż
- Nie chce mi się Alina!
- No Andrzej ty nigdy ze mną nigdzie nie chodzisz tylko z kolegami.
...Po namowach Andrzej się zgodził. Pojechali do klubu, w szatni od razu szatniarz:
- Dzień Dobry Panie Andrzeju
Mąż tłumaczy się żonie, że to kolega z podstawówki, ona jakoś uwierzyła.
Barmanka podeszła i od razu:
- To co zawsze Panie Andrzeju?
Żona już zdenerwowana robi wyrzuty mężowi, aż tu nagle kobitka na scenie urządzała striptiz i został jej tylko stanik padło pytanie:
- Kto zdejmie stanik?!
Cały klub krzyczy 'Andrzej!, Andrzej!, Andrzej'
Żona nie wytrzymała wybiegła ten od razu za nią, wsiedli do taksówki i ta mu robi wyrzuty, krzyczy, no masakra. Nagle obraca się taksówkarz i mówi:
-No Andrzej jeszcze tak brzydkiej i pyskatej kur... to nie wieźliśmy!

;D
06-10-2013, 10:39: gliwice000[ USUŃ ]
[center:b97752b685]
Link
[/center:b97752b685]

Na Q-Base podczas seta Ran-Diego Hard Driver wbił na scenę i razem poszaleli gdy Ran-D puścił ich nowego tracka. Nawet niezła jakość mimo, że nagrywane telefonem.
15-10-2013, 16:57: Q-DC__[ USUŃ ]
Przy zakupie rowerka to jak dla mnie możesz kierować się ceną, bo przecież jakieś bajery Ci niepotrzebne.
Byle żeby był sprawny i umożliwiał regulację oporu.
Też kiedyś się bałem iść na siłownię, ale szybko się przekonałem, że wcale się nie krępuję ludzi. Na siłowniach jest wiele starszych osób czy panów z nadwagą. To nie miejsce tylko dla pakerów.
Jeśli walczysz z brzuchem to ważna jest dieta i ćwiczenia. Równie dobrze zamiast rowerka możesz po prostu pójść pobiegać.
16-10-2013, 20:17: netya[ USUŃ ]
Tak. Zbyt trudne to nie było, ale też nie wrzucałem jakiegoś oczywistego obrazka.
16-10-2013, 20:22: netya[ USUŃ ]

Link
16-10-2013, 21:52: wolfen88[ USUŃ ]

Link
20-10-2013, 19:21: Mayer[ USUŃ ]
Przecież nawet na plakacie jest napisane, że wstęp od 16 lat. To aż tak trudno podjechać kawałek do busa?
Prawdziwy party animal przyjechałby na taczce.
22-10-2013, 16:11: remik09[ USUŃ ]
Przecież nawet na plakacie jest napisane, że wstęp od 16 lat. To aż tak trudno podjechać kawałek do busa?
Prawdziwy party animal przyjechałby na taczce.
22-10-2013, 21:30: SoTeS[ USUŃ ]
[img:94602bd17f]http://pl.memgenerator.pl/mem-image/ale-jak-to-pl-ffffff-10[/img:94602bd17f]

Ale jak to nie będzie słowa "Qlimax" wypowiedzianego wolno i basowym głosem w tym anthemie?

Ogólnie mi się podoba. Klimat ma, ale nie taki jaki powinien być. Jest moc, ale nie ma mroczności. Bez przesady, żeby najgorszy w historii. Gdy się osłucha, pewnie będzie wydawał się jeszcze lepszy.
22-10-2013, 23:56: flahu[ USUŃ ]
Chyba najmłodsze.
23-10-2013, 21:11: ADEN[ USUŃ ]
[b:694b8d232f]SoTeS[/b:694b8d232f], Nie spinaj się tak.
On po prostu napisał, że zna takiego Daniela, który gdybyś mu powiedział, że ten track to najgorszy anthem w historii, powiedziałby "Challange accepted" i zrobił o wiele gorszy. Pisząc Daniel miał na myśli Daniela Mondello.
Chodzi o to, że można gdybać kto co by zrobił, a stwierdzenie "tylko dajcie mu szanse" nic nie znaczy, bo nigdy nie wiadomo kto co wykombinuje. Nawet gdyby Wasted Penguinz dostali anthem Qlimaxa to przecież nie zrobili by zwykłego tracka w swoim stylu tylko się dostosowali i postarali stworzyć odpowiedni klimat. Co innego jak by im to wyszło, bo w końcu nie mają doświadczenia w takich produkcjach.
24-10-2013, 22:38: spoxxxx[ USUŃ ]
Ja to myślę, że każdy z tego forum w domowym zaciszu czasem sobie zapuszcza Coone'a czy Brennana, tylko na forum pisze, że to gówno. Ale nie ma w tym nic złego.
Gardzę ludźmi, których gust muzyczny ogranicza się do tego co narzucą im radia. Dlatego cieszy mnie, że póki co HS radia, przynajmniej poza Holandią nie zawojował. A Ci którzy głosowali na np. Tonight, które jest na drugim miejscu, są takimi odpowiednikami radiowych słuchaczy. Po prostu ten kawałek był modny więc go słuchali. Ogólnie dla mnie największą porażką tego rankingu jest właśnie drugie miejsce. FTS lubię, ale głównie za vokal, który stanowi o sile Showteków. Akurat przemowy w swoich kawałkach mieli nie do pokonania. Dlatego może być na pierwszym miejscu.
Wszyscy narzekacie na to, że raw jest na dalekich miejscach, ale myślę, że gdyby był on na tyle popularny aby podbić ten ranking, pisalibyście to samo co teraz o nu, bo stałby się dla was za mainstreamowy.
Oczywiście sam lubię naprawdę mocne tracki, ale to nie znaczy, że uważam za gorszych tych, którzy lubią WP. Nie da się ciągle słuchać tylko jednego gatunku więc zależy od okazji czy mam ochotę na WP czy E-Forca.
Czasem sobie zapuszczam Czesława Niemena lub Myslovitz i nikt z tego forum raczej nie będzie mnie objeżdżał tak jak gdybym napisał, że podoba mi się kawałek Blutonium Boya. Więc dlaczego miałby ktoś na siłę mnie przekonywać, że sytuacja NU vs. RAW jest inna niż Niemen vs. RAW?

[size=9:921889adf8][ [i:921889adf8][b:921889adf8]Dodano[/b:921889adf8]: 24-10-2013, 22:29[/i:921889adf8] ][/size:921889adf8]
[quote:921889adf8="spoxxxx"]czyli sądzisz ze dorosły człowiek słucha Rawu a kto słucha innej muzyki to dzieciak ? brawo. ograniczony do 1 gatunku :lol: [/quote:921889adf8]

Trochę prawdy w tym jest. Jak miałem 8 lat to słuchałem disco polo, ale gust ewoluuje i staje się bardziej wymagający. Chociaż nie można uważać też, że im bardziej niszowa muzyka tym lepszy gust muzyczny.
29-10-2013, 10:05: SchizeQ[ USUŃ ]
[b:dd874210ac]Daron37[/b:dd874210ac], Z Twoją twarzą to w każdym miejscu będą chcieli ją "naprawić" :lol:

Ale z tym żeby był łatwy dojazd to masz rację. Najlepiej żeby dało się dojechać bez przesiadki z dworca.
30-10-2013, 16:15: vulcan[ USUŃ ]
Mam nadzieję, że nie bierzesz tego na poważnie. Jakby nie było, lepsza Warszawa niż Ukraina.
02-11-2013, 16:26: vulcan[ USUŃ ]
Ja to myślę, że każdy z tego forum w domowym zaciszu czasem sobie zapuszcza Coone'a czy Brennana, tylko na forum pisze, że to gówno. Ale nie ma w tym nic złego.
Gardzę ludźmi, których gust muzyczny ogranicza się do tego co narzucą im radia. Dlatego cieszy mnie, że póki co HS radia, przynajmniej poza Holandią nie zawojował. A Ci którzy głosowali na np. Tonight, które jest na drugim miejscu, są takimi odpowiednikami radiowych słuchaczy. Po prostu ten kawałek był modny więc go słuchali. Ogólnie dla mnie największą porażką tego rankingu jest właśnie drugie miejsce. FTS lubię, ale głównie za vokal, który stanowi o sile Showteków. Akurat przemowy w swoich kawałkach mieli nie do pokonania. Dlatego może być na pierwszym miejscu.
Wszyscy narzekacie na to, że raw jest na dalekich miejscach, ale myślę, że gdyby był on na tyle popularny aby podbić ten ranking, pisalibyście to samo co teraz o nu, bo stałby się dla was za mainstreamowy.
Oczywiście sam lubię naprawdę mocne tracki, ale to nie znaczy, że uważam za gorszych tych, którzy lubią WP. Nie da się ciągle słuchać tylko jednego gatunku więc zależy od okazji czy mam ochotę na WP czy E-Forca.
Czasem sobie zapuszczam Czesława Niemena lub Myslovitz i nikt z tego forum raczej nie będzie mnie objeżdżał tak jak gdybym napisał, że podoba mi się kawałek Blutonium Boya. Więc dlaczego miałby ktoś na siłę mnie przekonywać, że sytuacja NU vs. RAW jest inna niż Niemen vs. RAW?

[size=9:921889adf8][ [i:921889adf8][b:921889adf8]Dodano[/b:921889adf8]: 24-10-2013, 22:29[/i:921889adf8] ][/size:921889adf8]
[quote:921889adf8="spoxxxx"]czyli sądzisz ze dorosły człowiek słucha Rawu a kto słucha innej muzyki to dzieciak ? brawo. ograniczony do 1 gatunku :lol: [/quote:921889adf8]

Trochę prawdy w tym jest. Jak miałem 8 lat to słuchałem disco polo, ale gust ewoluuje i staje się bardziej wymagający. Chociaż nie można uważać też, że im bardziej niszowa muzyka tym lepszy gust muzyczny.
04-11-2013, 19:43: BEBE[ USUŃ ]
Zawsze w informacjach o podziale podają, że producenci mimo rozłąki pozostają do dobrej komitywie. Ale w takim razie to co ich skłania do porzucenia wspólnego projektu? Nie mogli stworzyć oddzielnych aliasów, a kontynuować Toneshifterz w wolnym czasie? Jeśli poróżnili się w kwestii stylu to po prostu mogli na zmianę produkować raz coś takiego, raz innego.
04-11-2013, 19:45: Xearo[ USUŃ ]
GTX 780 TI wygląda ciekawie.
09-11-2013, 15:01: Xearo[ USUŃ ]
[center:77948cf3ee]
Link


Soundcloud z opcją downloadu:



Tracklista:
01. Intro
02. Zatox & Activator - Make Some Noise
03. The Rebelz - Earth
04. Audiofreq - Volition
05. Typhoon - Chant Of The Dark
06. Deepack - Still Don't Care
07. Artic - I A.M. Eternal
08. The Prophet - The Bizz
09. Bass Modulators - Bounce & Break (Atmozfears Remix)
10. Alpha² - Senses
11. Gunz For Hire & Ruffian - Immortal
12. Audiofreq - The Gospel
13. Chris One - Sin City (Phuture Noize Remix)
14. Kevin Kaos & Zero Sanity - Hit The Floor (E-Force Remix)
15. Radical Redemption & High Voltage - Blame Society
16. Wild Motherfuckers - Natural Born Raver
17. Radical Redemption & Digital Punk - River Of Souls
[/center:77948cf3ee]
11-11-2013, 23:14: wolfen88[ USUŃ ]
Ciężko mi to sobie wyobrazić. Ja na Q-base po 14h zasypiałem na stojąco. Nie przypominam sobie kiedy czułem się równie zmęczony. Ale to jednak festiwal. Tam się daje z siebie wszystko. W klubie może jest inaczej, a co najważniejsze jest gdzie usiąść, bo nogi przy wywijaniu szybko zaczynają boleć. Chociaż wtedy mogło być ze mną tak źle, bo noc spędziłem na lotnisku więc nie byłem w pełni sił. Też nie znam ludzi z line upu. To są w ogóle producenci czy tylko dj'e? Dobrze, że coś się rozwija na polu hardów w Polsce. Gdybym miał blisko to bym wpadł pobawić się wśród ludzi, którzy rozumieją mój gust muzyczny, ale jechać aż taki kawał to mi się nie chce.
16-11-2013, 11:09: SchizeQ[ USUŃ ]
Dziewczyny, spokojnie.
@flahu, Ja w Ciebie wierzę. Będziesz gwiazdą.
Sam siebie widziałem tylko w filmikach z Energy więc się nie chwalę.
18-11-2013, 01:33: vulcan[ USUŃ ]
A może ktoś w końcu napisać co dokładnie się stało?
Chyba jesteście wystarczająco załamani tym co zrobiliście, więc już nic nie mówię.
Jak zareagowało B2S? Co wam mówili? Co wy tam odwaliliście? Przecież skoro nie umieliście miksować to wystarczyło chociaż puszczać tracki bez żadnych wyszukanych przejść i nie byłoby afery. Coś w stylu setów Wasted Penguinz.
Rzeczywiście wystarczyło kogoś poprosić o pomoc. Chociażby tutaj na forum. Skoro jesteście z Piaseczna to np. Kona black jest blisko. Obstawiam, że mimo tego, że jest tylko MC to ogarnia co nieco. Tak samo organizatorzy Hardstyle over Warsaw by mogli pomóc.
Jesteście niepoważni głównie dlatego, że na naukę mieliście ponad 2 miesiące, bo o bookingu na Loudness wiecie od początku września. Jeszcze bym zrozumiał gdyby wam się nie chciało uczyć do sesji, ale taka impreza to nie było jedno z waszych marzeń? Trzeba było was dodatkowo motywować?
18-11-2013, 15:50: Overbizz[ USUŃ ]
A może ktoś w końcu napisać co dokładnie się stało?
Chyba jesteście wystarczająco załamani tym co zrobiliście, więc już nic nie mówię.
Jak zareagowało B2S? Co wam mówili? Co wy tam odwaliliście? Przecież skoro nie umieliście miksować to wystarczyło chociaż puszczać tracki bez żadnych wyszukanych przejść i nie byłoby afery. Coś w stylu setów Wasted Penguinz.
Rzeczywiście wystarczyło kogoś poprosić o pomoc. Chociażby tutaj na forum. Skoro jesteście z Piaseczna to np. Kona black jest blisko. Obstawiam, że mimo tego, że jest tylko MC to ogarnia co nieco. Tak samo organizatorzy Hardstyle over Warsaw by mogli pomóc.
Jesteście niepoważni głównie dlatego, że na naukę mieliście ponad 2 miesiące, bo o bookingu na Loudness wiecie od początku września. Jeszcze bym zrozumiał gdyby wam się nie chciało uczyć do sesji, ale taka impreza to nie było jedno z waszych marzeń? Trzeba było was dodatkowo motywować?
19-11-2013, 18:24: wolfen88[ USUŃ ]
A może ktoś w końcu napisać co dokładnie się stało?
Chyba jesteście wystarczająco załamani tym co zrobiliście, więc już nic nie mówię.
Jak zareagowało B2S? Co wam mówili? Co wy tam odwaliliście? Przecież skoro nie umieliście miksować to wystarczyło chociaż puszczać tracki bez żadnych wyszukanych przejść i nie byłoby afery. Coś w stylu setów Wasted Penguinz.
Rzeczywiście wystarczyło kogoś poprosić o pomoc. Chociażby tutaj na forum. Skoro jesteście z Piaseczna to np. Kona black jest blisko. Obstawiam, że mimo tego, że jest tylko MC to ogarnia co nieco. Tak samo organizatorzy Hardstyle over Warsaw by mogli pomóc.
Jesteście niepoważni głównie dlatego, że na naukę mieliście ponad 2 miesiące, bo o bookingu na Loudness wiecie od początku września. Jeszcze bym zrozumiał gdyby wam się nie chciało uczyć do sesji, ale taka impreza to nie było jedno z waszych marzeń? Trzeba było was dodatkowo motywować?
19-11-2013, 19:45: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:43263bd565="gliwice000"]leci ktoś z 4hard?[/quote:43263bd565]
Ja jadę w drugim busie z Poznania. A Ty skąd? Nawet jak w innym to przed imprezą busy się pewnie spotkają.
[quote:43263bd565]
czy skoro na bilecie jest nazwisko tego, od którego odkupiłem bilet nie będzie problemu na wejściu, że dane na bilecie różnią się od tych w dowodzie?[/quote:43263bd565]
Nie będzie problemów. Rzadko w ogóle sprawdzają dokumenty na eventach. A nawet jak będą chcieli to tylko spojrzą czy masz 18 lat.
[quote:43263bd565]
czy na GelreDome można bez przeszkód spotkać się z kimś, kto wszedł innym wejściem, czy sektory są zamknięte?[/quote:43263bd565]
Podział jest tylko na strefę VIP i zwykłą. Nie ma problemu ze spotkaniem się ludzi, którzy weszli innym wejściem. No chyba, że ktoś przebywa w strefie VIP, a Ty w zwykłej. On może do Ciebie przejść, ale Ty do niego nie.
Inna kwestia, że po wejściu ciężko będzie się wam odnaleźć.
20-11-2013, 14:26: Artiks[ USUŃ ]
Współczynnik rozwodów w dzisiejszych czasach ciągle wzrasta. Ciekawe co na to kościół.

Nie wiem jaki jest ich podział pracy przy produkcjach, więc nie wiadomo czy wyjdzie im to na dobre. Jeśli tracki będą dobre i nikt nie będzie do nich wrzucał dubstepowych wstawek to w porządku.
20-11-2013, 20:17: Piekarz[ USUŃ ]
MegaWat jest tylko jeden, a to u góry to jakaś nędzna podróbka.




[img:dc4563530a]http://www.go4that.eu/images/imprezy/30633/1.jpg[/img:dc4563530a]
21-11-2013, 23:36: Firsteffect[ USUŃ ]
Oczywiście macie rację. Dzięki wyszstkim za wyjaśnienie.
Nieźli wariaci z tych Dibloków.
22-11-2013, 19:14: Daron37[ USUŃ ]
Wyścig z czasem (2011)
22-11-2013, 19:52: wolfen88[ USUŃ ]
Dziewczyny, spokojnie.
@flahu, Ja w Ciebie wierzę. Będziesz gwiazdą.
Sam siebie widziałem tylko w filmikach z Energy więc się nie chwalę.
22-11-2013, 20:55: wolfen88[ USUŃ ]
MegaWat jest tylko jeden, a to u góry to jakaś nędzna podróbka.




[img:dc4563530a]http://www.go4that.eu/images/imprezy/30633/1.jpg[/img:dc4563530a]
23-11-2013, 08:19: kamcia[ USUŃ ]
Dziewczyny, spokojnie.
@flahu, Ja w Ciebie wierzę. Będziesz gwiazdą.
Sam siebie widziałem tylko w filmikach z Energy więc się nie chwalę.
26-11-2013, 20:26: gliwice000[ USUŃ ]
Dla mnie set Zatoxa był przepełniony energią i się naprawdę podobał.
Czy są na forum Polacy, których spotkałem przed stadionem próbując sprzedać bilet? Jestem ciekaw czy przypadkowo kogoś stąd nie poznałem. Jeden z nich radził mi żebym na początku usiadł na trybunach i rozkoszował się samym widokiem, bo bycie na Qlimax to tak jakby ktoś Ci zwrócił duszę na 10h, a potem znowu zabrał ją na rok.
27-11-2013, 23:10: SchizeQ[ USUŃ ]
Prawdopodobnie zwiedzę Electrocity. Zobaczę jeszcze jakie będą line upy.
Co do tego, że prawdziwy Sunrise jest w Belgii to się nie zgodzę. To była pierwsza Belgijska edycja tego festiwalu i jak dla mnie to nie powinni używać tej nazwy.
Nasz Polski Sunrise istnieje już 11 lat. Oczywiście, że wolałbym się wybrać na ten Belgijski, ale tylko dlatego, że taką muzykę lubię, a nie tą z Polskiej edycji.
Wiadomo, ze Belgowie mają większy rozmach, lecz jakby nie było, Sunrise to nasza marka i powinniśmy ją wspierać, bo to jedyny taki festiwal w Polsce. Żaden inny nie ma tak bogatego jak na nasze standardy line upu. Mimo, że nie interesuję się zbytnio tego typu muzyką to wiem, że są to gwiazdy światowego poziomu. co nasze to nasze i nikt nie powinien ujmować zasług Kołobrzegowi.
27-11-2013, 23:14: armyofhardcore[ USUŃ ]
Prawdopodobnie zwiedzę Electrocity. Zobaczę jeszcze jakie będą line upy.
Co do tego, że prawdziwy Sunrise jest w Belgii to się nie zgodzę. To była pierwsza Belgijska edycja tego festiwalu i jak dla mnie to nie powinni używać tej nazwy.
Nasz Polski Sunrise istnieje już 11 lat. Oczywiście, że wolałbym się wybrać na ten Belgijski, ale tylko dlatego, że taką muzykę lubię, a nie tą z Polskiej edycji.
Wiadomo, ze Belgowie mają większy rozmach, lecz jakby nie było, Sunrise to nasza marka i powinniśmy ją wspierać, bo to jedyny taki festiwal w Polsce. Żaden inny nie ma tak bogatego jak na nasze standardy line upu. Mimo, że nie interesuję się zbytnio tego typu muzyką to wiem, że są to gwiazdy światowego poziomu. co nasze to nasze i nikt nie powinien ujmować zasług Kołobrzegowi.
27-11-2013, 23:15: wolfen88[ USUŃ ]
Prawdopodobnie zwiedzę Electrocity. Zobaczę jeszcze jakie będą line upy.
Co do tego, że prawdziwy Sunrise jest w Belgii to się nie zgodzę. To była pierwsza Belgijska edycja tego festiwalu i jak dla mnie to nie powinni używać tej nazwy.
Nasz Polski Sunrise istnieje już 11 lat. Oczywiście, że wolałbym się wybrać na ten Belgijski, ale tylko dlatego, że taką muzykę lubię, a nie tą z Polskiej edycji.
Wiadomo, ze Belgowie mają większy rozmach, lecz jakby nie było, Sunrise to nasza marka i powinniśmy ją wspierać, bo to jedyny taki festiwal w Polsce. Żaden inny nie ma tak bogatego jak na nasze standardy line upu. Mimo, że nie interesuję się zbytnio tego typu muzyką to wiem, że są to gwiazdy światowego poziomu. co nasze to nasze i nikt nie powinien ujmować zasług Kołobrzegowi.
27-11-2013, 23:22: netya[ USUŃ ]
Prawdopodobnie zwiedzę Electrocity. Zobaczę jeszcze jakie będą line upy.
Co do tego, że prawdziwy Sunrise jest w Belgii to się nie zgodzę. To była pierwsza Belgijska edycja tego festiwalu i jak dla mnie to nie powinni używać tej nazwy.
Nasz Polski Sunrise istnieje już 11 lat. Oczywiście, że wolałbym się wybrać na ten Belgijski, ale tylko dlatego, że taką muzykę lubię, a nie tą z Polskiej edycji.
Wiadomo, ze Belgowie mają większy rozmach, lecz jakby nie było, Sunrise to nasza marka i powinniśmy ją wspierać, bo to jedyny taki festiwal w Polsce. Żaden inny nie ma tak bogatego jak na nasze standardy line upu. Mimo, że nie interesuję się zbytnio tego typu muzyką to wiem, że są to gwiazdy światowego poziomu. co nasze to nasze i nikt nie powinien ujmować zasług Kołobrzegowi.
28-11-2013, 20:35: Rawness[ USUŃ ]
Prawdopodobnie zwiedzę Electrocity. Zobaczę jeszcze jakie będą line upy.
Co do tego, że prawdziwy Sunrise jest w Belgii to się nie zgodzę. To była pierwsza Belgijska edycja tego festiwalu i jak dla mnie to nie powinni używać tej nazwy.
Nasz Polski Sunrise istnieje już 11 lat. Oczywiście, że wolałbym się wybrać na ten Belgijski, ale tylko dlatego, że taką muzykę lubię, a nie tą z Polskiej edycji.
Wiadomo, ze Belgowie mają większy rozmach, lecz jakby nie było, Sunrise to nasza marka i powinniśmy ją wspierać, bo to jedyny taki festiwal w Polsce. Żaden inny nie ma tak bogatego jak na nasze standardy line upu. Mimo, że nie interesuję się zbytnio tego typu muzyką to wiem, że są to gwiazdy światowego poziomu. co nasze to nasze i nikt nie powinien ujmować zasług Kołobrzegowi.
28-11-2013, 23:13: SchizeQ[ USUŃ ]
Skoro nawet na plakacie jest sam to raczej tak też zagra. Ale mogli ściągnąć kogoś innego.
29-11-2013, 13:59: BEBE[ USUŃ ]
Prawdopodobnie zwiedzę Electrocity. Zobaczę jeszcze jakie będą line upy.
Co do tego, że prawdziwy Sunrise jest w Belgii to się nie zgodzę. To była pierwsza Belgijska edycja tego festiwalu i jak dla mnie to nie powinni używać tej nazwy.
Nasz Polski Sunrise istnieje już 11 lat. Oczywiście, że wolałbym się wybrać na ten Belgijski, ale tylko dlatego, że taką muzykę lubię, a nie tą z Polskiej edycji.
Wiadomo, ze Belgowie mają większy rozmach, lecz jakby nie było, Sunrise to nasza marka i powinniśmy ją wspierać, bo to jedyny taki festiwal w Polsce. Żaden inny nie ma tak bogatego jak na nasze standardy line upu. Mimo, że nie interesuję się zbytnio tego typu muzyką to wiem, że są to gwiazdy światowego poziomu. co nasze to nasze i nikt nie powinien ujmować zasług Kołobrzegowi.
29-11-2013, 18:51: BEBE[ USUŃ ]
No kurczę. Do czego to doszło, że wchodzę sobie w temat z nowym trackiem Blutoniom Boya żeby się pośmiać, a ten bezczelnie robi coś na poziomie.
29-11-2013, 21:43: Kogeki[ USUŃ ]
Żona do męża wieczorem:
- Andrzej może byśmy dziś wyskoczyli razem do klubu 'Hot'?
na co mąż
- Nie chce mi się Alina!
- No Andrzej ty nigdy ze mną nigdzie nie chodzisz tylko z kolegami.
...Po namowach Andrzej się zgodził. Pojechali do klubu, w szatni od razu szatniarz:
- Dzień Dobry Panie Andrzeju
Mąż tłumaczy się żonie, że to kolega z podstawówki, ona jakoś uwierzyła.
Barmanka podeszła i od razu:
- To co zawsze Panie Andrzeju?
Żona już zdenerwowana robi wyrzuty mężowi, aż tu nagle kobitka na scenie urządzała striptiz i został jej tylko stanik padło pytanie:
- Kto zdejmie stanik?!
Cały klub krzyczy 'Andrzej!, Andrzej!, Andrzej'
Żona nie wytrzymała wybiegła ten od razu za nią, wsiedli do taksówki i ta mu robi wyrzuty, krzyczy, no masakra. Nagle obraca się taksówkarz i mówi:
-No Andrzej jeszcze tak brzydkiej i pyskatej kur... to nie wieźliśmy!

;D
30-11-2013, 20:58: netya[ USUŃ ]
[quote:e3356008d1]Wie ktoś po ile były bilety sprzedawane przed stadionem i po jakiej cenie....? [/quote:e3356008d1]

Dwa razy to samo pytanie w jednym zdaniu. Dobry wynik.

Ja widziałem pewnego pana, który sprzedawał bilet za 80 euro i sam oferował możliwość najpierw wejścia, a potem zapłacenia. Ogólnie dość dużo ludzi sprzedawało bilety więc można było kombinować.
01-12-2013, 01:01: vulcan[ USUŃ ]
Prawdopodobnie zwiedzę Electrocity. Zobaczę jeszcze jakie będą line upy.
Co do tego, że prawdziwy Sunrise jest w Belgii to się nie zgodzę. To była pierwsza Belgijska edycja tego festiwalu i jak dla mnie to nie powinni używać tej nazwy.
Nasz Polski Sunrise istnieje już 11 lat. Oczywiście, że wolałbym się wybrać na ten Belgijski, ale tylko dlatego, że taką muzykę lubię, a nie tą z Polskiej edycji.
Wiadomo, ze Belgowie mają większy rozmach, lecz jakby nie było, Sunrise to nasza marka i powinniśmy ją wspierać, bo to jedyny taki festiwal w Polsce. Żaden inny nie ma tak bogatego jak na nasze standardy line upu. Mimo, że nie interesuję się zbytnio tego typu muzyką to wiem, że są to gwiazdy światowego poziomu. co nasze to nasze i nikt nie powinien ujmować zasług Kołobrzegowi.
01-12-2013, 18:19: SoTeS[ USUŃ ]
[center:e5101a470b]
Link


Link do pobrania

No to mamy grudzień [/center:e5101a470b]
05-12-2013, 02:33: vulcan[ USUŃ ]
Ja na Hardwella czy Tiesto wcale nie czekam, bo nie słucham takiej muzyki. Podałem jako przykład niespełnionych obietnic.

[quote:be6807b60c]A z tym drugim się nie zgodzę bo dla mnie sprowadzenie Gunzów było dużym szokiem i zakończyło się wszystko wielkim powodzeniem[/quote:be6807b60c]

Jakim drugim? O Gunzach nic nie pisałem, ale też się bardzo cieszyłem, że byli w Energy. Chociaż frekwencja była słaba, ale to raczej przez to, że nie wszystkim chciało się czekać do północy w deszczu, aż będą mogli wejść do klubu. Mam nadzieję, że władze E2K zdają sobie z tego sprawę i nie będą przekreślać innych, mocniejszych producentów z tego powodu.
08-12-2013, 13:41: SchizeQ[ USUŃ ]
08-12-2013, 19:46: prusio[ USUŃ ]
12-12-2013, 02:12: Fast Finger[ USUŃ ]
23-12-2013, 23:04: wolfen88[ USUŃ ]
Jak dla mnie słaby aftermovie, a podniecali się tym jakby to było nie wiadomo co. Przez tydzień przed publikacją wrzucali zapowiedzi, a sam film okazał się niczym nadzwyczajnym. Za dużo tych samych ujęć, szczególnie mi się rzuciły w oczy transparenty "Go crazy bananas" i "Feel like home Nervo", bo pojawiały się po 5 razy. Zabrakło też paru dobrych momentów, które powinny się znaleźć w afterze. No, ale jakby nie było, jest to dobra pamiątka.
24-12-2013, 00:41: wolfen88[ USUŃ ]
No jasne. Dzisiaj wigilia. Możecie się zjednoczyć i razem przy śledziku powspominać jak to kiedyś była fajnie gdy upijaliście się do nieprzytomności. Teraz już jesteście na to za rozsądni. Ale trochę go jeszcze ponękaj jakimiś kompromitującymi faktami, bo nie zapomnę mu, że dał mi nadzieję na pojechanie w tym roku z nimi na D1, a potem równie szybko ją odebrał.
A teraz cicho sza, bo w końcu zobaczy jak go tu obgadujemy.
25-12-2013, 18:20: SoTeS[ USUŃ ]
26-12-2013, 12:52: CeeJay[ USUŃ ]
[quote:f2aac816a1]Co z tego ,że Wenus mieszka w nl ? ograniała wyjazdy z Poznania i Katowic.[/quote:f2aac816a1]

Ogarniała, ale to, że mieszkała w NL, a nie na miejscu było słabym punktem. Dlatego ja wolę załatwiać wszystko tam gdzie mieszkam.

[quote:f2aac816a1]Jak juz Hayer napisał zawinili ludzie. Sam tez nie masz pewności,że iciebie nie wyroluje kierowca[/quote:f2aac816a1]

Dobrze wiem, że to kierowca wtedy zawinił. Wcześniej było pisane, że oczywiście nie wszystko może dobrze pójść, ale w moim wypadku szanse na to są o wiele mniejsze.

[quote:f2aac816a1]Co do trzymania sie terminów... wiem po sobie,że tez prosiłam Anie o tydzień zwłoki z wpłatą, i nie robiła problemu . Więc wiecej niż pewne,że jak pojedzie jakis "dobry znajomy" to mu odpuscisz z terminem . byle by miec pełnego busa ... zdaża się ,że osoby rezygnuja dwa dni przed -sytuacje losowe .[/quote:f2aac816a1]

Wiadomo, że gdyby ktoś mi wytłumaczył sytuację i napisał kiedy na pewno zapłaci to nie byłoby problemu. Dwa dni przed to już musi być wpłacona cała kwota, a jak ktoś wtedy zrezygnuje to nie może liczyć na zwrot kasy, chyba, że sam znajdzie zastępstwo.

[quote:f2aac816a1]co do samego wyjazdu z Warszawy to dla mnie bezsens , lepiej zoriętuj sie skąd najwiecej ludzi jeżdziło/jezdzi na eventy a potem bierz sie ,za organizację[/quote:f2aac816a1]

Jestem zorientowany skąd jeździ najwięcej osób. Jest to Poznań i Katowice. Było już pisane wcześniej, że najprawdopodobniej wyjazd byłby organizowany z Warszawy i jechał przez któreś z tych miast. Oczywiście taniej i wygodniej by wyszło startować z Poznania, ale wtedy musiałbym załatwiać kierowców na odległość, a to jest mniej pewne niż osobiste spotkanie.
30-12-2013, 17:16: SoTeS[ USUŃ ]
1.Najbardziej Pomocny: Piekarz
2.'Najlepszy' nowy uzytkownik HF: SoTes
3.Najśmieszniejszy: Daron37
4."Najwiekszy krzykacz": flahu
5.Uzytkownik z największą wiedzą muzyczną: ShizeQ
6.Największy spamer: Hardstylerz224
7.Najbardziej denerwująca osoba: netya
8.Ten z ktorym najczęsciej sie zgadzasz: Wolfen
9.Ten z ktorym najrzadziej sie zgadzasz:
10.Osoba z takim gustem muzycznym jak Twoj: Overbizz
11.Kogo chciałbyś spotkać: Daron37
12.Najlepszy producent: Regain
13.Najlepszy DJ: Overbizz
14.Najlepszy moderator: maly
15.Użytkownik roku, pod wszystkimi względami: RoOzi
16.Człowiek-suchar: Hardstylerz224
17.Najlepsza impreza PL: Gunz for Hire @ E2K
18.Najlepszy zagraniczny event: Qlimax

Ja konserwatywnie wpisałem po jednej osobie, bo jak ma wygrać to najlepszy,a nie ex aequo. No i powstrzymałem sie przed wpisaniem siebie w paru kategoriach.
01-01-2014, 17:43: Firsteffect[ USUŃ ]
Muszę przyznać, że impreza, mimo według mnie, gorszego line upu od New years eve okazała się naprawdę udana.
Tak naprawdę zaczęła się dopiero po przedstawieniu wyników głosowania na najlepsze tegoroczne tracki i odliczaniu do północy. Sama pierwsza dziesiątka nawet ujdzie, chociaż pierwsze miejsce zajęło Imaginary. Z tego co jeszcze pamiętam to Wild wild west miał 10, a Sorrow 3 miejsce. Pojawiło się tam też F.i.f.o, Record breakinig i remix Answers. Po północy nie zostawałem na seta Bass Modulators, tylko od razu pobiegłem na drugą scenę, bo o 00:15 wchodzili Moridin, ale udało mi się tam dopchać dopiero na ich ostatniego tracka. Było dużo chętnych, a sala mała, ale świetna. Po Moridin wchodził Thera, którego set wam wszystkim polecam, bo jak dla mnie był najbardziej energiczny z całej imprezy. Strasznie się wyszalałem. Sam Thera też nieźle wyglądał gdy wskakiwał na konsoletę i wywijał w stroju biskupa. Stwierdziłem, że MC Jeff naprawdę odwala dobrą robotę, ale trzeba też go widzieć, a nie tylko słuchać żeby to docenić. Po Therze zostałem jeszcze na Amadę, która puszczała main hc i połowę seta Noize Supressor. W tym czasie na głównej scenie była Stephanie i HHZ więc wróciłem dopiero gdy wchodził Coone. Jego występ przesiedziałem objadając się hamburgerami i wskoczyłem z powrotem na parkiet gdy zaczynał swojego seta Audiofreq. Tracklista może nie za szczególna, ale i tak robił show. Potem już zostałem do końca imprezy, bo był Crypsis, a dalej Mental Theo i The Prophet, których to set był bardzo słaby. Same cukierki.

Spotkałem paru polaków. Jedni mieli fajną flagę z napisem "Poland kurwa hardstyle mać", którą widział Crypsis. Całość naprawdę bardzo udana i jestem strasznie obolały. Spałem dzisiaj 4h więc będę odsypiał dopiero w nocy. Najlepsze jest rzucanie się po północy w ramiona przepoconych osób, bo oczywiście w tłumie było gorąco. Bardzo klimatyczne były też intra, szczególnie Audiofreq miał dobre.
01-01-2014, 17:50: flahu[ USUŃ ]
Muszę przyznać, że impreza, mimo według mnie, gorszego line upu od New years eve okazała się naprawdę udana.
Tak naprawdę zaczęła się dopiero po przedstawieniu wyników głosowania na najlepsze tegoroczne tracki i odliczaniu do północy. Sama pierwsza dziesiątka nawet ujdzie, chociaż pierwsze miejsce zajęło Imaginary. Z tego co jeszcze pamiętam to Wild wild west miał 10, a Sorrow 3 miejsce. Pojawiło się tam też F.i.f.o, Record breakinig i remix Answers. Po północy nie zostawałem na seta Bass Modulators, tylko od razu pobiegłem na drugą scenę, bo o 00:15 wchodzili Moridin, ale udało mi się tam dopchać dopiero na ich ostatniego tracka. Było dużo chętnych, a sala mała, ale świetna. Po Moridin wchodził Thera, którego set wam wszystkim polecam, bo jak dla mnie był najbardziej energiczny z całej imprezy. Strasznie się wyszalałem. Sam Thera też nieźle wyglądał gdy wskakiwał na konsoletę i wywijał w stroju biskupa. Stwierdziłem, że MC Jeff naprawdę odwala dobrą robotę, ale trzeba też go widzieć, a nie tylko słuchać żeby to docenić. Po Therze zostałem jeszcze na Amadę, która puszczała main hc i połowę seta Noize Supressor. W tym czasie na głównej scenie była Stephanie i HHZ więc wróciłem dopiero gdy wchodził Coone. Jego występ przesiedziałem objadając się hamburgerami i wskoczyłem z powrotem na parkiet gdy zaczynał swojego seta Audiofreq. Tracklista może nie za szczególna, ale i tak robił show. Potem już zostałem do końca imprezy, bo był Crypsis, a dalej Mental Theo i The Prophet, których to set był bardzo słaby. Same cukierki.

Spotkałem paru polaków. Jedni mieli fajną flagę z napisem "Poland kurwa hardstyle mać", którą widział Crypsis. Całość naprawdę bardzo udana i jestem strasznie obolały. Spałem dzisiaj 4h więc będę odsypiał dopiero w nocy. Najlepsze jest rzucanie się po północy w ramiona przepoconych osób, bo oczywiście w tłumie było gorąco. Bardzo klimatyczne były też intra, szczególnie Audiofreq miał dobre.
02-01-2014, 20:49: wolfen88[ USUŃ ]
Muszę przyznać, że impreza, mimo według mnie, gorszego line upu od New years eve okazała się naprawdę udana.
Tak naprawdę zaczęła się dopiero po przedstawieniu wyników głosowania na najlepsze tegoroczne tracki i odliczaniu do północy. Sama pierwsza dziesiątka nawet ujdzie, chociaż pierwsze miejsce zajęło Imaginary. Z tego co jeszcze pamiętam to Wild wild west miał 10, a Sorrow 3 miejsce. Pojawiło się tam też F.i.f.o, Record breakinig i remix Answers. Po północy nie zostawałem na seta Bass Modulators, tylko od razu pobiegłem na drugą scenę, bo o 00:15 wchodzili Moridin, ale udało mi się tam dopchać dopiero na ich ostatniego tracka. Było dużo chętnych, a sala mała, ale świetna. Po Moridin wchodził Thera, którego set wam wszystkim polecam, bo jak dla mnie był najbardziej energiczny z całej imprezy. Strasznie się wyszalałem. Sam Thera też nieźle wyglądał gdy wskakiwał na konsoletę i wywijał w stroju biskupa. Stwierdziłem, że MC Jeff naprawdę odwala dobrą robotę, ale trzeba też go widzieć, a nie tylko słuchać żeby to docenić. Po Therze zostałem jeszcze na Amadę, która puszczała main hc i połowę seta Noize Supressor. W tym czasie na głównej scenie była Stephanie i HHZ więc wróciłem dopiero gdy wchodził Coone. Jego występ przesiedziałem objadając się hamburgerami i wskoczyłem z powrotem na parkiet gdy zaczynał swojego seta Audiofreq. Tracklista może nie za szczególna, ale i tak robił show. Potem już zostałem do końca imprezy, bo był Crypsis, a dalej Mental Theo i The Prophet, których to set był bardzo słaby. Same cukierki.

Spotkałem paru polaków. Jedni mieli fajną flagę z napisem "Poland kurwa hardstyle mać", którą widział Crypsis. Całość naprawdę bardzo udana i jestem strasznie obolały. Spałem dzisiaj 4h więc będę odsypiał dopiero w nocy. Najlepsze jest rzucanie się po północy w ramiona przepoconych osób, bo oczywiście w tłumie było gorąco. Bardzo klimatyczne były też intra, szczególnie Audiofreq miał dobre.
03-01-2014, 22:04: DJ Mike[ USUŃ ]
Cena tak wstępnie będzie podobna do tej która była u Wenus czyli 560-620zł za przejazd + bilet.
Potrzebuję jeszcze paru dni na dogadanie szczegółów z kierowcą.
03-01-2014, 22:25: gliwice000[ USUŃ ]
[quote:9b328f7ee5="Kierowca"]poczekaj, ty gadasz z kierwcą. My gadamy o autokarze czy o busiku 9 osobowym?
My z Kilem wstepnie liczymy koszty samego przejazdu z Katowic na Defqon 1.
Zobaczymy jak to bedzie, my pojedziemy sami sobie jakie kierowcy.[/quote:9b328f7ee5]

Mowa jest o busie. Ten wyjazd jest zupełnie oddzielny od tego Defqonowego. Nad tamtym będziemy się jeszcze zastanawiać, bo też jestem chętny.

[quote:9b328f7ee5]czym? pkp chyba i to najdrozsza opcja, nie kazdy ma i chce wywalac kasy iks na dojazd do wawy na busa eventowego ;p a plbus jedzie 5 godzin niestety. tak czy siak u wiekszosci wiaze sie to z np braniem wolnego lub wychodzeniem wczesniej z pracy - co nie u kazdego jest mozliwe, tak jak Ricken napisal.[/quote:9b328f7ee5]

Po raz kolejny pisze, że wcale nie musicie dojeżdżać do Warszawy. No, ale dobra. Jeszcze pokombinuję. Po to jest ten temat żebym się dostosował.
05-01-2014, 02:42: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:7f899a7565]Jak wrażenia po przejażdżce?[/quote:7f899a7565]
Właściwie to tej prędkości w ogóle w środku nie czuć. Jedynie czasem zatykało uszy od ciśnienia. Pociąg bardzo komfortowy. A sam przejazd pod La manche to po prostu długa jazda w ciemności i wyjazd już we Francji.

Przejazd rzeczywiście drogi jak na nasze standardy, ale pociągi, nawet takie zwyczajne są w Anglii bardzo drogie, bo koleje zostały sprywatyzowane i przez to bilety w Anglii są najdroższe w Europie.
08-01-2014, 22:48: wolfen88[ USUŃ ]
09-01-2014, 21:23: gliwice000[ USUŃ ]
12-01-2014, 22:46: SchizeQ[ USUŃ ]
Dobre jest to zdanie: Thanks everybody for listening/watching the Hardstyle 2000 and ofcourse we will be back at the end of 2014!

Czyli co, chcą co roku robić top 2000? Już teraz widać, że ludzie nie kierowali się swoimi preferencjami co do tracków wszech czasów tylko chwilową sympatią, bo akurat ostatnio im się coś spodobało i słuchają tego na okrągło. Co z tego, że za tydzień się znudziło. Musi być na pierwszym miejscu.
13-01-2014, 07:27: Artiks[ USUŃ ]
Dobre jest to zdanie: Thanks everybody for listening/watching the Hardstyle 2000 and ofcourse we will be back at the end of 2014!

Czyli co, chcą co roku robić top 2000? Już teraz widać, że ludzie nie kierowali się swoimi preferencjami co do tracków wszech czasów tylko chwilową sympatią, bo akurat ostatnio im się coś spodobało i słuchają tego na okrągło. Co z tego, że za tydzień się znudziło. Musi być na pierwszym miejscu.
13-01-2014, 19:38: Whitestyler[ USUŃ ]
Dobre jest to zdanie: Thanks everybody for listening/watching the Hardstyle 2000 and ofcourse we will be back at the end of 2014!

Czyli co, chcą co roku robić top 2000? Już teraz widać, że ludzie nie kierowali się swoimi preferencjami co do tracków wszech czasów tylko chwilową sympatią, bo akurat ostatnio im się coś spodobało i słuchają tego na okrągło. Co z tego, że za tydzień się znudziło. Musi być na pierwszym miejscu.
13-01-2014, 23:32: flahu[ USUŃ ]
[quote:dc65aaeb5f="SchizeQ"]Polecam kazdemu! Pomijając imprezę, cała holenderska otoczka king(queen)snight jest nie do opisania :)
[/quote:dc65aaeb5f]

Holandia to taki piękny kraj gdziej Armin van Buuren występuje na królewskiej koronacji.


Link
14-01-2014, 01:17: netya[ USUŃ ]
Ja już sobie kupiłem bilet na maraton Smarzowskiego. Z chęcią obejrzę, bo dotychczas widziałem tylko Drogówkę to nadrobię zaległości, a Pod mocnym aniołem zapowiada się dobrze.

Uległem ciekawości i poszedłem w ten weekend na Nimfomankę. Był to błąd, bo nie puszczają jej we wszystkich kinach, mimo dużego zainteresowania. Trzeba było iść w jakiś inny dzień. Najpierw poszedłem do jednego kina, ale nie było już żadnych miejsc na sali. Szybko sprawdziłem kiedy jest w innym kinie. Kupowałem bilet koło godziny przed seansem i i tak większość miejsc była już zajęta. Ostatecznie zostało tylko kilka wolnych na sali.
Sam film według mnie nie prezentuje sobą niczego specjalnego oprócz wprowadzania do kina czegoś wcześniej rzadko spotykanego, czyli pornografii. Żeby ona była tylko jakimś dopełnieniem to byłoby w porządku, ale ona jest głównym motorem tego filmu. Fabuła jest właściwie o niczym i nic ze sobą nie niesie. Oczywiście były momenty, które wręcz brzydziły, jak to u Von Triera. Nie wiem dlaczego, ale są rzeczy, które w zwykłych filmach porno nie zrobiłyby na mnie wrażenia, a w kinie wywołują grymas zniesmaczenia. Na drugą część wybiorę się najwyżej w czwartek płacąc 10zł za bilet, bo szkoda tak w połowie zostawić film, ale też nie spodziewam się rewelacji.
16-01-2014, 00:09: BEBE[ USUŃ ]
Napisałeś "gated, revbass, lead, screech, vocal i werbel" czyli bardzo ogólnie. Lead może składać się z dużej ilości dźwięków, a na pewno jest o wiele bardziej rozwinięty niż w Tsunami. Vocal mimo, że standardowy Qlimaxowy to i tak jest bogatszy o parę słów. O to nie trudno, bo w tym big roomie jest tylko jedno. Tak samo screetche. Kicki też wThe Prophecy są co najmniej dwa. Track Deepacków bez dwóch zdań jest o wiele bardziej rozwinięty niż Tsunami. Nie ma co nawet porównywać. No właśnie szkoda, że teraz powstają hity lata, a nie wszech czasów. Tylko zauważ, że podejście do muzyki też się zmieniło. Kiedyś nie wypuszczano byle czego i starano się bardziej. Teraz nie ma po co, bo skoro Animals i Tsunami odnosi taki sukces to jaki sens siedzieć w studiu więcej niż 3h nad jednym trackiem.
Ogólnie mi w nie-hardowej muzyce nie pasje moda na big roomy i bangery oraz to, że kiedyś Trance wyglądał zupełnie inaczej. Pamiętam, że kiedyś trance wywoływał emocje, był sztuką, a teraz coraz bardziej zacierają się różnice między zwykłym housem, a trancem.
17-01-2014, 14:01: Dziadzia[ USUŃ ]
[quote:dc65aaeb5f="SchizeQ"]Polecam kazdemu! Pomijając imprezę, cała holenderska otoczka king(queen)snight jest nie do opisania :)
[/quote:dc65aaeb5f]

Holandia to taki piękny kraj gdziej Armin van Buuren występuje na królewskiej koronacji.


Link
19-01-2014, 14:48: Kilu[ USUŃ ]
Żona do męża wieczorem:
- Andrzej może byśmy dziś wyskoczyli razem do klubu 'Hot'?
na co mąż
- Nie chce mi się Alina!
- No Andrzej ty nigdy ze mną nigdzie nie chodzisz tylko z kolegami.
...Po namowach Andrzej się zgodził. Pojechali do klubu, w szatni od razu szatniarz:
- Dzień Dobry Panie Andrzeju
Mąż tłumaczy się żonie, że to kolega z podstawówki, ona jakoś uwierzyła.
Barmanka podeszła i od razu:
- To co zawsze Panie Andrzeju?
Żona już zdenerwowana robi wyrzuty mężowi, aż tu nagle kobitka na scenie urządzała striptiz i został jej tylko stanik padło pytanie:
- Kto zdejmie stanik?!
Cały klub krzyczy 'Andrzej!, Andrzej!, Andrzej'
Żona nie wytrzymała wybiegła ten od razu za nią, wsiedli do taksówki i ta mu robi wyrzuty, krzyczy, no masakra. Nagle obraca się taksówkarz i mówi:
-No Andrzej jeszcze tak brzydkiej i pyskatej kur... to nie wieźliśmy!

;D
21-01-2014, 18:48: ROoZi[ USUŃ ]
Na samej górze forum, tam gdzie jest tekst "Witaj --------" po rozwinięciu panelu jest 5 zasad. Jakoś mi się ostatnio rzuciło, że w ostatniej jest spora literówka. "W razie wszelkich watpliwoœci pisać na PW do Administratora lub Moderatora."
24-01-2014, 16:40: Datraxx[ USUŃ ]

Link


Piękne.
25-01-2014, 10:59: SoTeS[ USUŃ ]
To co z wynikami?
25-01-2014, 13:15: Ivanow[ USUŃ ]
To co z wynikami?
25-01-2014, 16:04: Piekarz[ USUŃ ]
27-01-2014, 19:47: BEBE[ USUŃ ]
Dokładnych przyczyn śmierci nie podano.
A wiesz, ja nie widzę nic złego w puszczeniu takiego tracka na moim pogrzebie, szczególnie jeśli hardstyle dużo dla mnie znaczył. Skoro ten typ muzyki lubiłem to chciałbym żeby właśnie taki się ze mną kojarzył. Bo dlaczego koniecznie muszą mi śpiewać "Dobry Jezu, a nasz Panie..." skoro to dla mnie niewiele znaczy. Bywają takie utwory, które ma się wrażenie, że są napisane dokładnie pod Ciebie.
Tak samo w tym przypadku, wątpię żeby komukolwiek to przeszkadzało, zwłaszcza, że track D-Mind'a nie jest zbytnio imprezowy. No i pamiętaj, że to Holandia. Tam ludzie są bardziej tolerancyjni i mniej konserwatywni. Im nie przeszkadza przerobienie starego kościoła na klub. Poza tym może u nich nie ma tradycji grania na pogrzebach tych samych pieśni.
27-01-2014, 23:12: netya[ USUŃ ]
Dokładnych przyczyn śmierci nie podano.
A wiesz, ja nie widzę nic złego w puszczeniu takiego tracka na moim pogrzebie, szczególnie jeśli hardstyle dużo dla mnie znaczył. Skoro ten typ muzyki lubiłem to chciałbym żeby właśnie taki się ze mną kojarzył. Bo dlaczego koniecznie muszą mi śpiewać "Dobry Jezu, a nasz Panie..." skoro to dla mnie niewiele znaczy. Bywają takie utwory, które ma się wrażenie, że są napisane dokładnie pod Ciebie.
Tak samo w tym przypadku, wątpię żeby komukolwiek to przeszkadzało, zwłaszcza, że track D-Mind'a nie jest zbytnio imprezowy. No i pamiętaj, że to Holandia. Tam ludzie są bardziej tolerancyjni i mniej konserwatywni. Im nie przeszkadza przerobienie starego kościoła na klub. Poza tym może u nich nie ma tradycji grania na pogrzebach tych samych pieśni.
29-01-2014, 22:36: netya[ USUŃ ]
Imprezy są w piątki, bo w soboty rzeczywiście przychodzi więcej ludzi i klub woli zrobić wtedy imprezę z bardziej pospolitą muzyką, bo inaczej ludzie wybiorą inny klub i duży zarobek im przejdzie koło nosa. Dobra HS impreza i tak przyciągnie mniej ludzi niż średnia z housami.
30-01-2014, 09:30: BD.Lukash[ USUŃ ]
Imprezy są w piątki, bo w soboty rzeczywiście przychodzi więcej ludzi i klub woli zrobić wtedy imprezę z bardziej pospolitą muzyką, bo inaczej ludzie wybiorą inny klub i duży zarobek im przejdzie koło nosa. Dobra HS impreza i tak przyciągnie mniej ludzi niż średnia z housami.
30-01-2014, 22:32: flahu[ USUŃ ]
Dostałem prawie 4000zł żeby kupić 15 biletów na Qapital, więc szykuje się event życia :lol-sweat:
31-01-2014, 12:22: HardStylerz224[ USUŃ ]
Żona do męża wieczorem:
- Andrzej może byśmy dziś wyskoczyli razem do klubu 'Hot'?
na co mąż
- Nie chce mi się Alina!
- No Andrzej ty nigdy ze mną nigdzie nie chodzisz tylko z kolegami.
...Po namowach Andrzej się zgodził. Pojechali do klubu, w szatni od razu szatniarz:
- Dzień Dobry Panie Andrzeju
Mąż tłumaczy się żonie, że to kolega z podstawówki, ona jakoś uwierzyła.
Barmanka podeszła i od razu:
- To co zawsze Panie Andrzeju?
Żona już zdenerwowana robi wyrzuty mężowi, aż tu nagle kobitka na scenie urządzała striptiz i został jej tylko stanik padło pytanie:
- Kto zdejmie stanik?!
Cały klub krzyczy 'Andrzej!, Andrzej!, Andrzej'
Żona nie wytrzymała wybiegła ten od razu za nią, wsiedli do taksówki i ta mu robi wyrzuty, krzyczy, no masakra. Nagle obraca się taksówkarz i mówi:
-No Andrzej jeszcze tak brzydkiej i pyskatej kur... to nie wieźliśmy!

;D
03-02-2014, 11:07: Ricken[ USUŃ ]
Ja do domu wróciłem dzisiaj o 6 rano. Trochę pospałem, ale nie za długo, żeby dzisiaj normalnie dać radę pójść spać więc jestem zmulony. Potem spróbuję coś napisać. Ogólnie strasznie udany wyjazd.

Z tego co mi się wydaje to tutaj widać w prawym dolnym rogu Kila, głowę Rickena i połowę twarzy Pilawy:

[img:cd51122227]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t1/1794662_10152331471221747_59468575_n.jpg[/img:cd51122227]
03-02-2014, 18:11: SoTeS[ USUŃ ]
Ja do domu wróciłem dzisiaj o 6 rano. Trochę pospałem, ale nie za długo, żeby dzisiaj normalnie dać radę pójść spać więc jestem zmulony. Potem spróbuję coś napisać. Ogólnie strasznie udany wyjazd.

Z tego co mi się wydaje to tutaj widać w prawym dolnym rogu Kila, głowę Rickena i połowę twarzy Pilawy:

[img:cd51122227]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t1/1794662_10152331471221747_59468575_n.jpg[/img:cd51122227]
03-02-2014, 20:34: wolfen88[ USUŃ ]
Kierowca się spóźnił, ale niewiele i czas czekania szybko minął. Poza tym był w porządku, bo dostosował się do nas, a zarazem nas popędzał żebyśmy za długo gdzieś nie siedzieli i zdążyli na HB. Naprawdę w porządku facet.
Może fanem BvB nie jestem, ale ten stadion to zawsze jakaś atrakcja.
Myślałem, że otworzą bramy wcześniej więc trochę postałem w tłumie, ale nie było tak źle. Set Geck-o minął mi na zwiedzaniu i kupowaniu koszulki, ale słychać było, że dobrze gra i się przygotował.
Potem byłem na otwarciu, scena naprawdę udana szczególnie w porównaniu z zeszłoroczną, chociaż tamtą widziałem tylko na YT. Niektóre efekty przygotowane przez b2s naprawdę urywały jajca. Szczególnie ten moment mi się podobał. Po otwarciu zostałem z godzinę na parkiecie, ale po tym jak zaczęło lecieć Colors stwierdziłem, że szkoda męczyć nogi staniem, bo i tak do tego sobie nie poskaczę. Jak dla mnie tylko Bass Modulators z tego teamu dawali radę chociaż Frontliner zagrał lepiej niż myślałem. No i podobało mi się jak zaczęli od Be amazed. Team blue już był lepszy. Oczywiście leciał nu, ale ten z lepszych, a nie cukierki. W tej ekipie może nie jestem niczyim fanem, ale od każdego z panów jest co najmniej parę tracków, które lubię i co jakiś czas wypuszczą dobre utwory. Psyko Punkz zrobili całkiem spoko live'a.
Po blue oczywiście wszedł team yellow czyli to na co czekałem. Najsłabszym ogniwem jak dla mnie był Brennan, ale okazało się, że wyszło to całkiem dobrze. Chyba dlatego, że od niego były ze trzy tracki. Zaczęli od F.I.F.O, ale potem Ran-D i Hard Driver rozkręcali towarzystwo. Zagrali dokładnie tak jak tego chciałem. Szczególnie Ran-D pocisnął. Było Born to die, parę tracków od G4H itd. Na koniec oczywiście live od WMF. Byli przewidywalni, co nie znaczy, że źli. Puścili jedną nowość. Żółta ekipa mogłaby wręcz robić za ostatni set, ale jak się potem okazało, da się mocniej co pokazał team red. Przez cały występ ładnie cisnęli. Może przejścia niektóre były dziwne, ale to nie tylko u niech, bo parę razy w teamie green się zdarzyło, że po prostu był przerywany track i włączali następny. Niestety przez zmęczenie nie mogłem się bawić na Redach tak jak bym chciał, ale to nie znaczy, że było nudno. Na koniec oczywiście weszła Minus Militia, którą chciałem zobaczyć na żywo, bo nie wiedziałem zbytnio czego się po nich spodziewać. Na samej imprezie aż tak dużego wrażenia na mnie nie zrobili, ale gdy w domu przesłuchałem na spokojnie, okazało się, że ładnie grali. Szczególnie ich HC końcówka była dobra. Najbardziej mi podeszła produkcja o nazwie Reign Supreme.
Potem to już wiadomo, natychmiastowe zaśnięcie w busie i powrót do domu. Ekipa dobra i można się było pośmiać. Dojechaliśmy do Katowic po 20. Gdy wszyscy już wrócili do domu, ja jeszcze siedziałem w Mcd czekając na Polskiego Busa o 23.45. Wróciłem do domu po 6 rano. Niezły wynik skoro wyszedłem przed 23 w piątek, a wróciłem rano w poniedziałek.
[b:c3725d1ad6]Piekarz[/b:c3725d1ad6], Ciebie widziałem krótko to nawet nie poznałem na zdjęciu. Z resztą z Mikiem siedziałem przy stoliku w Macu i nawet nie wiedziałem, że to on więc nie przejmuj się.
03-02-2014, 20:51: Korkizz[ USUŃ ]
Kierowca się spóźnił, ale niewiele i czas czekania szybko minął. Poza tym był w porządku, bo dostosował się do nas, a zarazem nas popędzał żebyśmy za długo gdzieś nie siedzieli i zdążyli na HB. Naprawdę w porządku facet.
Może fanem BvB nie jestem, ale ten stadion to zawsze jakaś atrakcja.
Myślałem, że otworzą bramy wcześniej więc trochę postałem w tłumie, ale nie było tak źle. Set Geck-o minął mi na zwiedzaniu i kupowaniu koszulki, ale słychać było, że dobrze gra i się przygotował.
Potem byłem na otwarciu, scena naprawdę udana szczególnie w porównaniu z zeszłoroczną, chociaż tamtą widziałem tylko na YT. Niektóre efekty przygotowane przez b2s naprawdę urywały jajca. Szczególnie ten moment mi się podobał. Po otwarciu zostałem z godzinę na parkiecie, ale po tym jak zaczęło lecieć Colors stwierdziłem, że szkoda męczyć nogi staniem, bo i tak do tego sobie nie poskaczę. Jak dla mnie tylko Bass Modulators z tego teamu dawali radę chociaż Frontliner zagrał lepiej niż myślałem. No i podobało mi się jak zaczęli od Be amazed. Team blue już był lepszy. Oczywiście leciał nu, ale ten z lepszych, a nie cukierki. W tej ekipie może nie jestem niczyim fanem, ale od każdego z panów jest co najmniej parę tracków, które lubię i co jakiś czas wypuszczą dobre utwory. Psyko Punkz zrobili całkiem spoko live'a.
Po blue oczywiście wszedł team yellow czyli to na co czekałem. Najsłabszym ogniwem jak dla mnie był Brennan, ale okazało się, że wyszło to całkiem dobrze. Chyba dlatego, że od niego były ze trzy tracki. Zaczęli od F.I.F.O, ale potem Ran-D i Hard Driver rozkręcali towarzystwo. Zagrali dokładnie tak jak tego chciałem. Szczególnie Ran-D pocisnął. Było Born to die, parę tracków od G4H itd. Na koniec oczywiście live od WMF. Byli przewidywalni, co nie znaczy, że źli. Puścili jedną nowość. Żółta ekipa mogłaby wręcz robić za ostatni set, ale jak się potem okazało, da się mocniej co pokazał team red. Przez cały występ ładnie cisnęli. Może przejścia niektóre były dziwne, ale to nie tylko u niech, bo parę razy w teamie green się zdarzyło, że po prostu był przerywany track i włączali następny. Niestety przez zmęczenie nie mogłem się bawić na Redach tak jak bym chciał, ale to nie znaczy, że było nudno. Na koniec oczywiście weszła Minus Militia, którą chciałem zobaczyć na żywo, bo nie wiedziałem zbytnio czego się po nich spodziewać. Na samej imprezie aż tak dużego wrażenia na mnie nie zrobili, ale gdy w domu przesłuchałem na spokojnie, okazało się, że ładnie grali. Szczególnie ich HC końcówka była dobra. Najbardziej mi podeszła produkcja o nazwie Reign Supreme.
Potem to już wiadomo, natychmiastowe zaśnięcie w busie i powrót do domu. Ekipa dobra i można się było pośmiać. Dojechaliśmy do Katowic po 20. Gdy wszyscy już wrócili do domu, ja jeszcze siedziałem w Mcd czekając na Polskiego Busa o 23.45. Wróciłem do domu po 6 rano. Niezły wynik skoro wyszedłem przed 23 w piątek, a wróciłem rano w poniedziałek.
[b:c3725d1ad6]Piekarz[/b:c3725d1ad6], Ciebie widziałem krótko to nawet nie poznałem na zdjęciu. Z resztą z Mikiem siedziałem przy stoliku w Macu i nawet nie wiedziałem, że to on więc nie przejmuj się.
03-02-2014, 22:04: DJ Mike[ USUŃ ]
Kierowca się spóźnił, ale niewiele i czas czekania szybko minął. Poza tym był w porządku, bo dostosował się do nas, a zarazem nas popędzał żebyśmy za długo gdzieś nie siedzieli i zdążyli na HB. Naprawdę w porządku facet.
Może fanem BvB nie jestem, ale ten stadion to zawsze jakaś atrakcja.
Myślałem, że otworzą bramy wcześniej więc trochę postałem w tłumie, ale nie było tak źle. Set Geck-o minął mi na zwiedzaniu i kupowaniu koszulki, ale słychać było, że dobrze gra i się przygotował.
Potem byłem na otwarciu, scena naprawdę udana szczególnie w porównaniu z zeszłoroczną, chociaż tamtą widziałem tylko na YT. Niektóre efekty przygotowane przez b2s naprawdę urywały jajca. Szczególnie ten moment mi się podobał. Po otwarciu zostałem z godzinę na parkiecie, ale po tym jak zaczęło lecieć Colors stwierdziłem, że szkoda męczyć nogi staniem, bo i tak do tego sobie nie poskaczę. Jak dla mnie tylko Bass Modulators z tego teamu dawali radę chociaż Frontliner zagrał lepiej niż myślałem. No i podobało mi się jak zaczęli od Be amazed. Team blue już był lepszy. Oczywiście leciał nu, ale ten z lepszych, a nie cukierki. W tej ekipie może nie jestem niczyim fanem, ale od każdego z panów jest co najmniej parę tracków, które lubię i co jakiś czas wypuszczą dobre utwory. Psyko Punkz zrobili całkiem spoko live'a.
Po blue oczywiście wszedł team yellow czyli to na co czekałem. Najsłabszym ogniwem jak dla mnie był Brennan, ale okazało się, że wyszło to całkiem dobrze. Chyba dlatego, że od niego były ze trzy tracki. Zaczęli od F.I.F.O, ale potem Ran-D i Hard Driver rozkręcali towarzystwo. Zagrali dokładnie tak jak tego chciałem. Szczególnie Ran-D pocisnął. Było Born to die, parę tracków od G4H itd. Na koniec oczywiście live od WMF. Byli przewidywalni, co nie znaczy, że źli. Puścili jedną nowość. Żółta ekipa mogłaby wręcz robić za ostatni set, ale jak się potem okazało, da się mocniej co pokazał team red. Przez cały występ ładnie cisnęli. Może przejścia niektóre były dziwne, ale to nie tylko u niech, bo parę razy w teamie green się zdarzyło, że po prostu był przerywany track i włączali następny. Niestety przez zmęczenie nie mogłem się bawić na Redach tak jak bym chciał, ale to nie znaczy, że było nudno. Na koniec oczywiście weszła Minus Militia, którą chciałem zobaczyć na żywo, bo nie wiedziałem zbytnio czego się po nich spodziewać. Na samej imprezie aż tak dużego wrażenia na mnie nie zrobili, ale gdy w domu przesłuchałem na spokojnie, okazało się, że ładnie grali. Szczególnie ich HC końcówka była dobra. Najbardziej mi podeszła produkcja o nazwie Reign Supreme.
Potem to już wiadomo, natychmiastowe zaśnięcie w busie i powrót do domu. Ekipa dobra i można się było pośmiać. Dojechaliśmy do Katowic po 20. Gdy wszyscy już wrócili do domu, ja jeszcze siedziałem w Mcd czekając na Polskiego Busa o 23.45. Wróciłem do domu po 6 rano. Niezły wynik skoro wyszedłem przed 23 w piątek, a wróciłem rano w poniedziałek.
[b:c3725d1ad6]Piekarz[/b:c3725d1ad6], Ciebie widziałem krótko to nawet nie poznałem na zdjęciu. Z resztą z Mikiem siedziałem przy stoliku w Macu i nawet nie wiedziałem, że to on więc nie przejmuj się.
04-02-2014, 00:47: DJ Mike[ USUŃ ]
[b:b5b47b68e5]DJ Mike[/b:b5b47b68e5], Przed chwilą polubiłeś jakiś post na HT i z ciekawości wszedłem zobaczyć czy wrzucałeś jakieś zdjęcia. I tak oto oczom mym ukazała się fotka, która wywołała u mnie taka reakcję:


Link


JAK WY TAM DORWALIŚCIE RADICALA?
04-02-2014, 10:03: Piekarz[ USUŃ ]
Kierowca się spóźnił, ale niewiele i czas czekania szybko minął. Poza tym był w porządku, bo dostosował się do nas, a zarazem nas popędzał żebyśmy za długo gdzieś nie siedzieli i zdążyli na HB. Naprawdę w porządku facet.
Może fanem BvB nie jestem, ale ten stadion to zawsze jakaś atrakcja.
Myślałem, że otworzą bramy wcześniej więc trochę postałem w tłumie, ale nie było tak źle. Set Geck-o minął mi na zwiedzaniu i kupowaniu koszulki, ale słychać było, że dobrze gra i się przygotował.
Potem byłem na otwarciu, scena naprawdę udana szczególnie w porównaniu z zeszłoroczną, chociaż tamtą widziałem tylko na YT. Niektóre efekty przygotowane przez b2s naprawdę urywały jajca. Szczególnie ten moment mi się podobał. Po otwarciu zostałem z godzinę na parkiecie, ale po tym jak zaczęło lecieć Colors stwierdziłem, że szkoda męczyć nogi staniem, bo i tak do tego sobie nie poskaczę. Jak dla mnie tylko Bass Modulators z tego teamu dawali radę chociaż Frontliner zagrał lepiej niż myślałem. No i podobało mi się jak zaczęli od Be amazed. Team blue już był lepszy. Oczywiście leciał nu, ale ten z lepszych, a nie cukierki. W tej ekipie może nie jestem niczyim fanem, ale od każdego z panów jest co najmniej parę tracków, które lubię i co jakiś czas wypuszczą dobre utwory. Psyko Punkz zrobili całkiem spoko live'a.
Po blue oczywiście wszedł team yellow czyli to na co czekałem. Najsłabszym ogniwem jak dla mnie był Brennan, ale okazało się, że wyszło to całkiem dobrze. Chyba dlatego, że od niego były ze trzy tracki. Zaczęli od F.I.F.O, ale potem Ran-D i Hard Driver rozkręcali towarzystwo. Zagrali dokładnie tak jak tego chciałem. Szczególnie Ran-D pocisnął. Było Born to die, parę tracków od G4H itd. Na koniec oczywiście live od WMF. Byli przewidywalni, co nie znaczy, że źli. Puścili jedną nowość. Żółta ekipa mogłaby wręcz robić za ostatni set, ale jak się potem okazało, da się mocniej co pokazał team red. Przez cały występ ładnie cisnęli. Może przejścia niektóre były dziwne, ale to nie tylko u niech, bo parę razy w teamie green się zdarzyło, że po prostu był przerywany track i włączali następny. Niestety przez zmęczenie nie mogłem się bawić na Redach tak jak bym chciał, ale to nie znaczy, że było nudno. Na koniec oczywiście weszła Minus Militia, którą chciałem zobaczyć na żywo, bo nie wiedziałem zbytnio czego się po nich spodziewać. Na samej imprezie aż tak dużego wrażenia na mnie nie zrobili, ale gdy w domu przesłuchałem na spokojnie, okazało się, że ładnie grali. Szczególnie ich HC końcówka była dobra. Najbardziej mi podeszła produkcja o nazwie Reign Supreme.
Potem to już wiadomo, natychmiastowe zaśnięcie w busie i powrót do domu. Ekipa dobra i można się było pośmiać. Dojechaliśmy do Katowic po 20. Gdy wszyscy już wrócili do domu, ja jeszcze siedziałem w Mcd czekając na Polskiego Busa o 23.45. Wróciłem do domu po 6 rano. Niezły wynik skoro wyszedłem przed 23 w piątek, a wróciłem rano w poniedziałek.
[b:c3725d1ad6]Piekarz[/b:c3725d1ad6], Ciebie widziałem krótko to nawet nie poznałem na zdjęciu. Z resztą z Mikiem siedziałem przy stoliku w Macu i nawet nie wiedziałem, że to on więc nie przejmuj się.
04-02-2014, 17:06: _Pawel_[ USUŃ ]
No dobra, przesłuchałem. Masz skilla na VDJ. A tracklista taka sobie.
04-02-2014, 21:37: Kilu[ USUŃ ]
Ja do domu wróciłem dzisiaj o 6 rano. Trochę pospałem, ale nie za długo, żeby dzisiaj normalnie dać radę pójść spać więc jestem zmulony. Potem spróbuję coś napisać. Ogólnie strasznie udany wyjazd.

Z tego co mi się wydaje to tutaj widać w prawym dolnym rogu Kila, głowę Rickena i połowę twarzy Pilawy:

[img:cd51122227]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t1/1794662_10152331471221747_59468575_n.jpg[/img:cd51122227]
06-02-2014, 11:28: AntramxDJ[ USUŃ ]
Współczynnik rozwodów w dzisiejszych czasach ciągle wzrasta. Ciekawe co na to kościół.

Nie wiem jaki jest ich podział pracy przy produkcjach, więc nie wiadomo czy wyjdzie im to na dobre. Jeśli tracki będą dobre i nikt nie będzie do nich wrzucał dubstepowych wstawek to w porządku.
06-02-2014, 18:47: MichasQ[ USUŃ ]
Kierowca się spóźnił, ale niewiele i czas czekania szybko minął. Poza tym był w porządku, bo dostosował się do nas, a zarazem nas popędzał żebyśmy za długo gdzieś nie siedzieli i zdążyli na HB. Naprawdę w porządku facet.
Może fanem BvB nie jestem, ale ten stadion to zawsze jakaś atrakcja.
Myślałem, że otworzą bramy wcześniej więc trochę postałem w tłumie, ale nie było tak źle. Set Geck-o minął mi na zwiedzaniu i kupowaniu koszulki, ale słychać było, że dobrze gra i się przygotował.
Potem byłem na otwarciu, scena naprawdę udana szczególnie w porównaniu z zeszłoroczną, chociaż tamtą widziałem tylko na YT. Niektóre efekty przygotowane przez b2s naprawdę urywały jajca. Szczególnie ten moment mi się podobał. Po otwarciu zostałem z godzinę na parkiecie, ale po tym jak zaczęło lecieć Colors stwierdziłem, że szkoda męczyć nogi staniem, bo i tak do tego sobie nie poskaczę. Jak dla mnie tylko Bass Modulators z tego teamu dawali radę chociaż Frontliner zagrał lepiej niż myślałem. No i podobało mi się jak zaczęli od Be amazed. Team blue już był lepszy. Oczywiście leciał nu, ale ten z lepszych, a nie cukierki. W tej ekipie może nie jestem niczyim fanem, ale od każdego z panów jest co najmniej parę tracków, które lubię i co jakiś czas wypuszczą dobre utwory. Psyko Punkz zrobili całkiem spoko live'a.
Po blue oczywiście wszedł team yellow czyli to na co czekałem. Najsłabszym ogniwem jak dla mnie był Brennan, ale okazało się, że wyszło to całkiem dobrze. Chyba dlatego, że od niego były ze trzy tracki. Zaczęli od F.I.F.O, ale potem Ran-D i Hard Driver rozkręcali towarzystwo. Zagrali dokładnie tak jak tego chciałem. Szczególnie Ran-D pocisnął. Było Born to die, parę tracków od G4H itd. Na koniec oczywiście live od WMF. Byli przewidywalni, co nie znaczy, że źli. Puścili jedną nowość. Żółta ekipa mogłaby wręcz robić za ostatni set, ale jak się potem okazało, da się mocniej co pokazał team red. Przez cały występ ładnie cisnęli. Może przejścia niektóre były dziwne, ale to nie tylko u niech, bo parę razy w teamie green się zdarzyło, że po prostu był przerywany track i włączali następny. Niestety przez zmęczenie nie mogłem się bawić na Redach tak jak bym chciał, ale to nie znaczy, że było nudno. Na koniec oczywiście weszła Minus Militia, którą chciałem zobaczyć na żywo, bo nie wiedziałem zbytnio czego się po nich spodziewać. Na samej imprezie aż tak dużego wrażenia na mnie nie zrobili, ale gdy w domu przesłuchałem na spokojnie, okazało się, że ładnie grali. Szczególnie ich HC końcówka była dobra. Najbardziej mi podeszła produkcja o nazwie Reign Supreme.
Potem to już wiadomo, natychmiastowe zaśnięcie w busie i powrót do domu. Ekipa dobra i można się było pośmiać. Dojechaliśmy do Katowic po 20. Gdy wszyscy już wrócili do domu, ja jeszcze siedziałem w Mcd czekając na Polskiego Busa o 23.45. Wróciłem do domu po 6 rano. Niezły wynik skoro wyszedłem przed 23 w piątek, a wróciłem rano w poniedziałek.
[b:c3725d1ad6]Piekarz[/b:c3725d1ad6], Ciebie widziałem krótko to nawet nie poznałem na zdjęciu. Z resztą z Mikiem siedziałem przy stoliku w Macu i nawet nie wiedziałem, że to on więc nie przejmuj się.
06-02-2014, 20:26: AntramxDJ[ USUŃ ]
Ojciec od pewnego momentu podejrzewał syna o ćpanie.
Pewnej nocy syn wraca późno do domu i szybko kładzie się spać.
Ociec wstaje i wali mu rentgena po kieszeniach i… znajduje woreczek z białym proszkiem.
Bierze to i idzie do łazienki. Trzaska jedną kreskę i… pojaśniało, pociemniało i nic.
Hmm… trzasnął na druga dziurę i… pojaśniało, pociemniało i nic.
Pomału zaczyna się irytować, ale wali po raz kolejny. Znów ? pojaśniało, pociemniało i nic.
Nagle słyszy walenie do drzwi łazienki i głos żony:
- Stefek co ty robisz?!
Odpowiada:
- Kąpie się!
Żona:
- Kur ... wa trzy dni ?!?!



Co robił Stephen Hawking ,jak był koniec świata ?
.
.

Siedział
08-02-2014, 17:26: LeD[ USUŃ ]
10-02-2014, 23:22: Kitana[ USUŃ ]
12-02-2014, 01:16: Fast Finger[ USUŃ ]
A może ktoś w końcu napisać co dokładnie się stało?
Chyba jesteście wystarczająco załamani tym co zrobiliście, więc już nic nie mówię.
Jak zareagowało B2S? Co wam mówili? Co wy tam odwaliliście? Przecież skoro nie umieliście miksować to wystarczyło chociaż puszczać tracki bez żadnych wyszukanych przejść i nie byłoby afery. Coś w stylu setów Wasted Penguinz.
Rzeczywiście wystarczyło kogoś poprosić o pomoc. Chociażby tutaj na forum. Skoro jesteście z Piaseczna to np. Kona black jest blisko. Obstawiam, że mimo tego, że jest tylko MC to ogarnia co nieco. Tak samo organizatorzy Hardstyle over Warsaw by mogli pomóc.
Jesteście niepoważni głównie dlatego, że na naukę mieliście ponad 2 miesiące, bo o bookingu na Loudness wiecie od początku września. Jeszcze bym zrozumiał gdyby wam się nie chciało uczyć do sesji, ale taka impreza to nie było jedno z waszych marzeń? Trzeba było was dodatkowo motywować?
18-02-2014, 00:10: wolfen88[ USUŃ ]
19-02-2014, 17:49: kaacuss[ USUŃ ]
Kick podczas wokalu się nie zgrywa, w ogóle nie wiadomo po co on tam jest. To uderzenie przed odliczaniem brzmi jak przejście dj'a z remizy i nijak nie pasuje. Całość sprawia wrażenie zlepka gotowych materiałów, nie wiadomo co tam się dzieje, bo dzieje się momentami za dużo. Melodia bardzo nudna. Cała budowa nieprzemyślana.
20-02-2014, 22:58: _Pawel_[ USUŃ ]
20-02-2014, 23:21: Kasz[ USUŃ ]
20-02-2014, 23:45: flahu[ USUŃ ]
23-02-2014, 20:54: _Pawel_[ USUŃ ]
Widać Pawła z oddali machającego naszą flagą. Spoko filmik. Tylko podkład słaby, bo wszystko to na jedno kopyto.
26-02-2014, 23:51: BEBE[ USUŃ ]
Nie ma problemu.
Tak w ogóle to zainteresuj się programem HitFaker. Jest głównie przeznaczony do nabijania jakiś monet w grze, ale można tam po prostu podać na jaką stronę ma wchodzić. Dodajesz listę z serwerami proxy i możesz nabijać wejść ile wlezie. Kiedyś tak załatwiłem koledze parę tysięcy głosów w pewnym konkursie.
26-02-2014, 23:55: wolfen88[ USUŃ ]
Z filmiku wynika, że data wcale się nie pokrywa z D.1, bo w temacie jest zła podana. Prawidłowa to 20-21.06.2014.
01-03-2014, 20:16: Regain[ USUŃ ]
Gratulacje dla chłopaków. To ten remix Coone'a was tak wybił? Parę dobrych supportów mieliście.
02-03-2014, 22:52: SoTeS[ USUŃ ]
Kiedyś sam narzekałem na to, że są tam za mocne basy, które wszystko zagłuszają. Potem to zmienili i było lepiej, ale w piątek były momenty gdy dawało po uszach za wysokimi dźwiękami. Ledwo dało się zrozumieć co ktoś mówił przez mikrofon. No, ale ogólnie było dobrze. Poznałem parę osób i niektórzy już wiedzą, że nie jestem nerdem i nie mam 40 lat.
Muzycznie wszyscy spoko. Wiadomo było co Coone zagra więc tu nie było zaskoczenia, ale pobawić się do tego też było można, chociaż oczywiście Adaro byłby lepszy.
02-03-2014, 23:50: Korkizz[ USUŃ ]
Kiedyś sam narzekałem na to, że są tam za mocne basy, które wszystko zagłuszają. Potem to zmienili i było lepiej, ale w piątek były momenty gdy dawało po uszach za wysokimi dźwiękami. Ledwo dało się zrozumieć co ktoś mówił przez mikrofon. No, ale ogólnie było dobrze. Poznałem parę osób i niektórzy już wiedzą, że nie jestem nerdem i nie mam 40 lat.
Muzycznie wszyscy spoko. Wiadomo było co Coone zagra więc tu nie było zaskoczenia, ale pobawić się do tego też było można, chociaż oczywiście Adaro byłby lepszy.
04-03-2014, 19:38: Regain[ USUŃ ]
No cóż, byliście zbyt mocni dla Coone'a. A zwycięskie tracki są nudne.
08-03-2014, 22:00: netya[ USUŃ ]
10-03-2014, 20:38: Darkfrog[ USUŃ ]
14-03-2014, 22:15: flahu[ USUŃ ]
Nie wiem czym sobie Coone zasłużył, ale niech będzie. Na razie brzmienie bez zaskoczenia. Właściwie to niech robi kto chce. Hymny Defqonu już od dawna mnie nie interesują, bo na szczęście nie dyktują one klimatu na mocniejszych scenach.
15-03-2014, 13:57: _Pawel_[ USUŃ ]
Wysłane na PW.
17-03-2014, 22:11: Regain[ USUŃ ]
Przesunęli podanie wyników na 19.03.
18-03-2014, 18:10: Chaotic Spirit[ USUŃ ]
Co to się dzieje, że polscy producenci zrobili się tak rozchwytywani? Gratuluję.
27-03-2014, 22:58: DJ Mike[ USUŃ ]
[quote:dced099fe2]czy to sam, czy z dziewczyną, żeby jakoś weselej było, bo ile można filmy oglądać[/quote:dced099fe2]

Wcale nie musicie grać ani oglądać filmów. Znam parę ciekawszych rzeczy, które można robić z dziewczyną na kanapie przed telewizorem. ;D
28-03-2014, 17:08: SchizeQ[ USUŃ ]
[quote:dced099fe2]czy to sam, czy z dziewczyną, żeby jakoś weselej było, bo ile można filmy oglądać[/quote:dced099fe2]

Wcale nie musicie grać ani oglądać filmów. Znam parę ciekawszych rzeczy, które można robić z dziewczyną na kanapie przed telewizorem. ;D
29-03-2014, 13:04: ZieloneQ[ USUŃ ]
[b:c3485e619d]ZieloneQ[/b:c3485e619d], Do usług.
29-03-2014, 15:21: gliwice000[ USUŃ ]
[quote:dced099fe2]czy to sam, czy z dziewczyną, żeby jakoś weselej było, bo ile można filmy oglądać[/quote:dced099fe2]

Wcale nie musicie grać ani oglądać filmów. Znam parę ciekawszych rzeczy, które można robić z dziewczyną na kanapie przed telewizorem. ;D
29-03-2014, 16:47: Rawness[ USUŃ ]
[quote:dced099fe2]czy to sam, czy z dziewczyną, żeby jakoś weselej było, bo ile można filmy oglądać[/quote:dced099fe2]

Wcale nie musicie grać ani oglądać filmów. Znam parę ciekawszych rzeczy, które można robić z dziewczyną na kanapie przed telewizorem. ;D
30-03-2014, 14:10: Daron37[ USUŃ ]
[quote:dced099fe2]czy to sam, czy z dziewczyną, żeby jakoś weselej było, bo ile można filmy oglądać[/quote:dced099fe2]

Wcale nie musicie grać ani oglądać filmów. Znam parę ciekawszych rzeczy, które można robić z dziewczyną na kanapie przed telewizorem. ;D
31-03-2014, 22:28: PietraZ[ USUŃ ]
[quote:dced099fe2]czy to sam, czy z dziewczyną, żeby jakoś weselej było, bo ile można filmy oglądać[/quote:dced099fe2]

Wcale nie musicie grać ani oglądać filmów. Znam parę ciekawszych rzeczy, które można robić z dziewczyną na kanapie przed telewizorem. ;D
02-04-2014, 23:40: Xearo[ USUŃ ]
[quote:dced099fe2]czy to sam, czy z dziewczyną, żeby jakoś weselej było, bo ile można filmy oglądać[/quote:dced099fe2]

Wcale nie musicie grać ani oglądać filmów. Znam parę ciekawszych rzeczy, które można robić z dziewczyną na kanapie przed telewizorem. ;D
07-04-2014, 21:37: wolfen88[ USUŃ ]
08-04-2014, 00:47: vulcan[ USUŃ ]
[quote:e2c96a82f0] Zresztą droga do Rybnika w 12 osób w busie przeszła do historii.[/quote:e2c96a82f0]
Podkreślam, że tylko do Rybnika z Katowic przejechaliśmy w 12 osób busem z 9 miejscami, bo jeszcze ktoś pomyśli, że do samej Holandii tak cisnęliśmy.

Sam Qapital bardzo udany. Scena co prawda na początku słabo wyglądała, ale potem doszło parę efektów i prezentowała się całkiem nieźle. Szczególnie oryginalne były panie ze szlifierkami robiące iskry. Muzycznie mistrzostwo.
Zazwyczaj po eventach, gdy wracam do normalnego życia to jestem załamany, a dzisiaj, gdy tylko pomyślałem o wyjeździe to parskałem śmiechem, bo w busie było naprawdę wesoło. No i poznałem parę osób. Np. flaha, z którym już chyba parę razy byłem na tych samych eventach, a jakoś nigdy nie było okazji.

[quote:e2c96a82f0="flahu"][quote:e2c96a82f0="DJ Mike"] Wielkie pozdro leci odemnie dla ekipy z busa: Piekarz, Lamborghini, Pawel, Gliwice000, BlackOne, Adaś i nasza Madzia[/quote:e2c96a82f0]

mnie juz nie pozdrowisz ze Ci temat ogarnalem bez ktorego zabawy by nie było takiej dobrej :) if you know what i mean[/quote:e2c96a82f0]
Za to mnie pozdrowił 2 razy, bo to ja jestem jestem Adaś. Z tym Adasiem to chodziło o Kamila z podobnym nazwiskiem.

[quote:e2c96a82f0]zjebały się efekty albo jakieś kamery nie wiem co to dokładnie było[/quote:e2c96a82f0]
Pod sufitem były przesuwające się kamery na linach,jedna się oberwała i tak bezwładnie wisiała, ale ekipa Q-dance szybko ją zdjęła.

[quote:e2c96a82f0]Na sam koniec chce podziękować Lambowi za organizacje tego wszystkiego i oczywiscie zimną krew zachowaną rano gdy bus nr 2 sie nie pojawił.[/quote:e2c96a82f0]
Tak naprawdę to trzeba klękać przed majestatem naszego forumowego Kasza, bo to on jako doświadczony kierowca bardzo pomógł. No i Miodziem, który mu pomagał. Na szczęście mimo tych problemów wszystko wypaliło.
Dla tych, którzy nie wiedzą: Kierowca, z którym rozmawiałem w środę wieczorem i potwierdził kurs, tak po prostu nas wystawił i nie przyjechał, wcześniej wyłączając telefon. No, ale udało się poradzić sobie z tym rano.
[quote:e2c96a82f0]
wielki szacun dla Lamba za organizacje oraz całej ekipie i oby do następnego wyjazdu [/quote:e2c96a82f0]
Dzięki chłopaki za miłe słowa. Przyjemność po mojej stronie, bo towarzystwo było przednie.

Takie małe co nieco:
[img:e2c96a82f0]http://fotozrzut.pl/zdjecia/96be72ed48.jpg[/img:e2c96a82f0]
Jeśli ktoś ma jakieś zdjęcia z podróży to niech mi prześle. Wrzucę wtedy wszystko w jednym.
08-04-2014, 00:59: wolfen88[ USUŃ ]
Jest i Paweł z naszą flagą:

[img:0c9687c799]http://ep.q-dance.com/dam/asset/download/uuid/dnb43xfkungw7hf637q6acjaha/[/img:0c9687c799]
08-04-2014, 15:58: Ricken[ USUŃ ]
Jest i Paweł z naszą flagą:

[img:0c9687c799]http://ep.q-dance.com/dam/asset/download/uuid/dnb43xfkungw7hf637q6acjaha/[/img:0c9687c799]
08-04-2014, 16:51: gliwice000[ USUŃ ]
Jest i Paweł z naszą flagą:

[img:0c9687c799]http://ep.q-dance.com/dam/asset/download/uuid/dnb43xfkungw7hf637q6acjaha/[/img:0c9687c799]
08-04-2014, 18:33: Piekarz[ USUŃ ]
Jest i Paweł z naszą flagą:

[img:0c9687c799]http://ep.q-dance.com/dam/asset/download/uuid/dnb43xfkungw7hf637q6acjaha/[/img:0c9687c799]
15-04-2014, 16:38: gliwice000[ USUŃ ]
Gdyby odwołali to właśnie by się działo. Kto był? Co Tweekazi odwalali? Na swoje usprawiedliwienie powiem, że nie byłem na imprezie, bo wczoraj nakułwiałem maratona.
16-04-2014, 01:10: ResQ[ USUŃ ]
Gdyby ktoś chciał przesłuchać to tutaj jest nagranie całej imprezy:
Part1
Part2

[quote:8fba48f540]Właśnie coś tam mówiłeś w busie i jak tam ci poszło i sorki że nie na temat.....[/quote:8fba48f540]
Przebiegłem w 3:30:42 tym samym poprawiając poprzedni czas o 2:42. Chciałem po prostu przebiec ten dystans, bo nie czułem się w dobrej formie, ale po starcie wyjątkowo dobrze mi się biegło i jakoś tak udało się trochę polepszyć życiówkę. Dobrze, że tylko o tyle, bo następnym razem będzie łatwiej ją pobić.
21-04-2014, 12:56: SchizeQ[ USUŃ ]
22-04-2014, 07:29: flahu[ USUŃ ]
[img:53761c124e]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t1.0-9/1511019_629642523771700_3308108334743670562_n.jpg[/img:53761c124e]

Widzę, że Chaotic zawstydził wszystkich robiących sobie foty z gwiazdami w Energy.
22-04-2014, 21:32: SchizeQ[ USUŃ ]
[b:3cf5723b14]Tunehunterz[/b:3cf5723b14], Ja to bym Cię naprawdę chciał poznać osobiście. Poczułbym się wtedy lepszym człowiekiem.
23-04-2014, 08:17: Daron37[ USUŃ ]
[b:3cf5723b14]Tunehunterz[/b:3cf5723b14], Ja to bym Cię naprawdę chciał poznać osobiście. Poczułbym się wtedy lepszym człowiekiem.
23-04-2014, 12:07: BEBE[ USUŃ ]
[b:3cf5723b14]Tunehunterz[/b:3cf5723b14], Ja to bym Cię naprawdę chciał poznać osobiście. Poczułbym się wtedy lepszym człowiekiem.
23-04-2014, 15:30: Artiks[ USUŃ ]
Prawdopodobnie zwiedzę Electrocity. Zobaczę jeszcze jakie będą line upy.
Co do tego, że prawdziwy Sunrise jest w Belgii to się nie zgodzę. To była pierwsza Belgijska edycja tego festiwalu i jak dla mnie to nie powinni używać tej nazwy.
Nasz Polski Sunrise istnieje już 11 lat. Oczywiście, że wolałbym się wybrać na ten Belgijski, ale tylko dlatego, że taką muzykę lubię, a nie tą z Polskiej edycji.
Wiadomo, ze Belgowie mają większy rozmach, lecz jakby nie było, Sunrise to nasza marka i powinniśmy ją wspierać, bo to jedyny taki festiwal w Polsce. Żaden inny nie ma tak bogatego jak na nasze standardy line upu. Mimo, że nie interesuję się zbytnio tego typu muzyką to wiem, że są to gwiazdy światowego poziomu. co nasze to nasze i nikt nie powinien ujmować zasług Kołobrzegowi.
23-04-2014, 22:51: wolfen88[ USUŃ ]
[img:53761c124e]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t1.0-9/1511019_629642523771700_3308108334743670562_n.jpg[/img:53761c124e]

Widzę, że Chaotic zawstydził wszystkich robiących sobie foty z gwiazdami w Energy.
29-04-2014, 01:20: netya[ USUŃ ]
[quote:516c4cb187="Piekarz"]Voor mijn fans:

Ik wil iedereen nogmaals bedanken voor de constante support en steun die ik heb mogen ontvangen. Het doet me enorm goed!

De klachten zijn verminderd maar nog niet verdwenen. Op dit moment ben ik daarom nog niet in staat om op het podium terug te keren. Helaas ben ik dan ook genoodzaakt om de optredens voor mei, juni en juli met pijn in mijn hart te cancellen. Ik zie de laatste ....

[color=orange:516c4cb187]Z tego wychodzi że nie zagra końcowego seta na Defqonie....[/color:516c4cb187][/quote:516c4cb187]

Wkleiłeś tekst i nawet nie napisałeś kto go opublikował więc nie wiadomo kto by miał nie wystąpić. Po przetłumaczeniu sobie tego translatorem można się domyślić, że Adaro, który tu napisał, że objawy nadal występują i będzie musiał odwołać wszystkie występy aż do lipca.
29-04-2014, 01:51: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:516c4cb187="Piekarz"]Voor mijn fans:

Ik wil iedereen nogmaals bedanken voor de constante support en steun die ik heb mogen ontvangen. Het doet me enorm goed!

De klachten zijn verminderd maar nog niet verdwenen. Op dit moment ben ik daarom nog niet in staat om op het podium terug te keren. Helaas ben ik dan ook genoodzaakt om de optredens voor mei, juni en juli met pijn in mijn hart te cancellen. Ik zie de laatste ....

[color=orange:516c4cb187]Z tego wychodzi że nie zagra końcowego seta na Defqonie....[/color:516c4cb187][/quote:516c4cb187]

Wkleiłeś tekst i nawet nie napisałeś kto go opublikował więc nie wiadomo kto by miał nie wystąpić. Po przetłumaczeniu sobie tego translatorem można się domyślić, że Adaro, który tu napisał, że objawy nadal występują i będzie musiał odwołać wszystkie występy aż do lipca.
29-04-2014, 23:34: Daron37[ USUŃ ]
[quote:516c4cb187="Piekarz"]Voor mijn fans:

Ik wil iedereen nogmaals bedanken voor de constante support en steun die ik heb mogen ontvangen. Het doet me enorm goed!

De klachten zijn verminderd maar nog niet verdwenen. Op dit moment ben ik daarom nog niet in staat om op het podium terug te keren. Helaas ben ik dan ook genoodzaakt om de optredens voor mei, juni en juli met pijn in mijn hart te cancellen. Ik zie de laatste ....

[color=orange:516c4cb187]Z tego wychodzi że nie zagra końcowego seta na Defqonie....[/color:516c4cb187][/quote:516c4cb187]

Wkleiłeś tekst i nawet nie napisałeś kto go opublikował więc nie wiadomo kto by miał nie wystąpić. Po przetłumaczeniu sobie tego translatorem można się domyślić, że Adaro, który tu napisał, że objawy nadal występują i będzie musiał odwołać wszystkie występy aż do lipca.
02-05-2014, 21:13: Fast Finger[ USUŃ ]
Dokładnych przyczyn śmierci nie podano.
A wiesz, ja nie widzę nic złego w puszczeniu takiego tracka na moim pogrzebie, szczególnie jeśli hardstyle dużo dla mnie znaczył. Skoro ten typ muzyki lubiłem to chciałbym żeby właśnie taki się ze mną kojarzył. Bo dlaczego koniecznie muszą mi śpiewać "Dobry Jezu, a nasz Panie..." skoro to dla mnie niewiele znaczy. Bywają takie utwory, które ma się wrażenie, że są napisane dokładnie pod Ciebie.
Tak samo w tym przypadku, wątpię żeby komukolwiek to przeszkadzało, zwłaszcza, że track D-Mind'a nie jest zbytnio imprezowy. No i pamiętaj, że to Holandia. Tam ludzie są bardziej tolerancyjni i mniej konserwatywni. Im nie przeszkadza przerobienie starego kościoła na klub. Poza tym może u nich nie ma tradycji grania na pogrzebach tych samych pieśni.
05-05-2014, 21:56: SchizeQ[ USUŃ ]
[quote:68fdc45eda]Ostatnio się tak uśmiałem, kiedy kroiłem chleb :lol-above:

Chodzi tutaj o względy estetyczne, a nie o to jaki ktoś ma do nas stosunek. Uważasz, że Vazard i Delete na Loudness byli najmniej ważni? Polecam pójść do sklepu i kupić mózg :clap: [/quote:68fdc45eda]

No ja pierdolę. Wy tak na poważnie? Przecież to był komplement z mojej strony wobec was, bo stwierdziłem, że was docenili. Właśnie jako PRS. Jedynie ShizeQ załapał. A akurat na plakacie z Bass Protocol ewidentnie nie chodzi o względy estetyczne tylko jest kolejność zgodnie z fejmem. Plakat Loudness to zupełnie co innego, ale widać, chciałeś wszystkim przypomnieć, że byłeś na Loudnessie, bo nie ma on nic wspólnego z plakatem Bass Protocol. No i gratuluję, sam Cię dopingowałem, ale nie wiem o co teraz Ci chodzi.
06-05-2014, 21:08: Ricken[ USUŃ ]
[quote:68fdc45eda]Ostatnio się tak uśmiałem, kiedy kroiłem chleb :lol-above:

Chodzi tutaj o względy estetyczne, a nie o to jaki ktoś ma do nas stosunek. Uważasz, że Vazard i Delete na Loudness byli najmniej ważni? Polecam pójść do sklepu i kupić mózg :clap: [/quote:68fdc45eda]

No ja pierdolę. Wy tak na poważnie? Przecież to był komplement z mojej strony wobec was, bo stwierdziłem, że was docenili. Właśnie jako PRS. Jedynie ShizeQ załapał. A akurat na plakacie z Bass Protocol ewidentnie nie chodzi o względy estetyczne tylko jest kolejność zgodnie z fejmem. Plakat Loudness to zupełnie co innego, ale widać, chciałeś wszystkim przypomnieć, że byłeś na Loudnessie, bo nie ma on nic wspólnego z plakatem Bass Protocol. No i gratuluję, sam Cię dopingowałem, ale nie wiem o co teraz Ci chodzi.
11-05-2014, 23:12: wolfen88[ USUŃ ]
Gdy na chwile wyszło słońce to szybko narobili ile się da zdjęć i wygląda to tak jakby w ogóle nie padało.
Naprawdę to pogoda była okropna. Zimno, wiało i parę razy mocniej padało. Jeszcze gdy lekko kropiło, dało się wytrzymać, ale jak zaczynało mocniej padać to wszyscy uciekali pod namioty. I tak kilka razy, uciekali i zaraz wracali gdy przestawało. Tylko dwie sceny na pięć były zadaszone. Na szczęście te najbardziej interesujące, bo XXlerator Raw i XXtreme. No i przez pogodę trzeba było odpuścić B-Freqz. A jaki tłok w namiocie zrobiła tam Minus Militia. Jak na razie to był ich drugi występ, a już mają mnóstwo fanek, które się przebierają specjalnie dla nich.
Ogólnie było dobrze, mimo, że trzeba było zmieniać ciuchy w zależności od aktualnej pogody, a czasem to i tak nie wystarczyło, bo momentami naprawdę było zimno. Na szczęście większość Holendrów się przygotowała i mieli odpowiednie ciuchy, nie to co podróżnicy z Polski. Muzycznie każdy znalazł coś dla siebie więc tu niema na co narzekać. Organizacyjnie też nie było widać, że to pierwsza edycja. Wszystko przygotowane jak trzeba.
12-05-2014, 20:39: DJ Mike[ USUŃ ]
Gdy na chwile wyszło słońce to szybko narobili ile się da zdjęć i wygląda to tak jakby w ogóle nie padało.
Naprawdę to pogoda była okropna. Zimno, wiało i parę razy mocniej padało. Jeszcze gdy lekko kropiło, dało się wytrzymać, ale jak zaczynało mocniej padać to wszyscy uciekali pod namioty. I tak kilka razy, uciekali i zaraz wracali gdy przestawało. Tylko dwie sceny na pięć były zadaszone. Na szczęście te najbardziej interesujące, bo XXlerator Raw i XXtreme. No i przez pogodę trzeba było odpuścić B-Freqz. A jaki tłok w namiocie zrobiła tam Minus Militia. Jak na razie to był ich drugi występ, a już mają mnóstwo fanek, które się przebierają specjalnie dla nich.
Ogólnie było dobrze, mimo, że trzeba było zmieniać ciuchy w zależności od aktualnej pogody, a czasem to i tak nie wystarczyło, bo momentami naprawdę było zimno. Na szczęście większość Holendrów się przygotowała i mieli odpowiednie ciuchy, nie to co podróżnicy z Polski. Muzycznie każdy znalazł coś dla siebie więc tu niema na co narzekać. Organizacyjnie też nie było widać, że to pierwsza edycja. Wszystko przygotowane jak trzeba.
18-05-2014, 19:01: AntramxDJ[ USUŃ ]
Podpisali, że Deadmau5, bo wokal pochodzi z jego tracka o tytule Raise your weapon.
26-05-2014, 18:48: Regain[ USUŃ ]
No to dowaliłeś. Aż zaczynam żałować, że się nie zdecydowałem.
Zasłużyłeś. Płyń w świat.
27-05-2014, 14:41: gliwice000[ USUŃ ]
06-06-2014, 20:16: Adamzzz[ USUŃ ]
To nie jest Twoje pierwsze podejście prawda? Brzmi całkiem na poziomie. Tylko mi nie pasuje to co się dzieje od 3:30. Za duże spowolnienie i to co po nim następuje nie komponuje się z resztą.
11-06-2014, 00:28: vulcan[ USUŃ ]
Co do dojazdu to nie ma w czym pomagać. E2K w Katowicach znajduje się obok dworca PKP. Spójrz sobie tylko na mapkę w którym kierunku iść. To 5 minut drogi. Co do selekcji to wstęp od 16 lat. Ważne tylko żebyś miał długie spodnie, chociaż ostatnio pozwolili wchodzić w dżinsowych za kolana. Ale lepiej nie ryzykuj, bo ogólnie ochrona w tym klubie nie jest zbyt przyjemna.
11-06-2014, 07:58: Hard89Mario[ USUŃ ]
Jasne, że wpuszczą. Przecież tam wszyscy przychodzą w markowych butach szpanować wśród 16-latek.
No chyba, że chcesz przyjść w markowych klapkach Kubota.
14-06-2014, 18:03: netya[ USUŃ ]
A to nie jest tak, że po prostu w niektórych klubach jest zakaz wchodzenia w sportowym obuwiu i każde buty ze znaczkiem adidasa są tak traktowane? Może wcale nie chodzi o widoczność marki. Gdybyście chcieli wejść w laczkach z Louis Vuitton to pewnie by was nie wywalili, nawet gdyby był widoczny znaczek.
15-06-2014, 15:17: Regain[ USUŃ ]
[center:997373a28e]

01. ID
02. Kronos - MF Crew
03. Artic & X-Pander - French Toast
04. Primefire - The Owlman
05. X-Pander - Role Model
06. E-Force & Luna - The Game
07. X-Pander - Monster
08. Digital Punk - Firestorm
09. Prefix & Density Ft. The Vision - Never Come Close
[b:997373a28e]10. Regain - Insane[/b:997373a28e]
[/center:997373a28e]
17-06-2014, 14:18: gliwice000[ USUŃ ]
22-06-2014, 22:02: BEBE[ USUŃ ]
http://sphotos-h.ak.fbcdn...img:7e88642a01]
25-06-2014, 10:18: Piekarz[ USUŃ ]
02-07-2014, 20:04: gliwice000[ USUŃ ]
No przecież wyraźnie pokazali co jest karą za wciąganie koki. Rudy kominiarz będzie Cię straszył po nocach.
03-07-2014, 01:41: wolfen88[ USUŃ ]
No przecież wyraźnie pokazali co jest karą za wciąganie koki. Rudy kominiarz będzie Cię straszył po nocach.
06-07-2014, 00:27: DJ Mike[ USUŃ ]
07-07-2014, 09:59: AntramxDJ[ USUŃ ]
Teraz zobaczyłem, że jest już after, bo Piekarz niepostrzeżenie dodał go do pierwszego posta.
Wszystko fajnie, ale wciąż nie wiem po kiego wała w niedzielę dali scenę z housami i jeszcze załapała się ona na filmik.
09-07-2014, 15:58: _Pawel_[ USUŃ ]
Ale w następnym roku musicie jechać na cały weekend. Oczywiście dla samej soboty też warto, ale jest to niewspółmierne do żalu jaki się czuje wychodząc i wiedząc, że reszta zostaje. W tym roku siedziałem na campingu do samej 14. Jako jeden z ostatnich opuszczałem teren imprezy i nadal mi było mało. Warto zostać do poniedziałku, bo po niedzielnej imprezie w namiocie Q-Dance radio grają jeszcze do 11 następnego dnia.
12-07-2014, 15:40: Firsteffect[ USUŃ ]
Jest, ale to się nie wyklucza.
Na wyjeździe na Intents jeden z uczestników dopiero drugiego dnia dowiedział się, że to ja odpowiadam za HT i powiedział, że nie spodziewał się tego, bo organizator powinien siedzieć w domu i odbierać telefony, a nie latać na imprezy razem z resztą. Więc podczas X-Qlusive mogę się pobawić w poważnego onanizatora i udawać ważniaka, który nie zadaje się ze zwykłymi uczestnikami. A poza tym, ja jeżdżę żeby w razie jakichś problemów móc szybko zareagować. Teraz już mam trochę znajomości i zaufane osoby więc nie muszę aż tak się bać o powodzenie wyjazdów więc moja obecność też niekoniecznie jest potrzebna. Co innego, że robię to żeby pomagać, ale gdyby coś się nie udało to nikt by nie pamiętał o tym, że już kilka wyjazdów za nami.

[img:1fe752d3da]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/p526x296/1453290_1518840961695060_3052449369432963751_n.jpg?oh=0ed6e4356868f02e44873f3042cf2852&oe=54CB5742&__gda__=1421894258_1fffba0e161696332e7b38bcf4235fab[/img:1fe752d3da]

Jako X-Qlusive Legends obstawiam albo Showteków albo wszystkich razem na scenie. Ale co to jest Intermezzo?
12-07-2014, 22:05: Ricken[ USUŃ ]
Jest, ale to się nie wyklucza.
Na wyjeździe na Intents jeden z uczestników dopiero drugiego dnia dowiedział się, że to ja odpowiadam za HT i powiedział, że nie spodziewał się tego, bo organizator powinien siedzieć w domu i odbierać telefony, a nie latać na imprezy razem z resztą. Więc podczas X-Qlusive mogę się pobawić w poważnego onanizatora i udawać ważniaka, który nie zadaje się ze zwykłymi uczestnikami. A poza tym, ja jeżdżę żeby w razie jakichś problemów móc szybko zareagować. Teraz już mam trochę znajomości i zaufane osoby więc nie muszę aż tak się bać o powodzenie wyjazdów więc moja obecność też niekoniecznie jest potrzebna. Co innego, że robię to żeby pomagać, ale gdyby coś się nie udało to nikt by nie pamiętał o tym, że już kilka wyjazdów za nami.

[img:1fe752d3da]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/p526x296/1453290_1518840961695060_3052449369432963751_n.jpg?oh=0ed6e4356868f02e44873f3042cf2852&oe=54CB5742&__gda__=1421894258_1fffba0e161696332e7b38bcf4235fab[/img:1fe752d3da]

Jako X-Qlusive Legends obstawiam albo Showteków albo wszystkich razem na scenie. Ale co to jest Intermezzo?
13-07-2014, 22:09: SchizeQ[ USUŃ ]
Jest, ale to się nie wyklucza.
Na wyjeździe na Intents jeden z uczestników dopiero drugiego dnia dowiedział się, że to ja odpowiadam za HT i powiedział, że nie spodziewał się tego, bo organizator powinien siedzieć w domu i odbierać telefony, a nie latać na imprezy razem z resztą. Więc podczas X-Qlusive mogę się pobawić w poważnego onanizatora i udawać ważniaka, który nie zadaje się ze zwykłymi uczestnikami. A poza tym, ja jeżdżę żeby w razie jakichś problemów móc szybko zareagować. Teraz już mam trochę znajomości i zaufane osoby więc nie muszę aż tak się bać o powodzenie wyjazdów więc moja obecność też niekoniecznie jest potrzebna. Co innego, że robię to żeby pomagać, ale gdyby coś się nie udało to nikt by nie pamiętał o tym, że już kilka wyjazdów za nami.

[img:1fe752d3da]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/p526x296/1453290_1518840961695060_3052449369432963751_n.jpg?oh=0ed6e4356868f02e44873f3042cf2852&oe=54CB5742&__gda__=1421894258_1fffba0e161696332e7b38bcf4235fab[/img:1fe752d3da]

Jako X-Qlusive Legends obstawiam albo Showteków albo wszystkich razem na scenie. Ale co to jest Intermezzo?
16-07-2014, 10:43: DJ Mike[ USUŃ ]
Jest, ale to się nie wyklucza.
Na wyjeździe na Intents jeden z uczestników dopiero drugiego dnia dowiedział się, że to ja odpowiadam za HT i powiedział, że nie spodziewał się tego, bo organizator powinien siedzieć w domu i odbierać telefony, a nie latać na imprezy razem z resztą. Więc podczas X-Qlusive mogę się pobawić w poważnego onanizatora i udawać ważniaka, który nie zadaje się ze zwykłymi uczestnikami. A poza tym, ja jeżdżę żeby w razie jakichś problemów móc szybko zareagować. Teraz już mam trochę znajomości i zaufane osoby więc nie muszę aż tak się bać o powodzenie wyjazdów więc moja obecność też niekoniecznie jest potrzebna. Co innego, że robię to żeby pomagać, ale gdyby coś się nie udało to nikt by nie pamiętał o tym, że już kilka wyjazdów za nami.

[img:1fe752d3da]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/p526x296/1453290_1518840961695060_3052449369432963751_n.jpg?oh=0ed6e4356868f02e44873f3042cf2852&oe=54CB5742&__gda__=1421894258_1fffba0e161696332e7b38bcf4235fab[/img:1fe752d3da]

Jako X-Qlusive Legends obstawiam albo Showteków albo wszystkich razem na scenie. Ale co to jest Intermezzo?
21-07-2014, 22:02: wolfen88[ USUŃ ]
A ja właśnie wróciłem do domu i idę spać. Jutro napisze coś więcej, a na razie polecam naszym producentom z forum zainteresować się setami Zanego i Crypsisa. Pierwszy nich puścił I am god Regaina, a Crypsis jakoś na początku seta zagrał Planet eater od Overbizza i Sound Intenserz. Coś Kitana jeszcze wspominał, że chyba Crypsis puścił też remix 150 BPM.

[img:772d2997b9]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t34.0-12/10568701_710832165638303_2023190961_n.jpg?oh=18256807f8b2f1b450df9575c04d8086&oe=53CDC4ED&__gda__=1406029181_717246212ecf07f4acfb2dadb0c4e30c[/img:772d2997b9]

Ktoś tu kiedyś pisał, że Grzesiek już nie umie mówić po Polsku. Co prawda słabo, ale umie.
22-07-2014, 22:59: Lampart[ USUŃ ]
Teren imprezy właściwie się nie zmienił poza dodaniem kawałka gdzie stała siódma scena. Ogólnie wygląd scen nie był jak dla mnie zachwycający. Rok temu wydawały się lepsze i bardziej dopracowane. Większość czasu spędziłem na scenie HS i mainie, bo terror jeszcze mnie tak nie zniszczył. Wiadomo, że klimat na scenie HS jest jedyny w swoim rodzaju. Ludzie tam się świetnie bawili i o wiele chętniej wchodzili do wody niż rok temu. Nawet sobie zalałem telefon, ale udało się go reanimować. Na zdjęciach ta scena wygląda na bardziej obleganą niż była w rzeczywistości. Chyba chodzi o ten spadek wysokości na plaży, bo zagęszczenie ludzi wcale nie było takie duże. Ciekaw jestem co by się działo gdyby w tej lokalizacji był speedcore. Powie mi ktoś co było na plaży przed pojawieniem się sceny HS?
Ludzi pełno, ale nie zauważyłem żeby było ich więcej niż rok temu. Strasznie dużo czasu schodziło na przeciskaniu się od sceny do sceny i przy wodopojach, bo ciśnienie w kranach było bardzo niskie i długo trwało napełnianie butelki. Ale rok temu ścisk był podobny.
Q-Dance fajnie zadbało o organizację i przygotowało się na upał. Było więcej miejsc do kąpieli, a nawet rozstawili prysznice. Szkoda tylko, że z nich nie skorzystałem i pod koniec eventu od tego słońca dostałem gorączkę. No i plecy też spalone, bo przecież krem do opalania jest dla bab.
Chociaż to wszystko jest nieważne. Dobrze się bawiłem i impreza udana. Line up może nie do końca trafił w mój gust, ale też przez cały czas był chociaż jeden set na który chciałem iść więc przynajmniej nie musiałem podejmować trudnych wyborów. Towarzystwo również było dobre.
Aż mnie dziwi, że w tym roku tylko jedna osoba umarła. Byłem przekonany, że pobiją zeszłoroczny wynik, bo pogoda jednak dawała się we znaki, a ma żadnym evencie nie widziałem tyle ćpania i ludzi którzy przesadzili co tam.
Ogólnie to jestem zadowolony, ale też nie mam takich wymagań jak ludzie, którzy byli czwarty raz na Dominatorze czy więcej. Na scenę HS nie ma co narzekać. Nic nie zmienicie, bo ona na pewno nie zniknie. I tak w tym roku był na niej słabszy skład niż poprzednio więc Q-Dance na pewno nie przywiązuje do niej największej wagi. Nie ma co walczyć między gatunkami.
25-07-2014, 18:49: netya[ USUŃ ]
Teren imprezy właściwie się nie zmienił poza dodaniem kawałka gdzie stała siódma scena. Ogólnie wygląd scen nie był jak dla mnie zachwycający. Rok temu wydawały się lepsze i bardziej dopracowane. Większość czasu spędziłem na scenie HS i mainie, bo terror jeszcze mnie tak nie zniszczył. Wiadomo, że klimat na scenie HS jest jedyny w swoim rodzaju. Ludzie tam się świetnie bawili i o wiele chętniej wchodzili do wody niż rok temu. Nawet sobie zalałem telefon, ale udało się go reanimować. Na zdjęciach ta scena wygląda na bardziej obleganą niż była w rzeczywistości. Chyba chodzi o ten spadek wysokości na plaży, bo zagęszczenie ludzi wcale nie było takie duże. Ciekaw jestem co by się działo gdyby w tej lokalizacji był speedcore. Powie mi ktoś co było na plaży przed pojawieniem się sceny HS?
Ludzi pełno, ale nie zauważyłem żeby było ich więcej niż rok temu. Strasznie dużo czasu schodziło na przeciskaniu się od sceny do sceny i przy wodopojach, bo ciśnienie w kranach było bardzo niskie i długo trwało napełnianie butelki. Ale rok temu ścisk był podobny.
Q-Dance fajnie zadbało o organizację i przygotowało się na upał. Było więcej miejsc do kąpieli, a nawet rozstawili prysznice. Szkoda tylko, że z nich nie skorzystałem i pod koniec eventu od tego słońca dostałem gorączkę. No i plecy też spalone, bo przecież krem do opalania jest dla bab.
Chociaż to wszystko jest nieważne. Dobrze się bawiłem i impreza udana. Line up może nie do końca trafił w mój gust, ale też przez cały czas był chociaż jeden set na który chciałem iść więc przynajmniej nie musiałem podejmować trudnych wyborów. Towarzystwo również było dobre.
Aż mnie dziwi, że w tym roku tylko jedna osoba umarła. Byłem przekonany, że pobiją zeszłoroczny wynik, bo pogoda jednak dawała się we znaki, a ma żadnym evencie nie widziałem tyle ćpania i ludzi którzy przesadzili co tam.
Ogólnie to jestem zadowolony, ale też nie mam takich wymagań jak ludzie, którzy byli czwarty raz na Dominatorze czy więcej. Na scenę HS nie ma co narzekać. Nic nie zmienicie, bo ona na pewno nie zniknie. I tak w tym roku był na niej słabszy skład niż poprzednio więc Q-Dance na pewno nie przywiązuje do niej największej wagi. Nie ma co walczyć między gatunkami.
29-07-2014, 07:05: SchizeQ[ USUŃ ]
Spoko, spoko. Jestem wręcz zobowiązany do napisania relacji, bo Lose your mind dało mi prasową akredytację więc w przeciągu paru dni opisze dokładnie jak było. Nawet mam dwa wywiady, ale potrzebuje na to trochę czasu. A reszta osób mogłaby już coś napisać.
30-07-2014, 12:38: remik09[ USUŃ ]
30-07-2014, 15:05: Rigosen[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
30-07-2014, 16:32: flahu[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
30-07-2014, 18:55: Regain[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
30-07-2014, 19:18: ROoZi[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
30-07-2014, 19:19: seweryn091[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
30-07-2014, 19:23: Artiks[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
31-07-2014, 08:00: Daron37[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
31-07-2014, 15:25: hardmaniac96[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
31-07-2014, 17:34: _Pawel_[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
31-07-2014, 19:43: aDi1188[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
01-08-2014, 12:43: DJ Mike[ USUŃ ]
[quote:0f42a614b0="DJ Mike"]Też cisne na Electrocity z ekipą[/quote:0f42a614b0]
Wreszcie razem poimprezujemy na polskiej ziemi.

Nie ma opcji żeby nie było tych autobusów z dworca. Na pewno puszczą, tak jak w poprzednich latach.
01-08-2014, 13:04: Chaotic Spirit[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
01-08-2014, 21:52: flahu[ USUŃ ]
C.R.A.F.T. to nowy festiwal stworzony przez agencję Lose Your Mind. Dotychczas zajmowała się ona mniejszymi imprezami skupionymi na jednej scenie. Był to głównie cykl eventów pod nazwą Penoze i Tijdmachine, ale też parę pojedynczych projektów. Pod nazwą C.R.A.F.T. wszystkie sceny zostały połączone i utworzyły jeden festiwal. Odbywa się on na terenie stoczni NDSM Werf w Amsterdamie. Miejscówka ta jest często wykorzystywana przy okazji różnych wydarzeń, ale chyba do żadnego innego rodzaju muzyki, tak jak do cięższych brzmień, nie pasuje jej undergroundowy klimat stworzony przez wszędobylską stal i beton. Symbolem festiwalu jest stoczniowy żuraw wznoszący się nad terenem imprezy, pod którym została wyznaczona ścieżka między scenami.

Sam obszar festiwalu nie był taki duży, ale starczyło miejsca na ustawienie na nim siedmiu scen. Każda miała przypisany sobie podgatunek i ciężko stwierdzić, która z nich pełniła funkcję „Maina”. Największa pod względem rozmiarów była Tijdmachine (Wehikuł czasu) oraz Penoze. Na pierwszej z nich królował reverse bass i produkcje stworzone do 2010 roku, a druga była mieszanką różnych interpretacji hardstyle’u, począwszy od Atmozfears’a, a skończywszy na Radicalu.

Trochę mniejsze były sceny World of Hardcore, Crystal, Reckless i Fundamental. Tylko Crystal wśród tych czterech miejscówek nie była zadaszona, co zmusiło fanów Nu style’u do tańczenia w kałużach. O tym co dominowało na World of Hardcore nie trzeba wspominać, za to Reckless charakteryzowała się najmocniejszymi rawami - od początku do samego końca

Scena Fundamental została umiejscowiona w hangarze i właściwe trudno przyporządkować jej konkretny gatunek muzyczny. Line up mówił sam za siebie, ale też ciężko było przewidzieć co akurat zechcą zagrać artyści na niej występujący, ponieważ wielu z nich ma za sobą przygody z różnymi podgatunkami. Ostatnią ze scen była The Future, na której dano szansę zaprezentować się początkującym producentom. Mimo to, wcale nie świeciła ona pustkami, a wielu uczestników festiwalu twierdzi, że grano tam jedne z lepszych setów.

Pod względem estetycznym, wszystkie miejscówki prezentowały się przyzwoicie. Mając na uwadze cenę biletów i charakter imprezy nikt nie spodziewał się zapierających dech w piersiach efektów, ale wieczorem, gdy zostały uruchomione lasery i pirotechnika, scena Penoze wyglądała całkiem widowiskowo.

Podróż na miejsce festiwalu minęła szybko i bezproblemowo, a klimat w busie był chyba najlepszy ze wszystkich dotychczasowych wyjazdów. Wejście na teren imprezy również przebiegło sprawnie, ponieważ na początku było bardzo mało ludzi. Jako że C.R.A.F.T. skierowano głównie do Holendrów, nie czuli oni potrzeby bycia na festiwalu od samego początku, tak jak przyjezdni z daleka. Warto też dodać, że gdy pojawiły się pierwsze informacje o imprezie, planowano jej rozpoczęcie na 11, a potem z niewiadomych przyczyn zmieniono godzinę na 12.

Mimo że było słonecznie oraz gorąco, około 13 zaczęło padać i lało do 15. W tym czasie większość obecnych skryła się pod zadaszonymi scenami, ale oczywiście nie zabrakło paru osób, którym wszędobylska woda bardzo odpowiadała. Pomimo tego, że cały teren stoczni pokryty jest betonem, w niektórych miejscach utworzyły się spore „jeziorka” lecz nie było to wielkim problemem zwłaszcza, że z biegiem czasu robiły się one coraz mniejsze. W dalszej części dnia, gdy wszyscy postanowili wyjść z samochodów, w których skryli się przed deszczem, teren festiwalu się zaludniał i zaczął on wreszcie wyglądać tak jak powinien. Niestety spowodowało to też duże kolejki przy barach, które nie wiedzieć czemu, obsługiwała zazwyczaj tylko jedna osoba. Ponadto, z niewiadomych przyczyn, dopiero później otworzono dodatkową łazienkę i drogę między scenami, co ostatecznie rozładowało tłok.

Ciężko oceniać walory muzyczne, ponieważ to już indywidualna kwestia gustu. Ważne, że wszyscy artyści dostosowali swoje sety do scen, na których występowali. Tam gdzie miały być grane cięższe brzmienia, puszczano rawy, a na euforycznej scenie Crystal królował nu style, więc wszyscy otrzymali dokładnie to czego się spodziewali. Mi osobiście najbardziej spodobał się występ E-Force’a z Digital Punkiem, którzy wyzwolili z tłumu mnóstwo energii.

Warto też wspomnieć o dodatkowej atrakcji jaką zaplanowali organizatorzy. Był to krótki labirynt ulokowany na uboczu. W żaden sposób go nie oznakowano, a dziewczyna, która zapraszała do niego uczestników nie tłumaczyła o co dokładnie chodzi. Imprezowicze wchodzili pojedynczo. Na początku spotykali na swojej drodze pielęgniarkę, która malowała na policzkach bojowe barwy (sprytny sposób na oznakowanie kto już wziął udział w atrakcji), a potem z jednej butelki nalewała wprost do buzi wódkę, a z drugiej napój energetyczny. Po przejściu do następnego pomieszczenia witał nas jegomość bez zębów, który bardzo interesował się samopoczuciem uczestników, natomiast kolejna była zakonnica wypytująca o grzechy, które się popełniło na C.R.A.F.T-cie. W ramach pokuty, dawała ona klapsa drewnianą deską. Cała zabawa stanowiła fajne urozmaicenie spędzonego na festiwalu czasu.

Jedynymi błędami organizacyjnymi były wspomniane wcześniej kolejki przy barach oraz słaba ochrona na parkingu. Co prawda my nie mieliśmy żadnej niemiłej przygody, ale jednemu z uczestników festiwalu ktoś wybił szybę w samochodzie. Warto dodać, że opłata parkingowa wynosiła 10 euro, co jest mniejszą kwotą niż w porównaniu do innych imprez, ale nie usprawiedliwia zaniedbywania sprawy bezpieczeństwa.

Pewne źródła podają, że na C.R.A.F.T przyszło ponad 12 tysięcy osób. Amsterdamska stocznia mogła pomieścić maksymalnie 15 tysięcy uczestników więc jak na pierwszą edycję, sprzedanie 80% biletów jest dobrym wynikiem. Organizatorzy również wydają się być zadowoleni tym rezultatem, ponieważ zaplanowano już kolejną edycję, która ma się odbyć 25.07.2015. Jeżeli teren imprezy nie zostanie powiększony, a ambasadorzy festiwalu wciąż będą tak mocno zaangażowani w jego promocję, śmiało można przypuszczać, że wszystkie wejściówki na przyszłoroczną edycję zostaną wyprzedane.
01-08-2014, 22:12: SchizeQ[ USUŃ ]
C.R.A.F.T. to nowy festiwal stworzony przez agencję Lose Your Mind. Dotychczas zajmowała się ona mniejszymi imprezami skupionymi na jednej scenie. Był to głównie cykl eventów pod nazwą Penoze i Tijdmachine, ale też parę pojedynczych projektów. Pod nazwą C.R.A.F.T. wszystkie sceny zostały połączone i utworzyły jeden festiwal. Odbywa się on na terenie stoczni NDSM Werf w Amsterdamie. Miejscówka ta jest często wykorzystywana przy okazji różnych wydarzeń, ale chyba do żadnego innego rodzaju muzyki, tak jak do cięższych brzmień, nie pasuje jej undergroundowy klimat stworzony przez wszędobylską stal i beton. Symbolem festiwalu jest stoczniowy żuraw wznoszący się nad terenem imprezy, pod którym została wyznaczona ścieżka między scenami.

Sam obszar festiwalu nie był taki duży, ale starczyło miejsca na ustawienie na nim siedmiu scen. Każda miała przypisany sobie podgatunek i ciężko stwierdzić, która z nich pełniła funkcję „Maina”. Największa pod względem rozmiarów była Tijdmachine (Wehikuł czasu) oraz Penoze. Na pierwszej z nich królował reverse bass i produkcje stworzone do 2010 roku, a druga była mieszanką różnych interpretacji hardstyle’u, począwszy od Atmozfears’a, a skończywszy na Radicalu.

Trochę mniejsze były sceny World of Hardcore, Crystal, Reckless i Fundamental. Tylko Crystal wśród tych czterech miejscówek nie była zadaszona, co zmusiło fanów Nu style’u do tańczenia w kałużach. O tym co dominowało na World of Hardcore nie trzeba wspominać, za to Reckless charakteryzowała się najmocniejszymi rawami - od początku do samego końca

Scena Fundamental została umiejscowiona w hangarze i właściwe trudno przyporządkować jej konkretny gatunek muzyczny. Line up mówił sam za siebie, ale też ciężko było przewidzieć co akurat zechcą zagrać artyści na niej występujący, ponieważ wielu z nich ma za sobą przygody z różnymi podgatunkami. Ostatnią ze scen była The Future, na której dano szansę zaprezentować się początkującym producentom. Mimo to, wcale nie świeciła ona pustkami, a wielu uczestników festiwalu twierdzi, że grano tam jedne z lepszych setów.

Pod względem estetycznym, wszystkie miejscówki prezentowały się przyzwoicie. Mając na uwadze cenę biletów i charakter imprezy nikt nie spodziewał się zapierających dech w piersiach efektów, ale wieczorem, gdy zostały uruchomione lasery i pirotechnika, scena Penoze wyglądała całkiem widowiskowo.

Podróż na miejsce festiwalu minęła szybko i bezproblemowo, a klimat w busie był chyba najlepszy ze wszystkich dotychczasowych wyjazdów. Wejście na teren imprezy również przebiegło sprawnie, ponieważ na początku było bardzo mało ludzi. Jako że C.R.A.F.T. skierowano głównie do Holendrów, nie czuli oni potrzeby bycia na festiwalu od samego początku, tak jak przyjezdni z daleka. Warto też dodać, że gdy pojawiły się pierwsze informacje o imprezie, planowano jej rozpoczęcie na 11, a potem z niewiadomych przyczyn zmieniono godzinę na 12.

Mimo że było słonecznie oraz gorąco, około 13 zaczęło padać i lało do 15. W tym czasie większość obecnych skryła się pod zadaszonymi scenami, ale oczywiście nie zabrakło paru osób, którym wszędobylska woda bardzo odpowiadała. Pomimo tego, że cały teren stoczni pokryty jest betonem, w niektórych miejscach utworzyły się spore „jeziorka” lecz nie było to wielkim problemem zwłaszcza, że z biegiem czasu robiły się one coraz mniejsze. W dalszej części dnia, gdy wszyscy postanowili wyjść z samochodów, w których skryli się przed deszczem, teren festiwalu się zaludniał i zaczął on wreszcie wyglądać tak jak powinien. Niestety spowodowało to też duże kolejki przy barach, które nie wiedzieć czemu, obsługiwała zazwyczaj tylko jedna osoba. Ponadto, z niewiadomych przyczyn, dopiero później otworzono dodatkową łazienkę i drogę między scenami, co ostatecznie rozładowało tłok.

Ciężko oceniać walory muzyczne, ponieważ to już indywidualna kwestia gustu. Ważne, że wszyscy artyści dostosowali swoje sety do scen, na których występowali. Tam gdzie miały być grane cięższe brzmienia, puszczano rawy, a na euforycznej scenie Crystal królował nu style, więc wszyscy otrzymali dokładnie to czego się spodziewali. Mi osobiście najbardziej spodobał się występ E-Force’a z Digital Punkiem, którzy wyzwolili z tłumu mnóstwo energii.

Warto też wspomnieć o dodatkowej atrakcji jaką zaplanowali organizatorzy. Był to krótki labirynt ulokowany na uboczu. W żaden sposób go nie oznakowano, a dziewczyna, która zapraszała do niego uczestników nie tłumaczyła o co dokładnie chodzi. Imprezowicze wchodzili pojedynczo. Na początku spotykali na swojej drodze pielęgniarkę, która malowała na policzkach bojowe barwy (sprytny sposób na oznakowanie kto już wziął udział w atrakcji), a potem z jednej butelki nalewała wprost do buzi wódkę, a z drugiej napój energetyczny. Po przejściu do następnego pomieszczenia witał nas jegomość bez zębów, który bardzo interesował się samopoczuciem uczestników, natomiast kolejna była zakonnica wypytująca o grzechy, które się popełniło na C.R.A.F.T-cie. W ramach pokuty, dawała ona klapsa drewnianą deską. Cała zabawa stanowiła fajne urozmaicenie spędzonego na festiwalu czasu.

Jedynymi błędami organizacyjnymi były wspomniane wcześniej kolejki przy barach oraz słaba ochrona na parkingu. Co prawda my nie mieliśmy żadnej niemiłej przygody, ale jednemu z uczestników festiwalu ktoś wybił szybę w samochodzie. Warto dodać, że opłata parkingowa wynosiła 10 euro, co jest mniejszą kwotą niż w porównaniu do innych imprez, ale nie usprawiedliwia zaniedbywania sprawy bezpieczeństwa.

Pewne źródła podają, że na C.R.A.F.T przyszło ponad 12 tysięcy osób. Amsterdamska stocznia mogła pomieścić maksymalnie 15 tysięcy uczestników więc jak na pierwszą edycję, sprzedanie 80% biletów jest dobrym wynikiem. Organizatorzy również wydają się być zadowoleni tym rezultatem, ponieważ zaplanowano już kolejną edycję, która ma się odbyć 25.07.2015. Jeżeli teren imprezy nie zostanie powiększony, a ambasadorzy festiwalu wciąż będą tak mocno zaangażowani w jego promocję, śmiało można przypuszczać, że wszystkie wejściówki na przyszłoroczną edycję zostaną wyprzedane.
01-08-2014, 22:59: Rawness[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
02-08-2014, 02:36: UbeX[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
02-08-2014, 08:44: Rigosen[ USUŃ ]
C.R.A.F.T. to nowy festiwal stworzony przez agencję Lose Your Mind. Dotychczas zajmowała się ona mniejszymi imprezami skupionymi na jednej scenie. Był to głównie cykl eventów pod nazwą Penoze i Tijdmachine, ale też parę pojedynczych projektów. Pod nazwą C.R.A.F.T. wszystkie sceny zostały połączone i utworzyły jeden festiwal. Odbywa się on na terenie stoczni NDSM Werf w Amsterdamie. Miejscówka ta jest często wykorzystywana przy okazji różnych wydarzeń, ale chyba do żadnego innego rodzaju muzyki, tak jak do cięższych brzmień, nie pasuje jej undergroundowy klimat stworzony przez wszędobylską stal i beton. Symbolem festiwalu jest stoczniowy żuraw wznoszący się nad terenem imprezy, pod którym została wyznaczona ścieżka między scenami.

Sam obszar festiwalu nie był taki duży, ale starczyło miejsca na ustawienie na nim siedmiu scen. Każda miała przypisany sobie podgatunek i ciężko stwierdzić, która z nich pełniła funkcję „Maina”. Największa pod względem rozmiarów była Tijdmachine (Wehikuł czasu) oraz Penoze. Na pierwszej z nich królował reverse bass i produkcje stworzone do 2010 roku, a druga była mieszanką różnych interpretacji hardstyle’u, począwszy od Atmozfears’a, a skończywszy na Radicalu.

Trochę mniejsze były sceny World of Hardcore, Crystal, Reckless i Fundamental. Tylko Crystal wśród tych czterech miejscówek nie była zadaszona, co zmusiło fanów Nu style’u do tańczenia w kałużach. O tym co dominowało na World of Hardcore nie trzeba wspominać, za to Reckless charakteryzowała się najmocniejszymi rawami - od początku do samego końca

Scena Fundamental została umiejscowiona w hangarze i właściwe trudno przyporządkować jej konkretny gatunek muzyczny. Line up mówił sam za siebie, ale też ciężko było przewidzieć co akurat zechcą zagrać artyści na niej występujący, ponieważ wielu z nich ma za sobą przygody z różnymi podgatunkami. Ostatnią ze scen była The Future, na której dano szansę zaprezentować się początkującym producentom. Mimo to, wcale nie świeciła ona pustkami, a wielu uczestników festiwalu twierdzi, że grano tam jedne z lepszych setów.

Pod względem estetycznym, wszystkie miejscówki prezentowały się przyzwoicie. Mając na uwadze cenę biletów i charakter imprezy nikt nie spodziewał się zapierających dech w piersiach efektów, ale wieczorem, gdy zostały uruchomione lasery i pirotechnika, scena Penoze wyglądała całkiem widowiskowo.

Podróż na miejsce festiwalu minęła szybko i bezproblemowo, a klimat w busie był chyba najlepszy ze wszystkich dotychczasowych wyjazdów. Wejście na teren imprezy również przebiegło sprawnie, ponieważ na początku było bardzo mało ludzi. Jako że C.R.A.F.T. skierowano głównie do Holendrów, nie czuli oni potrzeby bycia na festiwalu od samego początku, tak jak przyjezdni z daleka. Warto też dodać, że gdy pojawiły się pierwsze informacje o imprezie, planowano jej rozpoczęcie na 11, a potem z niewiadomych przyczyn zmieniono godzinę na 12.

Mimo że było słonecznie oraz gorąco, około 13 zaczęło padać i lało do 15. W tym czasie większość obecnych skryła się pod zadaszonymi scenami, ale oczywiście nie zabrakło paru osób, którym wszędobylska woda bardzo odpowiadała. Pomimo tego, że cały teren stoczni pokryty jest betonem, w niektórych miejscach utworzyły się spore „jeziorka” lecz nie było to wielkim problemem zwłaszcza, że z biegiem czasu robiły się one coraz mniejsze. W dalszej części dnia, gdy wszyscy postanowili wyjść z samochodów, w których skryli się przed deszczem, teren festiwalu się zaludniał i zaczął on wreszcie wyglądać tak jak powinien. Niestety spowodowało to też duże kolejki przy barach, które nie wiedzieć czemu, obsługiwała zazwyczaj tylko jedna osoba. Ponadto, z niewiadomych przyczyn, dopiero później otworzono dodatkową łazienkę i drogę między scenami, co ostatecznie rozładowało tłok.

Ciężko oceniać walory muzyczne, ponieważ to już indywidualna kwestia gustu. Ważne, że wszyscy artyści dostosowali swoje sety do scen, na których występowali. Tam gdzie miały być grane cięższe brzmienia, puszczano rawy, a na euforycznej scenie Crystal królował nu style, więc wszyscy otrzymali dokładnie to czego się spodziewali. Mi osobiście najbardziej spodobał się występ E-Force’a z Digital Punkiem, którzy wyzwolili z tłumu mnóstwo energii.

Warto też wspomnieć o dodatkowej atrakcji jaką zaplanowali organizatorzy. Był to krótki labirynt ulokowany na uboczu. W żaden sposób go nie oznakowano, a dziewczyna, która zapraszała do niego uczestników nie tłumaczyła o co dokładnie chodzi. Imprezowicze wchodzili pojedynczo. Na początku spotykali na swojej drodze pielęgniarkę, która malowała na policzkach bojowe barwy (sprytny sposób na oznakowanie kto już wziął udział w atrakcji), a potem z jednej butelki nalewała wprost do buzi wódkę, a z drugiej napój energetyczny. Po przejściu do następnego pomieszczenia witał nas jegomość bez zębów, który bardzo interesował się samopoczuciem uczestników, natomiast kolejna była zakonnica wypytująca o grzechy, które się popełniło na C.R.A.F.T-cie. W ramach pokuty, dawała ona klapsa drewnianą deską. Cała zabawa stanowiła fajne urozmaicenie spędzonego na festiwalu czasu.

Jedynymi błędami organizacyjnymi były wspomniane wcześniej kolejki przy barach oraz słaba ochrona na parkingu. Co prawda my nie mieliśmy żadnej niemiłej przygody, ale jednemu z uczestników festiwalu ktoś wybił szybę w samochodzie. Warto dodać, że opłata parkingowa wynosiła 10 euro, co jest mniejszą kwotą niż w porównaniu do innych imprez, ale nie usprawiedliwia zaniedbywania sprawy bezpieczeństwa.

Pewne źródła podają, że na C.R.A.F.T przyszło ponad 12 tysięcy osób. Amsterdamska stocznia mogła pomieścić maksymalnie 15 tysięcy uczestników więc jak na pierwszą edycję, sprzedanie 80% biletów jest dobrym wynikiem. Organizatorzy również wydają się być zadowoleni tym rezultatem, ponieważ zaplanowano już kolejną edycję, która ma się odbyć 25.07.2015. Jeżeli teren imprezy nie zostanie powiększony, a ambasadorzy festiwalu wciąż będą tak mocno zaangażowani w jego promocję, śmiało można przypuszczać, że wszystkie wejściówki na przyszłoroczną edycję zostaną wyprzedane.
02-08-2014, 08:45: Rigosen[ USUŃ ]
Spoko, spoko. Jestem wręcz zobowiązany do napisania relacji, bo Lose your mind dało mi prasową akredytację więc w przeciągu paru dni opisze dokładnie jak było. Nawet mam dwa wywiady, ale potrzebuje na to trochę czasu. A reszta osób mogłaby już coś napisać.
02-08-2014, 10:07: Kasz[ USUŃ ]
C.R.A.F.T. to nowy festiwal stworzony przez agencję Lose Your Mind. Dotychczas zajmowała się ona mniejszymi imprezami skupionymi na jednej scenie. Był to głównie cykl eventów pod nazwą Penoze i Tijdmachine, ale też parę pojedynczych projektów. Pod nazwą C.R.A.F.T. wszystkie sceny zostały połączone i utworzyły jeden festiwal. Odbywa się on na terenie stoczni NDSM Werf w Amsterdamie. Miejscówka ta jest często wykorzystywana przy okazji różnych wydarzeń, ale chyba do żadnego innego rodzaju muzyki, tak jak do cięższych brzmień, nie pasuje jej undergroundowy klimat stworzony przez wszędobylską stal i beton. Symbolem festiwalu jest stoczniowy żuraw wznoszący się nad terenem imprezy, pod którym została wyznaczona ścieżka między scenami.

Sam obszar festiwalu nie był taki duży, ale starczyło miejsca na ustawienie na nim siedmiu scen. Każda miała przypisany sobie podgatunek i ciężko stwierdzić, która z nich pełniła funkcję „Maina”. Największa pod względem rozmiarów była Tijdmachine (Wehikuł czasu) oraz Penoze. Na pierwszej z nich królował reverse bass i produkcje stworzone do 2010 roku, a druga była mieszanką różnych interpretacji hardstyle’u, począwszy od Atmozfears’a, a skończywszy na Radicalu.

Trochę mniejsze były sceny World of Hardcore, Crystal, Reckless i Fundamental. Tylko Crystal wśród tych czterech miejscówek nie była zadaszona, co zmusiło fanów Nu style’u do tańczenia w kałużach. O tym co dominowało na World of Hardcore nie trzeba wspominać, za to Reckless charakteryzowała się najmocniejszymi rawami - od początku do samego końca

Scena Fundamental została umiejscowiona w hangarze i właściwe trudno przyporządkować jej konkretny gatunek muzyczny. Line up mówił sam za siebie, ale też ciężko było przewidzieć co akurat zechcą zagrać artyści na niej występujący, ponieważ wielu z nich ma za sobą przygody z różnymi podgatunkami. Ostatnią ze scen była The Future, na której dano szansę zaprezentować się początkującym producentom. Mimo to, wcale nie świeciła ona pustkami, a wielu uczestników festiwalu twierdzi, że grano tam jedne z lepszych setów.

Pod względem estetycznym, wszystkie miejscówki prezentowały się przyzwoicie. Mając na uwadze cenę biletów i charakter imprezy nikt nie spodziewał się zapierających dech w piersiach efektów, ale wieczorem, gdy zostały uruchomione lasery i pirotechnika, scena Penoze wyglądała całkiem widowiskowo.

Podróż na miejsce festiwalu minęła szybko i bezproblemowo, a klimat w busie był chyba najlepszy ze wszystkich dotychczasowych wyjazdów. Wejście na teren imprezy również przebiegło sprawnie, ponieważ na początku było bardzo mało ludzi. Jako że C.R.A.F.T. skierowano głównie do Holendrów, nie czuli oni potrzeby bycia na festiwalu od samego początku, tak jak przyjezdni z daleka. Warto też dodać, że gdy pojawiły się pierwsze informacje o imprezie, planowano jej rozpoczęcie na 11, a potem z niewiadomych przyczyn zmieniono godzinę na 12.

Mimo że było słonecznie oraz gorąco, około 13 zaczęło padać i lało do 15. W tym czasie większość obecnych skryła się pod zadaszonymi scenami, ale oczywiście nie zabrakło paru osób, którym wszędobylska woda bardzo odpowiadała. Pomimo tego, że cały teren stoczni pokryty jest betonem, w niektórych miejscach utworzyły się spore „jeziorka” lecz nie było to wielkim problemem zwłaszcza, że z biegiem czasu robiły się one coraz mniejsze. W dalszej części dnia, gdy wszyscy postanowili wyjść z samochodów, w których skryli się przed deszczem, teren festiwalu się zaludniał i zaczął on wreszcie wyglądać tak jak powinien. Niestety spowodowało to też duże kolejki przy barach, które nie wiedzieć czemu, obsługiwała zazwyczaj tylko jedna osoba. Ponadto, z niewiadomych przyczyn, dopiero później otworzono dodatkową łazienkę i drogę między scenami, co ostatecznie rozładowało tłok.

Ciężko oceniać walory muzyczne, ponieważ to już indywidualna kwestia gustu. Ważne, że wszyscy artyści dostosowali swoje sety do scen, na których występowali. Tam gdzie miały być grane cięższe brzmienia, puszczano rawy, a na euforycznej scenie Crystal królował nu style, więc wszyscy otrzymali dokładnie to czego się spodziewali. Mi osobiście najbardziej spodobał się występ E-Force’a z Digital Punkiem, którzy wyzwolili z tłumu mnóstwo energii.

Warto też wspomnieć o dodatkowej atrakcji jaką zaplanowali organizatorzy. Był to krótki labirynt ulokowany na uboczu. W żaden sposób go nie oznakowano, a dziewczyna, która zapraszała do niego uczestników nie tłumaczyła o co dokładnie chodzi. Imprezowicze wchodzili pojedynczo. Na początku spotykali na swojej drodze pielęgniarkę, która malowała na policzkach bojowe barwy (sprytny sposób na oznakowanie kto już wziął udział w atrakcji), a potem z jednej butelki nalewała wprost do buzi wódkę, a z drugiej napój energetyczny. Po przejściu do następnego pomieszczenia witał nas jegomość bez zębów, który bardzo interesował się samopoczuciem uczestników, natomiast kolejna była zakonnica wypytująca o grzechy, które się popełniło na C.R.A.F.T-cie. W ramach pokuty, dawała ona klapsa drewnianą deską. Cała zabawa stanowiła fajne urozmaicenie spędzonego na festiwalu czasu.

Jedynymi błędami organizacyjnymi były wspomniane wcześniej kolejki przy barach oraz słaba ochrona na parkingu. Co prawda my nie mieliśmy żadnej niemiłej przygody, ale jednemu z uczestników festiwalu ktoś wybił szybę w samochodzie. Warto dodać, że opłata parkingowa wynosiła 10 euro, co jest mniejszą kwotą niż w porównaniu do innych imprez, ale nie usprawiedliwia zaniedbywania sprawy bezpieczeństwa.

Pewne źródła podają, że na C.R.A.F.T przyszło ponad 12 tysięcy osób. Amsterdamska stocznia mogła pomieścić maksymalnie 15 tysięcy uczestników więc jak na pierwszą edycję, sprzedanie 80% biletów jest dobrym wynikiem. Organizatorzy również wydają się być zadowoleni tym rezultatem, ponieważ zaplanowano już kolejną edycję, która ma się odbyć 25.07.2015. Jeżeli teren imprezy nie zostanie powiększony, a ambasadorzy festiwalu wciąż będą tak mocno zaangażowani w jego promocję, śmiało można przypuszczać, że wszystkie wejściówki na przyszłoroczną edycję zostaną wyprzedane.
02-08-2014, 16:15: wolfen88[ USUŃ ]
C.R.A.F.T. to nowy festiwal stworzony przez agencję Lose Your Mind. Dotychczas zajmowała się ona mniejszymi imprezami skupionymi na jednej scenie. Był to głównie cykl eventów pod nazwą Penoze i Tijdmachine, ale też parę pojedynczych projektów. Pod nazwą C.R.A.F.T. wszystkie sceny zostały połączone i utworzyły jeden festiwal. Odbywa się on na terenie stoczni NDSM Werf w Amsterdamie. Miejscówka ta jest często wykorzystywana przy okazji różnych wydarzeń, ale chyba do żadnego innego rodzaju muzyki, tak jak do cięższych brzmień, nie pasuje jej undergroundowy klimat stworzony przez wszędobylską stal i beton. Symbolem festiwalu jest stoczniowy żuraw wznoszący się nad terenem imprezy, pod którym została wyznaczona ścieżka między scenami.

Sam obszar festiwalu nie był taki duży, ale starczyło miejsca na ustawienie na nim siedmiu scen. Każda miała przypisany sobie podgatunek i ciężko stwierdzić, która z nich pełniła funkcję „Maina”. Największa pod względem rozmiarów była Tijdmachine (Wehikuł czasu) oraz Penoze. Na pierwszej z nich królował reverse bass i produkcje stworzone do 2010 roku, a druga była mieszanką różnych interpretacji hardstyle’u, począwszy od Atmozfears’a, a skończywszy na Radicalu.

Trochę mniejsze były sceny World of Hardcore, Crystal, Reckless i Fundamental. Tylko Crystal wśród tych czterech miejscówek nie była zadaszona, co zmusiło fanów Nu style’u do tańczenia w kałużach. O tym co dominowało na World of Hardcore nie trzeba wspominać, za to Reckless charakteryzowała się najmocniejszymi rawami - od początku do samego końca

Scena Fundamental została umiejscowiona w hangarze i właściwe trudno przyporządkować jej konkretny gatunek muzyczny. Line up mówił sam za siebie, ale też ciężko było przewidzieć co akurat zechcą zagrać artyści na niej występujący, ponieważ wielu z nich ma za sobą przygody z różnymi podgatunkami. Ostatnią ze scen była The Future, na której dano szansę zaprezentować się początkującym producentom. Mimo to, wcale nie świeciła ona pustkami, a wielu uczestników festiwalu twierdzi, że grano tam jedne z lepszych setów.

Pod względem estetycznym, wszystkie miejscówki prezentowały się przyzwoicie. Mając na uwadze cenę biletów i charakter imprezy nikt nie spodziewał się zapierających dech w piersiach efektów, ale wieczorem, gdy zostały uruchomione lasery i pirotechnika, scena Penoze wyglądała całkiem widowiskowo.

Podróż na miejsce festiwalu minęła szybko i bezproblemowo, a klimat w busie był chyba najlepszy ze wszystkich dotychczasowych wyjazdów. Wejście na teren imprezy również przebiegło sprawnie, ponieważ na początku było bardzo mało ludzi. Jako że C.R.A.F.T. skierowano głównie do Holendrów, nie czuli oni potrzeby bycia na festiwalu od samego początku, tak jak przyjezdni z daleka. Warto też dodać, że gdy pojawiły się pierwsze informacje o imprezie, planowano jej rozpoczęcie na 11, a potem z niewiadomych przyczyn zmieniono godzinę na 12.

Mimo że było słonecznie oraz gorąco, około 13 zaczęło padać i lało do 15. W tym czasie większość obecnych skryła się pod zadaszonymi scenami, ale oczywiście nie zabrakło paru osób, którym wszędobylska woda bardzo odpowiadała. Pomimo tego, że cały teren stoczni pokryty jest betonem, w niektórych miejscach utworzyły się spore „jeziorka” lecz nie było to wielkim problemem zwłaszcza, że z biegiem czasu robiły się one coraz mniejsze. W dalszej części dnia, gdy wszyscy postanowili wyjść z samochodów, w których skryli się przed deszczem, teren festiwalu się zaludniał i zaczął on wreszcie wyglądać tak jak powinien. Niestety spowodowało to też duże kolejki przy barach, które nie wiedzieć czemu, obsługiwała zazwyczaj tylko jedna osoba. Ponadto, z niewiadomych przyczyn, dopiero później otworzono dodatkową łazienkę i drogę między scenami, co ostatecznie rozładowało tłok.

Ciężko oceniać walory muzyczne, ponieważ to już indywidualna kwestia gustu. Ważne, że wszyscy artyści dostosowali swoje sety do scen, na których występowali. Tam gdzie miały być grane cięższe brzmienia, puszczano rawy, a na euforycznej scenie Crystal królował nu style, więc wszyscy otrzymali dokładnie to czego się spodziewali. Mi osobiście najbardziej spodobał się występ E-Force’a z Digital Punkiem, którzy wyzwolili z tłumu mnóstwo energii.

Warto też wspomnieć o dodatkowej atrakcji jaką zaplanowali organizatorzy. Był to krótki labirynt ulokowany na uboczu. W żaden sposób go nie oznakowano, a dziewczyna, która zapraszała do niego uczestników nie tłumaczyła o co dokładnie chodzi. Imprezowicze wchodzili pojedynczo. Na początku spotykali na swojej drodze pielęgniarkę, która malowała na policzkach bojowe barwy (sprytny sposób na oznakowanie kto już wziął udział w atrakcji), a potem z jednej butelki nalewała wprost do buzi wódkę, a z drugiej napój energetyczny. Po przejściu do następnego pomieszczenia witał nas jegomość bez zębów, który bardzo interesował się samopoczuciem uczestników, natomiast kolejna była zakonnica wypytująca o grzechy, które się popełniło na C.R.A.F.T-cie. W ramach pokuty, dawała ona klapsa drewnianą deską. Cała zabawa stanowiła fajne urozmaicenie spędzonego na festiwalu czasu.

Jedynymi błędami organizacyjnymi były wspomniane wcześniej kolejki przy barach oraz słaba ochrona na parkingu. Co prawda my nie mieliśmy żadnej niemiłej przygody, ale jednemu z uczestników festiwalu ktoś wybił szybę w samochodzie. Warto dodać, że opłata parkingowa wynosiła 10 euro, co jest mniejszą kwotą niż w porównaniu do innych imprez, ale nie usprawiedliwia zaniedbywania sprawy bezpieczeństwa.

Pewne źródła podają, że na C.R.A.F.T przyszło ponad 12 tysięcy osób. Amsterdamska stocznia mogła pomieścić maksymalnie 15 tysięcy uczestników więc jak na pierwszą edycję, sprzedanie 80% biletów jest dobrym wynikiem. Organizatorzy również wydają się być zadowoleni tym rezultatem, ponieważ zaplanowano już kolejną edycję, która ma się odbyć 25.07.2015. Jeżeli teren imprezy nie zostanie powiększony, a ambasadorzy festiwalu wciąż będą tak mocno zaangażowani w jego promocję, śmiało można przypuszczać, że wszystkie wejściówki na przyszłoroczną edycję zostaną wyprzedane.
02-08-2014, 17:18: Lampart[ USUŃ ]
C.R.A.F.T. to nowy festiwal stworzony przez agencję Lose Your Mind. Dotychczas zajmowała się ona mniejszymi imprezami skupionymi na jednej scenie. Był to głównie cykl eventów pod nazwą Penoze i Tijdmachine, ale też parę pojedynczych projektów. Pod nazwą C.R.A.F.T. wszystkie sceny zostały połączone i utworzyły jeden festiwal. Odbywa się on na terenie stoczni NDSM Werf w Amsterdamie. Miejscówka ta jest często wykorzystywana przy okazji różnych wydarzeń, ale chyba do żadnego innego rodzaju muzyki, tak jak do cięższych brzmień, nie pasuje jej undergroundowy klimat stworzony przez wszędobylską stal i beton. Symbolem festiwalu jest stoczniowy żuraw wznoszący się nad terenem imprezy, pod którym została wyznaczona ścieżka między scenami.

Sam obszar festiwalu nie był taki duży, ale starczyło miejsca na ustawienie na nim siedmiu scen. Każda miała przypisany sobie podgatunek i ciężko stwierdzić, która z nich pełniła funkcję „Maina”. Największa pod względem rozmiarów była Tijdmachine (Wehikuł czasu) oraz Penoze. Na pierwszej z nich królował reverse bass i produkcje stworzone do 2010 roku, a druga była mieszanką różnych interpretacji hardstyle’u, począwszy od Atmozfears’a, a skończywszy na Radicalu.

Trochę mniejsze były sceny World of Hardcore, Crystal, Reckless i Fundamental. Tylko Crystal wśród tych czterech miejscówek nie była zadaszona, co zmusiło fanów Nu style’u do tańczenia w kałużach. O tym co dominowało na World of Hardcore nie trzeba wspominać, za to Reckless charakteryzowała się najmocniejszymi rawami - od początku do samego końca

Scena Fundamental została umiejscowiona w hangarze i właściwe trudno przyporządkować jej konkretny gatunek muzyczny. Line up mówił sam za siebie, ale też ciężko było przewidzieć co akurat zechcą zagrać artyści na niej występujący, ponieważ wielu z nich ma za sobą przygody z różnymi podgatunkami. Ostatnią ze scen była The Future, na której dano szansę zaprezentować się początkującym producentom. Mimo to, wcale nie świeciła ona pustkami, a wielu uczestników festiwalu twierdzi, że grano tam jedne z lepszych setów.

Pod względem estetycznym, wszystkie miejscówki prezentowały się przyzwoicie. Mając na uwadze cenę biletów i charakter imprezy nikt nie spodziewał się zapierających dech w piersiach efektów, ale wieczorem, gdy zostały uruchomione lasery i pirotechnika, scena Penoze wyglądała całkiem widowiskowo.

Podróż na miejsce festiwalu minęła szybko i bezproblemowo, a klimat w busie był chyba najlepszy ze wszystkich dotychczasowych wyjazdów. Wejście na teren imprezy również przebiegło sprawnie, ponieważ na początku było bardzo mało ludzi. Jako że C.R.A.F.T. skierowano głównie do Holendrów, nie czuli oni potrzeby bycia na festiwalu od samego początku, tak jak przyjezdni z daleka. Warto też dodać, że gdy pojawiły się pierwsze informacje o imprezie, planowano jej rozpoczęcie na 11, a potem z niewiadomych przyczyn zmieniono godzinę na 12.

Mimo że było słonecznie oraz gorąco, około 13 zaczęło padać i lało do 15. W tym czasie większość obecnych skryła się pod zadaszonymi scenami, ale oczywiście nie zabrakło paru osób, którym wszędobylska woda bardzo odpowiadała. Pomimo tego, że cały teren stoczni pokryty jest betonem, w niektórych miejscach utworzyły się spore „jeziorka” lecz nie było to wielkim problemem zwłaszcza, że z biegiem czasu robiły się one coraz mniejsze. W dalszej części dnia, gdy wszyscy postanowili wyjść z samochodów, w których skryli się przed deszczem, teren festiwalu się zaludniał i zaczął on wreszcie wyglądać tak jak powinien. Niestety spowodowało to też duże kolejki przy barach, które nie wiedzieć czemu, obsługiwała zazwyczaj tylko jedna osoba. Ponadto, z niewiadomych przyczyn, dopiero później otworzono dodatkową łazienkę i drogę między scenami, co ostatecznie rozładowało tłok.

Ciężko oceniać walory muzyczne, ponieważ to już indywidualna kwestia gustu. Ważne, że wszyscy artyści dostosowali swoje sety do scen, na których występowali. Tam gdzie miały być grane cięższe brzmienia, puszczano rawy, a na euforycznej scenie Crystal królował nu style, więc wszyscy otrzymali dokładnie to czego się spodziewali. Mi osobiście najbardziej spodobał się występ E-Force’a z Digital Punkiem, którzy wyzwolili z tłumu mnóstwo energii.

Warto też wspomnieć o dodatkowej atrakcji jaką zaplanowali organizatorzy. Był to krótki labirynt ulokowany na uboczu. W żaden sposób go nie oznakowano, a dziewczyna, która zapraszała do niego uczestników nie tłumaczyła o co dokładnie chodzi. Imprezowicze wchodzili pojedynczo. Na początku spotykali na swojej drodze pielęgniarkę, która malowała na policzkach bojowe barwy (sprytny sposób na oznakowanie kto już wziął udział w atrakcji), a potem z jednej butelki nalewała wprost do buzi wódkę, a z drugiej napój energetyczny. Po przejściu do następnego pomieszczenia witał nas jegomość bez zębów, który bardzo interesował się samopoczuciem uczestników, natomiast kolejna była zakonnica wypytująca o grzechy, które się popełniło na C.R.A.F.T-cie. W ramach pokuty, dawała ona klapsa drewnianą deską. Cała zabawa stanowiła fajne urozmaicenie spędzonego na festiwalu czasu.

Jedynymi błędami organizacyjnymi były wspomniane wcześniej kolejki przy barach oraz słaba ochrona na parkingu. Co prawda my nie mieliśmy żadnej niemiłej przygody, ale jednemu z uczestników festiwalu ktoś wybił szybę w samochodzie. Warto dodać, że opłata parkingowa wynosiła 10 euro, co jest mniejszą kwotą niż w porównaniu do innych imprez, ale nie usprawiedliwia zaniedbywania sprawy bezpieczeństwa.

Pewne źródła podają, że na C.R.A.F.T przyszło ponad 12 tysięcy osób. Amsterdamska stocznia mogła pomieścić maksymalnie 15 tysięcy uczestników więc jak na pierwszą edycję, sprzedanie 80% biletów jest dobrym wynikiem. Organizatorzy również wydają się być zadowoleni tym rezultatem, ponieważ zaplanowano już kolejną edycję, która ma się odbyć 25.07.2015. Jeżeli teren imprezy nie zostanie powiększony, a ambasadorzy festiwalu wciąż będą tak mocno zaangażowani w jego promocję, śmiało można przypuszczać, że wszystkie wejściówki na przyszłoroczną edycję zostaną wyprzedane.
04-08-2014, 14:46: netya[ USUŃ ]
C.R.A.F.T. to nowy festiwal stworzony przez agencję Lose Your Mind. Dotychczas zajmowała się ona mniejszymi imprezami skupionymi na jednej scenie. Był to głównie cykl eventów pod nazwą Penoze i Tijdmachine, ale też parę pojedynczych projektów. Pod nazwą C.R.A.F.T. wszystkie sceny zostały połączone i utworzyły jeden festiwal. Odbywa się on na terenie stoczni NDSM Werf w Amsterdamie. Miejscówka ta jest często wykorzystywana przy okazji różnych wydarzeń, ale chyba do żadnego innego rodzaju muzyki, tak jak do cięższych brzmień, nie pasuje jej undergroundowy klimat stworzony przez wszędobylską stal i beton. Symbolem festiwalu jest stoczniowy żuraw wznoszący się nad terenem imprezy, pod którym została wyznaczona ścieżka między scenami.

Sam obszar festiwalu nie był taki duży, ale starczyło miejsca na ustawienie na nim siedmiu scen. Każda miała przypisany sobie podgatunek i ciężko stwierdzić, która z nich pełniła funkcję „Maina”. Największa pod względem rozmiarów była Tijdmachine (Wehikuł czasu) oraz Penoze. Na pierwszej z nich królował reverse bass i produkcje stworzone do 2010 roku, a druga była mieszanką różnych interpretacji hardstyle’u, począwszy od Atmozfears’a, a skończywszy na Radicalu.

Trochę mniejsze były sceny World of Hardcore, Crystal, Reckless i Fundamental. Tylko Crystal wśród tych czterech miejscówek nie była zadaszona, co zmusiło fanów Nu style’u do tańczenia w kałużach. O tym co dominowało na World of Hardcore nie trzeba wspominać, za to Reckless charakteryzowała się najmocniejszymi rawami - od początku do samego końca

Scena Fundamental została umiejscowiona w hangarze i właściwe trudno przyporządkować jej konkretny gatunek muzyczny. Line up mówił sam za siebie, ale też ciężko było przewidzieć co akurat zechcą zagrać artyści na niej występujący, ponieważ wielu z nich ma za sobą przygody z różnymi podgatunkami. Ostatnią ze scen była The Future, na której dano szansę zaprezentować się początkującym producentom. Mimo to, wcale nie świeciła ona pustkami, a wielu uczestników festiwalu twierdzi, że grano tam jedne z lepszych setów.

Pod względem estetycznym, wszystkie miejscówki prezentowały się przyzwoicie. Mając na uwadze cenę biletów i charakter imprezy nikt nie spodziewał się zapierających dech w piersiach efektów, ale wieczorem, gdy zostały uruchomione lasery i pirotechnika, scena Penoze wyglądała całkiem widowiskowo.

Podróż na miejsce festiwalu minęła szybko i bezproblemowo, a klimat w busie był chyba najlepszy ze wszystkich dotychczasowych wyjazdów. Wejście na teren imprezy również przebiegło sprawnie, ponieważ na początku było bardzo mało ludzi. Jako że C.R.A.F.T. skierowano głównie do Holendrów, nie czuli oni potrzeby bycia na festiwalu od samego początku, tak jak przyjezdni z daleka. Warto też dodać, że gdy pojawiły się pierwsze informacje o imprezie, planowano jej rozpoczęcie na 11, a potem z niewiadomych przyczyn zmieniono godzinę na 12.

Mimo że było słonecznie oraz gorąco, około 13 zaczęło padać i lało do 15. W tym czasie większość obecnych skryła się pod zadaszonymi scenami, ale oczywiście nie zabrakło paru osób, którym wszędobylska woda bardzo odpowiadała. Pomimo tego, że cały teren stoczni pokryty jest betonem, w niektórych miejscach utworzyły się spore „jeziorka” lecz nie było to wielkim problemem zwłaszcza, że z biegiem czasu robiły się one coraz mniejsze. W dalszej części dnia, gdy wszyscy postanowili wyjść z samochodów, w których skryli się przed deszczem, teren festiwalu się zaludniał i zaczął on wreszcie wyglądać tak jak powinien. Niestety spowodowało to też duże kolejki przy barach, które nie wiedzieć czemu, obsługiwała zazwyczaj tylko jedna osoba. Ponadto, z niewiadomych przyczyn, dopiero później otworzono dodatkową łazienkę i drogę między scenami, co ostatecznie rozładowało tłok.

Ciężko oceniać walory muzyczne, ponieważ to już indywidualna kwestia gustu. Ważne, że wszyscy artyści dostosowali swoje sety do scen, na których występowali. Tam gdzie miały być grane cięższe brzmienia, puszczano rawy, a na euforycznej scenie Crystal królował nu style, więc wszyscy otrzymali dokładnie to czego się spodziewali. Mi osobiście najbardziej spodobał się występ E-Force’a z Digital Punkiem, którzy wyzwolili z tłumu mnóstwo energii.

Warto też wspomnieć o dodatkowej atrakcji jaką zaplanowali organizatorzy. Był to krótki labirynt ulokowany na uboczu. W żaden sposób go nie oznakowano, a dziewczyna, która zapraszała do niego uczestników nie tłumaczyła o co dokładnie chodzi. Imprezowicze wchodzili pojedynczo. Na początku spotykali na swojej drodze pielęgniarkę, która malowała na policzkach bojowe barwy (sprytny sposób na oznakowanie kto już wziął udział w atrakcji), a potem z jednej butelki nalewała wprost do buzi wódkę, a z drugiej napój energetyczny. Po przejściu do następnego pomieszczenia witał nas jegomość bez zębów, który bardzo interesował się samopoczuciem uczestników, natomiast kolejna była zakonnica wypytująca o grzechy, które się popełniło na C.R.A.F.T-cie. W ramach pokuty, dawała ona klapsa drewnianą deską. Cała zabawa stanowiła fajne urozmaicenie spędzonego na festiwalu czasu.

Jedynymi błędami organizacyjnymi były wspomniane wcześniej kolejki przy barach oraz słaba ochrona na parkingu. Co prawda my nie mieliśmy żadnej niemiłej przygody, ale jednemu z uczestników festiwalu ktoś wybił szybę w samochodzie. Warto dodać, że opłata parkingowa wynosiła 10 euro, co jest mniejszą kwotą niż w porównaniu do innych imprez, ale nie usprawiedliwia zaniedbywania sprawy bezpieczeństwa.

Pewne źródła podają, że na C.R.A.F.T przyszło ponad 12 tysięcy osób. Amsterdamska stocznia mogła pomieścić maksymalnie 15 tysięcy uczestników więc jak na pierwszą edycję, sprzedanie 80% biletów jest dobrym wynikiem. Organizatorzy również wydają się być zadowoleni tym rezultatem, ponieważ zaplanowano już kolejną edycję, która ma się odbyć 25.07.2015. Jeżeli teren imprezy nie zostanie powiększony, a ambasadorzy festiwalu wciąż będą tak mocno zaangażowani w jego promocję, śmiało można przypuszczać, że wszystkie wejściówki na przyszłoroczną edycję zostaną wyprzedane.
04-08-2014, 15:28: DJ Mike[ USUŃ ]
C.R.A.F.T. to nowy festiwal stworzony przez agencję Lose Your Mind. Dotychczas zajmowała się ona mniejszymi imprezami skupionymi na jednej scenie. Był to głównie cykl eventów pod nazwą Penoze i Tijdmachine, ale też parę pojedynczych projektów. Pod nazwą C.R.A.F.T. wszystkie sceny zostały połączone i utworzyły jeden festiwal. Odbywa się on na terenie stoczni NDSM Werf w Amsterdamie. Miejscówka ta jest często wykorzystywana przy okazji różnych wydarzeń, ale chyba do żadnego innego rodzaju muzyki, tak jak do cięższych brzmień, nie pasuje jej undergroundowy klimat stworzony przez wszędobylską stal i beton. Symbolem festiwalu jest stoczniowy żuraw wznoszący się nad terenem imprezy, pod którym została wyznaczona ścieżka między scenami.

Sam obszar festiwalu nie był taki duży, ale starczyło miejsca na ustawienie na nim siedmiu scen. Każda miała przypisany sobie podgatunek i ciężko stwierdzić, która z nich pełniła funkcję „Maina”. Największa pod względem rozmiarów była Tijdmachine (Wehikuł czasu) oraz Penoze. Na pierwszej z nich królował reverse bass i produkcje stworzone do 2010 roku, a druga była mieszanką różnych interpretacji hardstyle’u, począwszy od Atmozfears’a, a skończywszy na Radicalu.

Trochę mniejsze były sceny World of Hardcore, Crystal, Reckless i Fundamental. Tylko Crystal wśród tych czterech miejscówek nie była zadaszona, co zmusiło fanów Nu style’u do tańczenia w kałużach. O tym co dominowało na World of Hardcore nie trzeba wspominać, za to Reckless charakteryzowała się najmocniejszymi rawami - od początku do samego końca

Scena Fundamental została umiejscowiona w hangarze i właściwe trudno przyporządkować jej konkretny gatunek muzyczny. Line up mówił sam za siebie, ale też ciężko było przewidzieć co akurat zechcą zagrać artyści na niej występujący, ponieważ wielu z nich ma za sobą przygody z różnymi podgatunkami. Ostatnią ze scen była The Future, na której dano szansę zaprezentować się początkującym producentom. Mimo to, wcale nie świeciła ona pustkami, a wielu uczestników festiwalu twierdzi, że grano tam jedne z lepszych setów.

Pod względem estetycznym, wszystkie miejscówki prezentowały się przyzwoicie. Mając na uwadze cenę biletów i charakter imprezy nikt nie spodziewał się zapierających dech w piersiach efektów, ale wieczorem, gdy zostały uruchomione lasery i pirotechnika, scena Penoze wyglądała całkiem widowiskowo.

Podróż na miejsce festiwalu minęła szybko i bezproblemowo, a klimat w busie był chyba najlepszy ze wszystkich dotychczasowych wyjazdów. Wejście na teren imprezy również przebiegło sprawnie, ponieważ na początku było bardzo mało ludzi. Jako że C.R.A.F.T. skierowano głównie do Holendrów, nie czuli oni potrzeby bycia na festiwalu od samego początku, tak jak przyjezdni z daleka. Warto też dodać, że gdy pojawiły się pierwsze informacje o imprezie, planowano jej rozpoczęcie na 11, a potem z niewiadomych przyczyn zmieniono godzinę na 12.

Mimo że było słonecznie oraz gorąco, około 13 zaczęło padać i lało do 15. W tym czasie większość obecnych skryła się pod zadaszonymi scenami, ale oczywiście nie zabrakło paru osób, którym wszędobylska woda bardzo odpowiadała. Pomimo tego, że cały teren stoczni pokryty jest betonem, w niektórych miejscach utworzyły się spore „jeziorka” lecz nie było to wielkim problemem zwłaszcza, że z biegiem czasu robiły się one coraz mniejsze. W dalszej części dnia, gdy wszyscy postanowili wyjść z samochodów, w których skryli się przed deszczem, teren festiwalu się zaludniał i zaczął on wreszcie wyglądać tak jak powinien. Niestety spowodowało to też duże kolejki przy barach, które nie wiedzieć czemu, obsługiwała zazwyczaj tylko jedna osoba. Ponadto, z niewiadomych przyczyn, dopiero później otworzono dodatkową łazienkę i drogę między scenami, co ostatecznie rozładowało tłok.

Ciężko oceniać walory muzyczne, ponieważ to już indywidualna kwestia gustu. Ważne, że wszyscy artyści dostosowali swoje sety do scen, na których występowali. Tam gdzie miały być grane cięższe brzmienia, puszczano rawy, a na euforycznej scenie Crystal królował nu style, więc wszyscy otrzymali dokładnie to czego się spodziewali. Mi osobiście najbardziej spodobał się występ E-Force’a z Digital Punkiem, którzy wyzwolili z tłumu mnóstwo energii.

Warto też wspomnieć o dodatkowej atrakcji jaką zaplanowali organizatorzy. Był to krótki labirynt ulokowany na uboczu. W żaden sposób go nie oznakowano, a dziewczyna, która zapraszała do niego uczestników nie tłumaczyła o co dokładnie chodzi. Imprezowicze wchodzili pojedynczo. Na początku spotykali na swojej drodze pielęgniarkę, która malowała na policzkach bojowe barwy (sprytny sposób na oznakowanie kto już wziął udział w atrakcji), a potem z jednej butelki nalewała wprost do buzi wódkę, a z drugiej napój energetyczny. Po przejściu do następnego pomieszczenia witał nas jegomość bez zębów, który bardzo interesował się samopoczuciem uczestników, natomiast kolejna była zakonnica wypytująca o grzechy, które się popełniło na C.R.A.F.T-cie. W ramach pokuty, dawała ona klapsa drewnianą deską. Cała zabawa stanowiła fajne urozmaicenie spędzonego na festiwalu czasu.

Jedynymi błędami organizacyjnymi były wspomniane wcześniej kolejki przy barach oraz słaba ochrona na parkingu. Co prawda my nie mieliśmy żadnej niemiłej przygody, ale jednemu z uczestników festiwalu ktoś wybił szybę w samochodzie. Warto dodać, że opłata parkingowa wynosiła 10 euro, co jest mniejszą kwotą niż w porównaniu do innych imprez, ale nie usprawiedliwia zaniedbywania sprawy bezpieczeństwa.

Pewne źródła podają, że na C.R.A.F.T przyszło ponad 12 tysięcy osób. Amsterdamska stocznia mogła pomieścić maksymalnie 15 tysięcy uczestników więc jak na pierwszą edycję, sprzedanie 80% biletów jest dobrym wynikiem. Organizatorzy również wydają się być zadowoleni tym rezultatem, ponieważ zaplanowano już kolejną edycję, która ma się odbyć 25.07.2015. Jeżeli teren imprezy nie zostanie powiększony, a ambasadorzy festiwalu wciąż będą tak mocno zaangażowani w jego promocję, śmiało można przypuszczać, że wszystkie wejściówki na przyszłoroczną edycję zostaną wyprzedane.
05-08-2014, 06:36: SchizeQ[ USUŃ ]
No to będzie się działo. Chaotic, Ty to zachłanny jesteś. Masz już jeden występ, a starasz się o drugi ze sceną The Church of Sin ;D . A waszego seta chyba nikt nie odpuści.

@Regain

Skoro już macie szanse to powinniście się pokazać z jak najlepszej strony. Proponuję wasz występ zakończyć jakąś nową wersją tego:


Link
05-08-2014, 09:38: Harder[ USUŃ ]
C.R.A.F.T. to nowy festiwal stworzony przez agencję Lose Your Mind. Dotychczas zajmowała się ona mniejszymi imprezami skupionymi na jednej scenie. Był to głównie cykl eventów pod nazwą Penoze i Tijdmachine, ale też parę pojedynczych projektów. Pod nazwą C.R.A.F.T. wszystkie sceny zostały połączone i utworzyły jeden festiwal. Odbywa się on na terenie stoczni NDSM Werf w Amsterdamie. Miejscówka ta jest często wykorzystywana przy okazji różnych wydarzeń, ale chyba do żadnego innego rodzaju muzyki, tak jak do cięższych brzmień, nie pasuje jej undergroundowy klimat stworzony przez wszędobylską stal i beton. Symbolem festiwalu jest stoczniowy żuraw wznoszący się nad terenem imprezy, pod którym została wyznaczona ścieżka między scenami.

Sam obszar festiwalu nie był taki duży, ale starczyło miejsca na ustawienie na nim siedmiu scen. Każda miała przypisany sobie podgatunek i ciężko stwierdzić, która z nich pełniła funkcję „Maina”. Największa pod względem rozmiarów była Tijdmachine (Wehikuł czasu) oraz Penoze. Na pierwszej z nich królował reverse bass i produkcje stworzone do 2010 roku, a druga była mieszanką różnych interpretacji hardstyle’u, począwszy od Atmozfears’a, a skończywszy na Radicalu.

Trochę mniejsze były sceny World of Hardcore, Crystal, Reckless i Fundamental. Tylko Crystal wśród tych czterech miejscówek nie była zadaszona, co zmusiło fanów Nu style’u do tańczenia w kałużach. O tym co dominowało na World of Hardcore nie trzeba wspominać, za to Reckless charakteryzowała się najmocniejszymi rawami - od początku do samego końca

Scena Fundamental została umiejscowiona w hangarze i właściwe trudno przyporządkować jej konkretny gatunek muzyczny. Line up mówił sam za siebie, ale też ciężko było przewidzieć co akurat zechcą zagrać artyści na niej występujący, ponieważ wielu z nich ma za sobą przygody z różnymi podgatunkami. Ostatnią ze scen była The Future, na której dano szansę zaprezentować się początkującym producentom. Mimo to, wcale nie świeciła ona pustkami, a wielu uczestników festiwalu twierdzi, że grano tam jedne z lepszych setów.

Pod względem estetycznym, wszystkie miejscówki prezentowały się przyzwoicie. Mając na uwadze cenę biletów i charakter imprezy nikt nie spodziewał się zapierających dech w piersiach efektów, ale wieczorem, gdy zostały uruchomione lasery i pirotechnika, scena Penoze wyglądała całkiem widowiskowo.

Podróż na miejsce festiwalu minęła szybko i bezproblemowo, a klimat w busie był chyba najlepszy ze wszystkich dotychczasowych wyjazdów. Wejście na teren imprezy również przebiegło sprawnie, ponieważ na początku było bardzo mało ludzi. Jako że C.R.A.F.T. skierowano głównie do Holendrów, nie czuli oni potrzeby bycia na festiwalu od samego początku, tak jak przyjezdni z daleka. Warto też dodać, że gdy pojawiły się pierwsze informacje o imprezie, planowano jej rozpoczęcie na 11, a potem z niewiadomych przyczyn zmieniono godzinę na 12.

Mimo że było słonecznie oraz gorąco, około 13 zaczęło padać i lało do 15. W tym czasie większość obecnych skryła się pod zadaszonymi scenami, ale oczywiście nie zabrakło paru osób, którym wszędobylska woda bardzo odpowiadała. Pomimo tego, że cały teren stoczni pokryty jest betonem, w niektórych miejscach utworzyły się spore „jeziorka” lecz nie było to wielkim problemem zwłaszcza, że z biegiem czasu robiły się one coraz mniejsze. W dalszej części dnia, gdy wszyscy postanowili wyjść z samochodów, w których skryli się przed deszczem, teren festiwalu się zaludniał i zaczął on wreszcie wyglądać tak jak powinien. Niestety spowodowało to też duże kolejki przy barach, które nie wiedzieć czemu, obsługiwała zazwyczaj tylko jedna osoba. Ponadto, z niewiadomych przyczyn, dopiero później otworzono dodatkową łazienkę i drogę między scenami, co ostatecznie rozładowało tłok.

Ciężko oceniać walory muzyczne, ponieważ to już indywidualna kwestia gustu. Ważne, że wszyscy artyści dostosowali swoje sety do scen, na których występowali. Tam gdzie miały być grane cięższe brzmienia, puszczano rawy, a na euforycznej scenie Crystal królował nu style, więc wszyscy otrzymali dokładnie to czego się spodziewali. Mi osobiście najbardziej spodobał się występ E-Force’a z Digital Punkiem, którzy wyzwolili z tłumu mnóstwo energii.

Warto też wspomnieć o dodatkowej atrakcji jaką zaplanowali organizatorzy. Był to krótki labirynt ulokowany na uboczu. W żaden sposób go nie oznakowano, a dziewczyna, która zapraszała do niego uczestników nie tłumaczyła o co dokładnie chodzi. Imprezowicze wchodzili pojedynczo. Na początku spotykali na swojej drodze pielęgniarkę, która malowała na policzkach bojowe barwy (sprytny sposób na oznakowanie kto już wziął udział w atrakcji), a potem z jednej butelki nalewała wprost do buzi wódkę, a z drugiej napój energetyczny. Po przejściu do następnego pomieszczenia witał nas jegomość bez zębów, który bardzo interesował się samopoczuciem uczestników, natomiast kolejna była zakonnica wypytująca o grzechy, które się popełniło na C.R.A.F.T-cie. W ramach pokuty, dawała ona klapsa drewnianą deską. Cała zabawa stanowiła fajne urozmaicenie spędzonego na festiwalu czasu.

Jedynymi błędami organizacyjnymi były wspomniane wcześniej kolejki przy barach oraz słaba ochrona na parkingu. Co prawda my nie mieliśmy żadnej niemiłej przygody, ale jednemu z uczestników festiwalu ktoś wybił szybę w samochodzie. Warto dodać, że opłata parkingowa wynosiła 10 euro, co jest mniejszą kwotą niż w porównaniu do innych imprez, ale nie usprawiedliwia zaniedbywania sprawy bezpieczeństwa.

Pewne źródła podają, że na C.R.A.F.T przyszło ponad 12 tysięcy osób. Amsterdamska stocznia mogła pomieścić maksymalnie 15 tysięcy uczestników więc jak na pierwszą edycję, sprzedanie 80% biletów jest dobrym wynikiem. Organizatorzy również wydają się być zadowoleni tym rezultatem, ponieważ zaplanowano już kolejną edycję, która ma się odbyć 25.07.2015. Jeżeli teren imprezy nie zostanie powiększony, a ambasadorzy festiwalu wciąż będą tak mocno zaangażowani w jego promocję, śmiało można przypuszczać, że wszystkie wejściówki na przyszłoroczną edycję zostaną wyprzedane.
05-08-2014, 22:52: DJ Mike[ USUŃ ]
No to będzie się działo. Chaotic, Ty to zachłanny jesteś. Masz już jeden występ, a starasz się o drugi ze sceną The Church of Sin ;D . A waszego seta chyba nikt nie odpuści.

@Regain

Skoro już macie szanse to powinniście się pokazać z jak najlepszej strony. Proponuję wasz występ zakończyć jakąś nową wersją tego:


Link
06-08-2014, 00:31: wolfen88[ USUŃ ]
07-08-2014, 16:06: Adamzzz[ USUŃ ]
Mi podpasił. Mogłoby się w nim więcej dziać, ale nawet go sobie ściągnąłem.
08-08-2014, 19:51: Fast Finger[ USUŃ ]
[center:ffdbc62316][img:ffdbc62316]http://www.clublifemagazine.nl/wp-content/uploads/2014/01/freq.jpg[/img:ffdbc62316] [/center:ffdbc62316]

H: Za pół godziny występujesz jako B-Freqz. Czy oprócz występów zdarza Ci się chodzić na imprezy jako zwykły uczestnik? Pytam, bo widziałem Cię przez chwilę na scenie Black na Defqonie.1. Bawiłeś się na niej czy tylko przechodziłeś?

[b:ffdbc62316]N:Byłem nie tylko na scenie Black. Od 2003 roku chodziłem na różne festiwale, ponieważ jestem fanem hardstyle’u, tak samo jak ty. Nawet po tym jak od 2006/2007 roku zacząłem występować jako Freqencerz i robiliśmy się coraz popularniejsi, nigdy nie zapomniałem jak to się zaczęło. Nadal lubię bawić się w tłumie, na przykład na występach Wasted Mind albo innych artystów. Poza tym, moja dziewczyna bardzo lubi chodzić na festiwale i gdy w niedzielę na Defqonie miałem wolne, razem bawiliśmy się w tłumie. Oczywiście czasem jest to uciążliwe gdy bawię się ze znajomymi, a co chwilę ktoś podchodzi i prosi mnie o zdjęcie, ale to rozumiem, bo to część mojej pracy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nigdy nie odmawiasz? Nie zdarza Ci się czasem powiedzieć, że nie masz czasu?

[b:ffdbc62316]N:To by było niegrzeczne. Lubię być rozpoznawalny, ale czasem też wolałbym mieć czas dla siebie. Gdy chcę odpocząć, po prostu idę na backstage. [/b:ffdbc62316]

H: Osobiście słuchasz tylko hardstyle’u i hardcore’u czy lubisz też inne gatunki?

[b:ffdbc62316]N:Tydzień temu, w sobotę graliśmy na Tomorrowland. Byliśmy tam już w piątek, co wykorzystałem do pójścia na set Dash Berlin i paru innych trancowych wykonawców. Bardzo lubię trance i dlatego czasem staram się wpleść typowe dla trancu dźwięki w nasze hardtyle’owe utwory. Lubię też house, szczególnie Hardwella.[/b:ffdbc62316]

H: Wszyscy producenci, których wymieniłeś, pochodzą z Holandii. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego większość najpopularniejszych artystów pochodzi właśnie z Holandii?

[b:ffdbc62316]N: Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że narodowość nie ma znaczenia i każdy może zrobić dobry utwór, ale wiem też, że większość dobrych produkcji pochodzi właśnie z Holandii. Może jest tak dlatego, że to mały kraj i wielu twórców zna się osobiście, a tym samym mogą sobie nawzajem pomagać. Chociaż nie wiem dlaczego to właśnie Holandia.
[/b:ffdbc62316]
H: A znasz jakiś polskich hardstyle’owych producentów?

[b:ffdbc62316]N: Tylko Crypsisa, ale wiadomo, że on ma jedynie polskie korzenie. [/b:ffdbc62316]

H: I tak dobrze, że wszyscy o tym wiedzą. A może znasz Regaina? Pytam, bo przed chwilą rozmawiałem z Alpha2 i oni go znali, ale nie zdawali sobie sprawy, że jest Polakiem.

[b:ffdbc62316]N: A tak, słyszałem o nim.[/b:ffdbc62316]

H: Zagrałeś kiedyś jakąś jego produkcję?

[b:ffdbc62316]N: Nie, ponieważ nie mam żadnych jego tracków. W tym tkwi właśnie problem, że wielu producentów, na przykład z Włoch, nie wysyła nam swoich utworów. Nie mamy okazji ich przesłuchać, a tym samym promować.
[/b:ffdbc62316]
H: A gdy już ktoś Ci coś podeśle, zawsze to przesłuchujesz?

[b:ffdbc62316]N: Tak, zawsze. Kiedy tylko mam czas. Czasem sobie siedzę w niedziele na kanapie i przesłuchuje różne dema. Niestety wiele osób myśli, że podeśle mi kawałek na Facebooku, a ja natychmiastowo będę mógł odpowiedzieć co o nim myślę. To niemożliwe, bo jestem bardzo zajęty, ale zawsze staram się wszystko przesłuchiwać, kiedy tylko mogę. [/b:ffdbc62316]

H: Mówisz, że jesteś bardzo zajęty. Co robisz w tygodniu, bo w weekendy oczywiście występujesz?

[b:ffdbc62316]N: W tygodniu, poniedziałek jest moją niedzielą. Mimo to, i tak najczęściej w poniedziałek dbam o media społecznościowe, bo to bardzo ważne żeby mieć kontakt z fanami. We wtorek, środę i czwartek najczęściej siedzę w studiu lub zajmuję się merchandisem, sesjami zdjęciowymi, stroną internetową albo takimi rzeczami jak scena Freqencerz na Thrillogy. [/b:ffdbc62316]

H: Więc nie masz menedżera, który by się tym wszystkim zajmował?

[b:ffdbc62316]N: Nie. To ja jestem menedżerem. Zazwyczaj dzielę swoją pracę na dwa stanowiska. Przez trzy dni jestem producentem i siedzę w studiu, a przez resztę czasu jestem menedżerem i zajmuję się całą resztą. Poza tym, wymieniam się obowiązkami ze swoim partnerem. Razem tworzymy niezłą drużynę. Często gdy on robi za producenta, ja pełnię funkcję menedżera i na odwrót.
[/b:ffdbc62316]
H: Czyli zazwyczaj nie jesteście w studiu razem? Wasza wspólna produkcja wygląda tak, że jeden z was coś tworzy, a potem drugi to modyfikuje?

[b:ffdbc62316]N: Tak, często jest tak, że tworzę coś sam i wysyłam to Pepijnowi, a on dodaje coś od siebie. Na koniec spotykamy się i wspólnie kończymy produkcję. Często razem tworzymy coś zupełnie innego niż osobno. [/b:ffdbc62316]

H: A czy myśleliście kiedyś o zakończeniu współpracy i rozwinięciu osobnej kariery? Obecnie wielu producentów tak robi.

[b:ffdbc62316]N: Nie. Po co? Jeżeli kiedyś widziałeś nasz występ to na pewno dostrzegłeś chemie, która jest między nami. Poza sceną również jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Szczególnie blisko ze sobą jesteśmy od strony biznesowej, ale nasze życia są raczej oddzielne. Dzięki temu nie jesteśmy sobą zmęczeni. Widzimy się co weekend, ale poza muzyką, żyjemy oddzielnie.[/b:ffdbc62316]

H: Czyli nie zdarza wam się czasami wyskoczyć razem na piwo?

[b:ffdbc62316]N: Raczej rzadko, ale to dlatego, że często spędzamy ze sobą trzy dni w studiu, pracując nad utworem po 12 godzin. Przez to mamy mało czasu dla naszych dziewczyn i innych obowiązków, chociaż ostatnio razem byliśmy na wakacjach na Ibizie. Po prostu jesteśmy partnerami i widzimy się ze sobą częściej niż z naszymi dziewczynami, dlatego kiedy mamy wolne, wolimy robić inne rzeczy. To, że wiele duetów się ostatnio rozpadło to dla nas motywacja. Ludzie widzą separacje, a my wciąż trwamy razem. Przez to jesteśmy wyjątkowi.
[/b:ffdbc62316]
H: Czy zanim zaczęliście wspólnie tworzyć jako Freqencerz, robiliście coś razem pod innym aliasem?

[b:ffdbc62316]N: Nie. Od początku działaliśmy razem pod szyldem Freqencerz. Co prawda, ja na początku miałem inny pseudonim, ale to bez znaczenia i wolę o tym nie mówić.
[/b:ffdbc62316]
H: A jak doszło do waszego spotkania?

[b:ffdbc62316]N: W 2005 roku byłem rezydentem Fear FM i miałem co wtorek własną audycję. Pepijn kiedyś się ze mną skontaktował poprzez MSN Messanger, przesłał swoje produkcje i zapytał czy nie chciałbym zrobić z nim czegoś wspólnie. [/b:ffdbc62316]

H: Co sądzisz o C.R.A.F.T-cie? To pierwsza edycja tej imprezy, na razie skierowana głównie do Holendrów, ale myślisz, że kiedyś powstanie z niej coś większego?

[b:ffdbc62316]N: Ta edycja jest czymś w rodzaju próby. Znam bardzo dobrze głównego organizatora tego festiwalu. Wcześniej odpowiadał on za mniejsze imprezy pod nazwą Penoze i teraz, po prostu chciał spróbować czegoś nowego. Bardzo spodobała mu się lokalizacja w stoczni. Ma ona fajny, undergroundowy klimat. Na początek trzeba sprawdzić jak C.R.A.F.T. spodoba się tutejszym mieszkańcom, chociaż dzisiaj, oprócz ciebie, spotkałem też Włochów, Niemców i Francuzów. Myślę, że następna edycja będzie bardziej otwarta na zagranicznych gości.[/b:ffdbc62316]

I w tym momencie odezwał się telefon Nielsa przypominający mu o występie jako B-Freqz więc zakończyliśmy rozmowę.
12-08-2014, 23:52: Regain[ USUŃ ]
No to będzie się działo. Chaotic, Ty to zachłanny jesteś. Masz już jeden występ, a starasz się o drugi ze sceną The Church of Sin ;D . A waszego seta chyba nikt nie odpuści.

@Regain

Skoro już macie szanse to powinniście się pokazać z jak najlepszej strony. Proponuję wasz występ zakończyć jakąś nową wersją tego:


Link
15-08-2014, 17:31: Jimmerz[ USUŃ ]
[center:aaf3767d23][img:aaf3767d23]http://www.cloud9music.nl/wp-content/uploads/wp-post-thumbnail/Hz807u.jpg[/img:aaf3767d23] [/center:aaf3767d23]

H: Pamiętacie, że w sierpniu występujecie w Polsce?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Dokładnie 16 sierpnia na Electrocity. Co to w ogóle za impreza i dlaczego ma ”electro” w nazwie?[/b:aaf3767d23]

H: To polski festiwal odbywający się w klasztorze cystersów. Jest na nim kilka scen, ale tylko jedna z hardstyle’em. Występują nie niej dwie większe gwiazdy - wy i Toneshifterz. Reszta to polscy producenci. Znacie jakichś?

[b:aaf3767d23]A2: Oprócz Crypsisa, który ma polskie korzenie to nie bardzo.[/b:aaf3767d23]

H: A alias Regain wam coś mówi? Powinniście go znać.

[b:aaf3767d23]A2: To on jest z Polski? Znamy go, ale nie wiedzieliśmy, że jest Polakiem. Kiedyś nawet graliśmy jego utwór zrobiony z Koną Blackiem.[/b:aaf3767d23]

H: Pewnie chodzi o Grim Reapera. Wcześniej już dwa razy występowaliście w Polsce. Byliście kiedyś w naszym kraju bardziej w celach turystycznych?

[b:aaf3767d23]A2: To prawda, występowaliśmy dwa razy. Chyba w 2005 i 2006 roku. Pamiętamy, że jeden z klubów gdzie graliśmy nazywał się Energy. Niestety nigdy nie zatrzymaliśmy się na dłużej, ale kiedyś pewnie jeszcze pozwiedzamy Polskę.[/b:aaf3767d23]

H: Co robicie gdy nie zajmujecie się produkcją i akurat nigdzie nie gracie?
[b:aaf3767d23]
A2: Gramy w golfa. I tenisa. Naprawdę często gramy razem w golfa i tenisa. Właściwie to w każdej wolnej chwili. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli spędzacie ze sobą dużo czasu, nie tylko na scenie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, bardzo. W końcu jesteśmy braćmi. Niby nie jesteśmy bliźniakami, ale czujemy dużą więź między nami. Naprawdę większość czasu spędzamy razem. Co prawda nie mieszkamy ze sobą, ale nasze domy są blisko siebie i widzimy się właściwie codziennie. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli w studiu też zawsze siedzicie razem? Nie ma nigdy tak, że dzielicie się projektem na pół, tylko zawsze tworzycie go równocześnie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Zawsze siadamy i wymieniamy się pomysłami. Ogólnie bardzo dobrze dogadujemy się w studiu i tworzenie czegoś razem łatwo nam przychodzi. Stanowczo wolimy taki rodzaj współpracy niż pracowanie oddzielnie nad jednym projektem. [/b:aaf3767d23]

H: Ile średnio zajmuje wam stworzenie jednego tracka?

[b:aaf3767d23]A2: Bardzo różnie. Często staramy się udoskonalać projekt, nawet gdy nie wymaga on już żadnych poprawek. Zawsze próbujemy być całkowicie zadowoleni z finalnego efektu. Czasem jest też tak, że siadamy i tworzymy coś nowego przy jednym posiedzeniu w studiu. Tak było z Das weite Land, które zrobiliśmy wspólnie z Jack of Sound. Całość zajęła nam około 3 godziny.[/b:aaf3767d23]

H: Czy zanim zaczęliście tworzyć jako Alpha2 produkowaliście pod innym aliasem? Wielu artystów na początku swojej kariery przyjmuje inny pseudonim sceniczny, ponieważ po jakimś czasie, gdy ich umiejętności się zwiększają, wolą oni odciąć się od poprzednich produkcji.

[b:aaf3767d23]A2: Nie. Od początku tworzyliśmy jako Alpha2 i zawsze byliśmy zadowoleni z naszych utworów. Jeżeli coś nam nie do końca pasowało, po prostu tego nie upublicznialiśmy.
[/b:aaf3767d23]
H: Tworzycie muzykę już od 14 lat. Jak to wszystko się zaczęło?

[b:aaf3767d23]A2: Gdy zaczynaliśmy, czyli w 2000 roku, nie istniał hardstyle, a tym samym na początku tworzyliśmy coś innego. Wtedy królował hardcore, który następnie przerodził się w hardstyle, a ten wciąż ewoluuje. Jak większość producentów, najpierw sami chodziliśmy na imprezy, a w końcu zechcieliśmy na nich występować. Jako, że zawsze trzymaliśmy się razem, produkcję utworów też rozpoczęliśmy wspólnie. Nasza muzyka zmienia się wraz z naszymi gustami oraz trendami, dlatego początki były zupełnie inne od tego co tworzymy teraz.
[/b:aaf3767d23]
H: 14 lat to bardzo dużo jak na tę branżę. Zastanawialiście się kiedyś co będziecie robić gdy już będziecie za starzy na imprezy? Obecnie labele wciąż szukają młodych producentów i powoli starsze pokolenie ustępuje im miejsca.

[b:aaf3767d23]A2: Pewnie grać w golfa i tenisa. A tak na poważnie to nigdy o tym nie myśleliśmy. Jeden z nas ma 36, a drugi 39 lat. Może to i dużo w porównaniu do innych producentów, ale nasza muzyka wciąż się podoba, a to najważniejsze. Chcielibyśmy występować aż do pięćdziesiątki, co oznacza, że jeszcze szmat czasu przed nami. A co będzie potem? Zobaczymy.[/b:aaf3767d23]

H: Może to dziwne pytanie, ale pewnego razu zadała je inna osoba. Swego czasu jeden z was występował w dziwnych okularach przypominających okulary pływackie. O co chodziło?

[b:aaf3767d23]A2: Jeden z nas był tak ucharakteryzowany na Qlimaksie, ale tylko na tej imprezie. Q-Dance poprosiło żebyśmy to założyli. [/b:aaf3767d23]

H: Wiadomo, że artyści występujący na Qlimaksie są zazwyczaj przebrani lub umalowani, ale te okulary nie były utrzymane w tym samym stylu co reszta charakteryzacji.
[b:aaf3767d23]
A2: Rzeczywiście, nam też się nie podobały, dlatego tylko jeden z nas w nich wystąpił. Drugi odmówił. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli możecie swobodnie odmówić gdy organizacje proszą was o tego typu rzeczy?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, nigdy nie ma z tym problemu. Szczególnie u Q-Dance. Oni są bardzo tolerancyjni i szanują decyzje artystów. Ogólnie zawsze gdy organizator imprezy chce żeby dj’e występowali w jakiś sposób przebrani, są to jedynie prośby i nic się nie stanie jeżeli spotkają się z odmową.
[/b:aaf3767d23]

Wywiad krótszy niż ten z Nielsem, mimo że z Alpha2 rozmawiałem około 10 minut dużej. Po prostu straszne z nich zgrywusy i większość to rzeczy nienadające się do publikowania. Ogólnie panowie są bardzo w porządku.
15-08-2014, 17:38: seweryn091[ USUŃ ]
[center:aaf3767d23][img:aaf3767d23]http://www.cloud9music.nl/wp-content/uploads/wp-post-thumbnail/Hz807u.jpg[/img:aaf3767d23] [/center:aaf3767d23]

H: Pamiętacie, że w sierpniu występujecie w Polsce?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Dokładnie 16 sierpnia na Electrocity. Co to w ogóle za impreza i dlaczego ma ”electro” w nazwie?[/b:aaf3767d23]

H: To polski festiwal odbywający się w klasztorze cystersów. Jest na nim kilka scen, ale tylko jedna z hardstyle’em. Występują nie niej dwie większe gwiazdy - wy i Toneshifterz. Reszta to polscy producenci. Znacie jakichś?

[b:aaf3767d23]A2: Oprócz Crypsisa, który ma polskie korzenie to nie bardzo.[/b:aaf3767d23]

H: A alias Regain wam coś mówi? Powinniście go znać.

[b:aaf3767d23]A2: To on jest z Polski? Znamy go, ale nie wiedzieliśmy, że jest Polakiem. Kiedyś nawet graliśmy jego utwór zrobiony z Koną Blackiem.[/b:aaf3767d23]

H: Pewnie chodzi o Grim Reapera. Wcześniej już dwa razy występowaliście w Polsce. Byliście kiedyś w naszym kraju bardziej w celach turystycznych?

[b:aaf3767d23]A2: To prawda, występowaliśmy dwa razy. Chyba w 2005 i 2006 roku. Pamiętamy, że jeden z klubów gdzie graliśmy nazywał się Energy. Niestety nigdy nie zatrzymaliśmy się na dłużej, ale kiedyś pewnie jeszcze pozwiedzamy Polskę.[/b:aaf3767d23]

H: Co robicie gdy nie zajmujecie się produkcją i akurat nigdzie nie gracie?
[b:aaf3767d23]
A2: Gramy w golfa. I tenisa. Naprawdę często gramy razem w golfa i tenisa. Właściwie to w każdej wolnej chwili. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli spędzacie ze sobą dużo czasu, nie tylko na scenie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, bardzo. W końcu jesteśmy braćmi. Niby nie jesteśmy bliźniakami, ale czujemy dużą więź między nami. Naprawdę większość czasu spędzamy razem. Co prawda nie mieszkamy ze sobą, ale nasze domy są blisko siebie i widzimy się właściwie codziennie. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli w studiu też zawsze siedzicie razem? Nie ma nigdy tak, że dzielicie się projektem na pół, tylko zawsze tworzycie go równocześnie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Zawsze siadamy i wymieniamy się pomysłami. Ogólnie bardzo dobrze dogadujemy się w studiu i tworzenie czegoś razem łatwo nam przychodzi. Stanowczo wolimy taki rodzaj współpracy niż pracowanie oddzielnie nad jednym projektem. [/b:aaf3767d23]

H: Ile średnio zajmuje wam stworzenie jednego tracka?

[b:aaf3767d23]A2: Bardzo różnie. Często staramy się udoskonalać projekt, nawet gdy nie wymaga on już żadnych poprawek. Zawsze próbujemy być całkowicie zadowoleni z finalnego efektu. Czasem jest też tak, że siadamy i tworzymy coś nowego przy jednym posiedzeniu w studiu. Tak było z Das weite Land, które zrobiliśmy wspólnie z Jack of Sound. Całość zajęła nam około 3 godziny.[/b:aaf3767d23]

H: Czy zanim zaczęliście tworzyć jako Alpha2 produkowaliście pod innym aliasem? Wielu artystów na początku swojej kariery przyjmuje inny pseudonim sceniczny, ponieważ po jakimś czasie, gdy ich umiejętności się zwiększają, wolą oni odciąć się od poprzednich produkcji.

[b:aaf3767d23]A2: Nie. Od początku tworzyliśmy jako Alpha2 i zawsze byliśmy zadowoleni z naszych utworów. Jeżeli coś nam nie do końca pasowało, po prostu tego nie upublicznialiśmy.
[/b:aaf3767d23]
H: Tworzycie muzykę już od 14 lat. Jak to wszystko się zaczęło?

[b:aaf3767d23]A2: Gdy zaczynaliśmy, czyli w 2000 roku, nie istniał hardstyle, a tym samym na początku tworzyliśmy coś innego. Wtedy królował hardcore, który następnie przerodził się w hardstyle, a ten wciąż ewoluuje. Jak większość producentów, najpierw sami chodziliśmy na imprezy, a w końcu zechcieliśmy na nich występować. Jako, że zawsze trzymaliśmy się razem, produkcję utworów też rozpoczęliśmy wspólnie. Nasza muzyka zmienia się wraz z naszymi gustami oraz trendami, dlatego początki były zupełnie inne od tego co tworzymy teraz.
[/b:aaf3767d23]
H: 14 lat to bardzo dużo jak na tę branżę. Zastanawialiście się kiedyś co będziecie robić gdy już będziecie za starzy na imprezy? Obecnie labele wciąż szukają młodych producentów i powoli starsze pokolenie ustępuje im miejsca.

[b:aaf3767d23]A2: Pewnie grać w golfa i tenisa. A tak na poważnie to nigdy o tym nie myśleliśmy. Jeden z nas ma 36, a drugi 39 lat. Może to i dużo w porównaniu do innych producentów, ale nasza muzyka wciąż się podoba, a to najważniejsze. Chcielibyśmy występować aż do pięćdziesiątki, co oznacza, że jeszcze szmat czasu przed nami. A co będzie potem? Zobaczymy.[/b:aaf3767d23]

H: Może to dziwne pytanie, ale pewnego razu zadała je inna osoba. Swego czasu jeden z was występował w dziwnych okularach przypominających okulary pływackie. O co chodziło?

[b:aaf3767d23]A2: Jeden z nas był tak ucharakteryzowany na Qlimaksie, ale tylko na tej imprezie. Q-Dance poprosiło żebyśmy to założyli. [/b:aaf3767d23]

H: Wiadomo, że artyści występujący na Qlimaksie są zazwyczaj przebrani lub umalowani, ale te okulary nie były utrzymane w tym samym stylu co reszta charakteryzacji.
[b:aaf3767d23]
A2: Rzeczywiście, nam też się nie podobały, dlatego tylko jeden z nas w nich wystąpił. Drugi odmówił. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli możecie swobodnie odmówić gdy organizacje proszą was o tego typu rzeczy?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, nigdy nie ma z tym problemu. Szczególnie u Q-Dance. Oni są bardzo tolerancyjni i szanują decyzje artystów. Ogólnie zawsze gdy organizator imprezy chce żeby dj’e występowali w jakiś sposób przebrani, są to jedynie prośby i nic się nie stanie jeżeli spotkają się z odmową.
[/b:aaf3767d23]

Wywiad krótszy niż ten z Nielsem, mimo że z Alpha2 rozmawiałem około 10 minut dużej. Po prostu straszne z nich zgrywusy i większość to rzeczy nienadające się do publikowania. Ogólnie panowie są bardzo w porządku.
15-08-2014, 18:51: ROoZi[ USUŃ ]
[center:aaf3767d23][img:aaf3767d23]http://www.cloud9music.nl/wp-content/uploads/wp-post-thumbnail/Hz807u.jpg[/img:aaf3767d23] [/center:aaf3767d23]

H: Pamiętacie, że w sierpniu występujecie w Polsce?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Dokładnie 16 sierpnia na Electrocity. Co to w ogóle za impreza i dlaczego ma ”electro” w nazwie?[/b:aaf3767d23]

H: To polski festiwal odbywający się w klasztorze cystersów. Jest na nim kilka scen, ale tylko jedna z hardstyle’em. Występują nie niej dwie większe gwiazdy - wy i Toneshifterz. Reszta to polscy producenci. Znacie jakichś?

[b:aaf3767d23]A2: Oprócz Crypsisa, który ma polskie korzenie to nie bardzo.[/b:aaf3767d23]

H: A alias Regain wam coś mówi? Powinniście go znać.

[b:aaf3767d23]A2: To on jest z Polski? Znamy go, ale nie wiedzieliśmy, że jest Polakiem. Kiedyś nawet graliśmy jego utwór zrobiony z Koną Blackiem.[/b:aaf3767d23]

H: Pewnie chodzi o Grim Reapera. Wcześniej już dwa razy występowaliście w Polsce. Byliście kiedyś w naszym kraju bardziej w celach turystycznych?

[b:aaf3767d23]A2: To prawda, występowaliśmy dwa razy. Chyba w 2005 i 2006 roku. Pamiętamy, że jeden z klubów gdzie graliśmy nazywał się Energy. Niestety nigdy nie zatrzymaliśmy się na dłużej, ale kiedyś pewnie jeszcze pozwiedzamy Polskę.[/b:aaf3767d23]

H: Co robicie gdy nie zajmujecie się produkcją i akurat nigdzie nie gracie?
[b:aaf3767d23]
A2: Gramy w golfa. I tenisa. Naprawdę często gramy razem w golfa i tenisa. Właściwie to w każdej wolnej chwili. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli spędzacie ze sobą dużo czasu, nie tylko na scenie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, bardzo. W końcu jesteśmy braćmi. Niby nie jesteśmy bliźniakami, ale czujemy dużą więź między nami. Naprawdę większość czasu spędzamy razem. Co prawda nie mieszkamy ze sobą, ale nasze domy są blisko siebie i widzimy się właściwie codziennie. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli w studiu też zawsze siedzicie razem? Nie ma nigdy tak, że dzielicie się projektem na pół, tylko zawsze tworzycie go równocześnie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Zawsze siadamy i wymieniamy się pomysłami. Ogólnie bardzo dobrze dogadujemy się w studiu i tworzenie czegoś razem łatwo nam przychodzi. Stanowczo wolimy taki rodzaj współpracy niż pracowanie oddzielnie nad jednym projektem. [/b:aaf3767d23]

H: Ile średnio zajmuje wam stworzenie jednego tracka?

[b:aaf3767d23]A2: Bardzo różnie. Często staramy się udoskonalać projekt, nawet gdy nie wymaga on już żadnych poprawek. Zawsze próbujemy być całkowicie zadowoleni z finalnego efektu. Czasem jest też tak, że siadamy i tworzymy coś nowego przy jednym posiedzeniu w studiu. Tak było z Das weite Land, które zrobiliśmy wspólnie z Jack of Sound. Całość zajęła nam około 3 godziny.[/b:aaf3767d23]

H: Czy zanim zaczęliście tworzyć jako Alpha2 produkowaliście pod innym aliasem? Wielu artystów na początku swojej kariery przyjmuje inny pseudonim sceniczny, ponieważ po jakimś czasie, gdy ich umiejętności się zwiększają, wolą oni odciąć się od poprzednich produkcji.

[b:aaf3767d23]A2: Nie. Od początku tworzyliśmy jako Alpha2 i zawsze byliśmy zadowoleni z naszych utworów. Jeżeli coś nam nie do końca pasowało, po prostu tego nie upublicznialiśmy.
[/b:aaf3767d23]
H: Tworzycie muzykę już od 14 lat. Jak to wszystko się zaczęło?

[b:aaf3767d23]A2: Gdy zaczynaliśmy, czyli w 2000 roku, nie istniał hardstyle, a tym samym na początku tworzyliśmy coś innego. Wtedy królował hardcore, który następnie przerodził się w hardstyle, a ten wciąż ewoluuje. Jak większość producentów, najpierw sami chodziliśmy na imprezy, a w końcu zechcieliśmy na nich występować. Jako, że zawsze trzymaliśmy się razem, produkcję utworów też rozpoczęliśmy wspólnie. Nasza muzyka zmienia się wraz z naszymi gustami oraz trendami, dlatego początki były zupełnie inne od tego co tworzymy teraz.
[/b:aaf3767d23]
H: 14 lat to bardzo dużo jak na tę branżę. Zastanawialiście się kiedyś co będziecie robić gdy już będziecie za starzy na imprezy? Obecnie labele wciąż szukają młodych producentów i powoli starsze pokolenie ustępuje im miejsca.

[b:aaf3767d23]A2: Pewnie grać w golfa i tenisa. A tak na poważnie to nigdy o tym nie myśleliśmy. Jeden z nas ma 36, a drugi 39 lat. Może to i dużo w porównaniu do innych producentów, ale nasza muzyka wciąż się podoba, a to najważniejsze. Chcielibyśmy występować aż do pięćdziesiątki, co oznacza, że jeszcze szmat czasu przed nami. A co będzie potem? Zobaczymy.[/b:aaf3767d23]

H: Może to dziwne pytanie, ale pewnego razu zadała je inna osoba. Swego czasu jeden z was występował w dziwnych okularach przypominających okulary pływackie. O co chodziło?

[b:aaf3767d23]A2: Jeden z nas był tak ucharakteryzowany na Qlimaksie, ale tylko na tej imprezie. Q-Dance poprosiło żebyśmy to założyli. [/b:aaf3767d23]

H: Wiadomo, że artyści występujący na Qlimaksie są zazwyczaj przebrani lub umalowani, ale te okulary nie były utrzymane w tym samym stylu co reszta charakteryzacji.
[b:aaf3767d23]
A2: Rzeczywiście, nam też się nie podobały, dlatego tylko jeden z nas w nich wystąpił. Drugi odmówił. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli możecie swobodnie odmówić gdy organizacje proszą was o tego typu rzeczy?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, nigdy nie ma z tym problemu. Szczególnie u Q-Dance. Oni są bardzo tolerancyjni i szanują decyzje artystów. Ogólnie zawsze gdy organizator imprezy chce żeby dj’e występowali w jakiś sposób przebrani, są to jedynie prośby i nic się nie stanie jeżeli spotkają się z odmową.
[/b:aaf3767d23]

Wywiad krótszy niż ten z Nielsem, mimo że z Alpha2 rozmawiałem około 10 minut dużej. Po prostu straszne z nich zgrywusy i większość to rzeczy nienadające się do publikowania. Ogólnie panowie są bardzo w porządku.
15-08-2014, 19:28: Rigosen[ USUŃ ]
[center:aaf3767d23][img:aaf3767d23]http://www.cloud9music.nl/wp-content/uploads/wp-post-thumbnail/Hz807u.jpg[/img:aaf3767d23] [/center:aaf3767d23]

H: Pamiętacie, że w sierpniu występujecie w Polsce?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Dokładnie 16 sierpnia na Electrocity. Co to w ogóle za impreza i dlaczego ma ”electro” w nazwie?[/b:aaf3767d23]

H: To polski festiwal odbywający się w klasztorze cystersów. Jest na nim kilka scen, ale tylko jedna z hardstyle’em. Występują nie niej dwie większe gwiazdy - wy i Toneshifterz. Reszta to polscy producenci. Znacie jakichś?

[b:aaf3767d23]A2: Oprócz Crypsisa, który ma polskie korzenie to nie bardzo.[/b:aaf3767d23]

H: A alias Regain wam coś mówi? Powinniście go znać.

[b:aaf3767d23]A2: To on jest z Polski? Znamy go, ale nie wiedzieliśmy, że jest Polakiem. Kiedyś nawet graliśmy jego utwór zrobiony z Koną Blackiem.[/b:aaf3767d23]

H: Pewnie chodzi o Grim Reapera. Wcześniej już dwa razy występowaliście w Polsce. Byliście kiedyś w naszym kraju bardziej w celach turystycznych?

[b:aaf3767d23]A2: To prawda, występowaliśmy dwa razy. Chyba w 2005 i 2006 roku. Pamiętamy, że jeden z klubów gdzie graliśmy nazywał się Energy. Niestety nigdy nie zatrzymaliśmy się na dłużej, ale kiedyś pewnie jeszcze pozwiedzamy Polskę.[/b:aaf3767d23]

H: Co robicie gdy nie zajmujecie się produkcją i akurat nigdzie nie gracie?
[b:aaf3767d23]
A2: Gramy w golfa. I tenisa. Naprawdę często gramy razem w golfa i tenisa. Właściwie to w każdej wolnej chwili. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli spędzacie ze sobą dużo czasu, nie tylko na scenie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, bardzo. W końcu jesteśmy braćmi. Niby nie jesteśmy bliźniakami, ale czujemy dużą więź między nami. Naprawdę większość czasu spędzamy razem. Co prawda nie mieszkamy ze sobą, ale nasze domy są blisko siebie i widzimy się właściwie codziennie. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli w studiu też zawsze siedzicie razem? Nie ma nigdy tak, że dzielicie się projektem na pół, tylko zawsze tworzycie go równocześnie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Zawsze siadamy i wymieniamy się pomysłami. Ogólnie bardzo dobrze dogadujemy się w studiu i tworzenie czegoś razem łatwo nam przychodzi. Stanowczo wolimy taki rodzaj współpracy niż pracowanie oddzielnie nad jednym projektem. [/b:aaf3767d23]

H: Ile średnio zajmuje wam stworzenie jednego tracka?

[b:aaf3767d23]A2: Bardzo różnie. Często staramy się udoskonalać projekt, nawet gdy nie wymaga on już żadnych poprawek. Zawsze próbujemy być całkowicie zadowoleni z finalnego efektu. Czasem jest też tak, że siadamy i tworzymy coś nowego przy jednym posiedzeniu w studiu. Tak było z Das weite Land, które zrobiliśmy wspólnie z Jack of Sound. Całość zajęła nam około 3 godziny.[/b:aaf3767d23]

H: Czy zanim zaczęliście tworzyć jako Alpha2 produkowaliście pod innym aliasem? Wielu artystów na początku swojej kariery przyjmuje inny pseudonim sceniczny, ponieważ po jakimś czasie, gdy ich umiejętności się zwiększają, wolą oni odciąć się od poprzednich produkcji.

[b:aaf3767d23]A2: Nie. Od początku tworzyliśmy jako Alpha2 i zawsze byliśmy zadowoleni z naszych utworów. Jeżeli coś nam nie do końca pasowało, po prostu tego nie upublicznialiśmy.
[/b:aaf3767d23]
H: Tworzycie muzykę już od 14 lat. Jak to wszystko się zaczęło?

[b:aaf3767d23]A2: Gdy zaczynaliśmy, czyli w 2000 roku, nie istniał hardstyle, a tym samym na początku tworzyliśmy coś innego. Wtedy królował hardcore, który następnie przerodził się w hardstyle, a ten wciąż ewoluuje. Jak większość producentów, najpierw sami chodziliśmy na imprezy, a w końcu zechcieliśmy na nich występować. Jako, że zawsze trzymaliśmy się razem, produkcję utworów też rozpoczęliśmy wspólnie. Nasza muzyka zmienia się wraz z naszymi gustami oraz trendami, dlatego początki były zupełnie inne od tego co tworzymy teraz.
[/b:aaf3767d23]
H: 14 lat to bardzo dużo jak na tę branżę. Zastanawialiście się kiedyś co będziecie robić gdy już będziecie za starzy na imprezy? Obecnie labele wciąż szukają młodych producentów i powoli starsze pokolenie ustępuje im miejsca.

[b:aaf3767d23]A2: Pewnie grać w golfa i tenisa. A tak na poważnie to nigdy o tym nie myśleliśmy. Jeden z nas ma 36, a drugi 39 lat. Może to i dużo w porównaniu do innych producentów, ale nasza muzyka wciąż się podoba, a to najważniejsze. Chcielibyśmy występować aż do pięćdziesiątki, co oznacza, że jeszcze szmat czasu przed nami. A co będzie potem? Zobaczymy.[/b:aaf3767d23]

H: Może to dziwne pytanie, ale pewnego razu zadała je inna osoba. Swego czasu jeden z was występował w dziwnych okularach przypominających okulary pływackie. O co chodziło?

[b:aaf3767d23]A2: Jeden z nas był tak ucharakteryzowany na Qlimaksie, ale tylko na tej imprezie. Q-Dance poprosiło żebyśmy to założyli. [/b:aaf3767d23]

H: Wiadomo, że artyści występujący na Qlimaksie są zazwyczaj przebrani lub umalowani, ale te okulary nie były utrzymane w tym samym stylu co reszta charakteryzacji.
[b:aaf3767d23]
A2: Rzeczywiście, nam też się nie podobały, dlatego tylko jeden z nas w nich wystąpił. Drugi odmówił. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli możecie swobodnie odmówić gdy organizacje proszą was o tego typu rzeczy?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, nigdy nie ma z tym problemu. Szczególnie u Q-Dance. Oni są bardzo tolerancyjni i szanują decyzje artystów. Ogólnie zawsze gdy organizator imprezy chce żeby dj’e występowali w jakiś sposób przebrani, są to jedynie prośby i nic się nie stanie jeżeli spotkają się z odmową.
[/b:aaf3767d23]

Wywiad krótszy niż ten z Nielsem, mimo że z Alpha2 rozmawiałem około 10 minut dużej. Po prostu straszne z nich zgrywusy i większość to rzeczy nienadające się do publikowania. Ogólnie panowie są bardzo w porządku.
15-08-2014, 22:04: UbeX[ USUŃ ]
[center:aaf3767d23][img:aaf3767d23]http://www.cloud9music.nl/wp-content/uploads/wp-post-thumbnail/Hz807u.jpg[/img:aaf3767d23] [/center:aaf3767d23]

H: Pamiętacie, że w sierpniu występujecie w Polsce?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Dokładnie 16 sierpnia na Electrocity. Co to w ogóle za impreza i dlaczego ma ”electro” w nazwie?[/b:aaf3767d23]

H: To polski festiwal odbywający się w klasztorze cystersów. Jest na nim kilka scen, ale tylko jedna z hardstyle’em. Występują nie niej dwie większe gwiazdy - wy i Toneshifterz. Reszta to polscy producenci. Znacie jakichś?

[b:aaf3767d23]A2: Oprócz Crypsisa, który ma polskie korzenie to nie bardzo.[/b:aaf3767d23]

H: A alias Regain wam coś mówi? Powinniście go znać.

[b:aaf3767d23]A2: To on jest z Polski? Znamy go, ale nie wiedzieliśmy, że jest Polakiem. Kiedyś nawet graliśmy jego utwór zrobiony z Koną Blackiem.[/b:aaf3767d23]

H: Pewnie chodzi o Grim Reapera. Wcześniej już dwa razy występowaliście w Polsce. Byliście kiedyś w naszym kraju bardziej w celach turystycznych?

[b:aaf3767d23]A2: To prawda, występowaliśmy dwa razy. Chyba w 2005 i 2006 roku. Pamiętamy, że jeden z klubów gdzie graliśmy nazywał się Energy. Niestety nigdy nie zatrzymaliśmy się na dłużej, ale kiedyś pewnie jeszcze pozwiedzamy Polskę.[/b:aaf3767d23]

H: Co robicie gdy nie zajmujecie się produkcją i akurat nigdzie nie gracie?
[b:aaf3767d23]
A2: Gramy w golfa. I tenisa. Naprawdę często gramy razem w golfa i tenisa. Właściwie to w każdej wolnej chwili. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli spędzacie ze sobą dużo czasu, nie tylko na scenie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, bardzo. W końcu jesteśmy braćmi. Niby nie jesteśmy bliźniakami, ale czujemy dużą więź między nami. Naprawdę większość czasu spędzamy razem. Co prawda nie mieszkamy ze sobą, ale nasze domy są blisko siebie i widzimy się właściwie codziennie. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli w studiu też zawsze siedzicie razem? Nie ma nigdy tak, że dzielicie się projektem na pół, tylko zawsze tworzycie go równocześnie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Zawsze siadamy i wymieniamy się pomysłami. Ogólnie bardzo dobrze dogadujemy się w studiu i tworzenie czegoś razem łatwo nam przychodzi. Stanowczo wolimy taki rodzaj współpracy niż pracowanie oddzielnie nad jednym projektem. [/b:aaf3767d23]

H: Ile średnio zajmuje wam stworzenie jednego tracka?

[b:aaf3767d23]A2: Bardzo różnie. Często staramy się udoskonalać projekt, nawet gdy nie wymaga on już żadnych poprawek. Zawsze próbujemy być całkowicie zadowoleni z finalnego efektu. Czasem jest też tak, że siadamy i tworzymy coś nowego przy jednym posiedzeniu w studiu. Tak było z Das weite Land, które zrobiliśmy wspólnie z Jack of Sound. Całość zajęła nam około 3 godziny.[/b:aaf3767d23]

H: Czy zanim zaczęliście tworzyć jako Alpha2 produkowaliście pod innym aliasem? Wielu artystów na początku swojej kariery przyjmuje inny pseudonim sceniczny, ponieważ po jakimś czasie, gdy ich umiejętności się zwiększają, wolą oni odciąć się od poprzednich produkcji.

[b:aaf3767d23]A2: Nie. Od początku tworzyliśmy jako Alpha2 i zawsze byliśmy zadowoleni z naszych utworów. Jeżeli coś nam nie do końca pasowało, po prostu tego nie upublicznialiśmy.
[/b:aaf3767d23]
H: Tworzycie muzykę już od 14 lat. Jak to wszystko się zaczęło?

[b:aaf3767d23]A2: Gdy zaczynaliśmy, czyli w 2000 roku, nie istniał hardstyle, a tym samym na początku tworzyliśmy coś innego. Wtedy królował hardcore, który następnie przerodził się w hardstyle, a ten wciąż ewoluuje. Jak większość producentów, najpierw sami chodziliśmy na imprezy, a w końcu zechcieliśmy na nich występować. Jako, że zawsze trzymaliśmy się razem, produkcję utworów też rozpoczęliśmy wspólnie. Nasza muzyka zmienia się wraz z naszymi gustami oraz trendami, dlatego początki były zupełnie inne od tego co tworzymy teraz.
[/b:aaf3767d23]
H: 14 lat to bardzo dużo jak na tę branżę. Zastanawialiście się kiedyś co będziecie robić gdy już będziecie za starzy na imprezy? Obecnie labele wciąż szukają młodych producentów i powoli starsze pokolenie ustępuje im miejsca.

[b:aaf3767d23]A2: Pewnie grać w golfa i tenisa. A tak na poważnie to nigdy o tym nie myśleliśmy. Jeden z nas ma 36, a drugi 39 lat. Może to i dużo w porównaniu do innych producentów, ale nasza muzyka wciąż się podoba, a to najważniejsze. Chcielibyśmy występować aż do pięćdziesiątki, co oznacza, że jeszcze szmat czasu przed nami. A co będzie potem? Zobaczymy.[/b:aaf3767d23]

H: Może to dziwne pytanie, ale pewnego razu zadała je inna osoba. Swego czasu jeden z was występował w dziwnych okularach przypominających okulary pływackie. O co chodziło?

[b:aaf3767d23]A2: Jeden z nas był tak ucharakteryzowany na Qlimaksie, ale tylko na tej imprezie. Q-Dance poprosiło żebyśmy to założyli. [/b:aaf3767d23]

H: Wiadomo, że artyści występujący na Qlimaksie są zazwyczaj przebrani lub umalowani, ale te okulary nie były utrzymane w tym samym stylu co reszta charakteryzacji.
[b:aaf3767d23]
A2: Rzeczywiście, nam też się nie podobały, dlatego tylko jeden z nas w nich wystąpił. Drugi odmówił. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli możecie swobodnie odmówić gdy organizacje proszą was o tego typu rzeczy?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, nigdy nie ma z tym problemu. Szczególnie u Q-Dance. Oni są bardzo tolerancyjni i szanują decyzje artystów. Ogólnie zawsze gdy organizator imprezy chce żeby dj’e występowali w jakiś sposób przebrani, są to jedynie prośby i nic się nie stanie jeżeli spotkają się z odmową.
[/b:aaf3767d23]

Wywiad krótszy niż ten z Nielsem, mimo że z Alpha2 rozmawiałem około 10 minut dużej. Po prostu straszne z nich zgrywusy i większość to rzeczy nienadające się do publikowania. Ogólnie panowie są bardzo w porządku.
16-08-2014, 15:15: BEBE[ USUŃ ]
[center:aaf3767d23][img:aaf3767d23]http://www.cloud9music.nl/wp-content/uploads/wp-post-thumbnail/Hz807u.jpg[/img:aaf3767d23] [/center:aaf3767d23]

H: Pamiętacie, że w sierpniu występujecie w Polsce?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Dokładnie 16 sierpnia na Electrocity. Co to w ogóle za impreza i dlaczego ma ”electro” w nazwie?[/b:aaf3767d23]

H: To polski festiwal odbywający się w klasztorze cystersów. Jest na nim kilka scen, ale tylko jedna z hardstyle’em. Występują nie niej dwie większe gwiazdy - wy i Toneshifterz. Reszta to polscy producenci. Znacie jakichś?

[b:aaf3767d23]A2: Oprócz Crypsisa, który ma polskie korzenie to nie bardzo.[/b:aaf3767d23]

H: A alias Regain wam coś mówi? Powinniście go znać.

[b:aaf3767d23]A2: To on jest z Polski? Znamy go, ale nie wiedzieliśmy, że jest Polakiem. Kiedyś nawet graliśmy jego utwór zrobiony z Koną Blackiem.[/b:aaf3767d23]

H: Pewnie chodzi o Grim Reapera. Wcześniej już dwa razy występowaliście w Polsce. Byliście kiedyś w naszym kraju bardziej w celach turystycznych?

[b:aaf3767d23]A2: To prawda, występowaliśmy dwa razy. Chyba w 2005 i 2006 roku. Pamiętamy, że jeden z klubów gdzie graliśmy nazywał się Energy. Niestety nigdy nie zatrzymaliśmy się na dłużej, ale kiedyś pewnie jeszcze pozwiedzamy Polskę.[/b:aaf3767d23]

H: Co robicie gdy nie zajmujecie się produkcją i akurat nigdzie nie gracie?
[b:aaf3767d23]
A2: Gramy w golfa. I tenisa. Naprawdę często gramy razem w golfa i tenisa. Właściwie to w każdej wolnej chwili. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli spędzacie ze sobą dużo czasu, nie tylko na scenie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, bardzo. W końcu jesteśmy braćmi. Niby nie jesteśmy bliźniakami, ale czujemy dużą więź między nami. Naprawdę większość czasu spędzamy razem. Co prawda nie mieszkamy ze sobą, ale nasze domy są blisko siebie i widzimy się właściwie codziennie. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli w studiu też zawsze siedzicie razem? Nie ma nigdy tak, że dzielicie się projektem na pół, tylko zawsze tworzycie go równocześnie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Zawsze siadamy i wymieniamy się pomysłami. Ogólnie bardzo dobrze dogadujemy się w studiu i tworzenie czegoś razem łatwo nam przychodzi. Stanowczo wolimy taki rodzaj współpracy niż pracowanie oddzielnie nad jednym projektem. [/b:aaf3767d23]

H: Ile średnio zajmuje wam stworzenie jednego tracka?

[b:aaf3767d23]A2: Bardzo różnie. Często staramy się udoskonalać projekt, nawet gdy nie wymaga on już żadnych poprawek. Zawsze próbujemy być całkowicie zadowoleni z finalnego efektu. Czasem jest też tak, że siadamy i tworzymy coś nowego przy jednym posiedzeniu w studiu. Tak było z Das weite Land, które zrobiliśmy wspólnie z Jack of Sound. Całość zajęła nam około 3 godziny.[/b:aaf3767d23]

H: Czy zanim zaczęliście tworzyć jako Alpha2 produkowaliście pod innym aliasem? Wielu artystów na początku swojej kariery przyjmuje inny pseudonim sceniczny, ponieważ po jakimś czasie, gdy ich umiejętności się zwiększają, wolą oni odciąć się od poprzednich produkcji.

[b:aaf3767d23]A2: Nie. Od początku tworzyliśmy jako Alpha2 i zawsze byliśmy zadowoleni z naszych utworów. Jeżeli coś nam nie do końca pasowało, po prostu tego nie upublicznialiśmy.
[/b:aaf3767d23]
H: Tworzycie muzykę już od 14 lat. Jak to wszystko się zaczęło?

[b:aaf3767d23]A2: Gdy zaczynaliśmy, czyli w 2000 roku, nie istniał hardstyle, a tym samym na początku tworzyliśmy coś innego. Wtedy królował hardcore, który następnie przerodził się w hardstyle, a ten wciąż ewoluuje. Jak większość producentów, najpierw sami chodziliśmy na imprezy, a w końcu zechcieliśmy na nich występować. Jako, że zawsze trzymaliśmy się razem, produkcję utworów też rozpoczęliśmy wspólnie. Nasza muzyka zmienia się wraz z naszymi gustami oraz trendami, dlatego początki były zupełnie inne od tego co tworzymy teraz.
[/b:aaf3767d23]
H: 14 lat to bardzo dużo jak na tę branżę. Zastanawialiście się kiedyś co będziecie robić gdy już będziecie za starzy na imprezy? Obecnie labele wciąż szukają młodych producentów i powoli starsze pokolenie ustępuje im miejsca.

[b:aaf3767d23]A2: Pewnie grać w golfa i tenisa. A tak na poważnie to nigdy o tym nie myśleliśmy. Jeden z nas ma 36, a drugi 39 lat. Może to i dużo w porównaniu do innych producentów, ale nasza muzyka wciąż się podoba, a to najważniejsze. Chcielibyśmy występować aż do pięćdziesiątki, co oznacza, że jeszcze szmat czasu przed nami. A co będzie potem? Zobaczymy.[/b:aaf3767d23]

H: Może to dziwne pytanie, ale pewnego razu zadała je inna osoba. Swego czasu jeden z was występował w dziwnych okularach przypominających okulary pływackie. O co chodziło?

[b:aaf3767d23]A2: Jeden z nas był tak ucharakteryzowany na Qlimaksie, ale tylko na tej imprezie. Q-Dance poprosiło żebyśmy to założyli. [/b:aaf3767d23]

H: Wiadomo, że artyści występujący na Qlimaksie są zazwyczaj przebrani lub umalowani, ale te okulary nie były utrzymane w tym samym stylu co reszta charakteryzacji.
[b:aaf3767d23]
A2: Rzeczywiście, nam też się nie podobały, dlatego tylko jeden z nas w nich wystąpił. Drugi odmówił. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli możecie swobodnie odmówić gdy organizacje proszą was o tego typu rzeczy?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, nigdy nie ma z tym problemu. Szczególnie u Q-Dance. Oni są bardzo tolerancyjni i szanują decyzje artystów. Ogólnie zawsze gdy organizator imprezy chce żeby dj’e występowali w jakiś sposób przebrani, są to jedynie prośby i nic się nie stanie jeżeli spotkają się z odmową.
[/b:aaf3767d23]

Wywiad krótszy niż ten z Nielsem, mimo że z Alpha2 rozmawiałem około 10 minut dużej. Po prostu straszne z nich zgrywusy i większość to rzeczy nienadające się do publikowania. Ogólnie panowie są bardzo w porządku.
16-08-2014, 15:55: gliwice000[ USUŃ ]
Z tymi dwoma razami to oni wyjechali, ale trochę pozmieniałem tą wypowiedź żeby brzmiała bardziej składniowo dlatego, stwierdzenie dotyczące dwóch razów jest przypisane mi. Najwidoczniej nie pamiętają. Ale w końcu to było parę lat temu, a oni gdzieś występują co weekend więc chyba można im wybaczyć.
16-08-2014, 23:12: Fast Finger[ USUŃ ]
[center:aaf3767d23][img:aaf3767d23]http://www.cloud9music.nl/wp-content/uploads/wp-post-thumbnail/Hz807u.jpg[/img:aaf3767d23] [/center:aaf3767d23]

H: Pamiętacie, że w sierpniu występujecie w Polsce?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Dokładnie 16 sierpnia na Electrocity. Co to w ogóle za impreza i dlaczego ma ”electro” w nazwie?[/b:aaf3767d23]

H: To polski festiwal odbywający się w klasztorze cystersów. Jest na nim kilka scen, ale tylko jedna z hardstyle’em. Występują nie niej dwie większe gwiazdy - wy i Toneshifterz. Reszta to polscy producenci. Znacie jakichś?

[b:aaf3767d23]A2: Oprócz Crypsisa, który ma polskie korzenie to nie bardzo.[/b:aaf3767d23]

H: A alias Regain wam coś mówi? Powinniście go znać.

[b:aaf3767d23]A2: To on jest z Polski? Znamy go, ale nie wiedzieliśmy, że jest Polakiem. Kiedyś nawet graliśmy jego utwór zrobiony z Koną Blackiem.[/b:aaf3767d23]

H: Pewnie chodzi o Grim Reapera. Wcześniej już dwa razy występowaliście w Polsce. Byliście kiedyś w naszym kraju bardziej w celach turystycznych?

[b:aaf3767d23]A2: To prawda, występowaliśmy dwa razy. Chyba w 2005 i 2006 roku. Pamiętamy, że jeden z klubów gdzie graliśmy nazywał się Energy. Niestety nigdy nie zatrzymaliśmy się na dłużej, ale kiedyś pewnie jeszcze pozwiedzamy Polskę.[/b:aaf3767d23]

H: Co robicie gdy nie zajmujecie się produkcją i akurat nigdzie nie gracie?
[b:aaf3767d23]
A2: Gramy w golfa. I tenisa. Naprawdę często gramy razem w golfa i tenisa. Właściwie to w każdej wolnej chwili. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli spędzacie ze sobą dużo czasu, nie tylko na scenie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, bardzo. W końcu jesteśmy braćmi. Niby nie jesteśmy bliźniakami, ale czujemy dużą więź między nami. Naprawdę większość czasu spędzamy razem. Co prawda nie mieszkamy ze sobą, ale nasze domy są blisko siebie i widzimy się właściwie codziennie. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli w studiu też zawsze siedzicie razem? Nie ma nigdy tak, że dzielicie się projektem na pół, tylko zawsze tworzycie go równocześnie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Zawsze siadamy i wymieniamy się pomysłami. Ogólnie bardzo dobrze dogadujemy się w studiu i tworzenie czegoś razem łatwo nam przychodzi. Stanowczo wolimy taki rodzaj współpracy niż pracowanie oddzielnie nad jednym projektem. [/b:aaf3767d23]

H: Ile średnio zajmuje wam stworzenie jednego tracka?

[b:aaf3767d23]A2: Bardzo różnie. Często staramy się udoskonalać projekt, nawet gdy nie wymaga on już żadnych poprawek. Zawsze próbujemy być całkowicie zadowoleni z finalnego efektu. Czasem jest też tak, że siadamy i tworzymy coś nowego przy jednym posiedzeniu w studiu. Tak było z Das weite Land, które zrobiliśmy wspólnie z Jack of Sound. Całość zajęła nam około 3 godziny.[/b:aaf3767d23]

H: Czy zanim zaczęliście tworzyć jako Alpha2 produkowaliście pod innym aliasem? Wielu artystów na początku swojej kariery przyjmuje inny pseudonim sceniczny, ponieważ po jakimś czasie, gdy ich umiejętności się zwiększają, wolą oni odciąć się od poprzednich produkcji.

[b:aaf3767d23]A2: Nie. Od początku tworzyliśmy jako Alpha2 i zawsze byliśmy zadowoleni z naszych utworów. Jeżeli coś nam nie do końca pasowało, po prostu tego nie upublicznialiśmy.
[/b:aaf3767d23]
H: Tworzycie muzykę już od 14 lat. Jak to wszystko się zaczęło?

[b:aaf3767d23]A2: Gdy zaczynaliśmy, czyli w 2000 roku, nie istniał hardstyle, a tym samym na początku tworzyliśmy coś innego. Wtedy królował hardcore, który następnie przerodził się w hardstyle, a ten wciąż ewoluuje. Jak większość producentów, najpierw sami chodziliśmy na imprezy, a w końcu zechcieliśmy na nich występować. Jako, że zawsze trzymaliśmy się razem, produkcję utworów też rozpoczęliśmy wspólnie. Nasza muzyka zmienia się wraz z naszymi gustami oraz trendami, dlatego początki były zupełnie inne od tego co tworzymy teraz.
[/b:aaf3767d23]
H: 14 lat to bardzo dużo jak na tę branżę. Zastanawialiście się kiedyś co będziecie robić gdy już będziecie za starzy na imprezy? Obecnie labele wciąż szukają młodych producentów i powoli starsze pokolenie ustępuje im miejsca.

[b:aaf3767d23]A2: Pewnie grać w golfa i tenisa. A tak na poważnie to nigdy o tym nie myśleliśmy. Jeden z nas ma 36, a drugi 39 lat. Może to i dużo w porównaniu do innych producentów, ale nasza muzyka wciąż się podoba, a to najważniejsze. Chcielibyśmy występować aż do pięćdziesiątki, co oznacza, że jeszcze szmat czasu przed nami. A co będzie potem? Zobaczymy.[/b:aaf3767d23]

H: Może to dziwne pytanie, ale pewnego razu zadała je inna osoba. Swego czasu jeden z was występował w dziwnych okularach przypominających okulary pływackie. O co chodziło?

[b:aaf3767d23]A2: Jeden z nas był tak ucharakteryzowany na Qlimaksie, ale tylko na tej imprezie. Q-Dance poprosiło żebyśmy to założyli. [/b:aaf3767d23]

H: Wiadomo, że artyści występujący na Qlimaksie są zazwyczaj przebrani lub umalowani, ale te okulary nie były utrzymane w tym samym stylu co reszta charakteryzacji.
[b:aaf3767d23]
A2: Rzeczywiście, nam też się nie podobały, dlatego tylko jeden z nas w nich wystąpił. Drugi odmówił. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli możecie swobodnie odmówić gdy organizacje proszą was o tego typu rzeczy?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, nigdy nie ma z tym problemu. Szczególnie u Q-Dance. Oni są bardzo tolerancyjni i szanują decyzje artystów. Ogólnie zawsze gdy organizator imprezy chce żeby dj’e występowali w jakiś sposób przebrani, są to jedynie prośby i nic się nie stanie jeżeli spotkają się z odmową.
[/b:aaf3767d23]

Wywiad krótszy niż ten z Nielsem, mimo że z Alpha2 rozmawiałem około 10 minut dużej. Po prostu straszne z nich zgrywusy i większość to rzeczy nienadające się do publikowania. Ogólnie panowie są bardzo w porządku.
17-08-2014, 09:38: NiemieC[ USUŃ ]
Właśnie siedzę we Wrocławiu i walczę żeby nie zasnąć zanim wejdę do pociągu, który jest za 0,5 h więc jako pierwszy coś machnę.
Pogoda wbrew zapowiedziom nie była taka zła, bo trochę pokropiło około 19, ale potem już w ogóle nie padało. Temperatura nie za wysoka, ale jeżeli się skakało pod sceną to spokojnie można było być ubranym na krótko.
Z polskich eventów byłem tylko na Sunrise więc nie wiedziałem zbytnio jakie są standardy organizacyjne, ponieważ to była moja pierwsza wizyta w Lubiążu. Ogólnie obsługa mnie miło zaskoczyła, bo ochroniarze na wejściu byli w porządku, nie robili problemów i nie przeszukiwali ludzi zbyt nadgorliwie, a nawet nie grzebali zbytnio w plecaku, który miałem ze sobą. Obsługa w barach też spoko, a ze służbą informacyjną nawet sobie uciąłem pogawędkę gdy akurat łapałem oddech.
Nawet jak kolega zgubił telefon to jeden z barmanów odebrał gdy puszczaliśmy do niego sygnał i zwrócił fona znajomemu. Co prawda był to telefon mniej wart od karty SIM w nim się znajdującej, ale pomógł i to się liczy.
Całą imprezę spędziłem na Gate to hell, a resztę scen widziałem tylko przelotnie. Wszystkie wyglądały dość słabo, ale też nie spodziewałem się żadnych bajerów, bo nie o to chodziło.
Muzycznie wszystkie sety mi się podobały więc na tym polu jestem spełniony. Niektórzy zagrali inaczej niż można się było tego spodziewać (Driver, Outworld), ale nie zaszkodziło to ich występom. No może Toneshifterz trochę przesadził grając Colors, zwłaszcza, że potem wcale tak leciutko nie cisnął.
Towarzystwo bardzo udane. Już w Malczycach poznałem fajnych ludzi, którzy mi dodatkowo pomogli z transportem, a potem z nimi się jeszcze bawiłem. No i natrafiłem na kilku znajomych, których się nie spodziewałem. Oczywiście oprócz tego spotkałem ludzi z forum i wreszcie poznałem parę osób.
Reszta imprezowiczów też była w porządku i nie zauważyłem żadnych zgrzytów. Widać było, że większość osób na Gate to hell nie była tam z przypadku. Wesoło się potem wracało do Wrocławia pociągiem.
Co do cen w barach to nie bardzo się orientuję.Wiem jedynie, że piwo było po 8 zł za 0,5l więc było całkiem tanio, szczególnie biorąc pod uwagę, że na holenderskich eventach piwo 0,2 kosztuje w przeliczeniu 10zł.

Dzięki wszystkim za zabawę i do następnego.
17-08-2014, 10:30: SchizeQ[ USUŃ ]
Właśnie siedzę we Wrocławiu i walczę żeby nie zasnąć zanim wejdę do pociągu, który jest za 0,5 h więc jako pierwszy coś machnę.
Pogoda wbrew zapowiedziom nie była taka zła, bo trochę pokropiło około 19, ale potem już w ogóle nie padało. Temperatura nie za wysoka, ale jeżeli się skakało pod sceną to spokojnie można było być ubranym na krótko.
Z polskich eventów byłem tylko na Sunrise więc nie wiedziałem zbytnio jakie są standardy organizacyjne, ponieważ to była moja pierwsza wizyta w Lubiążu. Ogólnie obsługa mnie miło zaskoczyła, bo ochroniarze na wejściu byli w porządku, nie robili problemów i nie przeszukiwali ludzi zbyt nadgorliwie, a nawet nie grzebali zbytnio w plecaku, który miałem ze sobą. Obsługa w barach też spoko, a ze służbą informacyjną nawet sobie uciąłem pogawędkę gdy akurat łapałem oddech.
Nawet jak kolega zgubił telefon to jeden z barmanów odebrał gdy puszczaliśmy do niego sygnał i zwrócił fona znajomemu. Co prawda był to telefon mniej wart od karty SIM w nim się znajdującej, ale pomógł i to się liczy.
Całą imprezę spędziłem na Gate to hell, a resztę scen widziałem tylko przelotnie. Wszystkie wyglądały dość słabo, ale też nie spodziewałem się żadnych bajerów, bo nie o to chodziło.
Muzycznie wszystkie sety mi się podobały więc na tym polu jestem spełniony. Niektórzy zagrali inaczej niż można się było tego spodziewać (Driver, Outworld), ale nie zaszkodziło to ich występom. No może Toneshifterz trochę przesadził grając Colors, zwłaszcza, że potem wcale tak leciutko nie cisnął.
Towarzystwo bardzo udane. Już w Malczycach poznałem fajnych ludzi, którzy mi dodatkowo pomogli z transportem, a potem z nimi się jeszcze bawiłem. No i natrafiłem na kilku znajomych, których się nie spodziewałem. Oczywiście oprócz tego spotkałem ludzi z forum i wreszcie poznałem parę osób.
Reszta imprezowiczów też była w porządku i nie zauważyłem żadnych zgrzytów. Widać było, że większość osób na Gate to hell nie była tam z przypadku. Wesoło się potem wracało do Wrocławia pociągiem.
Co do cen w barach to nie bardzo się orientuję.Wiem jedynie, że piwo było po 8 zł za 0,5l więc było całkiem tanio, szczególnie biorąc pod uwagę, że na holenderskich eventach piwo 0,2 kosztuje w przeliczeniu 10zł.

Dzięki wszystkim za zabawę i do następnego.
17-08-2014, 11:20: Kilu[ USUŃ ]
Właśnie siedzę we Wrocławiu i walczę żeby nie zasnąć zanim wejdę do pociągu, który jest za 0,5 h więc jako pierwszy coś machnę.
Pogoda wbrew zapowiedziom nie była taka zła, bo trochę pokropiło około 19, ale potem już w ogóle nie padało. Temperatura nie za wysoka, ale jeżeli się skakało pod sceną to spokojnie można było być ubranym na krótko.
Z polskich eventów byłem tylko na Sunrise więc nie wiedziałem zbytnio jakie są standardy organizacyjne, ponieważ to była moja pierwsza wizyta w Lubiążu. Ogólnie obsługa mnie miło zaskoczyła, bo ochroniarze na wejściu byli w porządku, nie robili problemów i nie przeszukiwali ludzi zbyt nadgorliwie, a nawet nie grzebali zbytnio w plecaku, który miałem ze sobą. Obsługa w barach też spoko, a ze służbą informacyjną nawet sobie uciąłem pogawędkę gdy akurat łapałem oddech.
Nawet jak kolega zgubił telefon to jeden z barmanów odebrał gdy puszczaliśmy do niego sygnał i zwrócił fona znajomemu. Co prawda był to telefon mniej wart od karty SIM w nim się znajdującej, ale pomógł i to się liczy.
Całą imprezę spędziłem na Gate to hell, a resztę scen widziałem tylko przelotnie. Wszystkie wyglądały dość słabo, ale też nie spodziewałem się żadnych bajerów, bo nie o to chodziło.
Muzycznie wszystkie sety mi się podobały więc na tym polu jestem spełniony. Niektórzy zagrali inaczej niż można się było tego spodziewać (Driver, Outworld), ale nie zaszkodziło to ich występom. No może Toneshifterz trochę przesadził grając Colors, zwłaszcza, że potem wcale tak leciutko nie cisnął.
Towarzystwo bardzo udane. Już w Malczycach poznałem fajnych ludzi, którzy mi dodatkowo pomogli z transportem, a potem z nimi się jeszcze bawiłem. No i natrafiłem na kilku znajomych, których się nie spodziewałem. Oczywiście oprócz tego spotkałem ludzi z forum i wreszcie poznałem parę osób.
Reszta imprezowiczów też była w porządku i nie zauważyłem żadnych zgrzytów. Widać było, że większość osób na Gate to hell nie była tam z przypadku. Wesoło się potem wracało do Wrocławia pociągiem.
Co do cen w barach to nie bardzo się orientuję.Wiem jedynie, że piwo było po 8 zł za 0,5l więc było całkiem tanio, szczególnie biorąc pod uwagę, że na holenderskich eventach piwo 0,2 kosztuje w przeliczeniu 10zł.

Dzięki wszystkim za zabawę i do następnego.
17-08-2014, 16:20: seweryn091[ USUŃ ]
Właśnie siedzę we Wrocławiu i walczę żeby nie zasnąć zanim wejdę do pociągu, który jest za 0,5 h więc jako pierwszy coś machnę.
Pogoda wbrew zapowiedziom nie była taka zła, bo trochę pokropiło około 19, ale potem już w ogóle nie padało. Temperatura nie za wysoka, ale jeżeli się skakało pod sceną to spokojnie można było być ubranym na krótko.
Z polskich eventów byłem tylko na Sunrise więc nie wiedziałem zbytnio jakie są standardy organizacyjne, ponieważ to była moja pierwsza wizyta w Lubiążu. Ogólnie obsługa mnie miło zaskoczyła, bo ochroniarze na wejściu byli w porządku, nie robili problemów i nie przeszukiwali ludzi zbyt nadgorliwie, a nawet nie grzebali zbytnio w plecaku, który miałem ze sobą. Obsługa w barach też spoko, a ze służbą informacyjną nawet sobie uciąłem pogawędkę gdy akurat łapałem oddech.
Nawet jak kolega zgubił telefon to jeden z barmanów odebrał gdy puszczaliśmy do niego sygnał i zwrócił fona znajomemu. Co prawda był to telefon mniej wart od karty SIM w nim się znajdującej, ale pomógł i to się liczy.
Całą imprezę spędziłem na Gate to hell, a resztę scen widziałem tylko przelotnie. Wszystkie wyglądały dość słabo, ale też nie spodziewałem się żadnych bajerów, bo nie o to chodziło.
Muzycznie wszystkie sety mi się podobały więc na tym polu jestem spełniony. Niektórzy zagrali inaczej niż można się było tego spodziewać (Driver, Outworld), ale nie zaszkodziło to ich występom. No może Toneshifterz trochę przesadził grając Colors, zwłaszcza, że potem wcale tak leciutko nie cisnął.
Towarzystwo bardzo udane. Już w Malczycach poznałem fajnych ludzi, którzy mi dodatkowo pomogli z transportem, a potem z nimi się jeszcze bawiłem. No i natrafiłem na kilku znajomych, których się nie spodziewałem. Oczywiście oprócz tego spotkałem ludzi z forum i wreszcie poznałem parę osób.
Reszta imprezowiczów też była w porządku i nie zauważyłem żadnych zgrzytów. Widać było, że większość osób na Gate to hell nie była tam z przypadku. Wesoło się potem wracało do Wrocławia pociągiem.
Co do cen w barach to nie bardzo się orientuję.Wiem jedynie, że piwo było po 8 zł za 0,5l więc było całkiem tanio, szczególnie biorąc pod uwagę, że na holenderskich eventach piwo 0,2 kosztuje w przeliczeniu 10zł.

Dzięki wszystkim za zabawę i do następnego.
20-08-2014, 23:08: Daron37[ USUŃ ]
[center:aaf3767d23][img:aaf3767d23]http://www.cloud9music.nl/wp-content/uploads/wp-post-thumbnail/Hz807u.jpg[/img:aaf3767d23] [/center:aaf3767d23]

H: Pamiętacie, że w sierpniu występujecie w Polsce?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Dokładnie 16 sierpnia na Electrocity. Co to w ogóle za impreza i dlaczego ma ”electro” w nazwie?[/b:aaf3767d23]

H: To polski festiwal odbywający się w klasztorze cystersów. Jest na nim kilka scen, ale tylko jedna z hardstyle’em. Występują nie niej dwie większe gwiazdy - wy i Toneshifterz. Reszta to polscy producenci. Znacie jakichś?

[b:aaf3767d23]A2: Oprócz Crypsisa, który ma polskie korzenie to nie bardzo.[/b:aaf3767d23]

H: A alias Regain wam coś mówi? Powinniście go znać.

[b:aaf3767d23]A2: To on jest z Polski? Znamy go, ale nie wiedzieliśmy, że jest Polakiem. Kiedyś nawet graliśmy jego utwór zrobiony z Koną Blackiem.[/b:aaf3767d23]

H: Pewnie chodzi o Grim Reapera. Wcześniej już dwa razy występowaliście w Polsce. Byliście kiedyś w naszym kraju bardziej w celach turystycznych?

[b:aaf3767d23]A2: To prawda, występowaliśmy dwa razy. Chyba w 2005 i 2006 roku. Pamiętamy, że jeden z klubów gdzie graliśmy nazywał się Energy. Niestety nigdy nie zatrzymaliśmy się na dłużej, ale kiedyś pewnie jeszcze pozwiedzamy Polskę.[/b:aaf3767d23]

H: Co robicie gdy nie zajmujecie się produkcją i akurat nigdzie nie gracie?
[b:aaf3767d23]
A2: Gramy w golfa. I tenisa. Naprawdę często gramy razem w golfa i tenisa. Właściwie to w każdej wolnej chwili. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli spędzacie ze sobą dużo czasu, nie tylko na scenie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, bardzo. W końcu jesteśmy braćmi. Niby nie jesteśmy bliźniakami, ale czujemy dużą więź między nami. Naprawdę większość czasu spędzamy razem. Co prawda nie mieszkamy ze sobą, ale nasze domy są blisko siebie i widzimy się właściwie codziennie. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli w studiu też zawsze siedzicie razem? Nie ma nigdy tak, że dzielicie się projektem na pół, tylko zawsze tworzycie go równocześnie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Zawsze siadamy i wymieniamy się pomysłami. Ogólnie bardzo dobrze dogadujemy się w studiu i tworzenie czegoś razem łatwo nam przychodzi. Stanowczo wolimy taki rodzaj współpracy niż pracowanie oddzielnie nad jednym projektem. [/b:aaf3767d23]

H: Ile średnio zajmuje wam stworzenie jednego tracka?

[b:aaf3767d23]A2: Bardzo różnie. Często staramy się udoskonalać projekt, nawet gdy nie wymaga on już żadnych poprawek. Zawsze próbujemy być całkowicie zadowoleni z finalnego efektu. Czasem jest też tak, że siadamy i tworzymy coś nowego przy jednym posiedzeniu w studiu. Tak było z Das weite Land, które zrobiliśmy wspólnie z Jack of Sound. Całość zajęła nam około 3 godziny.[/b:aaf3767d23]

H: Czy zanim zaczęliście tworzyć jako Alpha2 produkowaliście pod innym aliasem? Wielu artystów na początku swojej kariery przyjmuje inny pseudonim sceniczny, ponieważ po jakimś czasie, gdy ich umiejętności się zwiększają, wolą oni odciąć się od poprzednich produkcji.

[b:aaf3767d23]A2: Nie. Od początku tworzyliśmy jako Alpha2 i zawsze byliśmy zadowoleni z naszych utworów. Jeżeli coś nam nie do końca pasowało, po prostu tego nie upublicznialiśmy.
[/b:aaf3767d23]
H: Tworzycie muzykę już od 14 lat. Jak to wszystko się zaczęło?

[b:aaf3767d23]A2: Gdy zaczynaliśmy, czyli w 2000 roku, nie istniał hardstyle, a tym samym na początku tworzyliśmy coś innego. Wtedy królował hardcore, który następnie przerodził się w hardstyle, a ten wciąż ewoluuje. Jak większość producentów, najpierw sami chodziliśmy na imprezy, a w końcu zechcieliśmy na nich występować. Jako, że zawsze trzymaliśmy się razem, produkcję utworów też rozpoczęliśmy wspólnie. Nasza muzyka zmienia się wraz z naszymi gustami oraz trendami, dlatego początki były zupełnie inne od tego co tworzymy teraz.
[/b:aaf3767d23]
H: 14 lat to bardzo dużo jak na tę branżę. Zastanawialiście się kiedyś co będziecie robić gdy już będziecie za starzy na imprezy? Obecnie labele wciąż szukają młodych producentów i powoli starsze pokolenie ustępuje im miejsca.

[b:aaf3767d23]A2: Pewnie grać w golfa i tenisa. A tak na poważnie to nigdy o tym nie myśleliśmy. Jeden z nas ma 36, a drugi 39 lat. Może to i dużo w porównaniu do innych producentów, ale nasza muzyka wciąż się podoba, a to najważniejsze. Chcielibyśmy występować aż do pięćdziesiątki, co oznacza, że jeszcze szmat czasu przed nami. A co będzie potem? Zobaczymy.[/b:aaf3767d23]

H: Może to dziwne pytanie, ale pewnego razu zadała je inna osoba. Swego czasu jeden z was występował w dziwnych okularach przypominających okulary pływackie. O co chodziło?

[b:aaf3767d23]A2: Jeden z nas był tak ucharakteryzowany na Qlimaksie, ale tylko na tej imprezie. Q-Dance poprosiło żebyśmy to założyli. [/b:aaf3767d23]

H: Wiadomo, że artyści występujący na Qlimaksie są zazwyczaj przebrani lub umalowani, ale te okulary nie były utrzymane w tym samym stylu co reszta charakteryzacji.
[b:aaf3767d23]
A2: Rzeczywiście, nam też się nie podobały, dlatego tylko jeden z nas w nich wystąpił. Drugi odmówił. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli możecie swobodnie odmówić gdy organizacje proszą was o tego typu rzeczy?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, nigdy nie ma z tym problemu. Szczególnie u Q-Dance. Oni są bardzo tolerancyjni i szanują decyzje artystów. Ogólnie zawsze gdy organizator imprezy chce żeby dj’e występowali w jakiś sposób przebrani, są to jedynie prośby i nic się nie stanie jeżeli spotkają się z odmową.
[/b:aaf3767d23]

Wywiad krótszy niż ten z Nielsem, mimo że z Alpha2 rozmawiałem około 10 minut dużej. Po prostu straszne z nich zgrywusy i większość to rzeczy nienadające się do publikowania. Ogólnie panowie są bardzo w porządku.
21-08-2014, 16:40: Regain[ USUŃ ]
No to chociaż cycki będą.
21-08-2014, 17:49: Daron37[ USUŃ ]
No to chociaż cycki będą.
22-08-2014, 01:18: netya[ USUŃ ]
Właśnie siedzę we Wrocławiu i walczę żeby nie zasnąć zanim wejdę do pociągu, który jest za 0,5 h więc jako pierwszy coś machnę.
Pogoda wbrew zapowiedziom nie była taka zła, bo trochę pokropiło około 19, ale potem już w ogóle nie padało. Temperatura nie za wysoka, ale jeżeli się skakało pod sceną to spokojnie można było być ubranym na krótko.
Z polskich eventów byłem tylko na Sunrise więc nie wiedziałem zbytnio jakie są standardy organizacyjne, ponieważ to była moja pierwsza wizyta w Lubiążu. Ogólnie obsługa mnie miło zaskoczyła, bo ochroniarze na wejściu byli w porządku, nie robili problemów i nie przeszukiwali ludzi zbyt nadgorliwie, a nawet nie grzebali zbytnio w plecaku, który miałem ze sobą. Obsługa w barach też spoko, a ze służbą informacyjną nawet sobie uciąłem pogawędkę gdy akurat łapałem oddech.
Nawet jak kolega zgubił telefon to jeden z barmanów odebrał gdy puszczaliśmy do niego sygnał i zwrócił fona znajomemu. Co prawda był to telefon mniej wart od karty SIM w nim się znajdującej, ale pomógł i to się liczy.
Całą imprezę spędziłem na Gate to hell, a resztę scen widziałem tylko przelotnie. Wszystkie wyglądały dość słabo, ale też nie spodziewałem się żadnych bajerów, bo nie o to chodziło.
Muzycznie wszystkie sety mi się podobały więc na tym polu jestem spełniony. Niektórzy zagrali inaczej niż można się było tego spodziewać (Driver, Outworld), ale nie zaszkodziło to ich występom. No może Toneshifterz trochę przesadził grając Colors, zwłaszcza, że potem wcale tak leciutko nie cisnął.
Towarzystwo bardzo udane. Już w Malczycach poznałem fajnych ludzi, którzy mi dodatkowo pomogli z transportem, a potem z nimi się jeszcze bawiłem. No i natrafiłem na kilku znajomych, których się nie spodziewałem. Oczywiście oprócz tego spotkałem ludzi z forum i wreszcie poznałem parę osób.
Reszta imprezowiczów też była w porządku i nie zauważyłem żadnych zgrzytów. Widać było, że większość osób na Gate to hell nie była tam z przypadku. Wesoło się potem wracało do Wrocławia pociągiem.
Co do cen w barach to nie bardzo się orientuję.Wiem jedynie, że piwo było po 8 zł za 0,5l więc było całkiem tanio, szczególnie biorąc pod uwagę, że na holenderskich eventach piwo 0,2 kosztuje w przeliczeniu 10zł.

Dzięki wszystkim za zabawę i do następnego.
22-08-2014, 12:52: netya[ USUŃ ]
[center:aaf3767d23][img:aaf3767d23]http://www.cloud9music.nl/wp-content/uploads/wp-post-thumbnail/Hz807u.jpg[/img:aaf3767d23] [/center:aaf3767d23]

H: Pamiętacie, że w sierpniu występujecie w Polsce?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Dokładnie 16 sierpnia na Electrocity. Co to w ogóle za impreza i dlaczego ma ”electro” w nazwie?[/b:aaf3767d23]

H: To polski festiwal odbywający się w klasztorze cystersów. Jest na nim kilka scen, ale tylko jedna z hardstyle’em. Występują nie niej dwie większe gwiazdy - wy i Toneshifterz. Reszta to polscy producenci. Znacie jakichś?

[b:aaf3767d23]A2: Oprócz Crypsisa, który ma polskie korzenie to nie bardzo.[/b:aaf3767d23]

H: A alias Regain wam coś mówi? Powinniście go znać.

[b:aaf3767d23]A2: To on jest z Polski? Znamy go, ale nie wiedzieliśmy, że jest Polakiem. Kiedyś nawet graliśmy jego utwór zrobiony z Koną Blackiem.[/b:aaf3767d23]

H: Pewnie chodzi o Grim Reapera. Wcześniej już dwa razy występowaliście w Polsce. Byliście kiedyś w naszym kraju bardziej w celach turystycznych?

[b:aaf3767d23]A2: To prawda, występowaliśmy dwa razy. Chyba w 2005 i 2006 roku. Pamiętamy, że jeden z klubów gdzie graliśmy nazywał się Energy. Niestety nigdy nie zatrzymaliśmy się na dłużej, ale kiedyś pewnie jeszcze pozwiedzamy Polskę.[/b:aaf3767d23]

H: Co robicie gdy nie zajmujecie się produkcją i akurat nigdzie nie gracie?
[b:aaf3767d23]
A2: Gramy w golfa. I tenisa. Naprawdę często gramy razem w golfa i tenisa. Właściwie to w każdej wolnej chwili. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli spędzacie ze sobą dużo czasu, nie tylko na scenie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, bardzo. W końcu jesteśmy braćmi. Niby nie jesteśmy bliźniakami, ale czujemy dużą więź między nami. Naprawdę większość czasu spędzamy razem. Co prawda nie mieszkamy ze sobą, ale nasze domy są blisko siebie i widzimy się właściwie codziennie. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli w studiu też zawsze siedzicie razem? Nie ma nigdy tak, że dzielicie się projektem na pół, tylko zawsze tworzycie go równocześnie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Zawsze siadamy i wymieniamy się pomysłami. Ogólnie bardzo dobrze dogadujemy się w studiu i tworzenie czegoś razem łatwo nam przychodzi. Stanowczo wolimy taki rodzaj współpracy niż pracowanie oddzielnie nad jednym projektem. [/b:aaf3767d23]

H: Ile średnio zajmuje wam stworzenie jednego tracka?

[b:aaf3767d23]A2: Bardzo różnie. Często staramy się udoskonalać projekt, nawet gdy nie wymaga on już żadnych poprawek. Zawsze próbujemy być całkowicie zadowoleni z finalnego efektu. Czasem jest też tak, że siadamy i tworzymy coś nowego przy jednym posiedzeniu w studiu. Tak było z Das weite Land, które zrobiliśmy wspólnie z Jack of Sound. Całość zajęła nam około 3 godziny.[/b:aaf3767d23]

H: Czy zanim zaczęliście tworzyć jako Alpha2 produkowaliście pod innym aliasem? Wielu artystów na początku swojej kariery przyjmuje inny pseudonim sceniczny, ponieważ po jakimś czasie, gdy ich umiejętności się zwiększają, wolą oni odciąć się od poprzednich produkcji.

[b:aaf3767d23]A2: Nie. Od początku tworzyliśmy jako Alpha2 i zawsze byliśmy zadowoleni z naszych utworów. Jeżeli coś nam nie do końca pasowało, po prostu tego nie upublicznialiśmy.
[/b:aaf3767d23]
H: Tworzycie muzykę już od 14 lat. Jak to wszystko się zaczęło?

[b:aaf3767d23]A2: Gdy zaczynaliśmy, czyli w 2000 roku, nie istniał hardstyle, a tym samym na początku tworzyliśmy coś innego. Wtedy królował hardcore, który następnie przerodził się w hardstyle, a ten wciąż ewoluuje. Jak większość producentów, najpierw sami chodziliśmy na imprezy, a w końcu zechcieliśmy na nich występować. Jako, że zawsze trzymaliśmy się razem, produkcję utworów też rozpoczęliśmy wspólnie. Nasza muzyka zmienia się wraz z naszymi gustami oraz trendami, dlatego początki były zupełnie inne od tego co tworzymy teraz.
[/b:aaf3767d23]
H: 14 lat to bardzo dużo jak na tę branżę. Zastanawialiście się kiedyś co będziecie robić gdy już będziecie za starzy na imprezy? Obecnie labele wciąż szukają młodych producentów i powoli starsze pokolenie ustępuje im miejsca.

[b:aaf3767d23]A2: Pewnie grać w golfa i tenisa. A tak na poważnie to nigdy o tym nie myśleliśmy. Jeden z nas ma 36, a drugi 39 lat. Może to i dużo w porównaniu do innych producentów, ale nasza muzyka wciąż się podoba, a to najważniejsze. Chcielibyśmy występować aż do pięćdziesiątki, co oznacza, że jeszcze szmat czasu przed nami. A co będzie potem? Zobaczymy.[/b:aaf3767d23]

H: Może to dziwne pytanie, ale pewnego razu zadała je inna osoba. Swego czasu jeden z was występował w dziwnych okularach przypominających okulary pływackie. O co chodziło?

[b:aaf3767d23]A2: Jeden z nas był tak ucharakteryzowany na Qlimaksie, ale tylko na tej imprezie. Q-Dance poprosiło żebyśmy to założyli. [/b:aaf3767d23]

H: Wiadomo, że artyści występujący na Qlimaksie są zazwyczaj przebrani lub umalowani, ale te okulary nie były utrzymane w tym samym stylu co reszta charakteryzacji.
[b:aaf3767d23]
A2: Rzeczywiście, nam też się nie podobały, dlatego tylko jeden z nas w nich wystąpił. Drugi odmówił. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli możecie swobodnie odmówić gdy organizacje proszą was o tego typu rzeczy?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, nigdy nie ma z tym problemu. Szczególnie u Q-Dance. Oni są bardzo tolerancyjni i szanują decyzje artystów. Ogólnie zawsze gdy organizator imprezy chce żeby dj’e występowali w jakiś sposób przebrani, są to jedynie prośby i nic się nie stanie jeżeli spotkają się z odmową.
[/b:aaf3767d23]

Wywiad krótszy niż ten z Nielsem, mimo że z Alpha2 rozmawiałem około 10 minut dużej. Po prostu straszne z nich zgrywusy i większość to rzeczy nienadające się do publikowania. Ogólnie panowie są bardzo w porządku.
25-08-2014, 21:34: wolfen88[ USUŃ ]
Właśnie siedzę we Wrocławiu i walczę żeby nie zasnąć zanim wejdę do pociągu, który jest za 0,5 h więc jako pierwszy coś machnę.
Pogoda wbrew zapowiedziom nie była taka zła, bo trochę pokropiło około 19, ale potem już w ogóle nie padało. Temperatura nie za wysoka, ale jeżeli się skakało pod sceną to spokojnie można było być ubranym na krótko.
Z polskich eventów byłem tylko na Sunrise więc nie wiedziałem zbytnio jakie są standardy organizacyjne, ponieważ to była moja pierwsza wizyta w Lubiążu. Ogólnie obsługa mnie miło zaskoczyła, bo ochroniarze na wejściu byli w porządku, nie robili problemów i nie przeszukiwali ludzi zbyt nadgorliwie, a nawet nie grzebali zbytnio w plecaku, który miałem ze sobą. Obsługa w barach też spoko, a ze służbą informacyjną nawet sobie uciąłem pogawędkę gdy akurat łapałem oddech.
Nawet jak kolega zgubił telefon to jeden z barmanów odebrał gdy puszczaliśmy do niego sygnał i zwrócił fona znajomemu. Co prawda był to telefon mniej wart od karty SIM w nim się znajdującej, ale pomógł i to się liczy.
Całą imprezę spędziłem na Gate to hell, a resztę scen widziałem tylko przelotnie. Wszystkie wyglądały dość słabo, ale też nie spodziewałem się żadnych bajerów, bo nie o to chodziło.
Muzycznie wszystkie sety mi się podobały więc na tym polu jestem spełniony. Niektórzy zagrali inaczej niż można się było tego spodziewać (Driver, Outworld), ale nie zaszkodziło to ich występom. No może Toneshifterz trochę przesadził grając Colors, zwłaszcza, że potem wcale tak leciutko nie cisnął.
Towarzystwo bardzo udane. Już w Malczycach poznałem fajnych ludzi, którzy mi dodatkowo pomogli z transportem, a potem z nimi się jeszcze bawiłem. No i natrafiłem na kilku znajomych, których się nie spodziewałem. Oczywiście oprócz tego spotkałem ludzi z forum i wreszcie poznałem parę osób.
Reszta imprezowiczów też była w porządku i nie zauważyłem żadnych zgrzytów. Widać było, że większość osób na Gate to hell nie była tam z przypadku. Wesoło się potem wracało do Wrocławia pociągiem.
Co do cen w barach to nie bardzo się orientuję.Wiem jedynie, że piwo było po 8 zł za 0,5l więc było całkiem tanio, szczególnie biorąc pod uwagę, że na holenderskich eventach piwo 0,2 kosztuje w przeliczeniu 10zł.

Dzięki wszystkim za zabawę i do następnego.
26-08-2014, 23:49: vulcan[ USUŃ ]
[center:aaf3767d23][img:aaf3767d23]http://www.cloud9music.nl/wp-content/uploads/wp-post-thumbnail/Hz807u.jpg[/img:aaf3767d23] [/center:aaf3767d23]

H: Pamiętacie, że w sierpniu występujecie w Polsce?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Dokładnie 16 sierpnia na Electrocity. Co to w ogóle za impreza i dlaczego ma ”electro” w nazwie?[/b:aaf3767d23]

H: To polski festiwal odbywający się w klasztorze cystersów. Jest na nim kilka scen, ale tylko jedna z hardstyle’em. Występują nie niej dwie większe gwiazdy - wy i Toneshifterz. Reszta to polscy producenci. Znacie jakichś?

[b:aaf3767d23]A2: Oprócz Crypsisa, który ma polskie korzenie to nie bardzo.[/b:aaf3767d23]

H: A alias Regain wam coś mówi? Powinniście go znać.

[b:aaf3767d23]A2: To on jest z Polski? Znamy go, ale nie wiedzieliśmy, że jest Polakiem. Kiedyś nawet graliśmy jego utwór zrobiony z Koną Blackiem.[/b:aaf3767d23]

H: Pewnie chodzi o Grim Reapera. Wcześniej już dwa razy występowaliście w Polsce. Byliście kiedyś w naszym kraju bardziej w celach turystycznych?

[b:aaf3767d23]A2: To prawda, występowaliśmy dwa razy. Chyba w 2005 i 2006 roku. Pamiętamy, że jeden z klubów gdzie graliśmy nazywał się Energy. Niestety nigdy nie zatrzymaliśmy się na dłużej, ale kiedyś pewnie jeszcze pozwiedzamy Polskę.[/b:aaf3767d23]

H: Co robicie gdy nie zajmujecie się produkcją i akurat nigdzie nie gracie?
[b:aaf3767d23]
A2: Gramy w golfa. I tenisa. Naprawdę często gramy razem w golfa i tenisa. Właściwie to w każdej wolnej chwili. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli spędzacie ze sobą dużo czasu, nie tylko na scenie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, bardzo. W końcu jesteśmy braćmi. Niby nie jesteśmy bliźniakami, ale czujemy dużą więź między nami. Naprawdę większość czasu spędzamy razem. Co prawda nie mieszkamy ze sobą, ale nasze domy są blisko siebie i widzimy się właściwie codziennie. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli w studiu też zawsze siedzicie razem? Nie ma nigdy tak, że dzielicie się projektem na pół, tylko zawsze tworzycie go równocześnie?

[b:aaf3767d23]A2: Tak. Zawsze siadamy i wymieniamy się pomysłami. Ogólnie bardzo dobrze dogadujemy się w studiu i tworzenie czegoś razem łatwo nam przychodzi. Stanowczo wolimy taki rodzaj współpracy niż pracowanie oddzielnie nad jednym projektem. [/b:aaf3767d23]

H: Ile średnio zajmuje wam stworzenie jednego tracka?

[b:aaf3767d23]A2: Bardzo różnie. Często staramy się udoskonalać projekt, nawet gdy nie wymaga on już żadnych poprawek. Zawsze próbujemy być całkowicie zadowoleni z finalnego efektu. Czasem jest też tak, że siadamy i tworzymy coś nowego przy jednym posiedzeniu w studiu. Tak było z Das weite Land, które zrobiliśmy wspólnie z Jack of Sound. Całość zajęła nam około 3 godziny.[/b:aaf3767d23]

H: Czy zanim zaczęliście tworzyć jako Alpha2 produkowaliście pod innym aliasem? Wielu artystów na początku swojej kariery przyjmuje inny pseudonim sceniczny, ponieważ po jakimś czasie, gdy ich umiejętności się zwiększają, wolą oni odciąć się od poprzednich produkcji.

[b:aaf3767d23]A2: Nie. Od początku tworzyliśmy jako Alpha2 i zawsze byliśmy zadowoleni z naszych utworów. Jeżeli coś nam nie do końca pasowało, po prostu tego nie upublicznialiśmy.
[/b:aaf3767d23]
H: Tworzycie muzykę już od 14 lat. Jak to wszystko się zaczęło?

[b:aaf3767d23]A2: Gdy zaczynaliśmy, czyli w 2000 roku, nie istniał hardstyle, a tym samym na początku tworzyliśmy coś innego. Wtedy królował hardcore, który następnie przerodził się w hardstyle, a ten wciąż ewoluuje. Jak większość producentów, najpierw sami chodziliśmy na imprezy, a w końcu zechcieliśmy na nich występować. Jako, że zawsze trzymaliśmy się razem, produkcję utworów też rozpoczęliśmy wspólnie. Nasza muzyka zmienia się wraz z naszymi gustami oraz trendami, dlatego początki były zupełnie inne od tego co tworzymy teraz.
[/b:aaf3767d23]
H: 14 lat to bardzo dużo jak na tę branżę. Zastanawialiście się kiedyś co będziecie robić gdy już będziecie za starzy na imprezy? Obecnie labele wciąż szukają młodych producentów i powoli starsze pokolenie ustępuje im miejsca.

[b:aaf3767d23]A2: Pewnie grać w golfa i tenisa. A tak na poważnie to nigdy o tym nie myśleliśmy. Jeden z nas ma 36, a drugi 39 lat. Może to i dużo w porównaniu do innych producentów, ale nasza muzyka wciąż się podoba, a to najważniejsze. Chcielibyśmy występować aż do pięćdziesiątki, co oznacza, że jeszcze szmat czasu przed nami. A co będzie potem? Zobaczymy.[/b:aaf3767d23]

H: Może to dziwne pytanie, ale pewnego razu zadała je inna osoba. Swego czasu jeden z was występował w dziwnych okularach przypominających okulary pływackie. O co chodziło?

[b:aaf3767d23]A2: Jeden z nas był tak ucharakteryzowany na Qlimaksie, ale tylko na tej imprezie. Q-Dance poprosiło żebyśmy to założyli. [/b:aaf3767d23]

H: Wiadomo, że artyści występujący na Qlimaksie są zazwyczaj przebrani lub umalowani, ale te okulary nie były utrzymane w tym samym stylu co reszta charakteryzacji.
[b:aaf3767d23]
A2: Rzeczywiście, nam też się nie podobały, dlatego tylko jeden z nas w nich wystąpił. Drugi odmówił. [/b:aaf3767d23]

H: Czyli możecie swobodnie odmówić gdy organizacje proszą was o tego typu rzeczy?

[b:aaf3767d23]A2: Tak, nigdy nie ma z tym problemu. Szczególnie u Q-Dance. Oni są bardzo tolerancyjni i szanują decyzje artystów. Ogólnie zawsze gdy organizator imprezy chce żeby dj’e występowali w jakiś sposób przebrani, są to jedynie prośby i nic się nie stanie jeżeli spotkają się z odmową.
[/b:aaf3767d23]

Wywiad krótszy niż ten z Nielsem, mimo że z Alpha2 rozmawiałem około 10 minut dużej. Po prostu straszne z nich zgrywusy i większość to rzeczy nienadające się do publikowania. Ogólnie panowie są bardzo w porządku.
27-08-2014, 13:31: netya[ USUŃ ]
[quote:47acc8249d="macek"]To ze westbam'a nie bedzie to bylo do przewidzenia ale members of mayday tez brak?[/quote:47acc8249d]

Z Members of Mayday zrezygnowano razem z zakończeniem współpracy z Westbamem. Zastąpiono ich Masters of Mayday/The Mayday Masters. Już w Dortmundzie ich w tym roku nie było.

Mógłby mi ktoś przybliżyć co to jest BMG? Zupełnie o nich nie słyszałem i niewiele mogę znaleźć. Wiem tylko, że są to panowie występujący w przebraniach klaunów i ich MC ma przerobiony głos na coś w stylu MC Shizzlera podczas występów Moridin. W Dortmundzie było duże zainteresowanie ich setem, ale jak dla mnie nie był on jakoś za specjalny. To tacy rodzimi herosi Niemców, dlatego tak dużo się ich zeszło?
27-08-2014, 17:31: Regain[ USUŃ ]
Jakby już nie mogli wymyślić innej nazwy i nowego loga.
27-08-2014, 19:19: spoxxxx[ USUŃ ]
Jakby już nie mogli wymyślić innej nazwy i nowego loga.
31-08-2014, 12:56: flahu[ USUŃ ]
Q-Dance zrobiło konkurs. Do wygrania są buty Q-Base. Żeby je wygrać trzeba uzasadnić dlaczego się zasługuje na nagrodę. Napisałem, że PRS wyjebie mnie z butów więc będę potrzebował nowej pary. Nie ma opcji żebym nie zgarnął tej nagrody.
31-08-2014, 13:14: Regain[ USUŃ ]
Q-Dance zrobiło konkurs. Do wygrania są buty Q-Base. Żeby je wygrać trzeba uzasadnić dlaczego się zasługuje na nagrodę. Napisałem, że PRS wyjebie mnie z butów więc będę potrzebował nowej pary. Nie ma opcji żebym nie zgarnął tej nagrody.
31-08-2014, 16:38: Artiks[ USUŃ ]
Q-Dance zrobiło konkurs. Do wygrania są buty Q-Base. Żeby je wygrać trzeba uzasadnić dlaczego się zasługuje na nagrodę. Napisałem, że PRS wyjebie mnie z butów więc będę potrzebował nowej pary. Nie ma opcji żebym nie zgarnął tej nagrody.
31-08-2014, 17:23: Antr0[ USUŃ ]
Q-Dance zrobiło konkurs. Do wygrania są buty Q-Base. Żeby je wygrać trzeba uzasadnić dlaczego się zasługuje na nagrodę. Napisałem, że PRS wyjebie mnie z butów więc będę potrzebował nowej pary. Nie ma opcji żebym nie zgarnął tej nagrody.
31-08-2014, 20:56: Rawness[ USUŃ ]
Q-Dance zrobiło konkurs. Do wygrania są buty Q-Base. Żeby je wygrać trzeba uzasadnić dlaczego się zasługuje na nagrodę. Napisałem, że PRS wyjebie mnie z butów więc będę potrzebował nowej pary. Nie ma opcji żebym nie zgarnął tej nagrody.
31-08-2014, 22:05: Ricken[ USUŃ ]
Q-Dance zrobiło konkurs. Do wygrania są buty Q-Base. Żeby je wygrać trzeba uzasadnić dlaczego się zasługuje na nagrodę. Napisałem, że PRS wyjebie mnie z butów więc będę potrzebował nowej pary. Nie ma opcji żebym nie zgarnął tej nagrody.
01-09-2014, 00:39: wolfen88[ USUŃ ]
Q-Dance zrobiło konkurs. Do wygrania są buty Q-Base. Żeby je wygrać trzeba uzasadnić dlaczego się zasługuje na nagrodę. Napisałem, że PRS wyjebie mnie z butów więc będę potrzebował nowej pary. Nie ma opcji żebym nie zgarnął tej nagrody.
01-09-2014, 08:37: SchizeQ[ USUŃ ]
Q-Dance zrobiło konkurs. Do wygrania są buty Q-Base. Żeby je wygrać trzeba uzasadnić dlaczego się zasługuje na nagrodę. Napisałem, że PRS wyjebie mnie z butów więc będę potrzebował nowej pary. Nie ma opcji żebym nie zgarnął tej nagrody.
01-09-2014, 20:50: Lampart[ USUŃ ]
Q-Dance zrobiło konkurs. Do wygrania są buty Q-Base. Żeby je wygrać trzeba uzasadnić dlaczego się zasługuje na nagrodę. Napisałem, że PRS wyjebie mnie z butów więc będę potrzebował nowej pary. Nie ma opcji żebym nie zgarnął tej nagrody.
01-09-2014, 22:37: wolfen88[ USUŃ ]
01-09-2014, 23:43: Chaotic Spirit[ USUŃ ]
Q-Dance zrobiło konkurs. Do wygrania są buty Q-Base. Żeby je wygrać trzeba uzasadnić dlaczego się zasługuje na nagrodę. Napisałem, że PRS wyjebie mnie z butów więc będę potrzebował nowej pary. Nie ma opcji żebym nie zgarnął tej nagrody.
02-09-2014, 11:44: NiemieC[ USUŃ ]
05-09-2014, 08:39: NiemieC[ USUŃ ]
Ran-D to już nie to samo co parę lat temu i przerzucił się on bardziej na raw. Wiadomo, że nie aż tak mocny jak Radical czy Warface, ale nu style to też nie jest.
TT nawet dobrze ułożona. Jedynie Crypsis z Digital Punkiem mogliby być trochę później, ale chociaż szybko sie będzie można rozkręcić.
08-09-2014, 02:07: wolfen88[ USUŃ ]
Jest, ale to się nie wyklucza.
Na wyjeździe na Intents jeden z uczestników dopiero drugiego dnia dowiedział się, że to ja odpowiadam za HT i powiedział, że nie spodziewał się tego, bo organizator powinien siedzieć w domu i odbierać telefony, a nie latać na imprezy razem z resztą. Więc podczas X-Qlusive mogę się pobawić w poważnego onanizatora i udawać ważniaka, który nie zadaje się ze zwykłymi uczestnikami. A poza tym, ja jeżdżę żeby w razie jakichś problemów móc szybko zareagować. Teraz już mam trochę znajomości i zaufane osoby więc nie muszę aż tak się bać o powodzenie wyjazdów więc moja obecność też niekoniecznie jest potrzebna. Co innego, że robię to żeby pomagać, ale gdyby coś się nie udało to nikt by nie pamiętał o tym, że już kilka wyjazdów za nami.

[img:1fe752d3da]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/p526x296/1453290_1518840961695060_3052449369432963751_n.jpg?oh=0ed6e4356868f02e44873f3042cf2852&oe=54CB5742&__gda__=1421894258_1fffba0e161696332e7b38bcf4235fab[/img:1fe752d3da]

Jako X-Qlusive Legends obstawiam albo Showteków albo wszystkich razem na scenie. Ale co to jest Intermezzo?
10-09-2014, 19:15: ramhanez[ USUŃ ]
Przesłuchałem i wydaje się w porządku. Styl podobny do Wasted Penguinz. Nie spodobało mi się to na tyle żebym sobie ściągnął tracka i męczył w domu, ale to już kwestia gustu. Nie jestem producentem lecz na mój słuch zwykłego użytkownika brzmi dobrze technicznie.
10-09-2014, 21:36: wolfen88[ USUŃ ]
10-09-2014, 21:44: wolfen88[ USUŃ ]
Poprzedni KOH dzień przed Q-Base, a teraz dzień przed X-Qlusive Legends. Wygląda to tak jakby robili to specjalnie. Niby dałoby się to wszystko ogarnąć, ale chyba dla Wilda mi się nie chce.
10-09-2014, 21:51: wolfen88[ USUŃ ]
No ja pier...... W temacie z Wildstylezem pisałem, że oni chyba robią to specjalnie. Tym razem dowalili KoHa dzień przed Qlimaxem. Ale fajnie, że dotrzymali słowa i ściągnęli go ponownie. Wybrałbym się.
11-09-2014, 14:54: gliwice000[ USUŃ ]
No ja pier...... W temacie z Wildstylezem pisałem, że oni chyba robią to specjalnie. Tym razem dowalili KoHa dzień przed Qlimaxem. Ale fajnie, że dotrzymali słowa i ściągnęli go ponownie. Wybrałbym się.
11-09-2014, 19:52: RokiCor[ USUŃ ]
No ja pier...... W temacie z Wildstylezem pisałem, że oni chyba robią to specjalnie. Tym razem dowalili KoHa dzień przed Qlimaxem. Ale fajnie, że dotrzymali słowa i ściągnęli go ponownie. Wybrałbym się.
12-09-2014, 10:27: NiemieC[ USUŃ ]
12-09-2014, 15:18: DJ Mike[ USUŃ ]
:clap: :clap: Super. Obecność obowiązkowa. Wreszcie będę miał powód żeby jechać do Przytkowic, bo nawet nie widziałem jak wygląda klub po ostatniej transformacji.
12-09-2014, 20:57: wolfen88[ USUŃ ]

Link
13-09-2014, 03:03: BEBE[ USUŃ ]
Rzeczywiście chyba masz racje, ale w podpisie filmiku napisali to tak jakby miały być tylko te tracki. No to dobrze.
15-09-2014, 15:19: gliwice000[ USUŃ ]
:clap: :clap: Super. Obecność obowiązkowa. Wreszcie będę miał powód żeby jechać do Przytkowic, bo nawet nie widziałem jak wygląda klub po ostatniej transformacji.
16-09-2014, 00:25: DJ Mike[ USUŃ ]
Polish Raw showcase - set podczas którego tynk się sypał ze ścian hangaru, kick wywiercał dziury w uszach, a ludzie się masowo odwadniali. Serio nagłośnienie dawało po bębenkach, bo były osoby, które aż zasłaniały uszy, ale skakały dalej. Nie wiem czy to tak ogólnie na scenie Xtra Raw czy tylko na waszym secie. Na szczęście większość wyjadaczy miała stopery. Niezłe show zrobiliście co było widać po zachowaniu ludzi. Mimo że set przepełniony brutalnością i agresją to nie był dla mnie tak nudny jak to co gra np. Radical. Sam się dziwię co ten występ ze mną zrobił. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałem i nigdy tak nie szalałem. Teraz przez miesiąc będę bardzo spokojnym chłopcem, bo wyładowałem cały zapas złości.

Q-Base bardzo udany. Wygląd maina jeden z lepszych, a #TiH ogromny, tak jak i Hangar, ale jego rozmiar akurat się nie zmienił w porównaniu do poprzedniego roku. Muzycznie też dobrze, chociaż brakowało mi paru aliasów. Cała impreza to straszne wyzwanie fizyczne, szczególnie po takiej podróży, ale było warto.

A co do wyjazdu to dostałem parę osobistych podziękowań i usłyszałem, że stworzyłem wspomnienia więc czuję się spełniony i nie muszę już nic więcej pisać. Dobra była ekipa i podróż szybko zleciała, a gdyby była dłuższa to by było tylko więcej zabawy.
16-09-2014, 00:25: SchizeQ[ USUŃ ]
Polish Raw showcase - set podczas którego tynk się sypał ze ścian hangaru, kick wywiercał dziury w uszach, a ludzie się masowo odwadniali. Serio nagłośnienie dawało po bębenkach, bo były osoby, które aż zasłaniały uszy, ale skakały dalej. Nie wiem czy to tak ogólnie na scenie Xtra Raw czy tylko na waszym secie. Na szczęście większość wyjadaczy miała stopery. Niezłe show zrobiliście co było widać po zachowaniu ludzi. Mimo że set przepełniony brutalnością i agresją to nie był dla mnie tak nudny jak to co gra np. Radical. Sam się dziwię co ten występ ze mną zrobił. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałem i nigdy tak nie szalałem. Teraz przez miesiąc będę bardzo spokojnym chłopcem, bo wyładowałem cały zapas złości.

Q-Base bardzo udany. Wygląd maina jeden z lepszych, a #TiH ogromny, tak jak i Hangar, ale jego rozmiar akurat się nie zmienił w porównaniu do poprzedniego roku. Muzycznie też dobrze, chociaż brakowało mi paru aliasów. Cała impreza to straszne wyzwanie fizyczne, szczególnie po takiej podróży, ale było warto.

A co do wyjazdu to dostałem parę osobistych podziękowań i usłyszałem, że stworzyłem wspomnienia więc czuję się spełniony i nie muszę już nic więcej pisać. Dobra była ekipa i podróż szybko zleciała, a gdyby była dłuższa to by było tylko więcej zabawy.
16-09-2014, 12:16: Regain[ USUŃ ]
Polish Raw showcase - set podczas którego tynk się sypał ze ścian hangaru, kick wywiercał dziury w uszach, a ludzie się masowo odwadniali. Serio nagłośnienie dawało po bębenkach, bo były osoby, które aż zasłaniały uszy, ale skakały dalej. Nie wiem czy to tak ogólnie na scenie Xtra Raw czy tylko na waszym secie. Na szczęście większość wyjadaczy miała stopery. Niezłe show zrobiliście co było widać po zachowaniu ludzi. Mimo że set przepełniony brutalnością i agresją to nie był dla mnie tak nudny jak to co gra np. Radical. Sam się dziwię co ten występ ze mną zrobił. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałem i nigdy tak nie szalałem. Teraz przez miesiąc będę bardzo spokojnym chłopcem, bo wyładowałem cały zapas złości.

Q-Base bardzo udany. Wygląd maina jeden z lepszych, a #TiH ogromny, tak jak i Hangar, ale jego rozmiar akurat się nie zmienił w porównaniu do poprzedniego roku. Muzycznie też dobrze, chociaż brakowało mi paru aliasów. Cała impreza to straszne wyzwanie fizyczne, szczególnie po takiej podróży, ale było warto.

A co do wyjazdu to dostałem parę osobistych podziękowań i usłyszałem, że stworzyłem wspomnienia więc czuję się spełniony i nie muszę już nic więcej pisać. Dobra była ekipa i podróż szybko zleciała, a gdyby była dłuższa to by było tylko więcej zabawy.
18-09-2014, 23:33: wolfen88[ USUŃ ]
Polish Raw showcase - set podczas którego tynk się sypał ze ścian hangaru, kick wywiercał dziury w uszach, a ludzie się masowo odwadniali. Serio nagłośnienie dawało po bębenkach, bo były osoby, które aż zasłaniały uszy, ale skakały dalej. Nie wiem czy to tak ogólnie na scenie Xtra Raw czy tylko na waszym secie. Na szczęście większość wyjadaczy miała stopery. Niezłe show zrobiliście co było widać po zachowaniu ludzi. Mimo że set przepełniony brutalnością i agresją to nie był dla mnie tak nudny jak to co gra np. Radical. Sam się dziwię co ten występ ze mną zrobił. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałem i nigdy tak nie szalałem. Teraz przez miesiąc będę bardzo spokojnym chłopcem, bo wyładowałem cały zapas złości.

Q-Base bardzo udany. Wygląd maina jeden z lepszych, a #TiH ogromny, tak jak i Hangar, ale jego rozmiar akurat się nie zmienił w porównaniu do poprzedniego roku. Muzycznie też dobrze, chociaż brakowało mi paru aliasów. Cała impreza to straszne wyzwanie fizyczne, szczególnie po takiej podróży, ale było warto.

A co do wyjazdu to dostałem parę osobistych podziękowań i usłyszałem, że stworzyłem wspomnienia więc czuję się spełniony i nie muszę już nic więcej pisać. Dobra była ekipa i podróż szybko zleciała, a gdyby była dłuższa to by było tylko więcej zabawy.
21-09-2014, 05:52: Artiks[ USUŃ ]
[quote:0311c4d898]Jeżeli tak ,to 3-ci sublabel będzie się nazwywał WE R Poland[/quote:0311c4d898]

[b:0311c4d898]Tunehunterz[/b:0311c4d898], Tęskniłem.
21-09-2014, 10:08: flahu[ USUŃ ]
[quote:0311c4d898]Jeżeli tak ,to 3-ci sublabel będzie się nazwywał WE R Poland[/quote:0311c4d898]

[b:0311c4d898]Tunehunterz[/b:0311c4d898], Tęskniłem.
21-09-2014, 12:23: spoxxxx[ USUŃ ]
[quote:0311c4d898]Jeżeli tak ,to 3-ci sublabel będzie się nazwywał WE R Poland[/quote:0311c4d898]

[b:0311c4d898]Tunehunterz[/b:0311c4d898], Tęskniłem.
21-09-2014, 14:10: UbeX[ USUŃ ]
[quote:0311c4d898]Jeżeli tak ,to 3-ci sublabel będzie się nazwywał WE R Poland[/quote:0311c4d898]

[b:0311c4d898]Tunehunterz[/b:0311c4d898], Tęskniłem.
21-09-2014, 16:37: BEBE[ USUŃ ]
[quote:0311c4d898]Jeżeli tak ,to 3-ci sublabel będzie się nazwywał WE R Poland[/quote:0311c4d898]

[b:0311c4d898]Tunehunterz[/b:0311c4d898], Tęskniłem.
21-09-2014, 23:17: Daron37[ USUŃ ]
[quote:0311c4d898]Jeżeli tak ,to 3-ci sublabel będzie się nazwywał WE R Poland[/quote:0311c4d898]

[b:0311c4d898]Tunehunterz[/b:0311c4d898], Tęskniłem.
22-09-2014, 15:00: Fast Finger[ USUŃ ]
[quote:0311c4d898]Jeżeli tak ,to 3-ci sublabel będzie się nazwywał WE R Poland[/quote:0311c4d898]

[b:0311c4d898]Tunehunterz[/b:0311c4d898], Tęskniłem.
22-09-2014, 19:04: SchizeQ[ USUŃ ]
[quote:bbbaabb58c="DJ Mike"][quote:bbbaabb58c="rychz"]Czwartego października o 13 rusza sprzedaż biletów. Trzeba hajs szykować [/quote:bbbaabb58c]
A nie lepiej poprostu napisać do [b:bbbaabb58c]Lamborghini17[/b:bbbaabb58c] który może w tym momencie ci ten bilet kupić ponieważ może je kupowac w przedsprzedaży? Będziesz miał pewniaka na mailu juz teraz i żadna oficjalna sprzedaż nie będzie musiałą cie obchodzić ^^' /[/quote:bbbaabb58c]

Rzeczywiście mam wcześniej dostęp do biletów i zawsze pomogę, ale jeśli ktoś chce mnie prosić o pomoc to niech się dobrze zastanowi czy naprawdę tego chce, bo już mnie zaczynają wkurzać osoby, które piszą z pytaniem czy im kupię bilet, ja odpowiadam, że jasne i nie ma problemu, a potem one mi każą udowadniać, że nie mam zamiaru ich oszukać, tak jakby to mi zależało na kupieniu dla nich biletu. A żeby się zbytnio nie żalić dodam, że według nieoficjalnych informacji, trailer imprezy pojawi się w środę, czwartek lub piątek.
22-09-2014, 20:38: netya[ USUŃ ]
[quote:0311c4d898]Jeżeli tak ,to 3-ci sublabel będzie się nazwywał WE R Poland[/quote:0311c4d898]

[b:0311c4d898]Tunehunterz[/b:0311c4d898], Tęskniłem.
23-09-2014, 02:26: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:bbbaabb58c="DJ Mike"][quote:bbbaabb58c="rychz"]Czwartego października o 13 rusza sprzedaż biletów. Trzeba hajs szykować [/quote:bbbaabb58c]
A nie lepiej poprostu napisać do [b:bbbaabb58c]Lamborghini17[/b:bbbaabb58c] który może w tym momencie ci ten bilet kupić ponieważ może je kupowac w przedsprzedaży? Będziesz miał pewniaka na mailu juz teraz i żadna oficjalna sprzedaż nie będzie musiałą cie obchodzić ^^' /[/quote:bbbaabb58c]

Rzeczywiście mam wcześniej dostęp do biletów i zawsze pomogę, ale jeśli ktoś chce mnie prosić o pomoc to niech się dobrze zastanowi czy naprawdę tego chce, bo już mnie zaczynają wkurzać osoby, które piszą z pytaniem czy im kupię bilet, ja odpowiadam, że jasne i nie ma problemu, a potem one mi każą udowadniać, że nie mam zamiaru ich oszukać, tak jakby to mi zależało na kupieniu dla nich biletu. A żeby się zbytnio nie żalić dodam, że według nieoficjalnych informacji, trailer imprezy pojawi się w środę, czwartek lub piątek.
24-09-2014, 23:14: wolfen88[ USUŃ ]
[center:4fcdab1046]

Link


Gatunki: classics, early hardstyle, early rave, oldschool
Cena biletu: 27,50 euro
[/center:4fcdab1046]
27-09-2014, 18:06: Firsteffect[ USUŃ ]
[quote:0311c4d898]Jeżeli tak ,to 3-ci sublabel będzie się nazwywał WE R Poland[/quote:0311c4d898]

[b:0311c4d898]Tunehunterz[/b:0311c4d898], Tęskniłem.
27-09-2014, 20:23: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:51b8ffc128]Nie jeździ się przecież dla wyglądu DJ tylko dla dobrej muzyki.[/quote:51b8ffc128]

Oj tam, oj tam. Tym razem ośmielę się z Tobą nie zgodzić:
[img:51b8ffc128]http://muslib.ru/pb/70/704606/dj-korsakoff_2448755.jpg[/img:51b8ffc128]

;D
28-09-2014, 16:21: sembero[ USUŃ ]
[b:5620a9f54d]sembero[/b:5620a9f54d],

Link
28-09-2014, 18:46: kamcia[ USUŃ ]
Polish Raw showcase - set podczas którego tynk się sypał ze ścian hangaru, kick wywiercał dziury w uszach, a ludzie się masowo odwadniali. Serio nagłośnienie dawało po bębenkach, bo były osoby, które aż zasłaniały uszy, ale skakały dalej. Nie wiem czy to tak ogólnie na scenie Xtra Raw czy tylko na waszym secie. Na szczęście większość wyjadaczy miała stopery. Niezłe show zrobiliście co było widać po zachowaniu ludzi. Mimo że set przepełniony brutalnością i agresją to nie był dla mnie tak nudny jak to co gra np. Radical. Sam się dziwię co ten występ ze mną zrobił. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałem i nigdy tak nie szalałem. Teraz przez miesiąc będę bardzo spokojnym chłopcem, bo wyładowałem cały zapas złości.

Q-Base bardzo udany. Wygląd maina jeden z lepszych, a #TiH ogromny, tak jak i Hangar, ale jego rozmiar akurat się nie zmienił w porównaniu do poprzedniego roku. Muzycznie też dobrze, chociaż brakowało mi paru aliasów. Cała impreza to straszne wyzwanie fizyczne, szczególnie po takiej podróży, ale było warto.

A co do wyjazdu to dostałem parę osobistych podziękowań i usłyszałem, że stworzyłem wspomnienia więc czuję się spełniony i nie muszę już nic więcej pisać. Dobra była ekipa i podróż szybko zleciała, a gdyby była dłuższa to by było tylko więcej zabawy.
29-09-2014, 16:37: Guti[ USUŃ ]
Polish Raw showcase - set podczas którego tynk się sypał ze ścian hangaru, kick wywiercał dziury w uszach, a ludzie się masowo odwadniali. Serio nagłośnienie dawało po bębenkach, bo były osoby, które aż zasłaniały uszy, ale skakały dalej. Nie wiem czy to tak ogólnie na scenie Xtra Raw czy tylko na waszym secie. Na szczęście większość wyjadaczy miała stopery. Niezłe show zrobiliście co było widać po zachowaniu ludzi. Mimo że set przepełniony brutalnością i agresją to nie był dla mnie tak nudny jak to co gra np. Radical. Sam się dziwię co ten występ ze mną zrobił. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałem i nigdy tak nie szalałem. Teraz przez miesiąc będę bardzo spokojnym chłopcem, bo wyładowałem cały zapas złości.

Q-Base bardzo udany. Wygląd maina jeden z lepszych, a #TiH ogromny, tak jak i Hangar, ale jego rozmiar akurat się nie zmienił w porównaniu do poprzedniego roku. Muzycznie też dobrze, chociaż brakowało mi paru aliasów. Cała impreza to straszne wyzwanie fizyczne, szczególnie po takiej podróży, ale było warto.

A co do wyjazdu to dostałem parę osobistych podziękowań i usłyszałem, że stworzyłem wspomnienia więc czuję się spełniony i nie muszę już nic więcej pisać. Dobra była ekipa i podróż szybko zleciała, a gdyby była dłuższa to by było tylko więcej zabawy.
06-10-2014, 08:22: spoxxxx[ USUŃ ]
Zarówno Luna jak i Pavo zaczęli imprezę bardzo technicznie, bo obaj grali HS z okolic 2002 roku gdzie nie było zbyt wiele melodyjnych czy wokalnych wstawek. Na pewno wielu osobom przypomnieli stare czasy i początki tego gatunku.
Coś co w TT zostało zapisane jako X-Qlusive Legends polegało na uroczystym wyjściu wszystkich artystów przebranych w garnitury na scenę przy akompaniamencie One blade. Potem każdy z nich zagrał po jednym tracku.
W tym czasie na drugiej scenie było coś o nazwie Intermezzo. Nie było wiadomo co ma do końca to oznaczać, ale się okazało, że był to po prostu jakiś grajek, który występował tej nocy dwa razy.
Po XQ Legends był set DBSTF, którzy zrobili sobie live, bo tracklista całkowicie składała się z ich produkcji. Osobiście mi się on bardzo podobał, ponieważ nie puścili żadnego z ich obecnych utworów, a większość pochodziła z lat 2005-2009 czyli tych, dla których się wybrałem na całą imprezę.
Po Diblokach miał być Wildstylez, ale Q-Dance zgodnie z przypuszczeniami zrobiło niespodziankę i za konsolę wskoczył Showtek. Miał on nawet swoje oddzielne intro, ale bracia zagrali tylko FTS, powiedzieli parę słów po holendersku, z których można było się domyślić, że mówili o obraniu innego nurtu muzycznego, ale że też nie zapomnieli o HS i zawsze będzie on dla nich ważny.
Następny był Wildstylez, który też fajnie dobrał utwory, mimo że nie był to tylko same stare produkcje. Nie zabrakło Lose my mind i hymnu D.1 z 2012, ale puszczał same najbardziej znane tracki i ogólnie dobrze to wyszło. Może tylko końcówka była słaba, bo Wild puścił Year of summer okraszając to słowami, że ten utwór ma wielu hejterów, ale tez fanów, a jego twórca ma do niego duży sentyment i chce go sobie puścić.
Następny był Headhunterz, który mnie do siebie zbytnio nie przekonał, ale gdy teraz patrzę na tracklistę jego seta, było całkiem nieźle. Po prostu podczas jego występu zrobiłem sobie przerwę, bo nogi już nie dawały rady po około 10 godzinach stania. Do powrotu na jego seta robiłem dwa podejścia - podczas pierwszego usłyszałem wokal Lessions in love więc sobie odpuściłem,a za drugim razem grał Colors, co sprawiło, że myślałem, że cały set był słaby.
Noisecontrollers też bardzo ładnie pocisnął i tak jak DBSTF zrobił sobie live act, bo jedynym trackiem w którym nie brał udziału było Live the moment, ale puszczenie tego utworu stworzyło przepiękny klimat, więc jak najbardziej na plus. Może tylko mógł inaczej zakończyć, bo puścił pod koniec Down Down i Get Loose, ale ogólnie cały set bardzo fajny.
Dalej grał Technoboy, który w ramach niespodzianki wystąpił razem z Tuneboyem. Po tym jak zaczęło się od Builder - Her Voice było wiadomo, że set będzie dobry. Dalej leciało Phases, Ti sento czy Next Dimensional World, więc właśnie o to chodziło.
Zamiast ostatnich 15 minut seta tych panów, na scenę wskoczył Frontliner, którego intro informowało, że będzie on gwiazdą kolejnego X-Qlusive'a. Akurat jego set nie bardzo pasował do reszty imprezy, bo niby zaczął od Discorecord, a skończył na Outside world, ale w między czasie leciał hymn D.1 2013 i Helios, co psuło klimat.
Zany i Pavo znowu powrócili do starszych tracków, bo cały ich set był wypełniony reverse bassem. Jedynie początek odbiegał od reszty, ale był on pod postacią Nothing else matter i Octavius Augustus więc nie można im mieć tego za złe.
Ostatnim setem imprezy był występ Propheta, który akurat na początkach HS zna się jak nikt inny więc nie trzeba tłumaczyć, że dobrze zagrał.
Główne scenę hostował DV8 z Villainem. Pierwszy jak zawsze pojawiał się bardzo rzadko i nie porywał treścią swoich wypowiedzi, a drugi dużo mówił i chciał podnosić ręce do nieba, ale naprawdę dobrze sobie radził. Samo patrzenie na Villaina wystarczy. Sam nie wiem skąd on ma siłę żeby do końca imprezy tak szaleć nie dając po sobie znaku jakiegokolwiek bólu nóg czy senności.
Podsumowując, impreza bardzo udana i muzycznie była taka jak miała być. Wyjazd z HardTripów wesoły, towarzystwo dopisało, poznałem nowe osoby, w tym takie, których był to pierwszy event i sprawił on im dużo radości, więc naprawdę mogę być zadowolony.
06-10-2014, 14:59: Rigosen[ USUŃ ]
Zarówno Luna jak i Pavo zaczęli imprezę bardzo technicznie, bo obaj grali HS z okolic 2002 roku gdzie nie było zbyt wiele melodyjnych czy wokalnych wstawek. Na pewno wielu osobom przypomnieli stare czasy i początki tego gatunku.
Coś co w TT zostało zapisane jako X-Qlusive Legends polegało na uroczystym wyjściu wszystkich artystów przebranych w garnitury na scenę przy akompaniamencie One blade. Potem każdy z nich zagrał po jednym tracku.
W tym czasie na drugiej scenie było coś o nazwie Intermezzo. Nie było wiadomo co ma do końca to oznaczać, ale się okazało, że był to po prostu jakiś grajek, który występował tej nocy dwa razy.
Po XQ Legends był set DBSTF, którzy zrobili sobie live, bo tracklista całkowicie składała się z ich produkcji. Osobiście mi się on bardzo podobał, ponieważ nie puścili żadnego z ich obecnych utworów, a większość pochodziła z lat 2005-2009 czyli tych, dla których się wybrałem na całą imprezę.
Po Diblokach miał być Wildstylez, ale Q-Dance zgodnie z przypuszczeniami zrobiło niespodziankę i za konsolę wskoczył Showtek. Miał on nawet swoje oddzielne intro, ale bracia zagrali tylko FTS, powiedzieli parę słów po holendersku, z których można było się domyślić, że mówili o obraniu innego nurtu muzycznego, ale że też nie zapomnieli o HS i zawsze będzie on dla nich ważny.
Następny był Wildstylez, który też fajnie dobrał utwory, mimo że nie był to tylko same stare produkcje. Nie zabrakło Lose my mind i hymnu D.1 z 2012, ale puszczał same najbardziej znane tracki i ogólnie dobrze to wyszło. Może tylko końcówka była słaba, bo Wild puścił Year of summer okraszając to słowami, że ten utwór ma wielu hejterów, ale tez fanów, a jego twórca ma do niego duży sentyment i chce go sobie puścić.
Następny był Headhunterz, który mnie do siebie zbytnio nie przekonał, ale gdy teraz patrzę na tracklistę jego seta, było całkiem nieźle. Po prostu podczas jego występu zrobiłem sobie przerwę, bo nogi już nie dawały rady po około 10 godzinach stania. Do powrotu na jego seta robiłem dwa podejścia - podczas pierwszego usłyszałem wokal Lessions in love więc sobie odpuściłem,a za drugim razem grał Colors, co sprawiło, że myślałem, że cały set był słaby.
Noisecontrollers też bardzo ładnie pocisnął i tak jak DBSTF zrobił sobie live act, bo jedynym trackiem w którym nie brał udziału było Live the moment, ale puszczenie tego utworu stworzyło przepiękny klimat, więc jak najbardziej na plus. Może tylko mógł inaczej zakończyć, bo puścił pod koniec Down Down i Get Loose, ale ogólnie cały set bardzo fajny.
Dalej grał Technoboy, który w ramach niespodzianki wystąpił razem z Tuneboyem. Po tym jak zaczęło się od Builder - Her Voice było wiadomo, że set będzie dobry. Dalej leciało Phases, Ti sento czy Next Dimensional World, więc właśnie o to chodziło.
Zamiast ostatnich 15 minut seta tych panów, na scenę wskoczył Frontliner, którego intro informowało, że będzie on gwiazdą kolejnego X-Qlusive'a. Akurat jego set nie bardzo pasował do reszty imprezy, bo niby zaczął od Discorecord, a skończył na Outside world, ale w między czasie leciał hymn D.1 2013 i Helios, co psuło klimat.
Zany i Pavo znowu powrócili do starszych tracków, bo cały ich set był wypełniony reverse bassem. Jedynie początek odbiegał od reszty, ale był on pod postacią Nothing else matter i Octavius Augustus więc nie można im mieć tego za złe.
Ostatnim setem imprezy był występ Propheta, który akurat na początkach HS zna się jak nikt inny więc nie trzeba tłumaczyć, że dobrze zagrał.
Główne scenę hostował DV8 z Villainem. Pierwszy jak zawsze pojawiał się bardzo rzadko i nie porywał treścią swoich wypowiedzi, a drugi dużo mówił i chciał podnosić ręce do nieba, ale naprawdę dobrze sobie radził. Samo patrzenie na Villaina wystarczy. Sam nie wiem skąd on ma siłę żeby do końca imprezy tak szaleć nie dając po sobie znaku jakiegokolwiek bólu nóg czy senności.
Podsumowując, impreza bardzo udana i muzycznie była taka jak miała być. Wyjazd z HardTripów wesoły, towarzystwo dopisało, poznałem nowe osoby, w tym takie, których był to pierwszy event i sprawił on im dużo radości, więc naprawdę mogę być zadowolony.
06-10-2014, 15:42: Daron37[ USUŃ ]
Śmialiśmy się nie dlatego, że myśleliśmy, że nie miał racji, tylko dlatego, że od dawna było wiadomo o co chodzi, a on pisał tak jakby to było jego odkrycie.
06-10-2014, 16:15: Pily[ USUŃ ]
Zarówno Luna jak i Pavo zaczęli imprezę bardzo technicznie, bo obaj grali HS z okolic 2002 roku gdzie nie było zbyt wiele melodyjnych czy wokalnych wstawek. Na pewno wielu osobom przypomnieli stare czasy i początki tego gatunku.
Coś co w TT zostało zapisane jako X-Qlusive Legends polegało na uroczystym wyjściu wszystkich artystów przebranych w garnitury na scenę przy akompaniamencie One blade. Potem każdy z nich zagrał po jednym tracku.
W tym czasie na drugiej scenie było coś o nazwie Intermezzo. Nie było wiadomo co ma do końca to oznaczać, ale się okazało, że był to po prostu jakiś grajek, który występował tej nocy dwa razy.
Po XQ Legends był set DBSTF, którzy zrobili sobie live, bo tracklista całkowicie składała się z ich produkcji. Osobiście mi się on bardzo podobał, ponieważ nie puścili żadnego z ich obecnych utworów, a większość pochodziła z lat 2005-2009 czyli tych, dla których się wybrałem na całą imprezę.
Po Diblokach miał być Wildstylez, ale Q-Dance zgodnie z przypuszczeniami zrobiło niespodziankę i za konsolę wskoczył Showtek. Miał on nawet swoje oddzielne intro, ale bracia zagrali tylko FTS, powiedzieli parę słów po holendersku, z których można było się domyślić, że mówili o obraniu innego nurtu muzycznego, ale że też nie zapomnieli o HS i zawsze będzie on dla nich ważny.
Następny był Wildstylez, który też fajnie dobrał utwory, mimo że nie był to tylko same stare produkcje. Nie zabrakło Lose my mind i hymnu D.1 z 2012, ale puszczał same najbardziej znane tracki i ogólnie dobrze to wyszło. Może tylko końcówka była słaba, bo Wild puścił Year of summer okraszając to słowami, że ten utwór ma wielu hejterów, ale tez fanów, a jego twórca ma do niego duży sentyment i chce go sobie puścić.
Następny był Headhunterz, który mnie do siebie zbytnio nie przekonał, ale gdy teraz patrzę na tracklistę jego seta, było całkiem nieźle. Po prostu podczas jego występu zrobiłem sobie przerwę, bo nogi już nie dawały rady po około 10 godzinach stania. Do powrotu na jego seta robiłem dwa podejścia - podczas pierwszego usłyszałem wokal Lessions in love więc sobie odpuściłem,a za drugim razem grał Colors, co sprawiło, że myślałem, że cały set był słaby.
Noisecontrollers też bardzo ładnie pocisnął i tak jak DBSTF zrobił sobie live act, bo jedynym trackiem w którym nie brał udziału było Live the moment, ale puszczenie tego utworu stworzyło przepiękny klimat, więc jak najbardziej na plus. Może tylko mógł inaczej zakończyć, bo puścił pod koniec Down Down i Get Loose, ale ogólnie cały set bardzo fajny.
Dalej grał Technoboy, który w ramach niespodzianki wystąpił razem z Tuneboyem. Po tym jak zaczęło się od Builder - Her Voice było wiadomo, że set będzie dobry. Dalej leciało Phases, Ti sento czy Next Dimensional World, więc właśnie o to chodziło.
Zamiast ostatnich 15 minut seta tych panów, na scenę wskoczył Frontliner, którego intro informowało, że będzie on gwiazdą kolejnego X-Qlusive'a. Akurat jego set nie bardzo pasował do reszty imprezy, bo niby zaczął od Discorecord, a skończył na Outside world, ale w między czasie leciał hymn D.1 2013 i Helios, co psuło klimat.
Zany i Pavo znowu powrócili do starszych tracków, bo cały ich set był wypełniony reverse bassem. Jedynie początek odbiegał od reszty, ale był on pod postacią Nothing else matter i Octavius Augustus więc nie można im mieć tego za złe.
Ostatnim setem imprezy był występ Propheta, który akurat na początkach HS zna się jak nikt inny więc nie trzeba tłumaczyć, że dobrze zagrał.
Główne scenę hostował DV8 z Villainem. Pierwszy jak zawsze pojawiał się bardzo rzadko i nie porywał treścią swoich wypowiedzi, a drugi dużo mówił i chciał podnosić ręce do nieba, ale naprawdę dobrze sobie radził. Samo patrzenie na Villaina wystarczy. Sam nie wiem skąd on ma siłę żeby do końca imprezy tak szaleć nie dając po sobie znaku jakiegokolwiek bólu nóg czy senności.
Podsumowując, impreza bardzo udana i muzycznie była taka jak miała być. Wyjazd z HardTripów wesoły, towarzystwo dopisało, poznałem nowe osoby, w tym takie, których był to pierwszy event i sprawił on im dużo radości, więc naprawdę mogę być zadowolony.
06-10-2014, 17:25: RokiCor[ USUŃ ]
Zarówno Luna jak i Pavo zaczęli imprezę bardzo technicznie, bo obaj grali HS z okolic 2002 roku gdzie nie było zbyt wiele melodyjnych czy wokalnych wstawek. Na pewno wielu osobom przypomnieli stare czasy i początki tego gatunku.
Coś co w TT zostało zapisane jako X-Qlusive Legends polegało na uroczystym wyjściu wszystkich artystów przebranych w garnitury na scenę przy akompaniamencie One blade. Potem każdy z nich zagrał po jednym tracku.
W tym czasie na drugiej scenie było coś o nazwie Intermezzo. Nie było wiadomo co ma do końca to oznaczać, ale się okazało, że był to po prostu jakiś grajek, który występował tej nocy dwa razy.
Po XQ Legends był set DBSTF, którzy zrobili sobie live, bo tracklista całkowicie składała się z ich produkcji. Osobiście mi się on bardzo podobał, ponieważ nie puścili żadnego z ich obecnych utworów, a większość pochodziła z lat 2005-2009 czyli tych, dla których się wybrałem na całą imprezę.
Po Diblokach miał być Wildstylez, ale Q-Dance zgodnie z przypuszczeniami zrobiło niespodziankę i za konsolę wskoczył Showtek. Miał on nawet swoje oddzielne intro, ale bracia zagrali tylko FTS, powiedzieli parę słów po holendersku, z których można było się domyślić, że mówili o obraniu innego nurtu muzycznego, ale że też nie zapomnieli o HS i zawsze będzie on dla nich ważny.
Następny był Wildstylez, który też fajnie dobrał utwory, mimo że nie był to tylko same stare produkcje. Nie zabrakło Lose my mind i hymnu D.1 z 2012, ale puszczał same najbardziej znane tracki i ogólnie dobrze to wyszło. Może tylko końcówka była słaba, bo Wild puścił Year of summer okraszając to słowami, że ten utwór ma wielu hejterów, ale tez fanów, a jego twórca ma do niego duży sentyment i chce go sobie puścić.
Następny był Headhunterz, który mnie do siebie zbytnio nie przekonał, ale gdy teraz patrzę na tracklistę jego seta, było całkiem nieźle. Po prostu podczas jego występu zrobiłem sobie przerwę, bo nogi już nie dawały rady po około 10 godzinach stania. Do powrotu na jego seta robiłem dwa podejścia - podczas pierwszego usłyszałem wokal Lessions in love więc sobie odpuściłem,a za drugim razem grał Colors, co sprawiło, że myślałem, że cały set był słaby.
Noisecontrollers też bardzo ładnie pocisnął i tak jak DBSTF zrobił sobie live act, bo jedynym trackiem w którym nie brał udziału było Live the moment, ale puszczenie tego utworu stworzyło przepiękny klimat, więc jak najbardziej na plus. Może tylko mógł inaczej zakończyć, bo puścił pod koniec Down Down i Get Loose, ale ogólnie cały set bardzo fajny.
Dalej grał Technoboy, który w ramach niespodzianki wystąpił razem z Tuneboyem. Po tym jak zaczęło się od Builder - Her Voice było wiadomo, że set będzie dobry. Dalej leciało Phases, Ti sento czy Next Dimensional World, więc właśnie o to chodziło.
Zamiast ostatnich 15 minut seta tych panów, na scenę wskoczył Frontliner, którego intro informowało, że będzie on gwiazdą kolejnego X-Qlusive'a. Akurat jego set nie bardzo pasował do reszty imprezy, bo niby zaczął od Discorecord, a skończył na Outside world, ale w między czasie leciał hymn D.1 2013 i Helios, co psuło klimat.
Zany i Pavo znowu powrócili do starszych tracków, bo cały ich set był wypełniony reverse bassem. Jedynie początek odbiegał od reszty, ale był on pod postacią Nothing else matter i Octavius Augustus więc nie można im mieć tego za złe.
Ostatnim setem imprezy był występ Propheta, który akurat na początkach HS zna się jak nikt inny więc nie trzeba tłumaczyć, że dobrze zagrał.
Główne scenę hostował DV8 z Villainem. Pierwszy jak zawsze pojawiał się bardzo rzadko i nie porywał treścią swoich wypowiedzi, a drugi dużo mówił i chciał podnosić ręce do nieba, ale naprawdę dobrze sobie radził. Samo patrzenie na Villaina wystarczy. Sam nie wiem skąd on ma siłę żeby do końca imprezy tak szaleć nie dając po sobie znaku jakiegokolwiek bólu nóg czy senności.
Podsumowując, impreza bardzo udana i muzycznie była taka jak miała być. Wyjazd z HardTripów wesoły, towarzystwo dopisało, poznałem nowe osoby, w tym takie, których był to pierwszy event i sprawił on im dużo radości, więc naprawdę mogę być zadowolony.
06-10-2014, 19:35: UbeX[ USUŃ ]
Śmialiśmy się nie dlatego, że myśleliśmy, że nie miał racji, tylko dlatego, że od dawna było wiadomo o co chodzi, a on pisał tak jakby to było jego odkrycie.
06-10-2014, 20:16: koordeex[ USUŃ ]
Zarówno Luna jak i Pavo zaczęli imprezę bardzo technicznie, bo obaj grali HS z okolic 2002 roku gdzie nie było zbyt wiele melodyjnych czy wokalnych wstawek. Na pewno wielu osobom przypomnieli stare czasy i początki tego gatunku.
Coś co w TT zostało zapisane jako X-Qlusive Legends polegało na uroczystym wyjściu wszystkich artystów przebranych w garnitury na scenę przy akompaniamencie One blade. Potem każdy z nich zagrał po jednym tracku.
W tym czasie na drugiej scenie było coś o nazwie Intermezzo. Nie było wiadomo co ma do końca to oznaczać, ale się okazało, że był to po prostu jakiś grajek, który występował tej nocy dwa razy.
Po XQ Legends był set DBSTF, którzy zrobili sobie live, bo tracklista całkowicie składała się z ich produkcji. Osobiście mi się on bardzo podobał, ponieważ nie puścili żadnego z ich obecnych utworów, a większość pochodziła z lat 2005-2009 czyli tych, dla których się wybrałem na całą imprezę.
Po Diblokach miał być Wildstylez, ale Q-Dance zgodnie z przypuszczeniami zrobiło niespodziankę i za konsolę wskoczył Showtek. Miał on nawet swoje oddzielne intro, ale bracia zagrali tylko FTS, powiedzieli parę słów po holendersku, z których można było się domyślić, że mówili o obraniu innego nurtu muzycznego, ale że też nie zapomnieli o HS i zawsze będzie on dla nich ważny.
Następny był Wildstylez, który też fajnie dobrał utwory, mimo że nie był to tylko same stare produkcje. Nie zabrakło Lose my mind i hymnu D.1 z 2012, ale puszczał same najbardziej znane tracki i ogólnie dobrze to wyszło. Może tylko końcówka była słaba, bo Wild puścił Year of summer okraszając to słowami, że ten utwór ma wielu hejterów, ale tez fanów, a jego twórca ma do niego duży sentyment i chce go sobie puścić.
Następny był Headhunterz, który mnie do siebie zbytnio nie przekonał, ale gdy teraz patrzę na tracklistę jego seta, było całkiem nieźle. Po prostu podczas jego występu zrobiłem sobie przerwę, bo nogi już nie dawały rady po około 10 godzinach stania. Do powrotu na jego seta robiłem dwa podejścia - podczas pierwszego usłyszałem wokal Lessions in love więc sobie odpuściłem,a za drugim razem grał Colors, co sprawiło, że myślałem, że cały set był słaby.
Noisecontrollers też bardzo ładnie pocisnął i tak jak DBSTF zrobił sobie live act, bo jedynym trackiem w którym nie brał udziału było Live the moment, ale puszczenie tego utworu stworzyło przepiękny klimat, więc jak najbardziej na plus. Może tylko mógł inaczej zakończyć, bo puścił pod koniec Down Down i Get Loose, ale ogólnie cały set bardzo fajny.
Dalej grał Technoboy, który w ramach niespodzianki wystąpił razem z Tuneboyem. Po tym jak zaczęło się od Builder - Her Voice było wiadomo, że set będzie dobry. Dalej leciało Phases, Ti sento czy Next Dimensional World, więc właśnie o to chodziło.
Zamiast ostatnich 15 minut seta tych panów, na scenę wskoczył Frontliner, którego intro informowało, że będzie on gwiazdą kolejnego X-Qlusive'a. Akurat jego set nie bardzo pasował do reszty imprezy, bo niby zaczął od Discorecord, a skończył na Outside world, ale w między czasie leciał hymn D.1 2013 i Helios, co psuło klimat.
Zany i Pavo znowu powrócili do starszych tracków, bo cały ich set był wypełniony reverse bassem. Jedynie początek odbiegał od reszty, ale był on pod postacią Nothing else matter i Octavius Augustus więc nie można im mieć tego za złe.
Ostatnim setem imprezy był występ Propheta, który akurat na początkach HS zna się jak nikt inny więc nie trzeba tłumaczyć, że dobrze zagrał.
Główne scenę hostował DV8 z Villainem. Pierwszy jak zawsze pojawiał się bardzo rzadko i nie porywał treścią swoich wypowiedzi, a drugi dużo mówił i chciał podnosić ręce do nieba, ale naprawdę dobrze sobie radził. Samo patrzenie na Villaina wystarczy. Sam nie wiem skąd on ma siłę żeby do końca imprezy tak szaleć nie dając po sobie znaku jakiegokolwiek bólu nóg czy senności.
Podsumowując, impreza bardzo udana i muzycznie była taka jak miała być. Wyjazd z HardTripów wesoły, towarzystwo dopisało, poznałem nowe osoby, w tym takie, których był to pierwszy event i sprawił on im dużo radości, więc naprawdę mogę być zadowolony.
06-10-2014, 20:30: gliwice000[ USUŃ ]
[quote:6df561665b="SchizeQ"]patrze po tracklistach tych setów i nie ogarniam co jest w nich takiego wow i suprise ze sie ludzie spuszczaja np nad hhz: http://lsdb.eu/set/159062...s-04-10-14.html po prostu zagral swoje tracki, przeciez glownie o to w tej imprezie chodzilo O_o[/quote:6df561665b]

Oprócz tego, że zagrał swoje tracki, to były to prawie same produkcje z lat, w których HHZ naprawdę był kimś. Zabrakło mi jedynie Sacrifice. Gdyby puścił same swoje dzieła, ale te ostatnie to nikt by się "nie spuszczał" nad tym setem.
07-10-2014, 11:57: netya[ USUŃ ]
Zarówno Luna jak i Pavo zaczęli imprezę bardzo technicznie, bo obaj grali HS z okolic 2002 roku gdzie nie było zbyt wiele melodyjnych czy wokalnych wstawek. Na pewno wielu osobom przypomnieli stare czasy i początki tego gatunku.
Coś co w TT zostało zapisane jako X-Qlusive Legends polegało na uroczystym wyjściu wszystkich artystów przebranych w garnitury na scenę przy akompaniamencie One blade. Potem każdy z nich zagrał po jednym tracku.
W tym czasie na drugiej scenie było coś o nazwie Intermezzo. Nie było wiadomo co ma do końca to oznaczać, ale się okazało, że był to po prostu jakiś grajek, który występował tej nocy dwa razy.
Po XQ Legends był set DBSTF, którzy zrobili sobie live, bo tracklista całkowicie składała się z ich produkcji. Osobiście mi się on bardzo podobał, ponieważ nie puścili żadnego z ich obecnych utworów, a większość pochodziła z lat 2005-2009 czyli tych, dla których się wybrałem na całą imprezę.
Po Diblokach miał być Wildstylez, ale Q-Dance zgodnie z przypuszczeniami zrobiło niespodziankę i za konsolę wskoczył Showtek. Miał on nawet swoje oddzielne intro, ale bracia zagrali tylko FTS, powiedzieli parę słów po holendersku, z których można było się domyślić, że mówili o obraniu innego nurtu muzycznego, ale że też nie zapomnieli o HS i zawsze będzie on dla nich ważny.
Następny był Wildstylez, który też fajnie dobrał utwory, mimo że nie był to tylko same stare produkcje. Nie zabrakło Lose my mind i hymnu D.1 z 2012, ale puszczał same najbardziej znane tracki i ogólnie dobrze to wyszło. Może tylko końcówka była słaba, bo Wild puścił Year of summer okraszając to słowami, że ten utwór ma wielu hejterów, ale tez fanów, a jego twórca ma do niego duży sentyment i chce go sobie puścić.
Następny był Headhunterz, który mnie do siebie zbytnio nie przekonał, ale gdy teraz patrzę na tracklistę jego seta, było całkiem nieźle. Po prostu podczas jego występu zrobiłem sobie przerwę, bo nogi już nie dawały rady po około 10 godzinach stania. Do powrotu na jego seta robiłem dwa podejścia - podczas pierwszego usłyszałem wokal Lessions in love więc sobie odpuściłem,a za drugim razem grał Colors, co sprawiło, że myślałem, że cały set był słaby.
Noisecontrollers też bardzo ładnie pocisnął i tak jak DBSTF zrobił sobie live act, bo jedynym trackiem w którym nie brał udziału było Live the moment, ale puszczenie tego utworu stworzyło przepiękny klimat, więc jak najbardziej na plus. Może tylko mógł inaczej zakończyć, bo puścił pod koniec Down Down i Get Loose, ale ogólnie cały set bardzo fajny.
Dalej grał Technoboy, który w ramach niespodzianki wystąpił razem z Tuneboyem. Po tym jak zaczęło się od Builder - Her Voice było wiadomo, że set będzie dobry. Dalej leciało Phases, Ti sento czy Next Dimensional World, więc właśnie o to chodziło.
Zamiast ostatnich 15 minut seta tych panów, na scenę wskoczył Frontliner, którego intro informowało, że będzie on gwiazdą kolejnego X-Qlusive'a. Akurat jego set nie bardzo pasował do reszty imprezy, bo niby zaczął od Discorecord, a skończył na Outside world, ale w między czasie leciał hymn D.1 2013 i Helios, co psuło klimat.
Zany i Pavo znowu powrócili do starszych tracków, bo cały ich set był wypełniony reverse bassem. Jedynie początek odbiegał od reszty, ale był on pod postacią Nothing else matter i Octavius Augustus więc nie można im mieć tego za złe.
Ostatnim setem imprezy był występ Propheta, który akurat na początkach HS zna się jak nikt inny więc nie trzeba tłumaczyć, że dobrze zagrał.
Główne scenę hostował DV8 z Villainem. Pierwszy jak zawsze pojawiał się bardzo rzadko i nie porywał treścią swoich wypowiedzi, a drugi dużo mówił i chciał podnosić ręce do nieba, ale naprawdę dobrze sobie radził. Samo patrzenie na Villaina wystarczy. Sam nie wiem skąd on ma siłę żeby do końca imprezy tak szaleć nie dając po sobie znaku jakiegokolwiek bólu nóg czy senności.
Podsumowując, impreza bardzo udana i muzycznie była taka jak miała być. Wyjazd z HardTripów wesoły, towarzystwo dopisało, poznałem nowe osoby, w tym takie, których był to pierwszy event i sprawił on im dużo radości, więc naprawdę mogę być zadowolony.
07-10-2014, 20:18: netya[ USUŃ ]
[b:5e1c5c56b5]netya[/b:5e1c5c56b5], No wiesz, miałem jedno wolne miejsce w busie...

Też jestem ciekaw co tam grali na drugiej scenie, bo byłem na niej tylko na początku podczas seta Pavo, a potem chwilę na Zanym, ale on grał dwa sety więc nie było na niego dużego ciśnienia. Myślę, że Q-Dance potem wrzuci nagrania również z Beatboxa więc będzie można sprawdzić.

Co do frekwencji to był tłok, bo było sold out. HMH mieści niecałe 6 tysięcy ludzi więc bilety rozeszły się dość szybko.
Z wyglądu obie sceny jakoś dużego wrażenia nie robiły, ale dawały radę. Druga była dość skromna i właściwie poza tym co widać poniżej nie było na niej nic więcej:

[img:5e1c5c56b5]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/10710827_10152698339301550_5147363343144931606_n.jpg?oh=ec9c6b70457466efef84acc83401d8a5&oe=54AC19C3[/img:5e1c5c56b5]

Z paroma osobami zastanawiałem się co oznacza ta liczba 25 w logo imprezy. Opcje, że to 25 X-Qlusive odrzuciliśmy, ale jednak okazało się, że tak właśnie jest.
08-10-2014, 00:35: wolfen88[ USUŃ ]
Zarówno Luna jak i Pavo zaczęli imprezę bardzo technicznie, bo obaj grali HS z okolic 2002 roku gdzie nie było zbyt wiele melodyjnych czy wokalnych wstawek. Na pewno wielu osobom przypomnieli stare czasy i początki tego gatunku.
Coś co w TT zostało zapisane jako X-Qlusive Legends polegało na uroczystym wyjściu wszystkich artystów przebranych w garnitury na scenę przy akompaniamencie One blade. Potem każdy z nich zagrał po jednym tracku.
W tym czasie na drugiej scenie było coś o nazwie Intermezzo. Nie było wiadomo co ma do końca to oznaczać, ale się okazało, że był to po prostu jakiś grajek, który występował tej nocy dwa razy.
Po XQ Legends był set DBSTF, którzy zrobili sobie live, bo tracklista całkowicie składała się z ich produkcji. Osobiście mi się on bardzo podobał, ponieważ nie puścili żadnego z ich obecnych utworów, a większość pochodziła z lat 2005-2009 czyli tych, dla których się wybrałem na całą imprezę.
Po Diblokach miał być Wildstylez, ale Q-Dance zgodnie z przypuszczeniami zrobiło niespodziankę i za konsolę wskoczył Showtek. Miał on nawet swoje oddzielne intro, ale bracia zagrali tylko FTS, powiedzieli parę słów po holendersku, z których można było się domyślić, że mówili o obraniu innego nurtu muzycznego, ale że też nie zapomnieli o HS i zawsze będzie on dla nich ważny.
Następny był Wildstylez, który też fajnie dobrał utwory, mimo że nie był to tylko same stare produkcje. Nie zabrakło Lose my mind i hymnu D.1 z 2012, ale puszczał same najbardziej znane tracki i ogólnie dobrze to wyszło. Może tylko końcówka była słaba, bo Wild puścił Year of summer okraszając to słowami, że ten utwór ma wielu hejterów, ale tez fanów, a jego twórca ma do niego duży sentyment i chce go sobie puścić.
Następny był Headhunterz, który mnie do siebie zbytnio nie przekonał, ale gdy teraz patrzę na tracklistę jego seta, było całkiem nieźle. Po prostu podczas jego występu zrobiłem sobie przerwę, bo nogi już nie dawały rady po około 10 godzinach stania. Do powrotu na jego seta robiłem dwa podejścia - podczas pierwszego usłyszałem wokal Lessions in love więc sobie odpuściłem,a za drugim razem grał Colors, co sprawiło, że myślałem, że cały set był słaby.
Noisecontrollers też bardzo ładnie pocisnął i tak jak DBSTF zrobił sobie live act, bo jedynym trackiem w którym nie brał udziału było Live the moment, ale puszczenie tego utworu stworzyło przepiękny klimat, więc jak najbardziej na plus. Może tylko mógł inaczej zakończyć, bo puścił pod koniec Down Down i Get Loose, ale ogólnie cały set bardzo fajny.
Dalej grał Technoboy, który w ramach niespodzianki wystąpił razem z Tuneboyem. Po tym jak zaczęło się od Builder - Her Voice było wiadomo, że set będzie dobry. Dalej leciało Phases, Ti sento czy Next Dimensional World, więc właśnie o to chodziło.
Zamiast ostatnich 15 minut seta tych panów, na scenę wskoczył Frontliner, którego intro informowało, że będzie on gwiazdą kolejnego X-Qlusive'a. Akurat jego set nie bardzo pasował do reszty imprezy, bo niby zaczął od Discorecord, a skończył na Outside world, ale w między czasie leciał hymn D.1 2013 i Helios, co psuło klimat.
Zany i Pavo znowu powrócili do starszych tracków, bo cały ich set był wypełniony reverse bassem. Jedynie początek odbiegał od reszty, ale był on pod postacią Nothing else matter i Octavius Augustus więc nie można im mieć tego za złe.
Ostatnim setem imprezy był występ Propheta, który akurat na początkach HS zna się jak nikt inny więc nie trzeba tłumaczyć, że dobrze zagrał.
Główne scenę hostował DV8 z Villainem. Pierwszy jak zawsze pojawiał się bardzo rzadko i nie porywał treścią swoich wypowiedzi, a drugi dużo mówił i chciał podnosić ręce do nieba, ale naprawdę dobrze sobie radził. Samo patrzenie na Villaina wystarczy. Sam nie wiem skąd on ma siłę żeby do końca imprezy tak szaleć nie dając po sobie znaku jakiegokolwiek bólu nóg czy senności.
Podsumowując, impreza bardzo udana i muzycznie była taka jak miała być. Wyjazd z HardTripów wesoły, towarzystwo dopisało, poznałem nowe osoby, w tym takie, których był to pierwszy event i sprawił on im dużo radości, więc naprawdę mogę być zadowolony.
08-10-2014, 00:38: wolfen88[ USUŃ ]
[b:5e1c5c56b5]netya[/b:5e1c5c56b5], No wiesz, miałem jedno wolne miejsce w busie...

Też jestem ciekaw co tam grali na drugiej scenie, bo byłem na niej tylko na początku podczas seta Pavo, a potem chwilę na Zanym, ale on grał dwa sety więc nie było na niego dużego ciśnienia. Myślę, że Q-Dance potem wrzuci nagrania również z Beatboxa więc będzie można sprawdzić.

Co do frekwencji to był tłok, bo było sold out. HMH mieści niecałe 6 tysięcy ludzi więc bilety rozeszły się dość szybko.
Z wyglądu obie sceny jakoś dużego wrażenia nie robiły, ale dawały radę. Druga była dość skromna i właściwie poza tym co widać poniżej nie było na niej nic więcej:

[img:5e1c5c56b5]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/10710827_10152698339301550_5147363343144931606_n.jpg?oh=ec9c6b70457466efef84acc83401d8a5&oe=54AC19C3[/img:5e1c5c56b5]

Z paroma osobami zastanawiałem się co oznacza ta liczba 25 w logo imprezy. Opcje, że to 25 X-Qlusive odrzuciliśmy, ale jednak okazało się, że tak właśnie jest.
09-10-2014, 21:09: wolfen88[ USUŃ ]
A no właśnie zawsze chciałem odwiedzić Knock Out więc od razu myślałem nad wyjazdem. Będzie, ale na razie jeszcze za wcześnie żeby wrzucać info.
11-10-2014, 08:41: koordeex[ USUŃ ]
14-10-2014, 12:25: Daron37[ USUŃ ]
Pracowałem przy ostatnim Orange Warsaw Festival, więc wiem w miarę dokładnie jak to było. Nie wiem co zostało upublicznione, ale swoje informacje mam z tego co przekazywano pracownikom poprzez wewnętrzną łączność na festiwalu, chociaż z tego co widzę to w Google pełno jest wyników o tym zawaleniu. Były dwie sceny. Jedna na błoniach stadionu, a druga wewnątrz. W pierwszy dzień imprezy wiało i lekko padał deszcz, ale nie było takiej złej pogody. Mimo to odpadł kawałek rusztowania razem z telebimem od tej zewnętrznej sceny. Według tego co pisały wiadomości, nikomu nic się nie stało, ale tak naprawdę jedna pani złamała sobie nogę. Przez to na trochę całkowicie zamknięto scenę, odwołano występ jednego zespołu, a reszta była opóźniona.
16-10-2014, 11:47: Ricken[ USUŃ ]
[quote:e66118ece1="Pily"]Wybiera się ktoś? Ja mam zamiar.[/quote:e66118ece1]

Wynikło parę sprzyjających okoliczności, więc nie chwaląc się, ja się wybieram. Twoje zamiary przeszły w czyny? Jeśli tak to daj znać, bo możesz się przyłączyć do mnie i kolegi.
17-10-2014, 00:46: wolfen88[ USUŃ ]
Sam track od G4H był dobry, ale słaby jako hymn, za to ich set miał piękny klimat. Nawet teraz zdarza mi się do niego wracać, szczególnie końcówki gdy zagrali Immortal, ale to głównie chodzi o to jak krzyczeli tam ludzie i co się wtedy działo. Ogólnie coś teraz o G4H ucichło.
17-10-2014, 13:54: SchizeQ[ USUŃ ]
Labelek mu się raczej nie znudził, ale strzelam, że na razie ma on za mały zasięg jak na taki duży projekt jakim jest album Zatoxa. A tak to Q-Dance umieszcza reklamę albumu w gazetkach rozdawanych po eventach, może zrobią też jakieś album release party i ogólnie mają większe przebicie w mediach niż sam Zatox z Unite. Możliwe, że mają też jakieś inne zobowiązania, o których się nie mówi.
17-10-2014, 14:17: Fast Finger[ USUŃ ]
Labelek mu się raczej nie znudził, ale strzelam, że na razie ma on za mały zasięg jak na taki duży projekt jakim jest album Zatoxa. A tak to Q-Dance umieszcza reklamę albumu w gazetkach rozdawanych po eventach, może zrobią też jakieś album release party i ogólnie mają większe przebicie w mediach niż sam Zatox z Unite. Możliwe, że mają też jakieś inne zobowiązania, o których się nie mówi.
17-10-2014, 14:38: pb-me[ USUŃ ]
Track ze starym klimatem, ale jednak trochę nudnawy, plus wokal jest bardzo bezmyślnie wykorzystany.
17-10-2014, 15:07: BEBE[ USUŃ ]
Labelek mu się raczej nie znudził, ale strzelam, że na razie ma on za mały zasięg jak na taki duży projekt jakim jest album Zatoxa. A tak to Q-Dance umieszcza reklamę albumu w gazetkach rozdawanych po eventach, może zrobią też jakieś album release party i ogólnie mają większe przebicie w mediach niż sam Zatox z Unite. Możliwe, że mają też jakieś inne zobowiązania, o których się nie mówi.
17-10-2014, 21:55: Piekarz[ USUŃ ]
Pracowałem przy ostatnim Orange Warsaw Festival, więc wiem w miarę dokładnie jak to było. Nie wiem co zostało upublicznione, ale swoje informacje mam z tego co przekazywano pracownikom poprzez wewnętrzną łączność na festiwalu, chociaż z tego co widzę to w Google pełno jest wyników o tym zawaleniu. Były dwie sceny. Jedna na błoniach stadionu, a druga wewnątrz. W pierwszy dzień imprezy wiało i lekko padał deszcz, ale nie było takiej złej pogody. Mimo to odpadł kawałek rusztowania razem z telebimem od tej zewnętrznej sceny. Według tego co pisały wiadomości, nikomu nic się nie stało, ale tak naprawdę jedna pani złamała sobie nogę. Przez to na trochę całkowicie zamknięto scenę, odwołano występ jednego zespołu, a reszta była opóźniona.
20-10-2014, 10:19: Regain[ USUŃ ]
"I personally strive to bring Hardstyle in a broader fashion. I actually want to create my own genre, at a lower BPM. The trend in Hardstyle is to go harder and harder. But why not go the other way?
The sound will keep evolving, let's see how far I can take it."

Już jest jeden gatunek z hardstyle'ową stopą i wolnym tempem. Nazywa się big room. Jeśli chce sobie robić coś innego to niech robi, ale niech nie nazywa tego hardstylem.
20-10-2014, 21:14: gliwice000[ USUŃ ]
"I personally strive to bring Hardstyle in a broader fashion. I actually want to create my own genre, at a lower BPM. The trend in Hardstyle is to go harder and harder. But why not go the other way?
The sound will keep evolving, let's see how far I can take it."

Już jest jeden gatunek z hardstyle'ową stopą i wolnym tempem. Nazywa się big room. Jeśli chce sobie robić coś innego to niech robi, ale niech nie nazywa tego hardstylem.
23-10-2014, 21:46: Chaotic Spirit[ USUŃ ]
No niezła to robotę zrobiło na miejscu. Jak wszedł Trybson był szał pał.
24-10-2014, 12:12: netya[ USUŃ ]
[b:472fd56e91]Furia[/b:472fd56e91] Bardzo dobry film i szczerze polecam, bo naprawdę warto obejrzeć. Bardzo emocjonalny, pokazuje wiele ciężkich tematów, ale też trzyma w napięciu i nie przesadza zbytnio z patosem. Jedyne zastrzeżenie mam do efektów specjalnych, bo strzały w tym filmie wyglądają tak jakby nawalali do siebie laserami. Podobnie było w polskiej Bitwie o Westerplatte, ale to jednak Hollywoodzka produkcja więc coś takiego nie powinno być miejsca. Widziałem ten film jeszcze przed światową premierą, więc mam nadzieję, że była to po prostu jakaś robocza wersja i w ostatecznej to poprawili.
24-10-2014, 17:17: Regain[ USUŃ ]
No niezła to robotę zrobiło na miejscu. Jak wszedł Trybson był szał pał.
24-10-2014, 20:08: wolfen88[ USUŃ ]
[b:df6577c2b9]wolfen88[/b:df6577c2b9],

Link
27-10-2014, 11:45: netya[ USUŃ ]
Kurczę, widzę, że w Heliosie są lepsze filmy, a już kupiłem bilet na maraton w Multikinie. Może uda mi się komuś opchnąć.

Zaginiona dziewczyna (2014) - Długi film, bo trwa około 2h 20 min, ale zaczynał nużyć tylko pod koniec. Film bardzo fajnie manipuluje widzem, trzy razy zmieniając jego nastawienie do głównego bohatera razem z ujawnianiem kolejnych faktów o opisywanych wydarzeniach. Ogólnie polecam, ale trochę zawiodła mnie końcówka, bo wyglądała na uciętą, tak jakby scenarzysta nie miał już pomysłu co dalej zrobić z fabułą i ogólnie było tam spore spowolnienie akcji. Jednak jest to coś świeżego, więc jak najbardziej można obejrzeć.

Edit: Zapomniałem, że po przerobieniu Feminy na Biedronkę już nie ma kin sieci Helios w Warszawie.
28-10-2014, 10:36: Jimmerz[ USUŃ ]
Po przesłuchaniu fulla stwierdzam, że jest to straszne gówno i najgorszy hymn Qlimaxa jaki kiedykolwiek powstał. Dziwne, że Q-Dance w ogóle ma czelność sprzedawać go w sklepach z cyfrową dystrybucją, skoro hymn Zatoxa, który był o wiele lepszy puścili za darmo.
28-10-2014, 12:58: BEBE[ USUŃ ]
Po przesłuchaniu fulla stwierdzam, że jest to straszne gówno i najgorszy hymn Qlimaxa jaki kiedykolwiek powstał. Dziwne, że Q-Dance w ogóle ma czelność sprzedawać go w sklepach z cyfrową dystrybucją, skoro hymn Zatoxa, który był o wiele lepszy puścili za darmo.
29-10-2014, 23:35: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:92051492ef]Kto się wybiera ładny łomot tutaj zbierze! ;P [/quote:92051492ef]

Tak właśnie było. Dzięki temu, że hostujący producenci grali całą noc, puszczali wiele tracków, których nie grają normalnie i można było sobie co nieco przypomnieć. Polecam opublikowane sety.
Impreza fajna, wygląd scen bez rewelacji, bo właściwie nie było tam nic więcej oprócz świateł i djki. Oczywiście scena Tha Playah się wyróżniała i prezentowała bardzo fajnie. Bilety nie zostały wyprzedane, ale ludzi było sporo, chociaż miałem wrażenie, że wielu z nich nie zostało do końca i potem jakoś tak pusto się zrobiło. Ogólnie wszystko na plus, szczególnie jeśli ktoś bardzo lubi hostujących producentów, bo jeżeli nie, raczej nie ma po co się wybierać tylko dla tych przez nich zaproszonych
29-10-2014, 23:36: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:9c259b6a95="Ricken"][quote:9c259b6a95="wolfen88"]To fesst,kaj tam luty a już na drugi bus są ludzie :O Widzę,że zainteresowanie jest ogromne imprezą.[/quote:9c259b6a95]

odkad lambo zaczal organizowac wyjazdy to masa ludzi zaczela jezdzic :) chwala mu za to[/quote:9c259b6a95]

Chciałbym żeby masa ludzi zaczęła jeździć. Ty wiesz jak ja się muszę namęczyć żeby czasem zapełnić chociaż jednego busa i nie musieć odwoływać wyjazdu? Pomijając już to, że często są to te same osoby. No, ale na razie rzeczywiście mi się udaje i jak dotąd nic nie odwołałem. Dzięki za miłe słowa.

[b:9c259b6a95]wolfen88[/b:9c259b6a95] Na razie mam 11 osób. To prawda, że jeszcze dużo czasu do imprezy, ale sprzedaż biletów rusza za 1,5 tygodnia, więc muszę przed tym terminem wiedzieć ile ich będę potrzebował.
30-10-2014, 09:06: Ricken[ USUŃ ]
Komentarz z FB Q-Dance. Ciężko się nie zgodzić.

"Qlimax is NOT a RAW event guys!! If you expected minus militia, radical redemption, warface and whatever these "I fuck your face out of your head" guys are, go to loudness, qapital or something else. Qlimax has a mystic, dark theme. And dark does not mean raw! Can't stand these 24/7 "raw hardstyle is the best, fuck the rest" conversations....

and btw: If headhunterz spins a set like 3 weeks ago at xqlusive; for the very last time at qlimax a real hardstyle set, you will go nuts and you will cry in every corner of the gelredome!!"
30-10-2014, 18:37: netya[ USUŃ ]
Komentarz z FB Q-Dance. Ciężko się nie zgodzić.

"Qlimax is NOT a RAW event guys!! If you expected minus militia, radical redemption, warface and whatever these "I fuck your face out of your head" guys are, go to loudness, qapital or something else. Qlimax has a mystic, dark theme. And dark does not mean raw! Can't stand these 24/7 "raw hardstyle is the best, fuck the rest" conversations....

and btw: If headhunterz spins a set like 3 weeks ago at xqlusive; for the very last time at qlimax a real hardstyle set, you will go nuts and you will cry in every corner of the gelredome!!"
01-11-2014, 04:34: DJ Mike[ USUŃ ]
[quote:9c259b6a95="Ricken"][quote:9c259b6a95="wolfen88"]To fesst,kaj tam luty a już na drugi bus są ludzie :O Widzę,że zainteresowanie jest ogromne imprezą.[/quote:9c259b6a95]

odkad lambo zaczal organizowac wyjazdy to masa ludzi zaczela jezdzic :) chwala mu za to[/quote:9c259b6a95]

Chciałbym żeby masa ludzi zaczęła jeździć. Ty wiesz jak ja się muszę namęczyć żeby czasem zapełnić chociaż jednego busa i nie musieć odwoływać wyjazdu? Pomijając już to, że często są to te same osoby. No, ale na razie rzeczywiście mi się udaje i jak dotąd nic nie odwołałem. Dzięki za miłe słowa.

[b:9c259b6a95]wolfen88[/b:9c259b6a95] Na razie mam 11 osób. To prawda, że jeszcze dużo czasu do imprezy, ale sprzedaż biletów rusza za 1,5 tygodnia, więc muszę przed tym terminem wiedzieć ile ich będę potrzebował.
01-11-2014, 20:34: UbeX[ USUŃ ]
Komentarz z FB Q-Dance. Ciężko się nie zgodzić.

"Qlimax is NOT a RAW event guys!! If you expected minus militia, radical redemption, warface and whatever these "I fuck your face out of your head" guys are, go to loudness, qapital or something else. Qlimax has a mystic, dark theme. And dark does not mean raw! Can't stand these 24/7 "raw hardstyle is the best, fuck the rest" conversations....

and btw: If headhunterz spins a set like 3 weeks ago at xqlusive; for the very last time at qlimax a real hardstyle set, you will go nuts and you will cry in every corner of the gelredome!!"
07-11-2014, 12:23: netya[ USUŃ ]
Nie znasz, bo ten temat powinien być w dziale "inne". To chyba są house'owi producenci.
07-11-2014, 23:19: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:350e29da0e="Kwiatek"]Mam pytanie, a mianowicie gdzie najlepiej rozmienic pieniądze tutaj w Polsce czy w jakimś kantorze za granicą ?[/quote:350e29da0e]

Przed granica trochę taniej, ale ogólnie to lepiej jeszcze przed wyjazdem żeby potem być spokojnym, a różnica będzie niewielka.
10-11-2014, 09:25: AntramxDJ[ USUŃ ]
0/10 Brakuje distorted kicka i screetchy przeplatanych agresywnym wokalem. To plumkanie to ma niby być drop? Track dla pedałów. :D

A tak serio to całkiem przyjemne. Do posłuchania.
10-11-2014, 14:06: wolfen88[ USUŃ ]
Skład całkiem niezły. O wiele lepszy niż rok temu, bo poprzednio pierwsze dwa teamy można było przespać na trybunach, a tutaj nawet znajdę coś dla siebie. Red zawsze był mocny jak na tak duże imprezy, a mi osobiście z albumu Warface'a parę tracków podeszło i wolę jego niż Titana.
Tak jak poprzednik napisał Freakz at night to może być E Force, Digital Punk i Crypsis. E-Force ze względu na nazwę jest pewniakiem, a ostatni często występuje razem z dwoma pozostałymi panami. Ewentualnie zamiast Crypsisa mógłby być ktoś inny, bo on już w końcu ma swoją Minus Militię i niekoniecznie chciałby się tak rozdrabniać. Pewnie niedługo się przekonamy.
11-11-2014, 04:04: Artiks[ USUŃ ]
Może Aras tam wbił za konsolę, wywalił Niemców i sam to puścił? W końcu Mayday był w Katowicach.
11-11-2014, 11:58: CiachO[ USUŃ ]
Może Aras tam wbił za konsolę, wywalił Niemców i sam to puścił? W końcu Mayday był w Katowicach.
16-11-2014, 22:45: Ricken[ USUŃ ]
Ktoś tu pisał, że chce się zdecydować na wyjazd HardTripów pod koniec listopada. Jakby co to powinno być miejsce, bo już zapełniam drugiego busa. Wcześniej się spieszyłem, ponieważ chciałem zdążyć do rozpoczęcia oficjalnej sprzedaży, ale w końcu udało mi się dogadać również z B2S, więc nie będzie problemu z biletami nawet gdy się wyprzedadzą.
19-11-2014, 19:41: Regain[ USUŃ ]
Jaki wariat za konsoletą. Ludziom się chyba podobało.
19-11-2014, 19:42: Regain[ USUŃ ]
To jeszcze ja się przyłączę. Dobrze, że Ci się chce pisać relacje, bo fajnie poznać wrażenia z eventu z trochę innej perspektywy. Rzeczywiście Ty nie gwiazdorzysz, co widać po Twoich wypowiedziach i oby tak dalej. Ogólnie gratuluje osiągnięć, występów i zbliżającego się collaba z E-forcem. Pewnie jeszcze nic konkretnego nie ustaliliście, ale patrząc na to jaki support miało Insane ze strony tego pana, który ostatnio chyba nawet się Tobą wzorował to pewnie coś z tego będzie. Teraz tylko czekać na kolejne bookingi. No i dawaj w końcu release Push it to the limit.
21-11-2014, 19:56: Regain[ USUŃ ]
Brennan Heart & Zatox - Fight The Resistance
Code Black & Atmozfears - Accelerate
Code Black - Unleash The Beast (Defqon.1 Australia Anthem 2014)
E-Force & Frequencerz - Men Of Steel
E-Force - Seven
Frequencerz & B-Front - Fatality
Gunz For Hire - Swagger
Warface - FTP
Tartaros - Bustin' Jieber
Regain - Insane

Starałem się wybrać te, które najdłużej w tym roku katowałem, ale i tak ciężko wskazać tylko 10 tracków z tej listy.
25-11-2014, 14:00: SchizeQ[ USUŃ ]
[quote:79c95ee988]Jak mozna jebac EDM tworzac hardstyle'owy track?[/quote:79c95ee988]
To się nazywa masturbacja.

Sam track taki bez polotu. Jakoś ostatnie produkcje Ran-Diego mi nie podchodzą. Lepiej żeby nie zmieniał aż tak swojego starego stylu.
25-11-2014, 22:48: szczaku[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
25-11-2014, 23:32: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
25-11-2014, 23:33: Kwiatek[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
26-11-2014, 09:59: Ricken[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
26-11-2014, 10:14: Rigosen[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
26-11-2014, 12:28: netya[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
26-11-2014, 15:23: ROoZi[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
26-11-2014, 16:16: Lampart[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
26-11-2014, 16:40: AntekQ[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
26-11-2014, 19:02: Broda[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
26-11-2014, 20:31: Firsteffect[ USUŃ ]
"The official videoclip will be available soon!"

Możesz zdradzić coś więcej? Chodzi głównie o to czy będzie to po prostu standardowy teledysk z ujęciami z Twoich imprez czy coś ambitniejszego?
26-11-2014, 20:56: SoTeS[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
26-11-2014, 21:25: Regain[ USUŃ ]
"The official videoclip will be available soon!"

Możesz zdradzić coś więcej? Chodzi głównie o to czy będzie to po prostu standardowy teledysk z ujęciami z Twoich imprez czy coś ambitniejszego?
26-11-2014, 22:24: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:110656e83f]Ja nie wiem jak dla niektorych byla biedna scena i ogolnie zal w porownaniu z tamtymi latami, to ja nie wiem co musialoby byc zeby im sie spodobalo[/quote:110656e83f]

Wystarczyłaby scena w stylu poprzednich lat. Tak jak napisałeś. Ogólnie to wole szersze sceny, bo ta była trochę za wąska. Poza tym wyświetlenie na tych ekranach wszystkich kolorów tęczy podczas Colors to już było przegięcie pały. Qlimax ma mieć klimat, a coś ostatnio o tym chyba zapomnieli. Dj'e też się już nie przebierają ani nie malują.

Wrzuciłeś filmik z show podczas hymnu. Te efekty oczywiście robiły wrażenie, ciarki przechodziły i do tego raczej nikt nie ma zastrzeżeń. Chodzi o samą scenę.

[quote:110656e83f]Szukałem tam zdjęć, ale mojego nie ma :D gdzieś widziałem na jakimś EDM fan page'u zdjęcia ludzi z autobusu ale mojego też nie ma :D [/quote:110656e83f]

Spróbuj jeszcze poszukać na fanpejdżu Rudgr.com. Jeszcze ich nie ma, ale napisali, że niedługo wrzucą.
26-11-2014, 23:26: eni[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
27-11-2014, 00:25: DJ Mike[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
27-11-2014, 00:32: netya[ USUŃ ]
[quote:110656e83f]Ja nie wiem jak dla niektorych byla biedna scena i ogolnie zal w porownaniu z tamtymi latami, to ja nie wiem co musialoby byc zeby im sie spodobalo[/quote:110656e83f]

Wystarczyłaby scena w stylu poprzednich lat. Tak jak napisałeś. Ogólnie to wole szersze sceny, bo ta była trochę za wąska. Poza tym wyświetlenie na tych ekranach wszystkich kolorów tęczy podczas Colors to już było przegięcie pały. Qlimax ma mieć klimat, a coś ostatnio o tym chyba zapomnieli. Dj'e też się już nie przebierają ani nie malują.

Wrzuciłeś filmik z show podczas hymnu. Te efekty oczywiście robiły wrażenie, ciarki przechodziły i do tego raczej nikt nie ma zastrzeżeń. Chodzi o samą scenę.

[quote:110656e83f]Szukałem tam zdjęć, ale mojego nie ma :D gdzieś widziałem na jakimś EDM fan page'u zdjęcia ludzi z autobusu ale mojego też nie ma :D [/quote:110656e83f]

Spróbuj jeszcze poszukać na fanpejdżu Rudgr.com. Jeszcze ich nie ma, ale napisali, że niedługo wrzucą.
27-11-2014, 08:52: NiemieC[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
27-11-2014, 09:45: PsyHuman[ USUŃ ]
[quote:110656e83f]Ja nie wiem jak dla niektorych byla biedna scena i ogolnie zal w porownaniu z tamtymi latami, to ja nie wiem co musialoby byc zeby im sie spodobalo[/quote:110656e83f]

Wystarczyłaby scena w stylu poprzednich lat. Tak jak napisałeś. Ogólnie to wole szersze sceny, bo ta była trochę za wąska. Poza tym wyświetlenie na tych ekranach wszystkich kolorów tęczy podczas Colors to już było przegięcie pały. Qlimax ma mieć klimat, a coś ostatnio o tym chyba zapomnieli. Dj'e też się już nie przebierają ani nie malują.

Wrzuciłeś filmik z show podczas hymnu. Te efekty oczywiście robiły wrażenie, ciarki przechodziły i do tego raczej nikt nie ma zastrzeżeń. Chodzi o samą scenę.

[quote:110656e83f]Szukałem tam zdjęć, ale mojego nie ma :D gdzieś widziałem na jakimś EDM fan page'u zdjęcia ludzi z autobusu ale mojego też nie ma :D [/quote:110656e83f]

Spróbuj jeszcze poszukać na fanpejdżu Rudgr.com. Jeszcze ich nie ma, ale napisali, że niedługo wrzucą.
27-11-2014, 10:32: MichasQ[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
27-11-2014, 14:59: Regain[ USUŃ ]
Ogólnie w większości się zgodzę, ale też nie ma co wrzucać wszystkiego do jednego wora.
Po pierwsze, dajcie już spokój z tym Crypsisem. Może i urodził się w Polsce, ale tak naprawdę to Polakiem nie jest. Ma polskie korzenie, tyle, że wychował się w Holandii i to jest dla niego ojczyzna. Tak samo jak holenderski traktuje jako podstawowy język, a polski to taki tylko dodatkowy, w którym potrafi słabo mówić. Chodzi mi o to, że on nie ma żadnego obowiązku wspierania polskich producentów i nie ma co od niego tego wymagać. Oczywiście fajnie by było jakby to robił, ale nie hejtujcie go za to, ze tego nie robi. Co innego, gdyby wyemigrował z Polski mając 20 lat. Wtedy bym uważał, ze ma jakiś obowiązek wspierać polskich producentów. Tak samo myślę, że jednak jakąś tam szansę mają osoby spoza grona tych największych producentów. Jak było z Noiseshockiem nie wiem, ale może Wildstylez jednak postanowił przesłuchać czegoś nowego albo ktoś mu polecił Cosmic. Jest to track w jego stylu, więc mógł mu się osobiście spodobać. A przynajmniej zobaczył w nim potencjał i postanowił zarobić na nim kasę wydając go w swoim labelu, więc logiczne, że zaczął sam go tez promować żeby jak najwięcej wpadło mu kapuchy.
Nie ma co uogólniać, bo jakoś Regain się przebił, a chyba nikt nie powie, że wpychał się na siłę i lizał komuś dupę żeby grali jego tracki. A jak już jeden znany zagrał to reszta też miała okazję poznać i zaczęła puszczać jego produkcje. Poza tym zwróć też uwagę, że np. The Prophet w swoim podcascie sam gra specjalnie nieznanych producentów i zachęca ich do przesyłania tracków.
Nie przypominam sobie też żeby Unleashed było promowane oficjalnie jako raw podcast, chociaż rzeczywiście spotkałem się z opiniami Internautów, że tak jest. Skoro Digital Punk sam słucha i tworzy takiej muzyki to ciężko żeby zrobił podcast z nu stylem, ale skoro sam nie zdefiniował dokładnie jaka będzie tam grana muzyka, to jeżeli mu się zachce, może równie dobrze zapuścić tam nu. Ma prawo, tak samo jak ostatnio miał prawo umieścić w Unleashed hymn Qlimaksa, o którym nikt nie mówi, że jest raw. Ogólnie od tego są labele żeby sobie nawzajem pomagać i się promować, więc ciężko zarzucać dj'om, że grają tracki swoich kolegów. Dlatego przecież tak bardzo niektórym zależy na dostaniu się do labelu, bo to praktycznie oznacza, że są ustawieni. Oczywiście fajnie by było jakby zawsze też było w secie parę nieznanych produkcji, na które sami trafili i im się spodobało.

Co do Twojej decyzji to szkoda, ale potrafię Cię zrozumieć, bo sam kiedyś miałem podobnie. Jeszcze jako gówniarz pisałem recenzje różnych sprzętów i ogromną radość mi sprawiało gdy czasem opublikował to któryś z większych portali. Oczywiście wszystko za darmo. Teraz czasy się zmieniły i nie mam już czasu na robienie takich rzeczy czysto hobbystycznie i nie sprawiałoby mi to już przyjemności. Rzeczywiście trochę mnie dziwi, że skoro to Termal robi tracki, a Ty tylko mu zgłaszasz uwagi i grasz sety to nie zajmuje Ci to tak dużo czasu, ale pewnie nie wiem wszystkiego, a Twoja decyzja na pewno nie była łatwa i skoro uznałeś, ze tak będzie lepiej to jakieś ku temu masz powody.
27-11-2014, 15:08: SchizeQ[ USUŃ ]
Ogólnie w większości się zgodzę, ale też nie ma co wrzucać wszystkiego do jednego wora.
Po pierwsze, dajcie już spokój z tym Crypsisem. Może i urodził się w Polsce, ale tak naprawdę to Polakiem nie jest. Ma polskie korzenie, tyle, że wychował się w Holandii i to jest dla niego ojczyzna. Tak samo jak holenderski traktuje jako podstawowy język, a polski to taki tylko dodatkowy, w którym potrafi słabo mówić. Chodzi mi o to, że on nie ma żadnego obowiązku wspierania polskich producentów i nie ma co od niego tego wymagać. Oczywiście fajnie by było jakby to robił, ale nie hejtujcie go za to, ze tego nie robi. Co innego, gdyby wyemigrował z Polski mając 20 lat. Wtedy bym uważał, ze ma jakiś obowiązek wspierać polskich producentów. Tak samo myślę, że jednak jakąś tam szansę mają osoby spoza grona tych największych producentów. Jak było z Noiseshockiem nie wiem, ale może Wildstylez jednak postanowił przesłuchać czegoś nowego albo ktoś mu polecił Cosmic. Jest to track w jego stylu, więc mógł mu się osobiście spodobać. A przynajmniej zobaczył w nim potencjał i postanowił zarobić na nim kasę wydając go w swoim labelu, więc logiczne, że zaczął sam go tez promować żeby jak najwięcej wpadło mu kapuchy.
Nie ma co uogólniać, bo jakoś Regain się przebił, a chyba nikt nie powie, że wpychał się na siłę i lizał komuś dupę żeby grali jego tracki. A jak już jeden znany zagrał to reszta też miała okazję poznać i zaczęła puszczać jego produkcje. Poza tym zwróć też uwagę, że np. The Prophet w swoim podcascie sam gra specjalnie nieznanych producentów i zachęca ich do przesyłania tracków.
Nie przypominam sobie też żeby Unleashed było promowane oficjalnie jako raw podcast, chociaż rzeczywiście spotkałem się z opiniami Internautów, że tak jest. Skoro Digital Punk sam słucha i tworzy takiej muzyki to ciężko żeby zrobił podcast z nu stylem, ale skoro sam nie zdefiniował dokładnie jaka będzie tam grana muzyka, to jeżeli mu się zachce, może równie dobrze zapuścić tam nu. Ma prawo, tak samo jak ostatnio miał prawo umieścić w Unleashed hymn Qlimaksa, o którym nikt nie mówi, że jest raw. Ogólnie od tego są labele żeby sobie nawzajem pomagać i się promować, więc ciężko zarzucać dj'om, że grają tracki swoich kolegów. Dlatego przecież tak bardzo niektórym zależy na dostaniu się do labelu, bo to praktycznie oznacza, że są ustawieni. Oczywiście fajnie by było jakby zawsze też było w secie parę nieznanych produkcji, na które sami trafili i im się spodobało.

Co do Twojej decyzji to szkoda, ale potrafię Cię zrozumieć, bo sam kiedyś miałem podobnie. Jeszcze jako gówniarz pisałem recenzje różnych sprzętów i ogromną radość mi sprawiało gdy czasem opublikował to któryś z większych portali. Oczywiście wszystko za darmo. Teraz czasy się zmieniły i nie mam już czasu na robienie takich rzeczy czysto hobbystycznie i nie sprawiałoby mi to już przyjemności. Rzeczywiście trochę mnie dziwi, że skoro to Termal robi tracki, a Ty tylko mu zgłaszasz uwagi i grasz sety to nie zajmuje Ci to tak dużo czasu, ale pewnie nie wiem wszystkiego, a Twoja decyzja na pewno nie była łatwa i skoro uznałeś, ze tak będzie lepiej to jakieś ku temu masz powody.
28-11-2014, 00:38: Aqsel[ USUŃ ]
[quote:110656e83f]Ja nie wiem jak dla niektorych byla biedna scena i ogolnie zal w porownaniu z tamtymi latami, to ja nie wiem co musialoby byc zeby im sie spodobalo[/quote:110656e83f]

Wystarczyłaby scena w stylu poprzednich lat. Tak jak napisałeś. Ogólnie to wole szersze sceny, bo ta była trochę za wąska. Poza tym wyświetlenie na tych ekranach wszystkich kolorów tęczy podczas Colors to już było przegięcie pały. Qlimax ma mieć klimat, a coś ostatnio o tym chyba zapomnieli. Dj'e też się już nie przebierają ani nie malują.

Wrzuciłeś filmik z show podczas hymnu. Te efekty oczywiście robiły wrażenie, ciarki przechodziły i do tego raczej nikt nie ma zastrzeżeń. Chodzi o samą scenę.

[quote:110656e83f]Szukałem tam zdjęć, ale mojego nie ma :D gdzieś widziałem na jakimś EDM fan page'u zdjęcia ludzi z autobusu ale mojego też nie ma :D [/quote:110656e83f]

Spróbuj jeszcze poszukać na fanpejdżu Rudgr.com. Jeszcze ich nie ma, ale napisali, że niedługo wrzucą.
28-11-2014, 01:19: MichasQ[ USUŃ ]
Helium byłoby dobre do tego celu, ale sam napisałeś, że nie możesz go zainstalować na telefonie. Nie możesz, bo też nie masz na niego miejsca. Najprościej byłoby pousuwać zbędne aplikacje, a jeśli takich nie masz to zrootować telefon i wywalić z systemu to co Ci niepotrzebne.
Jeżeli taka opcja odpada, możesz się zainteresować zmianą domyślnej lokalizacji zapisywania plików aplikacji na kartę pamięci, bo obecnie są one przechowywane na wbudowanej pamięci, której masz niewiele. Tu masz poradnik jak to zrobić. Jak już wykonasz wszystkie kroki poradnika, powinno się dać zainstalować Helium, a wtedy sobie już poradzisz.

Nigdy nie grałem w tą grę, ale wyczytałem, że ona się synchronizuje przez Facebooka o ile jesteś połączony z siecią i zalogowany do portalu. Wtedy byłoby łatwo, bo zapisy by się zsynchronizowały, mógłbyś wywalić grę, zainstalować nową wersję i ponownie zsynchronizować postępy.

W internecie są też gotowe save'y z gry i jest przy nich instrukcja, że należy je skopiować do folderu data / data / com.king.candycrushsaga / app_storage To by oznaczało, że w tej lokalizacji znajdują się zapisy i wystarczy skopiować wskazany plik, a potem wrzucić z powrotem po zainstalowaniu nowej wersji. Tyle tylko, że takie kopiowanie wymaga roota, ale zrobienie go nie byłoby raczej problemem. No i jest zawsze ryzyko, że jednak nie zadziała i wszystko stracisz, więc raczej ryzykuj w ostateczności.

Widzę, że są też specjalne aplikacje do hakowania tej gry. Tutaj przykład: http://www.txtmyt.com/dis...ol-ccs-v-1-19-0
Apka pozwala na edytowanie zapisów, pomijanie poziomów i dodawanie sobie żyć. Skoro tak, może pomogłaby w znalezieniu samych zapisów. A jeśli nie, w przypadku niepowodzenia podczas którejś z metod podanych powyżej, mógłbyś trochę pooszukiwać i przejść bezpośrednio do poziomu na którym skończyłeś grę, bez zaczynania od początku. Takie zabezpieczenie.
29-11-2014, 12:15: Rawness[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
01-12-2014, 00:43: netya[ USUŃ ]
Tydzień temu miałem przyjemność być na przedpremierze filmu Bogowie połączonej ze spotkaniem z twórcami. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, bo film naprawdę mi się podobał. Tematyka jest dość poważna, ale w filmie umieszczono dużo żartów, które wywoływały salwy śmiechu. Cała historia została bardzo fajnie opowiedziana i trzyma w napięciu mimo że nie jest to film akcji. Warto też zwrócić uwagę na bardzo dobrą rolę Tomasza Kota, który długo się do niej przygotowywał, wypracował miny na wzór tych, które robił Religa, a w filmie nawet chodzi w taki sam sposób jak on. Reszta aktorów również dobrze zagrała. W filmie nie ma wybuchów itd, ale wizualnie też nie razi, bo sceny z flakami na wierzchu zostały zrobione bardzo realistycznie. Film naprawdę polecam, szczególnie przy porównaniu go do miasta 44, które ma dobre tylko efekty specjalne, ale ogólnie jest słabe.
01-12-2014, 03:44: vulcan[ USUŃ ]
[quote:355389dfd1]Wiecie może kto robił zdjęcia na Q ?[/quote:355389dfd1]
No jeszcze są oficjalne Q-Dance i ekipy Party Flocka.

Jak dla mnie, scena była dość biedna. W jej przypadku wygląda na zdjęciach o wiele lepiej niż na żywo. Po odsłonięciu kurtyny byłem zawiedziony i liczyłem, że potem odkryje coś więcej, ale niestety nic takiego się nie stało. Oczywiście światła, pirotechnika i lasery robiły ogromne wrażenie i w wielu momentach miałem ciarki, ale scena sama w sobie nie powalała.
Muzycznie też tak pół na pół. TBY i AF całkiem nieźle, ale HHZ, z wyjątkiem paru tracków to tragedia, bo mimo że zagrał kilka swoich starszych produkcji, przeplatał je takimi rzeczami jak Colors czy Shocker (na szczęście w edicie, a nie zapuścił czystego big roomu, ale niewiele brakowało).
Atmozfears całkiem w porządku. Jak to on, grał cukierki, ale akurat te fajne i przeplatał je czymś mocniejszym, czyli tak jak wygląda cały jego artystyczny dorobek, bo czasem raw też fajny zrobi, szczególnie przy okazji collabów.
Po Frontlinerze niczego dobrego się nie spodziewałem. Jak zawsze grał tylko swoje produkcje, więc nic ciekawego, oprócz Symbols i Melodymen HC Edit tam nie było. Noisecontrollers też grał większość swoich tracków, ale za nimi nie przepadam, więc kolejny nudny set.
Na szczęście potem wszedł Ran-D i wszystko się zmieniło. Zdecydowanie set imprezy i w ogóle jej ratunek, chociaż po nim od początku można było się spodziewać, że dobrze pociśnie. Spodziewałem się bardziej tracków w stylu The Hunt, Born to die itd, ale grał mocniej niż zwykle. Niestety tylko godzinę i strasznie szybko minęła.
Panowie, którzy grali za nim też zaliczyli fajne sety i od Ran-Diego już ciągle można było być na parkiecie, bo przez pierwszą połowę Qlimaksa trochę dałem sobie odpocząć.
Endymion i The Viper spoko, tak jak się można było spodziewać. Partyraiser to już nie bardzo mój gust, ale na dobicie był w sam raz.
Ogólnie w porównaniu do poprzedniego roku, tegoroczna edycja była gorsza. Na pewno nie żałuję, że pojechałem, ale też oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Ruffian zbyt wiele też z siebie nie dawał. Niewiele się odzywał.
Na koniec imprezy jakiś Polak wskoczył z flagą na scenę. Trochę wstyd. Jak chce się bawić to spoko, ale flagę mógł sobie darować.

Co do wyjazdu, całkiem w porządku. Wiadomo, że nie była to taka ekipa jak na Q-Base, ale poznałem trochę fajnych osób, które może kiedyś jeszcze spotkam i ogólnie podróż przyjemnie minęła. W ogóle to mieliśmy wypasiony autobus.

Pochwalę się jeszcze czymś, bo to dużo dla mnie znaczy. Jakiś czas temu napisała do mnie pewna Pani z prośbą o pomoc. Wiedziała, że już nie ma miejsc w autobusie HardTripów, ale pytała czy byłbym w stanie coś na to poradzić. Bardzo jej zależało, bo chciała zrobić mężowi prezent na 40 urodziny. Nigdy nie była na żadnej tego typu imprezie, więc nie wiedziała zbytnio jak się za to zabrać. Oczywiście jej pomogłem, ogarnąłem bilety i inny transport. Dla mnie żaden problem, ale jej to bardzo ułatwiło sprawę. Cieszyła się, że się udało i chciała się spotkać na miejscu żeby mi osobiście podziękować. No i zobaczyliśmy się na chwilę, a spotkanie wyglądało tak:

[img:355389dfd1]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10443090_10204387697125687_7881123056669142024_o.jpg[/img:355389dfd1]
01-12-2014, 13:29: netya[ USUŃ ]
[b:ddd457bdbd]Obywatel (2014)[/b:ddd457bdbd] - Polski film, który był porównywany do Forresta Gumpa. Formuła rzeczywiście podobna, bo opowiada o całym życiu pewnego Pana, który ewidentnie ma ciągle pecha. Miała być to chyba komedia, ale film jest niezbyt śmieszny. Głównym elementem jest tu piętnowanie naszych narodowych przywar. Niektórzy twierdzą, że z tego powodu Obywatel jest antypolski, ale jak dla mnie ma bardziej walory edukacyjne, bo wyśmiewa różne wady po to żeby ich nie naśladować. Ogólnie film do obejrzenia w domu, ale do kina iść nie polecam, bo szkoda kasy i są obecnie lepsze produkcje.
08-12-2014, 18:04: Regain[ USUŃ ]
No to zrobili niespodziankę, bo przesunęli imprezę 1,5 miesiąca wcześniej.
Regain chyba rzeczywiście dobrze sobie poprzednio poradził skoro go teraz też wzięli. :clap:
08-12-2014, 20:11: Regain[ USUŃ ]
08-12-2014, 20:17: Jimmerz[ USUŃ ]
10-12-2014, 12:00: Artiks[ USUŃ ]
Panowie, nadal czekam.
11-12-2014, 22:36: Regain[ USUŃ ]
To dopiero wyróżnienie: http://hardnews.nl/warfac...s-week/?lang=en
17-12-2014, 17:50: Q-DC__[ USUŃ ]
Pracowałem przy ostatnim Orange Warsaw Festival, więc wiem w miarę dokładnie jak to było. Nie wiem co zostało upublicznione, ale swoje informacje mam z tego co przekazywano pracownikom poprzez wewnętrzną łączność na festiwalu, chociaż z tego co widzę to w Google pełno jest wyników o tym zawaleniu. Były dwie sceny. Jedna na błoniach stadionu, a druga wewnątrz. W pierwszy dzień imprezy wiało i lekko padał deszcz, ale nie było takiej złej pogody. Mimo to odpadł kawałek rusztowania razem z telebimem od tej zewnętrznej sceny. Według tego co pisały wiadomości, nikomu nic się nie stało, ale tak naprawdę jedna pani złamała sobie nogę. Przez to na trochę całkowicie zamknięto scenę, odwołano występ jednego zespołu, a reszta była opóźniona.
19-12-2014, 23:30: wolfen88[ USUŃ ]

Link
21-12-2014, 02:35: UbeX[ USUŃ ]
Już dawno po Qlimaxie i raczej nikt nie oczekuje, że przeczyta w tym wątku coś nowego na temat imprezy, więc niech sobie gadają o czym chcą. Ja się na temat undergroundowego hardcore'u nie wypowiadam, bo to nie moje klimaty.
22-12-2014, 17:08: netya[ USUŃ ]
[b:f33bdef779]Wielka szóstka (2014)[/b:f33bdef779] - Dawno nie widziałem tak dobrego filmu. Ostatnio tylko Bogowie byli na tak wysokim poziomie. Niby jest to animowana bajka, ale raczej kierowana głównie do starszych widzów. Oczywiście 7-latki też mogą obejrzeć i się dobrze bawić lecz nie wychwycą wszystkich smaczków zrozumiałych jedynie dla starszych osób. Film twórców Krainy lodu, ale poprzedni film się do niego nie umywa. Wzrusza i śmieszy wywołując emocje, jak żaden film dedykowany jedynie dorosłym.
22-12-2014, 20:45: netya[ USUŃ ]
Już dawno po Qlimaxie i raczej nikt nie oczekuje, że przeczyta w tym wątku coś nowego na temat imprezy, więc niech sobie gadają o czym chcą. Ja się na temat undergroundowego hardcore'u nie wypowiadam, bo to nie moje klimaty.
23-12-2014, 20:42: Regain[ USUŃ ]
Ogólnie fajny ten teledysk tylko trochę za dużo wsadzili tam migawek. Zamiast za każdym razem gdy wchodzi vocal pokazywać zdjęcie lub napisy mogli nagrać kogoś drącego się na imprezie. I bez potrzeby to logo na środku oraz w prawym górnym rogu wyświetlane przez cały czas. Wystarczyło dać to na początku. No, ale wiem, że to już nie od Regaina wszystko zależy. "Nie ma lipy" miażdży.
24-12-2014, 12:49: Guti[ USUŃ ]
[img:d7ae672cf6]http://hostmat.eu/images/22164605692400394966.png[/img:d7ae672cf6]

Dzisiaj wigilia, więc postanowiłem zrobić Tobie i sobie prezent. Nie wiem ile masz ze sprzedanych tracków, ale nawet jakbyś nic za nie nie dostawał to chociaż podbiję Ci statystyki, więc ze względu na szacunek do Ciebie, Push it to the limit stało się pierwszym utworem jaki kiedykolwiek legalnie kupiłem przez internet.
24-12-2014, 13:05: BEBE[ USUŃ ]
[img:d7ae672cf6]http://hostmat.eu/images/22164605692400394966.png[/img:d7ae672cf6]

Dzisiaj wigilia, więc postanowiłem zrobić Tobie i sobie prezent. Nie wiem ile masz ze sprzedanych tracków, ale nawet jakbyś nic za nie nie dostawał to chociaż podbiję Ci statystyki, więc ze względu na szacunek do Ciebie, Push it to the limit stało się pierwszym utworem jaki kiedykolwiek legalnie kupiłem przez internet.
24-12-2014, 13:54: Regain[ USUŃ ]
[img:d7ae672cf6]http://hostmat.eu/images/22164605692400394966.png[/img:d7ae672cf6]

Dzisiaj wigilia, więc postanowiłem zrobić Tobie i sobie prezent. Nie wiem ile masz ze sprzedanych tracków, ale nawet jakbyś nic za nie nie dostawał to chociaż podbiję Ci statystyki, więc ze względu na szacunek do Ciebie, Push it to the limit stało się pierwszym utworem jaki kiedykolwiek legalnie kupiłem przez internet.
24-12-2014, 17:45: Trek[ USUŃ ]
[img:d7ae672cf6]http://hostmat.eu/images/22164605692400394966.png[/img:d7ae672cf6]

Dzisiaj wigilia, więc postanowiłem zrobić Tobie i sobie prezent. Nie wiem ile masz ze sprzedanych tracków, ale nawet jakbyś nic za nie nie dostawał to chociaż podbiję Ci statystyki, więc ze względu na szacunek do Ciebie, Push it to the limit stało się pierwszym utworem jaki kiedykolwiek legalnie kupiłem przez internet.
24-12-2014, 18:28: SchizeQ[ USUŃ ]
[img:d7ae672cf6]http://hostmat.eu/images/22164605692400394966.png[/img:d7ae672cf6]

Dzisiaj wigilia, więc postanowiłem zrobić Tobie i sobie prezent. Nie wiem ile masz ze sprzedanych tracków, ale nawet jakbyś nic za nie nie dostawał to chociaż podbiję Ci statystyki, więc ze względu na szacunek do Ciebie, Push it to the limit stało się pierwszym utworem jaki kiedykolwiek legalnie kupiłem przez internet.
26-12-2014, 06:51: DJ Mike[ USUŃ ]
[img:d7ae672cf6]http://hostmat.eu/images/22164605692400394966.png[/img:d7ae672cf6]

Dzisiaj wigilia, więc postanowiłem zrobić Tobie i sobie prezent. Nie wiem ile masz ze sprzedanych tracków, ale nawet jakbyś nic za nie nie dostawał to chociaż podbiję Ci statystyki, więc ze względu na szacunek do Ciebie, Push it to the limit stało się pierwszym utworem jaki kiedykolwiek legalnie kupiłem przez internet.
28-12-2014, 20:55: Barti[ USUŃ ]
Wynikły pewne sprzyjające okoliczności i pojawiłem się w Amsterdamie parę dni wcześniej niż planowałem, więc szkoda było nie wybrać się przy okazji w ten weekend na jakąś imprezę. Padło na drugi dzień Tijdmachine, chociaż Superbash Raw też wyglądał zachęcająco. Impreza odbyła się w jednym z hangarów NDSM Werf w Amsterdamie, czyli tam gdzie był CRAFT. Niestety ta industrialowa lokalizacja tym razem była problemem, bo obecnie w Holandii temperatura jest poniżej zera, a że to zwykły hangar, z ogrzewaniem w nim kiepsko i para leciała z ust. Ludzie chodzili w środku w kurtkach, bo w samej koszulce można się było nieźle przeziębić. Na tak małym evencie to ja jeszcze nie byłem. Nie wiem ile dokładnie było ludzi, ale mniej więcej tyle ile by się zmieściło w dwóch zapchanych głównych salach w Katowickim Energy. Wyprzedało się około 90% biletów. Event był kierowany głównie do Holendrów, jak sama nazwa wskazuje i wszystkie informacje były po holendersku. Nie widziałem też żadnych innych obcokrajowców i myślałem, ze przez całą noc nie uświadczę żadnego słowa po angielsku, mimo to DV8 często mówił właśnie w tym języku.
Muzycznie wiadomo było czego można się spodziewać, bo na scenie w większości byli sami weterani. Pierwsze trzy aliasy do mnie zbytnio nie przemawiały, bo aż takim tyranozaurem nie jestem żeby z łezką w oku wspominać muzykę z 2004 roku, ale od Technoboya zaczęły się fajne klimaty. Potem wszedł Zany i rozpoczął od Nothing else matter, więc muzycznie właśnie tego oczekiwałem. Dalej wszyscy grali bardzo dobrze, głównie lata 2006 - 2009. Osobiście najbardziej podobał mi się set Zanego, Noisecontrollers i Digital Punka.
W połowie seta Digital Punka, który grał jako ostatni na scenę wskoczył Niels z Frequencerz. Grał on tej samej nocy na innej imprezie i może po drodze wpadł. Kiedyś mi mówił, że Lose Your Mind prowadzi jego dobry przyjaciel, więc pewnie po drodze go odwiedził. Wziął mikrofon i zrobił "sit down moment", a potem sam wskoczył kucnąć do tłumu. Niezły z niego wariat. Dalej już do końca skakał za konsoletą i latał z rolką papieru toaletowego. Ogólnie bardzo fajna impreza, nie było przypadkowych ludzi, a wystrój ograniczał się tylko do kilku ekranów LED, świateł i laserów, więc też bilety nie kosztowały zbyt wiele i można było tanio zaliczyć fajny event.
28-12-2014, 22:12: Fast Finger[ USUŃ ]
[b:218087ffa2]HardonlyStyle[/b:218087ffa2],
Nie ma z czego się cieszyć, bo oni powrócili tylko na Tijdmachine i nie będą dalej kontynuować projektu ani tworzyć niczego nowego. Po prostu zagrali stare kawałki, bo taka jest konwencja tej imprezy.
29-12-2014, 05:52: wolfen88[ USUŃ ]
Wynikły pewne sprzyjające okoliczności i pojawiłem się w Amsterdamie parę dni wcześniej niż planowałem, więc szkoda było nie wybrać się przy okazji w ten weekend na jakąś imprezę. Padło na drugi dzień Tijdmachine, chociaż Superbash Raw też wyglądał zachęcająco. Impreza odbyła się w jednym z hangarów NDSM Werf w Amsterdamie, czyli tam gdzie był CRAFT. Niestety ta industrialowa lokalizacja tym razem była problemem, bo obecnie w Holandii temperatura jest poniżej zera, a że to zwykły hangar, z ogrzewaniem w nim kiepsko i para leciała z ust. Ludzie chodzili w środku w kurtkach, bo w samej koszulce można się było nieźle przeziębić. Na tak małym evencie to ja jeszcze nie byłem. Nie wiem ile dokładnie było ludzi, ale mniej więcej tyle ile by się zmieściło w dwóch zapchanych głównych salach w Katowickim Energy. Wyprzedało się około 90% biletów. Event był kierowany głównie do Holendrów, jak sama nazwa wskazuje i wszystkie informacje były po holendersku. Nie widziałem też żadnych innych obcokrajowców i myślałem, ze przez całą noc nie uświadczę żadnego słowa po angielsku, mimo to DV8 często mówił właśnie w tym języku.
Muzycznie wiadomo było czego można się spodziewać, bo na scenie w większości byli sami weterani. Pierwsze trzy aliasy do mnie zbytnio nie przemawiały, bo aż takim tyranozaurem nie jestem żeby z łezką w oku wspominać muzykę z 2004 roku, ale od Technoboya zaczęły się fajne klimaty. Potem wszedł Zany i rozpoczął od Nothing else matter, więc muzycznie właśnie tego oczekiwałem. Dalej wszyscy grali bardzo dobrze, głównie lata 2006 - 2009. Osobiście najbardziej podobał mi się set Zanego, Noisecontrollers i Digital Punka.
W połowie seta Digital Punka, który grał jako ostatni na scenę wskoczył Niels z Frequencerz. Grał on tej samej nocy na innej imprezie i może po drodze wpadł. Kiedyś mi mówił, że Lose Your Mind prowadzi jego dobry przyjaciel, więc pewnie po drodze go odwiedził. Wziął mikrofon i zrobił "sit down moment", a potem sam wskoczył kucnąć do tłumu. Niezły z niego wariat. Dalej już do końca skakał za konsoletą i latał z rolką papieru toaletowego. Ogólnie bardzo fajna impreza, nie było przypadkowych ludzi, a wystrój ograniczał się tylko do kilku ekranów LED, świateł i laserów, więc też bilety nie kosztowały zbyt wiele i można było tanio zaliczyć fajny event.
29-12-2014, 12:06: Ricken[ USUŃ ]
Wynikły pewne sprzyjające okoliczności i pojawiłem się w Amsterdamie parę dni wcześniej niż planowałem, więc szkoda było nie wybrać się przy okazji w ten weekend na jakąś imprezę. Padło na drugi dzień Tijdmachine, chociaż Superbash Raw też wyglądał zachęcająco. Impreza odbyła się w jednym z hangarów NDSM Werf w Amsterdamie, czyli tam gdzie był CRAFT. Niestety ta industrialowa lokalizacja tym razem była problemem, bo obecnie w Holandii temperatura jest poniżej zera, a że to zwykły hangar, z ogrzewaniem w nim kiepsko i para leciała z ust. Ludzie chodzili w środku w kurtkach, bo w samej koszulce można się było nieźle przeziębić. Na tak małym evencie to ja jeszcze nie byłem. Nie wiem ile dokładnie było ludzi, ale mniej więcej tyle ile by się zmieściło w dwóch zapchanych głównych salach w Katowickim Energy. Wyprzedało się około 90% biletów. Event był kierowany głównie do Holendrów, jak sama nazwa wskazuje i wszystkie informacje były po holendersku. Nie widziałem też żadnych innych obcokrajowców i myślałem, ze przez całą noc nie uświadczę żadnego słowa po angielsku, mimo to DV8 często mówił właśnie w tym języku.
Muzycznie wiadomo było czego można się spodziewać, bo na scenie w większości byli sami weterani. Pierwsze trzy aliasy do mnie zbytnio nie przemawiały, bo aż takim tyranozaurem nie jestem żeby z łezką w oku wspominać muzykę z 2004 roku, ale od Technoboya zaczęły się fajne klimaty. Potem wszedł Zany i rozpoczął od Nothing else matter, więc muzycznie właśnie tego oczekiwałem. Dalej wszyscy grali bardzo dobrze, głównie lata 2006 - 2009. Osobiście najbardziej podobał mi się set Zanego, Noisecontrollers i Digital Punka.
W połowie seta Digital Punka, który grał jako ostatni na scenę wskoczył Niels z Frequencerz. Grał on tej samej nocy na innej imprezie i może po drodze wpadł. Kiedyś mi mówił, że Lose Your Mind prowadzi jego dobry przyjaciel, więc pewnie po drodze go odwiedził. Wziął mikrofon i zrobił "sit down moment", a potem sam wskoczył kucnąć do tłumu. Niezły z niego wariat. Dalej już do końca skakał za konsoletą i latał z rolką papieru toaletowego. Ogólnie bardzo fajna impreza, nie było przypadkowych ludzi, a wystrój ograniczał się tylko do kilku ekranów LED, świateł i laserów, więc też bilety nie kosztowały zbyt wiele i można było tanio zaliczyć fajny event.
29-12-2014, 23:54: netya[ USUŃ ]
[b:920e958f2e]wolfen88[/b:920e958f2e], No przecież to tylko teaser czyli zapowiedź pełnego filmiku. Ten właściwy będzie dłuższy.
30-12-2014, 11:18: Regain[ USUŃ ]
To ja go zastąpię: Panowie, sensacja!!! Według moich nieoficjalnych źródeł, które pracują w koreańskim wywiadzie, Push It to the Limit właśnie zdobyło namber łan w notowaniu Hardstyle.com. Co prawda nie jest to tak fajne osiągnięcie jak pierwsze miejsce na POPliście, ale i tak gratulacje dla Pawła!!!!1
30-12-2014, 21:07: netya[ USUŃ ]
Wynikły pewne sprzyjające okoliczności i pojawiłem się w Amsterdamie parę dni wcześniej niż planowałem, więc szkoda było nie wybrać się przy okazji w ten weekend na jakąś imprezę. Padło na drugi dzień Tijdmachine, chociaż Superbash Raw też wyglądał zachęcająco. Impreza odbyła się w jednym z hangarów NDSM Werf w Amsterdamie, czyli tam gdzie był CRAFT. Niestety ta industrialowa lokalizacja tym razem była problemem, bo obecnie w Holandii temperatura jest poniżej zera, a że to zwykły hangar, z ogrzewaniem w nim kiepsko i para leciała z ust. Ludzie chodzili w środku w kurtkach, bo w samej koszulce można się było nieźle przeziębić. Na tak małym evencie to ja jeszcze nie byłem. Nie wiem ile dokładnie było ludzi, ale mniej więcej tyle ile by się zmieściło w dwóch zapchanych głównych salach w Katowickim Energy. Wyprzedało się około 90% biletów. Event był kierowany głównie do Holendrów, jak sama nazwa wskazuje i wszystkie informacje były po holendersku. Nie widziałem też żadnych innych obcokrajowców i myślałem, ze przez całą noc nie uświadczę żadnego słowa po angielsku, mimo to DV8 często mówił właśnie w tym języku.
Muzycznie wiadomo było czego można się spodziewać, bo na scenie w większości byli sami weterani. Pierwsze trzy aliasy do mnie zbytnio nie przemawiały, bo aż takim tyranozaurem nie jestem żeby z łezką w oku wspominać muzykę z 2004 roku, ale od Technoboya zaczęły się fajne klimaty. Potem wszedł Zany i rozpoczął od Nothing else matter, więc muzycznie właśnie tego oczekiwałem. Dalej wszyscy grali bardzo dobrze, głównie lata 2006 - 2009. Osobiście najbardziej podobał mi się set Zanego, Noisecontrollers i Digital Punka.
W połowie seta Digital Punka, który grał jako ostatni na scenę wskoczył Niels z Frequencerz. Grał on tej samej nocy na innej imprezie i może po drodze wpadł. Kiedyś mi mówił, że Lose Your Mind prowadzi jego dobry przyjaciel, więc pewnie po drodze go odwiedził. Wziął mikrofon i zrobił "sit down moment", a potem sam wskoczył kucnąć do tłumu. Niezły z niego wariat. Dalej już do końca skakał za konsoletą i latał z rolką papieru toaletowego. Ogólnie bardzo fajna impreza, nie było przypadkowych ludzi, a wystrój ograniczał się tylko do kilku ekranów LED, świateł i laserów, więc też bilety nie kosztowały zbyt wiele i można było tanio zaliczyć fajny event.
01-01-2015, 16:58: Guti[ USUŃ ]
Na razie tyle, potem machnę coś więcej. Telefon kolegi nie podołał basom, ale wiadomo o co chodzi:


Link
03-01-2015, 14:25: MichasQ[ USUŃ ]
Wynikły pewne sprzyjające okoliczności i pojawiłem się w Amsterdamie parę dni wcześniej niż planowałem, więc szkoda było nie wybrać się przy okazji w ten weekend na jakąś imprezę. Padło na drugi dzień Tijdmachine, chociaż Superbash Raw też wyglądał zachęcająco. Impreza odbyła się w jednym z hangarów NDSM Werf w Amsterdamie, czyli tam gdzie był CRAFT. Niestety ta industrialowa lokalizacja tym razem była problemem, bo obecnie w Holandii temperatura jest poniżej zera, a że to zwykły hangar, z ogrzewaniem w nim kiepsko i para leciała z ust. Ludzie chodzili w środku w kurtkach, bo w samej koszulce można się było nieźle przeziębić. Na tak małym evencie to ja jeszcze nie byłem. Nie wiem ile dokładnie było ludzi, ale mniej więcej tyle ile by się zmieściło w dwóch zapchanych głównych salach w Katowickim Energy. Wyprzedało się około 90% biletów. Event był kierowany głównie do Holendrów, jak sama nazwa wskazuje i wszystkie informacje były po holendersku. Nie widziałem też żadnych innych obcokrajowców i myślałem, ze przez całą noc nie uświadczę żadnego słowa po angielsku, mimo to DV8 często mówił właśnie w tym języku.
Muzycznie wiadomo było czego można się spodziewać, bo na scenie w większości byli sami weterani. Pierwsze trzy aliasy do mnie zbytnio nie przemawiały, bo aż takim tyranozaurem nie jestem żeby z łezką w oku wspominać muzykę z 2004 roku, ale od Technoboya zaczęły się fajne klimaty. Potem wszedł Zany i rozpoczął od Nothing else matter, więc muzycznie właśnie tego oczekiwałem. Dalej wszyscy grali bardzo dobrze, głównie lata 2006 - 2009. Osobiście najbardziej podobał mi się set Zanego, Noisecontrollers i Digital Punka.
W połowie seta Digital Punka, który grał jako ostatni na scenę wskoczył Niels z Frequencerz. Grał on tej samej nocy na innej imprezie i może po drodze wpadł. Kiedyś mi mówił, że Lose Your Mind prowadzi jego dobry przyjaciel, więc pewnie po drodze go odwiedził. Wziął mikrofon i zrobił "sit down moment", a potem sam wskoczył kucnąć do tłumu. Niezły z niego wariat. Dalej już do końca skakał za konsoletą i latał z rolką papieru toaletowego. Ogólnie bardzo fajna impreza, nie było przypadkowych ludzi, a wystrój ograniczał się tylko do kilku ekranów LED, świateł i laserów, więc też bilety nie kosztowały zbyt wiele i można było tanio zaliczyć fajny event.
04-01-2015, 20:30: DJ Mike[ USUŃ ]
[quote:5e6a82ec47="DJ Mike"] że drogo że to że tamto...[/quote:5e6a82ec47]
Synek, co Ty wiesz o drogich imprezach.

Główna scena, jak zawsze na Freaqshow, była bardzo fajna. Może nie miała jakichś super bajerów, ale całość dobrze się prezentowała. Tyle tylko, że zupełnie nie nawiązywała do klimatu imprezy, ale to nic.

[quote:5e6a82ec47="DJ Mike"] Na początku fajnie rozgrzali nas jumpami Donnie Darki i Dr Phunk.[/quote:5e6a82ec47]
Temu Panu nie wierzcie, bo chłopaki się pogubili i weszliśmy do Ziggo dopiero pod koniec Dr Phunka. A szkoda, bo bym sobie poskakał przy jumpach.

Kolejny był Max Enforcer, który rzeczywiście pograł trochę fajnych nu stajli, ale i tak była to tylko rozgrzewka, bo raczej zachowawczy set i wszyscy głównie czekali na odliczanie.
A samo odliczanie, jak zawsze miało piękną atmosferę. Najpierw zagrali szybkiego seta z TOP 10, gdzie 8/10 tracków mi się podobało. Jedynie One more time i Down Down bym stamtąd wywalił. Jak weszło FTP to trochę wyglądało jak jakieś zgromadzenie sekty neonazistów, bo wszyscy krzyczeli i podnieśli w górę środkowe palce.
W tym roku po raz pierwszy Nr1 nie wchodził o północy. Podczas wcześniejszych edycji zawsze było tak, że zaraz przed północą rozbrzmiewały pierwsze dźwięki zwycięskiego tracka, był break i odliczanie, a potem o północy wejście głównego motywu. Teraz wygrało Seven, więc nie bardzo mieli jak melodycznie to zgrać i sami skomponowali jakieś ckliwe dźwięki tworzące klimat. A o północy, jak to zwykle na sylwestrowych imprezach masowych wszyscy się przytulali, całowali i życzyli sobie szczęśliwego nowego roku.
Po północy wchodził Frontliner, a on jak zawsze grał to samo, więc poszliśmy na drugą scenę gdzie zaczynał Dark Pact. Sama scena skromna, ale tam zawsze jest fajna kameralna atmosfera. Dark Pact trochę mnie zaskoczył, ale bardzo pozytywnie, bo grał trochę starsze rawy. Głównie 2011 - 2013 i same the best ofy. Kolejna była Deetox, która puszczała mocniejsze tracki w swoim stylu. Dalej Psyko Punkz, którzy zagrali nawet fajnego seta, a następny był Festuca, który nic ciekawego nie pokazał. Po nim weszli Freqencerz, którzy grali live'a i się sporo wygłupiali razem z DV8'em. Bardzo fajny set w ich stylu, na który głównie czekałem. Adaro też trzymał poziom. Ogólnie te ostatnie sety były najlepsze. Na koniec Anime na dobicie. Jakoś tak za szybko się impreza skończyła.Było bardzo fajnie i zdecydowanie za rok wszystkim polecam.
05-01-2015, 08:41: wolfen88[ USUŃ ]
Na razie tyle, potem machnę coś więcej. Telefon kolegi nie podołał basom, ale wiadomo o co chodzi:


Link
05-01-2015, 08:53: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:5e6a82ec47="DJ Mike"] że drogo że to że tamto...[/quote:5e6a82ec47]
Synek, co Ty wiesz o drogich imprezach.

Główna scena, jak zawsze na Freaqshow, była bardzo fajna. Może nie miała jakichś super bajerów, ale całość dobrze się prezentowała. Tyle tylko, że zupełnie nie nawiązywała do klimatu imprezy, ale to nic.

[quote:5e6a82ec47="DJ Mike"] Na początku fajnie rozgrzali nas jumpami Donnie Darki i Dr Phunk.[/quote:5e6a82ec47]
Temu Panu nie wierzcie, bo chłopaki się pogubili i weszliśmy do Ziggo dopiero pod koniec Dr Phunka. A szkoda, bo bym sobie poskakał przy jumpach.

Kolejny był Max Enforcer, który rzeczywiście pograł trochę fajnych nu stajli, ale i tak była to tylko rozgrzewka, bo raczej zachowawczy set i wszyscy głównie czekali na odliczanie.
A samo odliczanie, jak zawsze miało piękną atmosferę. Najpierw zagrali szybkiego seta z TOP 10, gdzie 8/10 tracków mi się podobało. Jedynie One more time i Down Down bym stamtąd wywalił. Jak weszło FTP to trochę wyglądało jak jakieś zgromadzenie sekty neonazistów, bo wszyscy krzyczeli i podnieśli w górę środkowe palce.
W tym roku po raz pierwszy Nr1 nie wchodził o północy. Podczas wcześniejszych edycji zawsze było tak, że zaraz przed północą rozbrzmiewały pierwsze dźwięki zwycięskiego tracka, był break i odliczanie, a potem o północy wejście głównego motywu. Teraz wygrało Seven, więc nie bardzo mieli jak melodycznie to zgrać i sami skomponowali jakieś ckliwe dźwięki tworzące klimat. A o północy, jak to zwykle na sylwestrowych imprezach masowych wszyscy się przytulali, całowali i życzyli sobie szczęśliwego nowego roku.
Po północy wchodził Frontliner, a on jak zawsze grał to samo, więc poszliśmy na drugą scenę gdzie zaczynał Dark Pact. Sama scena skromna, ale tam zawsze jest fajna kameralna atmosfera. Dark Pact trochę mnie zaskoczył, ale bardzo pozytywnie, bo grał trochę starsze rawy. Głównie 2011 - 2013 i same the best ofy. Kolejna była Deetox, która puszczała mocniejsze tracki w swoim stylu. Dalej Psyko Punkz, którzy zagrali nawet fajnego seta, a następny był Festuca, który nic ciekawego nie pokazał. Po nim weszli Freqencerz, którzy grali live'a i się sporo wygłupiali razem z DV8'em. Bardzo fajny set w ich stylu, na który głównie czekałem. Adaro też trzymał poziom. Ogólnie te ostatnie sety były najlepsze. Na koniec Anime na dobicie. Jakoś tak za szybko się impreza skończyła.Było bardzo fajnie i zdecydowanie za rok wszystkim polecam.
05-01-2015, 09:03: wolfen88[ USUŃ ]
Brennan może mnie nie rusza, ale zawsze jakaś impreza z HS. Dzień później o 6 rano jest wyjazd z Katowic na HB, więc chyba przyjadę trochę wcześniej i się wybiorę.
06-01-2015, 15:24: Barti[ USUŃ ]
[quote:ef81f515a1="Barti"]27 kwiecień to nie jest czasem poniedziałek?[/quote:ef81f515a1]

W Holandii wtedy jest Dzień króla i wszyscy mają wolne. Z tej okazji robią sporo imprez i razem świętują, bo ogólnie ten dzień został ustanowiony żeby zacieśnić więzy narodowe między Holendrami. Obecnie jest to 27.04, bo wtedy ma urodziny aktualny król Wilhelm. Ciekawe jest też to, że tego dnia można handlować bez pozwolenia i nie odprowadza się podatku od utargu nawet jeżeli ktoś działa legalnie. Nie wiem jak jest z biletami na imprezy, ale może też dlatego tyle ich wtedy jest.
06-01-2015, 15:39: Regain[ USUŃ ]
[quote:ef81f515a1="Barti"]27 kwiecień to nie jest czasem poniedziałek?[/quote:ef81f515a1]

W Holandii wtedy jest Dzień króla i wszyscy mają wolne. Z tej okazji robią sporo imprez i razem świętują, bo ogólnie ten dzień został ustanowiony żeby zacieśnić więzy narodowe między Holendrami. Obecnie jest to 27.04, bo wtedy ma urodziny aktualny król Wilhelm. Ciekawe jest też to, że tego dnia można handlować bez pozwolenia i nie odprowadza się podatku od utargu nawet jeżeli ktoś działa legalnie. Nie wiem jak jest z biletami na imprezy, ale może też dlatego tyle ich wtedy jest.
06-01-2015, 16:21: SchizeQ[ USUŃ ]
[quote:ef81f515a1="Barti"]27 kwiecień to nie jest czasem poniedziałek?[/quote:ef81f515a1]

W Holandii wtedy jest Dzień króla i wszyscy mają wolne. Z tej okazji robią sporo imprez i razem świętują, bo ogólnie ten dzień został ustanowiony żeby zacieśnić więzy narodowe między Holendrami. Obecnie jest to 27.04, bo wtedy ma urodziny aktualny król Wilhelm. Ciekawe jest też to, że tego dnia można handlować bez pozwolenia i nie odprowadza się podatku od utargu nawet jeżeli ktoś działa legalnie. Nie wiem jak jest z biletami na imprezy, ale może też dlatego tyle ich wtedy jest.
06-01-2015, 17:06: netya[ USUŃ ]
[quote:ef81f515a1="Barti"]27 kwiecień to nie jest czasem poniedziałek?[/quote:ef81f515a1]

W Holandii wtedy jest Dzień króla i wszyscy mają wolne. Z tej okazji robią sporo imprez i razem świętują, bo ogólnie ten dzień został ustanowiony żeby zacieśnić więzy narodowe między Holendrami. Obecnie jest to 27.04, bo wtedy ma urodziny aktualny król Wilhelm. Ciekawe jest też to, że tego dnia można handlować bez pozwolenia i nie odprowadza się podatku od utargu nawet jeżeli ktoś działa legalnie. Nie wiem jak jest z biletami na imprezy, ale może też dlatego tyle ich wtedy jest.
06-01-2015, 17:10: netya[ USUŃ ]
[quote:5e6a82ec47="DJ Mike"] że drogo że to że tamto...[/quote:5e6a82ec47]
Synek, co Ty wiesz o drogich imprezach.

Główna scena, jak zawsze na Freaqshow, była bardzo fajna. Może nie miała jakichś super bajerów, ale całość dobrze się prezentowała. Tyle tylko, że zupełnie nie nawiązywała do klimatu imprezy, ale to nic.

[quote:5e6a82ec47="DJ Mike"] Na początku fajnie rozgrzali nas jumpami Donnie Darki i Dr Phunk.[/quote:5e6a82ec47]
Temu Panu nie wierzcie, bo chłopaki się pogubili i weszliśmy do Ziggo dopiero pod koniec Dr Phunka. A szkoda, bo bym sobie poskakał przy jumpach.

Kolejny był Max Enforcer, który rzeczywiście pograł trochę fajnych nu stajli, ale i tak była to tylko rozgrzewka, bo raczej zachowawczy set i wszyscy głównie czekali na odliczanie.
A samo odliczanie, jak zawsze miało piękną atmosferę. Najpierw zagrali szybkiego seta z TOP 10, gdzie 8/10 tracków mi się podobało. Jedynie One more time i Down Down bym stamtąd wywalił. Jak weszło FTP to trochę wyglądało jak jakieś zgromadzenie sekty neonazistów, bo wszyscy krzyczeli i podnieśli w górę środkowe palce.
W tym roku po raz pierwszy Nr1 nie wchodził o północy. Podczas wcześniejszych edycji zawsze było tak, że zaraz przed północą rozbrzmiewały pierwsze dźwięki zwycięskiego tracka, był break i odliczanie, a potem o północy wejście głównego motywu. Teraz wygrało Seven, więc nie bardzo mieli jak melodycznie to zgrać i sami skomponowali jakieś ckliwe dźwięki tworzące klimat. A o północy, jak to zwykle na sylwestrowych imprezach masowych wszyscy się przytulali, całowali i życzyli sobie szczęśliwego nowego roku.
Po północy wchodził Frontliner, a on jak zawsze grał to samo, więc poszliśmy na drugą scenę gdzie zaczynał Dark Pact. Sama scena skromna, ale tam zawsze jest fajna kameralna atmosfera. Dark Pact trochę mnie zaskoczył, ale bardzo pozytywnie, bo grał trochę starsze rawy. Głównie 2011 - 2013 i same the best ofy. Kolejna była Deetox, która puszczała mocniejsze tracki w swoim stylu. Dalej Psyko Punkz, którzy zagrali nawet fajnego seta, a następny był Festuca, który nic ciekawego nie pokazał. Po nim weszli Freqencerz, którzy grali live'a i się sporo wygłupiali razem z DV8'em. Bardzo fajny set w ich stylu, na który głównie czekałem. Adaro też trzymał poziom. Ogólnie te ostatnie sety były najlepsze. Na koniec Anime na dobicie. Jakoś tak za szybko się impreza skończyła.Było bardzo fajnie i zdecydowanie za rok wszystkim polecam.
06-01-2015, 20:18: Artiks[ USUŃ ]
[quote:37559de182="DJ Mike"]CO do tracka fajne, mocne gówno i może przegonić 'Push it' z 1 miejsca w Top 100[/quote:37559de182]

Rano przesłuchałem ten track i zupełnie mnie nie zainteresował. Po przeczytaniu tego komentarza spróbowałem jeszcze raz i nadal zupełnie nic. Straszna nuda. Solutio już wcześniej miał lepsze solowe produkcje jak Insidious albo Bitchin.
06-01-2015, 20:48: Piekarz[ USUŃ ]

Link
06-01-2015, 21:04: Regain[ USUŃ ]
No to chociaż teraz Regain nie będzie miał daleko z lotniska. Ogólnie fajny ten skład.
07-01-2015, 21:46: Barti[ USUŃ ]

Link
08-01-2015, 00:44: wolfen88[ USUŃ ]

Link
17-01-2015, 16:01: flahu[ USUŃ ]
[b:1e9795a395]DJ Mike[/b:1e9795a395], Ale się z Ciebie wojownik zrobił. W każdym temacie z imprezą się zastanawiasz czy nie jechać.
18-01-2015, 16:39: Ricken[ USUŃ ]
[quote:547a5395db="DJ Mike"][quote:547a5395db="lamborghini17"]Ale się z Ciebie wojownik zrobił.[/quote:547a5395db]
Ocyzwiście wszystko za 1400 zł netto na rękę :kiss: [/quote:547a5395db]

Lepiej byś się przyznał, że na czarno wyciągasz dodatkowe trzy razy tyle. Wystarczy spojrzeć na Twoją sygnaturkę żeby US się do Ciebie przywalił. A tak w ogóle to HB jest w lutym, a nie marcu.
22-01-2015, 11:49: netya[ USUŃ ]
Gra tajemnic (2014) - Film opowiada o Alanie Turingu i o tym jak udało mu się rozszyfrować Enigmę podczas Drugiej Wojny Światowej. Bardzo ciekawa fabuła, bo to ogólnie był interesujący człowiek, chociaż domyślam się, że kilka wątków trochę naciągnęli i podkoloryzowali fabułę. Jakby nie było, film ani przez moment nie nudzi, mimo że trwa prawie 2h. Bardzo podobała mi się gra aktorska Cumberbatcha i Keiry Knightley. Aż miło było patrzeć. Zdecydowanie polecam.
22-01-2015, 18:00: Regain[ USUŃ ]
Znalazłem ten wywiad i Ran-D w nim powiedział: We are working on a new label together with some friends and I think we are almost ready to announce it ;) .

Myślę, że chodzi o ten sam label, ale był on pomysłem FQ i B-Fronta, którzy potem wciągnęli innych. Dlatego Ci pierwsi mówili o nim wcześniej, a G4H od niedawna.
22-01-2015, 20:13: netya[ USUŃ ]
[b:b141c3280e]Haker (2015)[/b:b141c3280e] - Właśnie wróciłem z kina i żałuję, że poszedłem. Film traktuje widza jak debila, bo tak naiwnych animacji działania komputera to ja jeszcze w żadnej produkcji o tej tematyce nie widziałem. Ogólnie cała fabuła bardzo naciągana. Film akcji, paru bohaterów umiera, ale te śmierci przechodzą zupełnie obojętnie. Końcówka też nic specjalnego, chociaż wątek zaczynał się dość ciekawie. Całość trwa ponad 2h i po pierwszej godzinie zacząłem już sprawdzać ile zostało do końca.
24-01-2015, 22:14: wolfen88[ USUŃ ]
Bilety już są. Obecnie kosztują 94 euro za zwykły bilet na cały weekend + 34 euro za camping. Potem będzie drożej. Jeżeli chciałbyś jechać jedynie dla hardstyle'u to się nie opłaca, bo Q-Dance wystawia tylko jedną scenę.
25-01-2015, 19:26: Whitestyler[ USUŃ ]
Masz dokładny adres:

Pietna
ul. Krapkowicka 1A
47-300 Krapkowice
26-01-2015, 02:06: Artiks[ USUŃ ]
Brennan pod koniec seta pewnie zagra coś Outbreaka, ale reszta będzie raczej sialalankami. Za to support da radę.
26-01-2015, 19:44: gliwice000[ USUŃ ]
Brennan pod koniec seta pewnie zagra coś Outbreaka, ale reszta będzie raczej sialalankami. Za to support da radę.
27-01-2015, 06:01: Artiks[ USUŃ ]
Dawno mi się nic tak nie spodobało. Outbreak robi coraz lepsze tracki.
27-01-2015, 09:49: DJ Mike[ USUŃ ]
Digital Punk, Hard Driver vs Outbreak, Outblast vs Mad Dog, Adaro, Ran-D vs Adaro, B-Front, Crypsis vs Adaro, Frequencerz, E-Force, Warface LIVE, Alpha²

Dodatkowo jeszcze kilka aliasów, których nie zdradzę, bo mnie nawyzywasz od pedałów.
:D
27-01-2015, 13:35: netya[ USUŃ ]
Czwórka już przecież powstała :lol:


Link
27-01-2015, 13:42: Ricken[ USUŃ ]
Digital Punk, Hard Driver vs Outbreak, Outblast vs Mad Dog, Adaro, Ran-D vs Adaro, B-Front, Crypsis vs Adaro, Frequencerz, E-Force, Warface LIVE, Alpha²

Dodatkowo jeszcze kilka aliasów, których nie zdradzę, bo mnie nawyzywasz od pedałów.
:D
27-01-2015, 22:17: Barti[ USUŃ ]
Digital Punk, Hard Driver vs Outbreak, Outblast vs Mad Dog, Adaro, Ran-D vs Adaro, B-Front, Crypsis vs Adaro, Frequencerz, E-Force, Warface LIVE, Alpha²

Dodatkowo jeszcze kilka aliasów, których nie zdradzę, bo mnie nawyzywasz od pedałów.
:D
05-02-2015, 18:45: Kierowca[ USUŃ ]
Brennan pod koniec seta pewnie zagra coś Outbreaka, ale reszta będzie raczej sialalankami. Za to support da radę.
06-02-2015, 09:03: Daron37[ USUŃ ]
Nie żebym się Ciebie czepiał, ale co to za wytłumaczenie?
Sam też na SIL nie wpłaciłem, ale to były moje początki na tym forum, więc jeszcze jakoś zaangażowany w nic nie byłem. Teraz na pewno bym coś przelał.
A jak to w tym roku nie będzie żadnej zbiórki? Po prostu wszystkie rzeczy pójdą z poprzedniej edycji?
09-02-2015, 19:53: netya[ USUŃ ]
Nie żebym się Ciebie czepiał, ale co to za wytłumaczenie?
Sam też na SIL nie wpłaciłem, ale to były moje początki na tym forum, więc jeszcze jakoś zaangażowany w nic nie byłem. Teraz na pewno bym coś przelał.
A jak to w tym roku nie będzie żadnej zbiórki? Po prostu wszystkie rzeczy pójdą z poprzedniej edycji?
11-02-2015, 09:18: MichasQ[ USUŃ ]
Scena w tym roku wydała się gorsza niż w poprzednim. Jak zawsze nic sobą nie przedstawiała i składała się z samych ekranów, laserów i świateł, ale jakoś rok temu chyba robiła większe wrażenie. Poza tym z bliska rusztowanie, na którym to wszystko ustawili wyglądało tragicznie. No, ale z daleka całość dobrze się prezentowała i technicznie było w porządku. Muzycznie team blue raczej nic ambitnego nie pokazał, mimo że połowę aliasów nawet lubię to za bardzo zamulali i nie było do końca wiadomo co ze sobą zrobić. Jedynie kilka tracków mi się podobało. Za to od green zaczęło się już dobre granie i do końca nocy nie schodziliśmy z parkietu. Ten team pograł fajne nu style bez zbędnych cukierków, a najlepszy był dla mnie team yellow, który też miał najlepszego live'a. Red trochę nudzili, bo po składzie było od razu wiadomo, że będzie tam tylko bezsensowne nawalanie i pod tym względem nie zaskoczyli, bo poszczególne tracki niewiele się od siebie różniły. Wiadomo, że jeżeli ktoś słuchał transmisji w domu to się z tym nie zgodzi, ale przy nagłośnieniu w Gelredome wszystko huczało i ciężko było zauważyć czy już się zmienił utwór czy ciągle leci to samo, bo wszędzie waliły te same, nudne HC kicki. Za to Freakz at night grali już ciekawiej i spokojnie można było wytrzymać do samego końca. Ogólnie muzycznie byłem bardzo zadowolony i jeśli już ktoś chciałby porównywać HB do Qlimaksu to byłoby to raczej ciężkie, bo właściwie jest to zupełnie inna liga. Qlimax może i jest trochę lepszy wizualnie, ale w tym roku i tak nie powalił.

Co do wyjazdu to był wyjątkowo mało stresujący i bardzo wesoły. Przynajmniej w moim busie wszyscy się dobrze bawili, ale z tego co mówiła reszta to w drugim było tak samo.
11-02-2015, 16:10: Daron37[ USUŃ ]
[b:9b5a8bced1]DJ Mike[/b:9b5a8bced1],
Mateuszku, wyluzuj. Kiedyś też mi groziłeś na forum, nawet już nie pamiętam o co, a potem kawał świata ze sobą zwiedziliśmy. Przyzwyczaj się, że tutaj nie można wszystkiego traktować poważnie i Daron też może pisze w taki sposób, że da się odnieść wrażenie jakby bardzo się spinał, a tak naprawdę siedzi w domku z herbatą i na drugiej karcie w przeglądarce ogląda sobie koty, przy okazji cisnąć po jakimś kolesiu z logiem Q-Dance w awatarze, który zbytnio się tym przejmuje. Chęć spotykania się w realu to już kompletna głupota, bo zazwyczaj i tak kończy się na polubownym załatwieniu kłótni i szybkim zapomnieniu o sprawie, zwłaszcza, że przecież taki wrażliwy z Ciebie chłopiec i nikogo byś nie skrzywdził. Szczególnie Darona, który jest słodką maskotką tego forum.

A tymczasem polecam sobie posłuchać czegoś na rozluźnienie:

Link
11-02-2015, 22:46: netya[ USUŃ ]
[b:9b5a8bced1]DJ Mike[/b:9b5a8bced1],
Mateuszku, wyluzuj. Kiedyś też mi groziłeś na forum, nawet już nie pamiętam o co, a potem kawał świata ze sobą zwiedziliśmy. Przyzwyczaj się, że tutaj nie można wszystkiego traktować poważnie i Daron też może pisze w taki sposób, że da się odnieść wrażenie jakby bardzo się spinał, a tak naprawdę siedzi w domku z herbatą i na drugiej karcie w przeglądarce ogląda sobie koty, przy okazji cisnąć po jakimś kolesiu z logiem Q-Dance w awatarze, który zbytnio się tym przejmuje. Chęć spotykania się w realu to już kompletna głupota, bo zazwyczaj i tak kończy się na polubownym załatwieniu kłótni i szybkim zapomnieniu o sprawie, zwłaszcza, że przecież taki wrażliwy z Ciebie chłopiec i nikogo byś nie skrzywdził. Szczególnie Darona, który jest słodką maskotką tego forum.

A tymczasem polecam sobie posłuchać czegoś na rozluźnienie:

Link
13-02-2015, 12:20: SchizeQ[ USUŃ ]
[b:9b5a8bced1]DJ Mike[/b:9b5a8bced1],
Mateuszku, wyluzuj. Kiedyś też mi groziłeś na forum, nawet już nie pamiętam o co, a potem kawał świata ze sobą zwiedziliśmy. Przyzwyczaj się, że tutaj nie można wszystkiego traktować poważnie i Daron też może pisze w taki sposób, że da się odnieść wrażenie jakby bardzo się spinał, a tak naprawdę siedzi w domku z herbatą i na drugiej karcie w przeglądarce ogląda sobie koty, przy okazji cisnąć po jakimś kolesiu z logiem Q-Dance w awatarze, który zbytnio się tym przejmuje. Chęć spotykania się w realu to już kompletna głupota, bo zazwyczaj i tak kończy się na polubownym załatwieniu kłótni i szybkim zapomnieniu o sprawie, zwłaszcza, że przecież taki wrażliwy z Ciebie chłopiec i nikogo byś nie skrzywdził. Szczególnie Darona, który jest słodką maskotką tego forum.

A tymczasem polecam sobie posłuchać czegoś na rozluźnienie:

Link
15-02-2015, 16:18: zuy[ USUŃ ]
Żaden tam Sunrise.
C.R.A.F.T. kurwa!
15-02-2015, 21:06: Barti[ USUŃ ]
Żaden tam Sunrise.
C.R.A.F.T. kurwa!
16-02-2015, 19:26: NiemieC[ USUŃ ]
Zdjęcie do plakatu to chyba wzięli z dwutysięcznego roku. :lol-above:
16-02-2015, 22:46: vulcan[ USUŃ ]
[b:9b5a8bced1]DJ Mike[/b:9b5a8bced1],
Mateuszku, wyluzuj. Kiedyś też mi groziłeś na forum, nawet już nie pamiętam o co, a potem kawał świata ze sobą zwiedziliśmy. Przyzwyczaj się, że tutaj nie można wszystkiego traktować poważnie i Daron też może pisze w taki sposób, że da się odnieść wrażenie jakby bardzo się spinał, a tak naprawdę siedzi w domku z herbatą i na drugiej karcie w przeglądarce ogląda sobie koty, przy okazji cisnąć po jakimś kolesiu z logiem Q-Dance w awatarze, który zbytnio się tym przejmuje. Chęć spotykania się w realu to już kompletna głupota, bo zazwyczaj i tak kończy się na polubownym załatwieniu kłótni i szybkim zapomnieniu o sprawie, zwłaszcza, że przecież taki wrażliwy z Ciebie chłopiec i nikogo byś nie skrzywdził. Szczególnie Darona, który jest słodką maskotką tego forum.

A tymczasem polecam sobie posłuchać czegoś na rozluźnienie:

Link
17-02-2015, 20:05: SoTeS[ USUŃ ]
[b:9275d6a517]SoTeS[/b:9275d6a517],
Piekarzowi się nie pojebało, bo on nie wrzucił trailera Hard Bassu tylko zapowiedź aftermovie z ostatniej edycji. Wszystko w porządku, chociaż osobiście nie widzę sensu we wrzucaniu 18-sekundowego trailera afteru.
20-02-2015, 20:21: BEBE[ USUŃ ]
W jej przypadku to już ciężko nawet mówić o ghostproducencie, bo on się nawet nie ukrywa.
22-02-2015, 11:31: BEBE[ USUŃ ]
I w dodatku ma podobną tl do całej reszty.
22-02-2015, 12:47: SchizeQ[ USUŃ ]
[quote:0d6586857b]tylko dla australijskich DJ'i i Producentów[/quote:0d6586857b]
No to Tunehunterz może startować.
23-02-2015, 16:01: netya[ USUŃ ]
Ida nawet dzisiaj w nocy dostała Oscara. Oczywiście cieszy mnie to, że polski film dostał tą nagrodę, ale też od wszystkich słyszę, że to straszna nuda. Nawet kiedyś rozmawiałem z pewnym Holendrem, który był na tym u siebie w kinie, bo film był dystrybuowany też w innych krajach i mówił, że zasnął. Sam nawet nie próbowałem oglądać. Może kiedyś dam radę na trzy razy to obejrzeć.

Kingsman: Tajne służby - Bardzo dobry film rozrywkowy. Nie nudzi, fajne poczucie humoru. Nie opowiada o żadnych problemach egzystencjalnych, więc nie wymaga też zbyt dużego myślenia. idealne na wyluzowanie się. Fajnie stworzone postaci i nieco inne role aktorów, którzy przyzwyczaili widzów do nieco innych kreacji.

Tak samo jak [b:4e9ed584ff]Gife[/b:4e9ed584ff], polecam Snajpera i Teorię Wszystkiego oraz stanowczo nie polecam 50 Twarzy Greya. Obejrzałem z ciekawości, ale wiedziałem czego się spodziewać i nie byłem zaskoczony.
23-02-2015, 21:22: wolfen88[ USUŃ ]
Jak negocjacje to jeszcze nic przesądzone, ale widać, że idzie to w dobrym kierunku.
24-02-2015, 17:26: Dantey[ USUŃ ]
Działający link
24-02-2015, 23:05: DJ Mike[ USUŃ ]
[quote:0d6586857b]tylko dla australijskich DJ'i i Producentów[/quote:0d6586857b]
No to Tunehunterz może startować.
27-02-2015, 19:28: Regain[ USUŃ ]
Fiu fiu. High Voltage i nawet taka gwiazdka jak X-Pander na drugiej scenie, a Regain na mainie.
02-03-2015, 17:14: maly[ USUŃ ]
Masz tu jeszcze Cyber - A Million Stars
.flac
.mp3
05-03-2015, 11:01: netya[ USUŃ ]
[b:3d92f9829e]Disco Polo[/b:3d92f9829e] - Takiego polskiego filmu to chyba jeszcze nie było. Fajna komedia, którą ciężko opisać. To trzeba zobaczyć. Nawet ma morał, który pasuje do tego forum.
06-03-2015, 15:41: BEBE[ USUŃ ]
Co jak co, ale określenie RAW na rodzaj HS to on wymyślił. Chociaż chyba na tym się jego zasługi kończą.
06-03-2015, 16:49: flahu[ USUŃ ]
Co jak co, ale określenie RAW na rodzaj HS to on wymyślił. Chociaż chyba na tym się jego zasługi kończą.
07-03-2015, 18:59: netya[ USUŃ ]
Nie wiem jak sceny wyglądały rok temu, ale niektórzy mówili właśnie, że gorzej niż na ostatniej edycji, więc to już musi być kwestia gustu. Mi się obie podobały. Dzięki temu, że Reverze odbywa się w mniejszych i niższych halach niż Gelredome to pozwala na użycie innych efektów. Sportpaleis miała bardzo fajne ekrany LED, które przechodziły od sceny do samego końca sali i ogólnie całość była nieźle ze sobą połączona. Chociaż w ciągu całej imprezy nie było takiej chwili jak na Qlimaxie czy Hard Bassie gdy byłem jakoś pod wrażeniem danego efektu. Sam event różnił się od holenderskich standardów. Już na wejściu było dziwnie, bo właściwie w ogóle nie było kontroli bezpieczeństwa. Nie żebym miał ze sobą coś zakazanego, ale zawsze fajniej gdy ktoś mnie nie obmacuje tylko mogę od razu wejść. Poza tym było też więcej stoisk z gadżetami. Płatna toaleta to chamski skok na kasę, ale może to akurat nie zależy od Bass Events, tak samo jak nie oni odpowiadali za szafki tylko właściciel hal. Całe miejsce dość skomplikowanie zaprojektowane i można było się nieźle tam pogubić, w czym pomagało tymczasowe blokowanie niektórych przejść. Muzycznie rzeczywiście na początku trochę nie było wiadomo co ze sobą zrobić, ale druga, nietransmitowana scena ratowała sprawę, więc koledzy u góry nieco przesadzają, bo nie było źle. Mimo to zdarzyły się wyrwy w line upie gdy ani tu, ani tu nie było nic dla mnie interesującego, a przy tym nie zabrakło paru nakładek gdy musiałem wybierać pomiędzy scenami. No, ale nie ma co porównywać tego do muzycznej padaki jaka była przez ponad połowę Qlimaxu (kwestia gustu). Co do pustek na Radicalu to rzeczywiście było bardzo luźno i takiej przestrzeni na jego secie jeszcze nigdy nie widziałem. Mnie to akurat zupełnie nie dziwi, bo jak dla mnie to on jest ostro przeceniany. A pustki chyba wynikały z tego, że dużo ludzi wyszło przed końcem imprezy, a poza tym połowa ludzi na evencie była z Belgii, więc może tam nie ma aż takiego uwielbienia mocnych dźwięków jak w Holandii.

Co do naszej podróży to był to jeden z "tych" wyjazdów.
09-03-2015, 12:53: netya[ USUŃ ]
[quote:25f1e999d7="flahu"]Lambo a jak z hot 15-16stkami bo slyszalem ze mase tego było xD [/quote:25f1e999d7]

Jakoś żadne dziewczyny mi się nie rzuciły w oczy, za to widziałem paru chłopaków, którym dałbym na oko z 14 lat. Mimo to wyglądali na prawdziwych raverów i tak się zachowywali, więc żaden problem. Skoro mają możliwość pójścia na fajny event w młodym wieku to niech korzystają. Też bym kiedyś tak zrobił i moje zachowanie na imprezie na pewno by nie podpadało pod "hot 16".
09-03-2015, 19:05: Daron37[ USUŃ ]
Sądząc po waszych przemiłych wspólnych rozmowach to chyba masz na myśli taką fotkę:

[img:683a0e3698]http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24646/jup_miejsce_zbrodni_640.jpeg[/img:683a0e3698]
09-03-2015, 20:21: DJ Mike[ USUŃ ]
Sądząc po waszych przemiłych wspólnych rozmowach to chyba masz na myśli taką fotkę:

[img:683a0e3698]http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24646/jup_miejsce_zbrodni_640.jpeg[/img:683a0e3698]
09-03-2015, 21:34: Whitestyler[ USUŃ ]
Sądząc po waszych przemiłych wspólnych rozmowach to chyba masz na myśli taką fotkę:

[img:683a0e3698]http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24646/jup_miejsce_zbrodni_640.jpeg[/img:683a0e3698]
11-03-2015, 12:22: wolfen88[ USUŃ ]
Sądząc po waszych przemiłych wspólnych rozmowach to chyba masz na myśli taką fotkę:

[img:683a0e3698]http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24646/jup_miejsce_zbrodni_640.jpeg[/img:683a0e3698]
11-03-2015, 12:28: wolfen88[ USUŃ ]
O ile nic mi nie wypadnie to nawet ruszę dupę z tego mojego gorolowa.
13-03-2015, 20:52: Barti[ USUŃ ]
Usprawnili. Napisali, że będzie można wchodzić schodami.
17-03-2015, 16:24: Chaotic Spirit[ USUŃ ]
Właściwie to ta scena ma się znajdować na drugim piętrze, tam gdzie nigdy wcześniej nie ustawiano żadnej sceny w Ziggo. Pomiędzy parterem, a trzecim piętrem gdzie zawsze były drugie sceny. Skoro przybyło trochę miejsca (chociaż niewiele) to może rzeczywiście rzucą jakieś nowe bilety, ale raczej pod pretekstem "bilety ze zwrotu nieopłaconych zamówień" albo rozdadzą komuś za darmo, bo tak po prostu na nowo nie rozpoczną sprzedaży.
17-03-2015, 22:43: wolfen88[ USUŃ ]
No to mam pretekst żeby poznać nowy klub. Ciężki weekend się szykuje, bo przecież wtedy jest też BTB.

Energy powinno się uczyć jak powinny wyglądać plakaty imprez. Kogo zapraszać na KOH-y też.
18-03-2015, 20:34: gliwice000[ USUŃ ]
No to mam pretekst żeby poznać nowy klub. Ciężki weekend się szykuje, bo przecież wtedy jest też BTB.

Energy powinno się uczyć jak powinny wyglądać plakaty imprez. Kogo zapraszać na KOH-y też.
19-03-2015, 21:23: Chaotic Spirit[ USUŃ ]
Wreszcie Gunz for Hire, bo ostatni ich nie było na żadnej większej imprezie, a tu w dodatku na Gatheringu.
Ogólnie jest parę oryginalnych pozycji jak A2 Records, Freakz at Night, 20 years Traxtorm. Czym się różni The Prophet jako Elkabass od tego co zazwyczaj robi?
Szkoda, że DV8 hostuje blue. Zeszłoroczny Da Syndrome by był o wiele lepszy.
Kim jest Demi Kanon? Pierwszy raz o nim słyszę, sprawdziłem w Google i widzę tylko profil na FB, który ma 200 lajków, a ten sobie chłopak gra na UV.

No i gratuluje chłopakom z PRS. Chociaż spodziewałem się, że Regain solo na Indigo też będzie, a tu nawet na talent stage go nie ma.
23-03-2015, 13:58: Regain[ USUŃ ]
No to miałem rację, że Ran-D, Adaro, B-Front i Freqencerz pracują wspólnie nad jednym projektem.
Z tego co napisali to wygląda na to, że po prostu zrobili sobie label żeby się uniezależnić od Scantraxxu, ale nic więcej nie mają zamiaru z nim robić. Takie grono kolegów samodzielnie wydających swoje tracki, bez żadnych deklaracji o poszukiwaniu młodych talentów, jakie zwykle towarzyszą tego typu inicjatywom.
23-03-2015, 15:12: Koksu[ USUŃ ]
No to miałem rację, że Ran-D, Adaro, B-Front i Freqencerz pracują wspólnie nad jednym projektem.
Z tego co napisali to wygląda na to, że po prostu zrobili sobie label żeby się uniezależnić od Scantraxxu, ale nic więcej nie mają zamiaru z nim robić. Takie grono kolegów samodzielnie wydających swoje tracki, bez żadnych deklaracji o poszukiwaniu młodych talentów, jakie zwykle towarzyszą tego typu inicjatywom.
23-03-2015, 19:18: Regain[ USUŃ ]
Skubany. Co tydzień w Holandii. Gratulacje.
24-03-2015, 16:19: Whitestyler[ USUŃ ]
No to miałem rację, że Ran-D, Adaro, B-Front i Freqencerz pracują wspólnie nad jednym projektem.
Z tego co napisali to wygląda na to, że po prostu zrobili sobie label żeby się uniezależnić od Scantraxxu, ale nic więcej nie mają zamiaru z nim robić. Takie grono kolegów samodzielnie wydających swoje tracki, bez żadnych deklaracji o poszukiwaniu młodych talentów, jakie zwykle towarzyszą tego typu inicjatywom.
25-03-2015, 20:32: Barti[ USUŃ ]
No to miałem rację, że Ran-D, Adaro, B-Front i Freqencerz pracują wspólnie nad jednym projektem.
Z tego co napisali to wygląda na to, że po prostu zrobili sobie label żeby się uniezależnić od Scantraxxu, ale nic więcej nie mają zamiaru z nim robić. Takie grono kolegów samodzielnie wydających swoje tracki, bez żadnych deklaracji o poszukiwaniu młodych talentów, jakie zwykle towarzyszą tego typu inicjatywom.
25-03-2015, 20:46: Rawness[ USUŃ ]
No to miałem rację, że Ran-D, Adaro, B-Front i Freqencerz pracują wspólnie nad jednym projektem.
Z tego co napisali to wygląda na to, że po prostu zrobili sobie label żeby się uniezależnić od Scantraxxu, ale nic więcej nie mają zamiaru z nim robić. Takie grono kolegów samodzielnie wydających swoje tracki, bez żadnych deklaracji o poszukiwaniu młodych talentów, jakie zwykle towarzyszą tego typu inicjatywom.
26-03-2015, 21:55: Barti[ USUŃ ]
Też nie.
[img:bfae461b7a]https://scontent-bru.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/t31.0-8/11070269_977714882238595_7626878868287910868_o.jpg[/img:bfae461b7a]
31-03-2015, 04:13: netya[ USUŃ ]
Oculus - Nikomu nie polecam pójścia do kina, bo ten film jest dopiero u nas dystrybuowany, mimo że na świecie premierę miał dopiero w 2013 roku. Nie polecam iść do kina, ale obejrzeć jak najbardziej, bo mi się ten horror bardzo podobał. W internecie ma niby słabe recenzje, ale jak dla mnie bardzo ciekawa fabuła i co najważniejsze, o wiele oryginalniejszy od ostatnich horrorów, które w kółko powielają te same schematy. No i jest tam parę mocnych scen. Szkoda tylko, że tą z jabłkiem pokazali już w trailerze.
31-03-2015, 12:25: Artiks[ USUŃ ]
Frequencerz też zagrali Push it to the limit. Dwa razy leciało na tej scenie.
31-03-2015, 14:56: Regain[ USUŃ ]
Frequencerz też zagrali Push it to the limit. Dwa razy leciało na tej scenie.
31-03-2015, 22:50: Artiks[ USUŃ ]
http://pclab.pl/news62884.html

Trololololo
31-03-2015, 23:30: Daron37[ USUŃ ]
http://pclab.pl/news62884.html

Trololololo
01-04-2015, 08:03: BEBE[ USUŃ ]
http://pclab.pl/news62884.html

Trololololo
01-04-2015, 12:27: Rawness[ USUŃ ]
http://pclab.pl/news62884.html

Trololololo
01-04-2015, 14:00: Regain[ USUŃ ]
http://pclab.pl/news62884.html

Trololololo
01-04-2015, 18:49: flahu[ USUŃ ]
http://pclab.pl/news62884.html

Trololololo
04-04-2015, 02:05: Dziadzia[ USUŃ ]
Sorry, już nadrabiam, chociaż ze mnie żaden "hardcore to the bone" nie jest, więc i tak dobrze by było żeby ktoś inny się wypowiedział.

Jeśli chodzi o wygląd scen, właściwie żadna nie powalała. Po prostu nic specjalnego, ale wiadomo, że to nie jest najważniejsze. Ewentualnie main trochę ratował sytuację, szczególnie podczas anthem show, ale jeśli ktoś liczył na wyjątkowe efekty z okazji 20-lecia to raczej się zawiódł. Ogólnie nie czuć było, że to taka okrągła rocznica. Frekwencja oczywiście dopisała, bo był sold out, ale wiązało się to też ze sporymi tłumami. Z tego co wiem to było tam koło 30 000 ludzi, a Brabanthallen jest tak zbudowana, że przejście z jednej strony na drugą potrafiło zająć mnóstwo czasu. Najbardziej zaludniony był main, hardstyle i Classic. Mimo to reszta scen też w większości była pełna. Dla tych którzy tak narzekali na obecność rawu dodam, że były tam spore luzy. Jedynie na secie Minus Militii zrobił się tłok. Jeśli chodzi o Line Up to chyba wszyscy byli zadowoleni. Organizacyjnie też wszystko w porządku, ale to akurat standard na większych imprezach. Jedyne co mnie mocno wkurzało to sprzątaczki stojące przed toaletami, które pilnowały żeby nikt nie wchodził z butelką. To ja już chyba wolę płacić za wejście jak na Reverze, bo takie stanie sprzątaczek przed drzwiami to już przesada. Ogólnie mi się podobało i chyba większość osób była zadowolona z tego co widziałem.
Wyjazd też bardzo udany. Najweselszy ze wszystkich, bo czegoś takiego w autobusie to jeszcze nie było.
04-04-2015, 11:34: wolfen88[ USUŃ ]
Spoko, pewnie wpadnie ktoś pokroju Coone'a i nie będzie czego żałować. No, chyba, że nie. Wtedy będę zły.
Głupota z ich strony.
10-04-2015, 22:57: wolfen88[ USUŃ ]
Tracki Regaina grane na imprezach to już standard, ale dla porządku dodam, że Broken puścił Sub Sonik i Warface z Luną, a Adaro zagrał Push It To the Limit. Możliwe, że jeszcze gdzieś coś leciało, ale nie słyszałem.
Ogólnie impreza dla mnie zaczęła się od seta Sub Sonika, który grał na drugiej scenie. Chłopak cisnął już od samego początku, ale niestety przytrafił mu się spory fail, bo w pewnym momencie zmienił przypadkowo track, potem całkowicie wyłączył muzykę, a na końcu wrócił do wcześniej granego. No, ale trudno. Zdarza się.
Wygląd głównej sceny bardzo fajny i lepszy niż rok temu, co nie jest takie łatwe, bo jednak scena umieszczona centralnie daje małe możliwości. Area 2 jak zawsze ograniczała się do loga imprezy i kilku świateł, a o trzeciej scenie trudno w ogóle powiedzieć, że była sceną, bo mieściła się na bardzo małej przestrzeni gdzie po prostu ustawiono konsoletę. No, ale ważne, że była.
Jeśli chodzi o Line Up to mniej mi się podobał niż rok temu, ale i tak było co robić, zwłaszcza na mainie. Z tych setów, na których byłem najlżej zagrał Ran-D, bo zaczął od hymnu Defqonu, ale potem już wszyscy lecieli na maksa. Większość raczej bardzo przewidywalnie i oprócz E-Force'a, który rozpoczął występ od FTS raczej nie było żadnych niespodzianek. Ogólnie impreza bardzo fajna i nic dziwnego, że robi się coraz popularniejsza.
15-04-2015, 12:50: wolfen88[ USUŃ ]
Szkoda, że ta ich chęć dokopania Discoplexowi odbija się też na klientach, bo teraz niektórzy mają dylemat i z czegoś będą musieli zrezygnować. Energy jak zawsze pokazało klasę. Jeszcze zrozumiałbym gdyby ściągnęli jakąś sialalankową gwiazdkę, bo to jednak inna grupa odbiorców.
15-04-2015, 19:26: wolfen88[ USUŃ ]
15-04-2015, 21:48: Barti[ USUŃ ]
16-04-2015, 11:11: wolfen88[ USUŃ ]
Do Energy jeszcze będziesz miał okazję wpaść, a teraz trzeba nawbijać frekwencję w Discoplexie żeby pały z Energy zobaczyły, że ich nieuczciwe zagrywki tylko im szkodzą.
16-04-2015, 17:32: Ricken[ USUŃ ]
Do Energy jeszcze będziesz miał okazję wpaść, a teraz trzeba nawbijać frekwencję w Discoplexie żeby pały z Energy zobaczyły, że ich nieuczciwe zagrywki tylko im szkodzą.
16-04-2015, 18:30: Whitestyler[ USUŃ ]
Do Energy jeszcze będziesz miał okazję wpaść, a teraz trzeba nawbijać frekwencję w Discoplexie żeby pały z Energy zobaczyły, że ich nieuczciwe zagrywki tylko im szkodzą.
16-04-2015, 18:41: Koksu[ USUŃ ]
Do Energy jeszcze będziesz miał okazję wpaść, a teraz trzeba nawbijać frekwencję w Discoplexie żeby pały z Energy zobaczyły, że ich nieuczciwe zagrywki tylko im szkodzą.
17-04-2015, 01:13: vulcan[ USUŃ ]
Do Energy jeszcze będziesz miał okazję wpaść, a teraz trzeba nawbijać frekwencję w Discoplexie żeby pały z Energy zobaczyły, że ich nieuczciwe zagrywki tylko im szkodzą.
19-04-2015, 17:42: Regain[ USUŃ ]
Różnie to bywa. Czasem dj'e na takich małych imprezach pozwalają sobie na trochę innego seta niż to co grają zazwyczaj ne eventach.
21-04-2015, 01:00: DJ Mike[ USUŃ ]
Komentarz pod filmikiem:
"I ask myself if regain is on the drugs haha but i like it" xD
21-04-2015, 07:34: BEBE[ USUŃ ]
Ta część z teasera nawet fajna. Lubię takie klimaty, chociaż można się domyślać co się dzieje potem, a to już mi mniej pasuje, bo słychać podobny styl do Radicala. No, ale to tylko teaser, więc może okaże się inaczej.
21-04-2015, 10:36: NiemieC[ USUŃ ]
Do Energy jeszcze będziesz miał okazję wpaść, a teraz trzeba nawbijać frekwencję w Discoplexie żeby pały z Energy zobaczyły, że ich nieuczciwe zagrywki tylko im szkodzą.
21-04-2015, 12:02: Chaotic Spirit[ USUŃ ]
Ta część z teasera nawet fajna. Lubię takie klimaty, chociaż można się domyślać co się dzieje potem, a to już mi mniej pasuje, bo słychać podobny styl do Radicala. No, ale to tylko teaser, więc może okaże się inaczej.
21-04-2015, 14:25: Regain[ USUŃ ]
Komentarz pod filmikiem:
"I ask myself if regain is on the drugs haha but i like it" xD
21-04-2015, 17:28: Chaotic Spirit[ USUŃ ]
To ja go zastąpię: Panowie, sensacja!!! Według moich nieoficjalnych źródeł, które pracują w koreańskim wywiadzie, Push It to the Limit właśnie zdobyło namber łan w notowaniu Hardstyle.com. Co prawda nie jest to tak fajne osiągnięcie jak pierwsze miejsce na POPliście, ale i tak gratulacje dla Pawła!!!!1
21-04-2015, 22:34: Barti[ USUŃ ]
Czas w końcu wyciągnąć jakiś hajs z tych wyjazdów :lol:

27 września biegnę w 37. PZU Maratonie Warszawskim, a przy okazji wspieram Amnesty International. Możecie mi w tym pomóc wpłacając dowolną kwotę (niestety nie może być mniejsza niż 10 zł) na specjalne konto. Zebrane środki oczywiście trafią do fundacji. Pomoc może być charytatywna, ale jeżeli ktoś potrzebuje dodatkowej zachęty, niech prześle mi potwierdzenie wpłaty pieniędzy, a odliczę ją od ceny wyjazdu, na który się wybiera (nie więcej niż 30 zł). Tym samym możecie wesprzeć fundację nic za to nie płacąc (bo ja wtedy zapłacę).
Jedyna korzyść jaką ja z tego mam jest taka, że po uzbieraniu 300 zł zostaję zwolniony z opłaty startowej za maraton. Przyłączy się ktoś?

Wpłat można dokonywać poprzez specjalną stronę: https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/charity/239. Dostępna jest płatność internetowa, więc przelanie pieniędzy ogranicza się do kilku kliknięć. Będę też wdzięczny za udostępnienie dalej tego linku.
22-04-2015, 17:00: CiachO[ USUŃ ]
http://pclab.pl/news62884.html

Trololololo
23-04-2015, 23:44: NiemieC[ USUŃ ]
Żaden ból dupy. Naprawdę uważasz, że Energy niczym nie zawiniło?
Większość ludzi oczywiście żałuje, że nie będzie na Alpha2, bo tez bym się wybrał, ale skoro E-Force był pierwszy to tak zostaje.
A na następnym godnym uwagi KOH-u oczywiście się zamelduję, ale dla muzyki i towarzystwa, a nie klubu, bo samo Energy jest tu przez wszystkich traktowane jako zło konieczne. Przecież nikt tu nigdzie nie deklarował, że już nigdy więcej tam nie pójdzie. W tym wszystkim chodzi o to, że E2K olało klubowiczów i kazało stawać im przed trudnym wyborem zamiast po prostu zaprosić fajną gwiazdę w innym terminie.
25-04-2015, 18:15: Whitestyler[ USUŃ ]
Żaden ból dupy. Naprawdę uważasz, że Energy niczym nie zawiniło?
Większość ludzi oczywiście żałuje, że nie będzie na Alpha2, bo tez bym się wybrał, ale skoro E-Force był pierwszy to tak zostaje.
A na następnym godnym uwagi KOH-u oczywiście się zamelduję, ale dla muzyki i towarzystwa, a nie klubu, bo samo Energy jest tu przez wszystkich traktowane jako zło konieczne. Przecież nikt tu nigdzie nie deklarował, że już nigdy więcej tam nie pójdzie. W tym wszystkim chodzi o to, że E2K olało klubowiczów i kazało stawać im przed trudnym wyborem zamiast po prostu zaprosić fajną gwiazdę w innym terminie.
25-04-2015, 20:56: SoTeS[ USUŃ ]
Żaden ból dupy. Naprawdę uważasz, że Energy niczym nie zawiniło?
Większość ludzi oczywiście żałuje, że nie będzie na Alpha2, bo tez bym się wybrał, ale skoro E-Force był pierwszy to tak zostaje.
A na następnym godnym uwagi KOH-u oczywiście się zamelduję, ale dla muzyki i towarzystwa, a nie klubu, bo samo Energy jest tu przez wszystkich traktowane jako zło konieczne. Przecież nikt tu nigdzie nie deklarował, że już nigdy więcej tam nie pójdzie. W tym wszystkim chodzi o to, że E2K olało klubowiczów i kazało stawać im przed trudnym wyborem zamiast po prostu zaprosić fajną gwiazdę w innym terminie.
28-04-2015, 23:46: wolfen88[ USUŃ ]
Żaden ból dupy. Naprawdę uważasz, że Energy niczym nie zawiniło?
Większość ludzi oczywiście żałuje, że nie będzie na Alpha2, bo tez bym się wybrał, ale skoro E-Force był pierwszy to tak zostaje.
A na następnym godnym uwagi KOH-u oczywiście się zamelduję, ale dla muzyki i towarzystwa, a nie klubu, bo samo Energy jest tu przez wszystkich traktowane jako zło konieczne. Przecież nikt tu nigdzie nie deklarował, że już nigdy więcej tam nie pójdzie. W tym wszystkim chodzi o to, że E2K olało klubowiczów i kazało stawać im przed trudnym wyborem zamiast po prostu zaprosić fajną gwiazdę w innym terminie.
28-04-2015, 23:54: Kasz[ USUŃ ]
Nie przypominam sobie żebym na jakiejkolwiek innej polskiej imprezie się tak wybawił. Ogólnie pierwszy raz byłem w A4 i całkiem fajny klub z dobrym nagłośnieniem. Najlepszy był klimat, bo wszędzie znajome twarze plus było czuć, że ludzie wiedzą po co tam przyszli. Muzycznie wszystko w porządku, spoko sety, chociaż zabrakło kilku utworów, których można się było spodziewać. Niezły wariat z tego E-Force'a, co tylko poprawiło odbiór jego seta, bo było widać, że sam też dobrze się bawi. Może jakiegoś ścisku nie było, ale z tego co inni mówili, jak na ten klub frekwencja dopisała. Mam nadzieję, że będzie to oznaczać więcej tego typu imprez w przyszłości. No i dzięki dla Drivera za organizacje.

Słyszałem, że w końcu osobiście spotkałem SchizeQa :lol: No cóż, następnym razem chyba będę bardziej rozmowny. Muszę popracować nad asertywnością.
29-04-2015, 10:49: netya[ USUŃ ]
[quote:e36acb5653="HarDTrip"]Jedzie ktoś? Bo można było by się spotkać na miejscu :) [/quote:e36acb5653]
To ciebie spotkaliśmy przy ławkach koło sceny raw?

Cała impreza mieści się w bardzo przyjemnym miejscu nad jeziorem. Co prawda było zimno, ale jakby ktoś chciał to mógł się nawet w nim kąpać, więc dało się poczuć ten klimat wakacyjnych festiwali. Samym wyglądem sceny były dość przeciętne i skupiały się na narodowych barwach Holandii. Jedynie scena Zanego się wyróżniała, bo były tam jego fajne zdjęcia. Szczególnie to:
[img:e36acb5653]https://scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/11178295_932340083454137_6631199061945634197_n.jpg?oh=b2a6a0a0908823e18e0fec2dd2f6137d&oe=55D369C7[/img:e36acb5653]

Festiwal bardzo zróżnicowany gatunkowo, bo było na nim sześć różnych scen i każda z inną muzyką. Najwięcej czasu spędziliśmy na scenie z rawami, mimo że line up nie zachwycał. Lepszy skład był tego dnia na Beat The Bridge, ale jeżeli ktoś chciałby posłuchać najmocniejszych odmian HS to Kingsday wygrywał. No i grał na nim Regain, który zrobił tam niezły show. Gdy przyszliśmy podczas seta Dark Pacta to nie było zbytnio tłoku, chociaż scena była zapełniona. Stanęliśmy w drugim rzędzie pod sceną, a gdy Regain kończył grać to już byliśmy w jakimś dziesiątym, bo tak ludzi tam przybyło i nas wypchali. Serio w pewnych momentach ciężko już było się w ogóle poruszać. A jak wszyscy reagowali na Push it, Broken i Insane.
Tak w ogóle to poznajcie największego na świecie fana Regaina:
[img:e36acb5653]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/v/t1.0-9/11050863_932489466772532_6517532818764370777_n.jpg?oh=0054745d4e7370b1323256ae15a06a6d&oe=55CDFE9B&__gda__=1436188202_38825fe8bcb4275638173ddf39c4271c[/img:e36acb5653]
Jak go kiedyś ktoś zobaczy w akcji to będzie wiedział o co chodzi. Chłopak wręcz latał pod sufitem namiotu gdy słyszał niektóre wokale. Oczywiście do bycia trzeźwym mu przy tym dużo brakowało, ale widać było, że i tak przyszedł tam tylko dla Regaina. Był on też na Loudnessie i pożyczał polską flagę żeby przez chwilę sobie pomachać. Paweł, co Ty tam sobie z nim pokazywałeś gestami?
29-04-2015, 14:52: DJ Mike[ USUŃ ]
[quote:e36acb5653="HarDTrip"]Jedzie ktoś? Bo można było by się spotkać na miejscu :) [/quote:e36acb5653]
To ciebie spotkaliśmy przy ławkach koło sceny raw?

Cała impreza mieści się w bardzo przyjemnym miejscu nad jeziorem. Co prawda było zimno, ale jakby ktoś chciał to mógł się nawet w nim kąpać, więc dało się poczuć ten klimat wakacyjnych festiwali. Samym wyglądem sceny były dość przeciętne i skupiały się na narodowych barwach Holandii. Jedynie scena Zanego się wyróżniała, bo były tam jego fajne zdjęcia. Szczególnie to:
[img:e36acb5653]https://scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/11178295_932340083454137_6631199061945634197_n.jpg?oh=b2a6a0a0908823e18e0fec2dd2f6137d&oe=55D369C7[/img:e36acb5653]

Festiwal bardzo zróżnicowany gatunkowo, bo było na nim sześć różnych scen i każda z inną muzyką. Najwięcej czasu spędziliśmy na scenie z rawami, mimo że line up nie zachwycał. Lepszy skład był tego dnia na Beat The Bridge, ale jeżeli ktoś chciałby posłuchać najmocniejszych odmian HS to Kingsday wygrywał. No i grał na nim Regain, który zrobił tam niezły show. Gdy przyszliśmy podczas seta Dark Pacta to nie było zbytnio tłoku, chociaż scena była zapełniona. Stanęliśmy w drugim rzędzie pod sceną, a gdy Regain kończył grać to już byliśmy w jakimś dziesiątym, bo tak ludzi tam przybyło i nas wypchali. Serio w pewnych momentach ciężko już było się w ogóle poruszać. A jak wszyscy reagowali na Push it, Broken i Insane.
Tak w ogóle to poznajcie największego na świecie fana Regaina:
[img:e36acb5653]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/v/t1.0-9/11050863_932489466772532_6517532818764370777_n.jpg?oh=0054745d4e7370b1323256ae15a06a6d&oe=55CDFE9B&__gda__=1436188202_38825fe8bcb4275638173ddf39c4271c[/img:e36acb5653]
Jak go kiedyś ktoś zobaczy w akcji to będzie wiedział o co chodzi. Chłopak wręcz latał pod sufitem namiotu gdy słyszał niektóre wokale. Oczywiście do bycia trzeźwym mu przy tym dużo brakowało, ale widać było, że i tak przyszedł tam tylko dla Regaina. Był on też na Loudnessie i pożyczał polską flagę żeby przez chwilę sobie pomachać. Paweł, co Ty tam sobie z nim pokazywałeś gestami?
29-04-2015, 15:12: Koksu[ USUŃ ]
[quote:e36acb5653="HarDTrip"]Jedzie ktoś? Bo można było by się spotkać na miejscu :) [/quote:e36acb5653]
To ciebie spotkaliśmy przy ławkach koło sceny raw?

Cała impreza mieści się w bardzo przyjemnym miejscu nad jeziorem. Co prawda było zimno, ale jakby ktoś chciał to mógł się nawet w nim kąpać, więc dało się poczuć ten klimat wakacyjnych festiwali. Samym wyglądem sceny były dość przeciętne i skupiały się na narodowych barwach Holandii. Jedynie scena Zanego się wyróżniała, bo były tam jego fajne zdjęcia. Szczególnie to:
[img:e36acb5653]https://scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/11178295_932340083454137_6631199061945634197_n.jpg?oh=b2a6a0a0908823e18e0fec2dd2f6137d&oe=55D369C7[/img:e36acb5653]

Festiwal bardzo zróżnicowany gatunkowo, bo było na nim sześć różnych scen i każda z inną muzyką. Najwięcej czasu spędziliśmy na scenie z rawami, mimo że line up nie zachwycał. Lepszy skład był tego dnia na Beat The Bridge, ale jeżeli ktoś chciałby posłuchać najmocniejszych odmian HS to Kingsday wygrywał. No i grał na nim Regain, który zrobił tam niezły show. Gdy przyszliśmy podczas seta Dark Pacta to nie było zbytnio tłoku, chociaż scena była zapełniona. Stanęliśmy w drugim rzędzie pod sceną, a gdy Regain kończył grać to już byliśmy w jakimś dziesiątym, bo tak ludzi tam przybyło i nas wypchali. Serio w pewnych momentach ciężko już było się w ogóle poruszać. A jak wszyscy reagowali na Push it, Broken i Insane.
Tak w ogóle to poznajcie największego na świecie fana Regaina:
[img:e36acb5653]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/v/t1.0-9/11050863_932489466772532_6517532818764370777_n.jpg?oh=0054745d4e7370b1323256ae15a06a6d&oe=55CDFE9B&__gda__=1436188202_38825fe8bcb4275638173ddf39c4271c[/img:e36acb5653]
Jak go kiedyś ktoś zobaczy w akcji to będzie wiedział o co chodzi. Chłopak wręcz latał pod sufitem namiotu gdy słyszał niektóre wokale. Oczywiście do bycia trzeźwym mu przy tym dużo brakowało, ale widać było, że i tak przyszedł tam tylko dla Regaina. Był on też na Loudnessie i pożyczał polską flagę żeby przez chwilę sobie pomachać. Paweł, co Ty tam sobie z nim pokazywałeś gestami?
29-04-2015, 17:52: Regain[ USUŃ ]
[quote:e36acb5653="HarDTrip"]Jedzie ktoś? Bo można było by się spotkać na miejscu :) [/quote:e36acb5653]
To ciebie spotkaliśmy przy ławkach koło sceny raw?

Cała impreza mieści się w bardzo przyjemnym miejscu nad jeziorem. Co prawda było zimno, ale jakby ktoś chciał to mógł się nawet w nim kąpać, więc dało się poczuć ten klimat wakacyjnych festiwali. Samym wyglądem sceny były dość przeciętne i skupiały się na narodowych barwach Holandii. Jedynie scena Zanego się wyróżniała, bo były tam jego fajne zdjęcia. Szczególnie to:
[img:e36acb5653]https://scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/11178295_932340083454137_6631199061945634197_n.jpg?oh=b2a6a0a0908823e18e0fec2dd2f6137d&oe=55D369C7[/img:e36acb5653]

Festiwal bardzo zróżnicowany gatunkowo, bo było na nim sześć różnych scen i każda z inną muzyką. Najwięcej czasu spędziliśmy na scenie z rawami, mimo że line up nie zachwycał. Lepszy skład był tego dnia na Beat The Bridge, ale jeżeli ktoś chciałby posłuchać najmocniejszych odmian HS to Kingsday wygrywał. No i grał na nim Regain, który zrobił tam niezły show. Gdy przyszliśmy podczas seta Dark Pacta to nie było zbytnio tłoku, chociaż scena była zapełniona. Stanęliśmy w drugim rzędzie pod sceną, a gdy Regain kończył grać to już byliśmy w jakimś dziesiątym, bo tak ludzi tam przybyło i nas wypchali. Serio w pewnych momentach ciężko już było się w ogóle poruszać. A jak wszyscy reagowali na Push it, Broken i Insane.
Tak w ogóle to poznajcie największego na świecie fana Regaina:
[img:e36acb5653]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/v/t1.0-9/11050863_932489466772532_6517532818764370777_n.jpg?oh=0054745d4e7370b1323256ae15a06a6d&oe=55CDFE9B&__gda__=1436188202_38825fe8bcb4275638173ddf39c4271c[/img:e36acb5653]
Jak go kiedyś ktoś zobaczy w akcji to będzie wiedział o co chodzi. Chłopak wręcz latał pod sufitem namiotu gdy słyszał niektóre wokale. Oczywiście do bycia trzeźwym mu przy tym dużo brakowało, ale widać było, że i tak przyszedł tam tylko dla Regaina. Był on też na Loudnessie i pożyczał polską flagę żeby przez chwilę sobie pomachać. Paweł, co Ty tam sobie z nim pokazywałeś gestami?
29-04-2015, 18:41: noisyboy[ USUŃ ]
[quote:b77ea388f7="Ricken"]Lambo ! Hahahahahhahahaha ! Jestes najlepszy za wczoraj ;DD [/quote:b77ea388f7]
Ja po prostu chciałem zostawić jak najwięcej pieniędzy w barze żeby Discoplex wyszedł na plus i częściej robił tak dobre imprezy. Doceń moje poświęcenie.
29-04-2015, 19:48: Regain[ USUŃ ]
[quote:b77ea388f7="Ricken"]Lambo ! Hahahahahhahahaha ! Jestes najlepszy za wczoraj ;DD [/quote:b77ea388f7]
Ja po prostu chciałem zostawić jak najwięcej pieniędzy w barze żeby Discoplex wyszedł na plus i częściej robił tak dobre imprezy. Doceń moje poświęcenie.
30-04-2015, 05:22: SchizeQ[ USUŃ ]
Chłopak się nazywa Thomas Moestt. Tom Zoet to ten z filmiku z występu Coarsection na BTB.
01-05-2015, 00:07: UbeX[ USUŃ ]
[quote:b77ea388f7="Ricken"]Lambo ! Hahahahahhahahaha ! Jestes najlepszy za wczoraj ;DD [/quote:b77ea388f7]
Ja po prostu chciałem zostawić jak najwięcej pieniędzy w barze żeby Discoplex wyszedł na plus i częściej robił tak dobre imprezy. Doceń moje poświęcenie.
01-05-2015, 03:28: Ricken[ USUŃ ]
[quote:b77ea388f7="Ricken"]Lambo ! Hahahahahhahahaha ! Jestes najlepszy za wczoraj ;DD [/quote:b77ea388f7]
Ja po prostu chciałem zostawić jak najwięcej pieniędzy w barze żeby Discoplex wyszedł na plus i częściej robił tak dobre imprezy. Doceń moje poświęcenie.
02-05-2015, 00:49: Chaotic Spirit[ USUŃ ]
Chłopak się nazywa Thomas Moestt. Tom Zoet to ten z filmiku z występu Coarsection na BTB.
02-05-2015, 19:03: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:e36acb5653="HarDTrip"]Jedzie ktoś? Bo można było by się spotkać na miejscu :) [/quote:e36acb5653]
To ciebie spotkaliśmy przy ławkach koło sceny raw?

Cała impreza mieści się w bardzo przyjemnym miejscu nad jeziorem. Co prawda było zimno, ale jakby ktoś chciał to mógł się nawet w nim kąpać, więc dało się poczuć ten klimat wakacyjnych festiwali. Samym wyglądem sceny były dość przeciętne i skupiały się na narodowych barwach Holandii. Jedynie scena Zanego się wyróżniała, bo były tam jego fajne zdjęcia. Szczególnie to:
[img:e36acb5653]https://scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/11178295_932340083454137_6631199061945634197_n.jpg?oh=b2a6a0a0908823e18e0fec2dd2f6137d&oe=55D369C7[/img:e36acb5653]

Festiwal bardzo zróżnicowany gatunkowo, bo było na nim sześć różnych scen i każda z inną muzyką. Najwięcej czasu spędziliśmy na scenie z rawami, mimo że line up nie zachwycał. Lepszy skład był tego dnia na Beat The Bridge, ale jeżeli ktoś chciałby posłuchać najmocniejszych odmian HS to Kingsday wygrywał. No i grał na nim Regain, który zrobił tam niezły show. Gdy przyszliśmy podczas seta Dark Pacta to nie było zbytnio tłoku, chociaż scena była zapełniona. Stanęliśmy w drugim rzędzie pod sceną, a gdy Regain kończył grać to już byliśmy w jakimś dziesiątym, bo tak ludzi tam przybyło i nas wypchali. Serio w pewnych momentach ciężko już było się w ogóle poruszać. A jak wszyscy reagowali na Push it, Broken i Insane.
Tak w ogóle to poznajcie największego na świecie fana Regaina:
[img:e36acb5653]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/v/t1.0-9/11050863_932489466772532_6517532818764370777_n.jpg?oh=0054745d4e7370b1323256ae15a06a6d&oe=55CDFE9B&__gda__=1436188202_38825fe8bcb4275638173ddf39c4271c[/img:e36acb5653]
Jak go kiedyś ktoś zobaczy w akcji to będzie wiedział o co chodzi. Chłopak wręcz latał pod sufitem namiotu gdy słyszał niektóre wokale. Oczywiście do bycia trzeźwym mu przy tym dużo brakowało, ale widać było, że i tak przyszedł tam tylko dla Regaina. Był on też na Loudnessie i pożyczał polską flagę żeby przez chwilę sobie pomachać. Paweł, co Ty tam sobie z nim pokazywałeś gestami?
03-05-2015, 12:41: kamcia[ USUŃ ]
Żaden ból dupy. Naprawdę uważasz, że Energy niczym nie zawiniło?
Większość ludzi oczywiście żałuje, że nie będzie na Alpha2, bo tez bym się wybrał, ale skoro E-Force był pierwszy to tak zostaje.
A na następnym godnym uwagi KOH-u oczywiście się zamelduję, ale dla muzyki i towarzystwa, a nie klubu, bo samo Energy jest tu przez wszystkich traktowane jako zło konieczne. Przecież nikt tu nigdzie nie deklarował, że już nigdy więcej tam nie pójdzie. W tym wszystkim chodzi o to, że E2K olało klubowiczów i kazało stawać im przed trudnym wyborem zamiast po prostu zaprosić fajną gwiazdę w innym terminie.
06-05-2015, 06:14: SchizeQ[ USUŃ ]
To nie piwa Cię znieczulają tylko słuch się przyzwyczaja do hałasu. Dlatego zatyczki trzeba zakładać od razu na samym początku. Sam raczej do klubów ich nie noszę, ale na większych imprezach stopery się przydają, bo nagłośnienie potrafi naprawdę ostro dawać po bębenkach, szczególnie blisko sceny. Jeśli Ci szumi w uszach przez kilka dni to na pewno przesadziłeś, ale bez przesady żebyś miał od razu ogłuchnąć. Mimo to parę takich imprez i możesz gorzej słyszeć niż wcześniej.
06-05-2015, 17:23: wolfen88[ USUŃ ]
To nie piwa Cię znieczulają tylko słuch się przyzwyczaja do hałasu. Dlatego zatyczki trzeba zakładać od razu na samym początku. Sam raczej do klubów ich nie noszę, ale na większych imprezach stopery się przydają, bo nagłośnienie potrafi naprawdę ostro dawać po bębenkach, szczególnie blisko sceny. Jeśli Ci szumi w uszach przez kilka dni to na pewno przesadziłeś, ale bez przesady żebyś miał od razu ogłuchnąć. Mimo to parę takich imprez i możesz gorzej słyszeć niż wcześniej.
06-05-2015, 23:12: SchizeQ[ USUŃ ]
Tym razem Coarsection: http://pclab.pl/news63590.html

Taki staroć, ale Regaina ani Chaotica nie znajdowało.
08-05-2015, 15:40: Regain[ USUŃ ]
Hard Driver dla niej robi?
Wokal mi się nie podoba, a reszta mocno przeciętna.
No, ale chociaż dziewczyna całkiem fuckable. Jakbym umiał produkować to sam bym został jej ghostem.
08-05-2015, 18:40: netya[ USUŃ ]
Ej, ale co Wy chcecie od Netyi (tak to się odmienia?) i LeDa? Może i piwka sobie stawiają, ale nigdy nie zauważyłem żeby pisali jakieś hejterskie posty.
08-05-2015, 19:31: LeD[ USUŃ ]
Ej, ale co Wy chcecie od Netyi (tak to się odmienia?) i LeDa? Może i piwka sobie stawiają, ale nigdy nie zauważyłem żeby pisali jakieś hejterskie posty.
08-05-2015, 21:37: Pily[ USUŃ ]
Rawnessowi raczej nie chodziło o wywyższanie któregoś z gatunków. Bardziej o ostatnią modę mocniej=lepiej. Głupota, zwłaszcza, że najmocniejszy raw jest rzeczywiście mocniejszy od najsłabszego HC, ale gdyby porównać inne tracki to HC by pod tym względem wygrał. A o komercjalizacji obu gatunków powiedziano już wiele.
11-05-2015, 17:30: Firsteffect[ USUŃ ]
Hard Driver dla niej robi?
Wokal mi się nie podoba, a reszta mocno przeciętna.
No, ale chociaż dziewczyna całkiem fuckable. Jakbym umiał produkować to sam bym został jej ghostem.
12-05-2015, 21:34: noisyboy[ USUŃ ]
Przeskanuj kompa ADWCleanerem.
13-05-2015, 21:32: Ricken[ USUŃ ]
Az boję się napisać, że znowu wpadnę do tej dziury, bo jeszcze ktoś mi to potem będzie wypominał miesiąc po imprezie.
13-05-2015, 23:22: Kasz[ USUŃ ]
Q-Dance coś kombinuje. Na Q-Base nie będzie zwykłych tokenów tylko każdy dostanie opaskę, którą będzie mógł naładować impulsami, a potem nimi płacić przy barach. Co ja teraz będę znajdował na Ziemi?
16-05-2015, 03:30: vulcan[ USUŃ ]
To nie piwa Cię znieczulają tylko słuch się przyzwyczaja do hałasu. Dlatego zatyczki trzeba zakładać od razu na samym początku. Sam raczej do klubów ich nie noszę, ale na większych imprezach stopery się przydają, bo nagłośnienie potrafi naprawdę ostro dawać po bębenkach, szczególnie blisko sceny. Jeśli Ci szumi w uszach przez kilka dni to na pewno przesadziłeś, ale bez przesady żebyś miał od razu ogłuchnąć. Mimo to parę takich imprez i możesz gorzej słyszeć niż wcześniej.
16-05-2015, 21:11: wolfen88[ USUŃ ]
W aptece to co najwyżej kupicie takie mające jak najbardziej tłumić wszystkie dźwięki i na imprezy to one się niezbyt nadają.
17-05-2015, 22:14: Ricken[ USUŃ ]
Jest Ran-D, więc ja też będę. Poza tym Zany, Zatox, Atmozfears i Prophet też spoko. Szkoda tylko, że nie dali nikogo kto mógłby pograć HC (oprócz Overbizza). Jakby ktoś chciał do mnie dołączyć i się pobawić w weekendowego wojownika to proponuję iść na tego KOH-a, a potem o 6 rano wyruszyć z Katowic na Ground Zero.
20-05-2015, 22:16: SchizeQ[ USUŃ ]
Jest. Sprzedają w takich sklepach odzież roboczą itd. Ale zatyczek na imprezę to Ty tam nie kupuj, bo najwyżej będą mieli takie nadające się na budowę.
21-05-2015, 13:49: wolfen88[ USUŃ ]
Jest. Sprzedają w takich sklepach odzież roboczą itd. Ale zatyczek na imprezę to Ty tam nie kupuj, bo najwyżej będą mieli takie nadające się na budowę.
25-05-2015, 13:57: Ricken[ USUŃ ]
[quote:edc409588b]Gathering na outdoorowym blacku też w takim razie :lol-above: [/quote:edc409588b]

Akurat Gathering na outdoorowym Blacku to nic dziwnego. Nie porównuj Red do Blacka.

Jedyne czego nie rozumiem to celu i sposobu pisania Twoich postów. Zadałem tu pytanie, bo myślałem, że może ktoś coś wie. Twoje przypuszczenia mogą być słuszne, ale nie muszą. Daj już spokój, bo nie będę się kłócił o namioty na Defqonie.
30-05-2015, 10:50: wolfen88[ USUŃ ]
[quote:edc409588b]Gathering na outdoorowym blacku też w takim razie :lol-above: [/quote:edc409588b]

Akurat Gathering na outdoorowym Blacku to nic dziwnego. Nie porównuj Red do Blacka.

Jedyne czego nie rozumiem to celu i sposobu pisania Twoich postów. Zadałem tu pytanie, bo myślałem, że może ktoś coś wie. Twoje przypuszczenia mogą być słuszne, ale nie muszą. Daj już spokój, bo nie będę się kłócił o namioty na Defqonie.
01-06-2015, 10:42: Whitestyler[ USUŃ ]
Tak sobie czytałem pewien wywiad, gdzie Activator powiedział:
[quote:29f3664061]
[b:29f3664061]What is it like producing and releasing two genres of music? (does it get busy or stressful? Is it fun? Do you feel more creative?)[/b:29f3664061]
Did you say 2 genres?! Well I produce hardstyle and subground under Activator and ACTI, but I also ghost produce and I’m behind some other projects; from deep house to pop passing through techno and EDM. I even wrote lullabies for my daughter! To be honest, money doesn’t really come from hardstyle or subground productions. I love music in general and this passion gives me a lot of creativity! It makes me very busy of course, but it’s never stressful, it’s always a pleasure to do something that I love :-).[/quote:29f3664061]

Wie ktoś coś o tym dla kogo on produkuje?
01-06-2015, 22:18: MichasQ[ USUŃ ]
[quote:edc409588b]Gathering na outdoorowym blacku też w takim razie :lol-above: [/quote:edc409588b]

Akurat Gathering na outdoorowym Blacku to nic dziwnego. Nie porównuj Red do Blacka.

Jedyne czego nie rozumiem to celu i sposobu pisania Twoich postów. Zadałem tu pytanie, bo myślałem, że może ktoś coś wie. Twoje przypuszczenia mogą być słuszne, ale nie muszą. Daj już spokój, bo nie będę się kłócił o namioty na Defqonie.
03-06-2015, 13:43: Łosiu[ USUŃ ]
Żona do męża wieczorem:
- Andrzej może byśmy dziś wyskoczyli razem do klubu 'Hot'?
na co mąż
- Nie chce mi się Alina!
- No Andrzej ty nigdy ze mną nigdzie nie chodzisz tylko z kolegami.
...Po namowach Andrzej się zgodził. Pojechali do klubu, w szatni od razu szatniarz:
- Dzień Dobry Panie Andrzeju
Mąż tłumaczy się żonie, że to kolega z podstawówki, ona jakoś uwierzyła.
Barmanka podeszła i od razu:
- To co zawsze Panie Andrzeju?
Żona już zdenerwowana robi wyrzuty mężowi, aż tu nagle kobitka na scenie urządzała striptiz i został jej tylko stanik padło pytanie:
- Kto zdejmie stanik?!
Cały klub krzyczy 'Andrzej!, Andrzej!, Andrzej'
Żona nie wytrzymała wybiegła ten od razu za nią, wsiedli do taksówki i ta mu robi wyrzuty, krzyczy, no masakra. Nagle obraca się taksówkarz i mówi:
-No Andrzej jeszcze tak brzydkiej i pyskatej kur... to nie wieźliśmy!

;D
10-06-2015, 00:55: vulcan[ USUŃ ]
Jest. Sprzedają w takich sklepach odzież roboczą itd. Ale zatyczek na imprezę to Ty tam nie kupuj, bo najwyżej będą mieli takie nadające się na budowę.
12-06-2015, 12:11: SchizeQ[ USUŃ ]
[quote:7d2fedd842]zabunkruj sie w swojej jaskini zawistna polaczkowa szmato bo nie da sie czytac tego twojego nieuzasadnionego hejtu w strone Regaina[/quote:7d2fedd842]
:lol-above: Fajnie napisane. Też mi twórczość Regaina tak na 100% nie podchodzi. Tak naprawdę to spodobało mi się Push it to the limit i męczyłem to codziennie, a reszta jest do posłuchania, ale bez szału. Mimo to wiem, że innym się podoba to co Paweł robi i cieszy mnie to, że mu się udało. Po prostu kwestia gustu, bo dla mnie to już za bardzo podchodzi pod styl Radicala i całej reszty ekipy. No, ale co z tego? Skoro innym się podoba to mi nie musi, a i tak będę latał w pierwszych rzędach na setach Regaina, nawet jak nie jest to do końca mój gust.
12-06-2015, 12:17: Daron37[ USUŃ ]
[quote:7d2fedd842]zabunkruj sie w swojej jaskini zawistna polaczkowa szmato bo nie da sie czytac tego twojego nieuzasadnionego hejtu w strone Regaina[/quote:7d2fedd842]
:lol-above: Fajnie napisane. Też mi twórczość Regaina tak na 100% nie podchodzi. Tak naprawdę to spodobało mi się Push it to the limit i męczyłem to codziennie, a reszta jest do posłuchania, ale bez szału. Mimo to wiem, że innym się podoba to co Paweł robi i cieszy mnie to, że mu się udało. Po prostu kwestia gustu, bo dla mnie to już za bardzo podchodzi pod styl Radicala i całej reszty ekipy. No, ale co z tego? Skoro innym się podoba to mi nie musi, a i tak będę latał w pierwszych rzędach na setach Regaina, nawet jak nie jest to do końca mój gust.
12-06-2015, 12:52: Ricken[ USUŃ ]
[quote:7d2fedd842]zabunkruj sie w swojej jaskini zawistna polaczkowa szmato bo nie da sie czytac tego twojego nieuzasadnionego hejtu w strone Regaina[/quote:7d2fedd842]
:lol-above: Fajnie napisane. Też mi twórczość Regaina tak na 100% nie podchodzi. Tak naprawdę to spodobało mi się Push it to the limit i męczyłem to codziennie, a reszta jest do posłuchania, ale bez szału. Mimo to wiem, że innym się podoba to co Paweł robi i cieszy mnie to, że mu się udało. Po prostu kwestia gustu, bo dla mnie to już za bardzo podchodzi pod styl Radicala i całej reszty ekipy. No, ale co z tego? Skoro innym się podoba to mi nie musi, a i tak będę latał w pierwszych rzędach na setach Regaina, nawet jak nie jest to do końca mój gust.
12-06-2015, 13:00: Regain[ USUŃ ]
[quote:7d2fedd842]zabunkruj sie w swojej jaskini zawistna polaczkowa szmato bo nie da sie czytac tego twojego nieuzasadnionego hejtu w strone Regaina[/quote:7d2fedd842]
:lol-above: Fajnie napisane. Też mi twórczość Regaina tak na 100% nie podchodzi. Tak naprawdę to spodobało mi się Push it to the limit i męczyłem to codziennie, a reszta jest do posłuchania, ale bez szału. Mimo to wiem, że innym się podoba to co Paweł robi i cieszy mnie to, że mu się udało. Po prostu kwestia gustu, bo dla mnie to już za bardzo podchodzi pod styl Radicala i całej reszty ekipy. No, ale co z tego? Skoro innym się podoba to mi nie musi, a i tak będę latał w pierwszych rzędach na setach Regaina, nawet jak nie jest to do końca mój gust.
12-06-2015, 13:35: Trek[ USUŃ ]
[quote:7d2fedd842]zabunkruj sie w swojej jaskini zawistna polaczkowa szmato bo nie da sie czytac tego twojego nieuzasadnionego hejtu w strone Regaina[/quote:7d2fedd842]
:lol-above: Fajnie napisane. Też mi twórczość Regaina tak na 100% nie podchodzi. Tak naprawdę to spodobało mi się Push it to the limit i męczyłem to codziennie, a reszta jest do posłuchania, ale bez szału. Mimo to wiem, że innym się podoba to co Paweł robi i cieszy mnie to, że mu się udało. Po prostu kwestia gustu, bo dla mnie to już za bardzo podchodzi pod styl Radicala i całej reszty ekipy. No, ale co z tego? Skoro innym się podoba to mi nie musi, a i tak będę latał w pierwszych rzędach na setach Regaina, nawet jak nie jest to do końca mój gust.
12-06-2015, 20:10: spoxxxx[ USUŃ ]
[quote:7d2fedd842]zabunkruj sie w swojej jaskini zawistna polaczkowa szmato bo nie da sie czytac tego twojego nieuzasadnionego hejtu w strone Regaina[/quote:7d2fedd842]
:lol-above: Fajnie napisane. Też mi twórczość Regaina tak na 100% nie podchodzi. Tak naprawdę to spodobało mi się Push it to the limit i męczyłem to codziennie, a reszta jest do posłuchania, ale bez szału. Mimo to wiem, że innym się podoba to co Paweł robi i cieszy mnie to, że mu się udało. Po prostu kwestia gustu, bo dla mnie to już za bardzo podchodzi pod styl Radicala i całej reszty ekipy. No, ale co z tego? Skoro innym się podoba to mi nie musi, a i tak będę latał w pierwszych rzędach na setach Regaina, nawet jak nie jest to do końca mój gust.
12-06-2015, 21:54: Koksu[ USUŃ ]
[quote:7d2fedd842]zabunkruj sie w swojej jaskini zawistna polaczkowa szmato bo nie da sie czytac tego twojego nieuzasadnionego hejtu w strone Regaina[/quote:7d2fedd842]
:lol-above: Fajnie napisane. Też mi twórczość Regaina tak na 100% nie podchodzi. Tak naprawdę to spodobało mi się Push it to the limit i męczyłem to codziennie, a reszta jest do posłuchania, ale bez szału. Mimo to wiem, że innym się podoba to co Paweł robi i cieszy mnie to, że mu się udało. Po prostu kwestia gustu, bo dla mnie to już za bardzo podchodzi pod styl Radicala i całej reszty ekipy. No, ale co z tego? Skoro innym się podoba to mi nie musi, a i tak będę latał w pierwszych rzędach na setach Regaina, nawet jak nie jest to do końca mój gust.
13-06-2015, 23:14: netya[ USUŃ ]
Poszedłbym, bo pewnie w Multikinie też będzie, ale jak zawsze termin nie pasuje.
Tak w ogóle to Focus nie jest komedią i nie wiem co robi w tym maratonie. Nijak nie pasuje do reszty.
To Właśnie Seks oglądałem. Taki film do obejrzenia dla zrelaksowania się wieczorem. Najlepsza tam jest scena z tłumaczeniem języka migowego. Naprawdę można się pośmiać, bo reszta filmu to taka przeciętna.
15-06-2015, 10:11: Trek[ USUŃ ]
[center:eccb546b08]
Link


Line up:
[b:eccb546b08]
Penoze[/b:eccb546b08]
Gunz for Hire LIVE
Radical Redemption
Ran-D
B-Front
Frequencerz LIVE
Digital Punk
Warface LIVE
Titanomachy LIVE
Hard Driver
Jack of Sound
Alpha²
Chain Reaction
High Voltage
Outbreak
Audiofreq
Audiomedics
MC Da Syndrome
MC Nolz

[b:eccb546b08]De Tijdmachine[/b:eccb546b08]
Wildstylez
D-Block & S-te-Fan
Noisecontrollers
Brennan Heart
Crypsis
Zany
Dana
Psyko Punkz
Luna
Josh & Wesz
Davide Sonar
Ryfle
Distractor
Lip DJ
MC Shizzler
MC Renegade

[b:eccb546b08]Reckless[/b:eccb546b08]
Adaro
E-Force LIVE
Moridin LIVE
The Machine LIVE
Dj Thera
Deetox
Delete
Tartaros
Degos & Re-Done
Jason Payne
Dark Pact
Act of Rage
Main Concern
Requiem
Artifact
Sub Sonik
Bouncing Ball
MC Livid
MC Tellem
[b:eccb546b08]
Ouwe Jongens Krentenbrood[/b:eccb546b08]
Zany
Alpha²
Luna
Activator
Pavo
Balistic
Pila
Trilok & Chiren
Faistos & Mointec
The Vinyl Pimp
Jones
Silvio Aquila
Mani
Lanoz

[b:eccb546b08]Access[/b:eccb546b08]
Atmozfears
Code Black
Max Enforcer
Phuture Noize
Wasted Penguinz
Audiotricz
Adrenalize
Waverider
Noisecult
Geck-o
Sound Rush
Devin Wild
F-Active
MC DL
[b:eccb546b08]
World of Hardcore[/b:eccb546b08]
Amnesys
DJ Promo
The Viper
Tieum
N-Vitral
Furyan
F. NøIzE
Dither
Amada
Synthax
Icha
Agressive
Danny Scandal
Sequence & Ominous
MC Jeff

[b:eccb546b08]Future[/b:eccb546b08]
Crystal Lake
Crisis Era
Envine
Concept Art
Electronic Vibes
Galactic
Fanatics
Unchained
Mandy
Conqreet Approach
Feroxx
Raiden
Hynix
MC Dash

Takiego trailera to ja jeszcze nie widziałem.[/center:eccb546b08]
15-06-2015, 15:39: Antr0[ USUŃ ]
25-06-2015, 21:21: Firsteffect[ USUŃ ]
To miało być to trudne pytanie?
29-06-2015, 01:36: Artiks[ USUŃ ]
Jak ściągniecie Frequencerz to ja sam tam ludzi w workach poprzynoszę żeby nabić frekwencję. Osobiście myślę, że akurat oni mogliby przyciągnąć więcej ludzi niż Radical.
30-06-2015, 19:30: Kasz[ USUŃ ]
Niby wywalili D-bloki z nazwy imprezy, ale godzinę temu wrzucili plakat:
[img:8e6eefd4bd]https://scontent-lhr3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtp1/v/t1.0-9/11701020_1049528315064786_426156992159796211_n.jpg?oh=f70d165486daa94478ab14b1232a9f03&oe=561C88FD[/img:8e6eefd4bd]

To może jednak będą. Jeśli tak to dobrze, bo mnie nie będzie i żałowałbym gdyby miał przyjechać ktoś ciekawszy :D
Dj Mike na supporcie.
01-07-2015, 17:44: DJ Mike[ USUŃ ]
Niby wywalili D-bloki z nazwy imprezy, ale godzinę temu wrzucili plakat:
[img:8e6eefd4bd]https://scontent-lhr3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtp1/v/t1.0-9/11701020_1049528315064786_426156992159796211_n.jpg?oh=f70d165486daa94478ab14b1232a9f03&oe=561C88FD[/img:8e6eefd4bd]

To może jednak będą. Jeśli tak to dobrze, bo mnie nie będzie i żałowałbym gdyby miał przyjechać ktoś ciekawszy :D
Dj Mike na supporcie.
02-07-2015, 17:10: flahu[ USUŃ ]
Fajnie im wyszedł ten track. Ładna melodia. Ostatnio codziennie tego słucham.
03-07-2015, 17:15: netya[ USUŃ ]
[b:9af67d4ede]W głowie się nie mieści[/b:9af67d4ede] - Jaki to jest fajny film. Naprawdę polecam każdemu obejrzeć. Bardzo mi się podobał i to chyba nie tylko ze względu na moją dziecinność, bo na sali było pełno dorosłych i wszyscy się śmiali. Jak już ktoś zobaczy to zrozumie dlaczego warto.
04-07-2015, 23:40: Kitana[ USUŃ ]
Jest darmowy, bo środki na niego są zbierane inaczej niż przez sprzedaż biletów. A koszty z pewnością większe. Nie ma co porównywać. No, ale sama popularność tu nie decyduje, a sceny, teren, logistyka itd.

Tym razem udało się Wam zrobić zdjęcie? Jak było? Fajek wam nie pozabierali? Pić piwo pozwalali?
05-07-2015, 19:01: Regain[ USUŃ ]
Taki kick, że aż się rzygać chce. Nudy.
07-07-2015, 16:46: Regain[ USUŃ ]
Wczoraj oddałem głos, to z tego co pamiętam lista wyglądała tak:

Regain
Ran-D
Frequencerz
Cyber
Digital Punk
10-07-2015, 23:30: Rokuś[ USUŃ ]
Skoro to Przytkowice to może nawet nie będzie cyrków ze zmianą dat i dj'i. Wreszcie jakiś powód żeby przyjechać na tą wieś, chociaż pewnie i tak nie będę wtedy wolny.
23-07-2015, 15:15: Koksu[ USUŃ ]

Link


Tu bardzo ładnie to słychać.
31-07-2015, 00:08: netya[ USUŃ ]
To już mogliście tutaj wrzucić.

LineUp:
Angerfist, Atmozfears, BMG -live-, Brennan Heart, Clockshock, Cyber, Deetox, DJ Ron, Dr.Peacock, Exit Mind, Fatima Hajji, Festuca, Gockel, Hard Driver, Mad Dog, Masters of Noise, Mecanical Animal, Omegatypez, Outblast, Partyraiser, Pet Duo, Quitara, Sutura, Svetec, Tensor & Re-Direction, Wildstylez, MC Tha Watcher, MC H

Edit:SchizeQ mnie uprzedził.
31-07-2015, 16:11: SchizeQ[ USUŃ ]
Lose Your Mind zachowało się wyjątkowo w porządku. Wszyscy posiadacze biletów na tegoroczną edycję otrzymają bilety na CRAFT-a 2016, co oznacza, że festiwal już jest wyprzedany. Dodatkowo na wejściu każdy dostanie okulary przeciwsłoneczne. A tu aftermovie z tegorocznej edycji:
LINK
06-08-2015, 08:33: Regain[ USUŃ ]
Ale ktoś dowalił komentarz:

[quote:b1c49db0dd]Holy mother of god. Speaking of your underrated DJs post, I challenge you to find someone with as much energy as Regain. He just played Glasgow this weekend and played the most intense set I have ever heard. The guy doesn't know the meaning of breakdowns and melodies. An entire hour of back to back drops (climaxes/anti-climaxes) and buildups. 2 days later and I'm still a broken man. Video evidence available upon demand![/quote:b1c49db0dd]

Wrzucam tutaj, bo nie ma tematu o tej imprezie. A For the street nadal na drugim miejscu.
06-08-2015, 19:09: Regain[ USUŃ ]
Teraz to nawet nie było co się wypierać tego tracka, bo dźwięki z 00:30 są mocno charakterystyczne. Ogólnie nie bardzo tu słychać Psycheda.
11-08-2015, 19:59: Syku[ USUŃ ]
[b:57770b82f8]Whitestyler[/b:57770b82f8],
[img:57770b82f8]http://cdn5.raywenderlich.com/wp-content/uploads/2014/01/What_Meme.jpg[/img:57770b82f8]
11-08-2015, 20:20: Regain[ USUŃ ]
[b:57770b82f8]Whitestyler[/b:57770b82f8],
[img:57770b82f8]http://cdn5.raywenderlich.com/wp-content/uploads/2014/01/What_Meme.jpg[/img:57770b82f8]
13-08-2015, 17:16: gliwice000[ USUŃ ]
[quote:f440f68aa4="Therd"]Myslicie ze wyjazd samemu to dobry pomysł? Nie mam z kim jechac a nie chcialbym przepuscic takiej okazji[/quote:f440f68aa4]

Jak się w końcu nie zdecydujesz to nigdy nikogo nie poznasz i żadnej imprezy nie zaliczysz. Jak zagadasz to na pewno znajdziesz sobie towarzystwo. A nawet jak nie to samemu też można. Trzeba tylko spróbować.
14-08-2015, 12:00: Kasz[ USUŃ ]
[b:57770b82f8]Whitestyler[/b:57770b82f8],
[img:57770b82f8]http://cdn5.raywenderlich.com/wp-content/uploads/2014/01/What_Meme.jpg[/img:57770b82f8]
14-08-2015, 13:57: Ricken[ USUŃ ]
[b:57770b82f8]Whitestyler[/b:57770b82f8],
[img:57770b82f8]http://cdn5.raywenderlich.com/wp-content/uploads/2014/01/What_Meme.jpg[/img:57770b82f8]
16-08-2015, 18:52: Whitestyler[ USUŃ ]
Bo transport organizowany przez Energylandię jest dla ciot, które nie zostają do końca imprezy. HardTripy wyruszają w drogę powrotną najpóźniej o 4:45. Oczywiście bez urazy jeśli sam korzystasz z ich autobusu.
16-08-2015, 23:49: Barti[ USUŃ ]
Bo transport organizowany przez Energylandię jest dla ciot, które nie zostają do końca imprezy. HardTripy wyruszają w drogę powrotną najpóźniej o 4:45. Oczywiście bez urazy jeśli sam korzystasz z ich autobusu.
17-08-2015, 12:59: gliwice000[ USUŃ ]
Bo transport organizowany przez Energylandię jest dla ciot, które nie zostają do końca imprezy. HardTripy wyruszają w drogę powrotną najpóźniej o 4:45. Oczywiście bez urazy jeśli sam korzystasz z ich autobusu.
20-08-2015, 18:48: CiachO[ USUŃ ]

Link
20-08-2015, 19:26: Gambit[ USUŃ ]

Link
21-08-2015, 13:56: UbeX[ USUŃ ]
23-08-2015, 02:37: Modzin[ USUŃ ]
Bo transport organizowany przez Energylandię jest dla ciot, które nie zostają do końca imprezy. HardTripy wyruszają w drogę powrotną najpóźniej o 4:45. Oczywiście bez urazy jeśli sam korzystasz z ich autobusu.
25-08-2015, 18:05: AntekQ[ USUŃ ]
[img:eac8ea97d1]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xlt1/v/t1.0-9/11951834_1004852382922677_2492289256896495834_n.jpg?oh=b0d1c219bcde7c429e878eaf2055f0d6&oe=5679D61C[/img:eac8ea97d1]

Na miejscu supportu czułbym się trochę upokorzony jakby mi łaskawie dali pograć 25 minut. Chociaż właściwie to tylko o 5 min mniej niż ma taki Atmozfears. Ogólnie bardzo dziwny ten TT.
25-08-2015, 18:07: Barti[ USUŃ ]
[img:eac8ea97d1]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xlt1/v/t1.0-9/11951834_1004852382922677_2492289256896495834_n.jpg?oh=b0d1c219bcde7c429e878eaf2055f0d6&oe=5679D61C[/img:eac8ea97d1]

Na miejscu supportu czułbym się trochę upokorzony jakby mi łaskawie dali pograć 25 minut. Chociaż właściwie to tylko o 5 min mniej niż ma taki Atmozfears. Ogólnie bardzo dziwny ten TT.
26-08-2015, 10:18: Koksu[ USUŃ ]
[img:eac8ea97d1]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xlt1/v/t1.0-9/11951834_1004852382922677_2492289256896495834_n.jpg?oh=b0d1c219bcde7c429e878eaf2055f0d6&oe=5679D61C[/img:eac8ea97d1]

Na miejscu supportu czułbym się trochę upokorzony jakby mi łaskawie dali pograć 25 minut. Chociaż właściwie to tylko o 5 min mniej niż ma taki Atmozfears. Ogólnie bardzo dziwny ten TT.
26-08-2015, 11:39: NiemieC[ USUŃ ]
Skoro trwa 15 minut to w sam raz żeby zmieściło się tam Lose my mind, Sutra i A key A.
26-08-2015, 15:04: gliwice000[ USUŃ ]
[img:eac8ea97d1]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xlt1/v/t1.0-9/11951834_1004852382922677_2492289256896495834_n.jpg?oh=b0d1c219bcde7c429e878eaf2055f0d6&oe=5679D61C[/img:eac8ea97d1]

Na miejscu supportu czułbym się trochę upokorzony jakby mi łaskawie dali pograć 25 minut. Chociaż właściwie to tylko o 5 min mniej niż ma taki Atmozfears. Ogólnie bardzo dziwny ten TT.
26-08-2015, 15:40: Gierii[ USUŃ ]
[b:8c2c0f5f26]Gierii[/b:8c2c0f5f26], Ale dowaliłeś sygnaturkę. Na szczęście są Adblocki.
26-08-2015, 17:51: flahu[ USUŃ ]
Skoro trwa 15 minut to w sam raz żeby zmieściło się tam Lose my mind, Sutra i A key A.
27-08-2015, 01:13: Artiks[ USUŃ ]
Skoro trwa 15 minut to w sam raz żeby zmieściło się tam Lose my mind, Sutra i A key A.
27-08-2015, 09:35: Kasz[ USUŃ ]
Skoro trwa 15 minut to w sam raz żeby zmieściło się tam Lose my mind, Sutra i A key A.
27-08-2015, 10:39: Daron37[ USUŃ ]
Skoro trwa 15 minut to w sam raz żeby zmieściło się tam Lose my mind, Sutra i A key A.
30-08-2015, 18:18: Chaotic Spirit[ USUŃ ]
[b:57770b82f8]Whitestyler[/b:57770b82f8],
[img:57770b82f8]http://cdn5.raywenderlich.com/wp-content/uploads/2014/01/What_Meme.jpg[/img:57770b82f8]
31-08-2015, 23:11: Koksu[ USUŃ ]
[quote:0a00ee2abc="Koksu"](czarne polo HardTripy, spodenki jeansowe? i czarne, średniej długości włosy)[/quote:0a00ee2abc]
Właściwie to tylko kolor włosów i polo się zgadza, ale za to to jest wyjątkowe polo, bo tylko ja takie mam, więc możliwe, że to byłem ja. Spoko, nawet jak z kimś gadam to możesz się przyłączyć. Zbyt ważnych audiencji na imprezach nie udzielam :D .

Coś czytałem, że w tym sklepiku były nawet koszulki z imprezy, ale było ich bardzo mało. Ktoś coś widział?

O której w końcu Spisak odjechał? Koło 4:15 pewna trójka mnie pytała o jakiś transport do Katowic, bo autobus im uciekł. Oczywiście ich nie zostawiliśmy.
Czy ktoś, kto z nami jechał widział jakichś Czechów? Mieli być, ale sam nie zauważyłem.
31-08-2015, 23:43: MatiX[ USUŃ ]
[quote:0a00ee2abc="Koksu"](czarne polo HardTripy, spodenki jeansowe? i czarne, średniej długości włosy)[/quote:0a00ee2abc]
Właściwie to tylko kolor włosów i polo się zgadza, ale za to to jest wyjątkowe polo, bo tylko ja takie mam, więc możliwe, że to byłem ja. Spoko, nawet jak z kimś gadam to możesz się przyłączyć. Zbyt ważnych audiencji na imprezach nie udzielam :D .

Coś czytałem, że w tym sklepiku były nawet koszulki z imprezy, ale było ich bardzo mało. Ktoś coś widział?

O której w końcu Spisak odjechał? Koło 4:15 pewna trójka mnie pytała o jakiś transport do Katowic, bo autobus im uciekł. Oczywiście ich nie zostawiliśmy.
Czy ktoś, kto z nami jechał widział jakichś Czechów? Mieli być, ale sam nie zauważyłem.
04-09-2015, 17:19: Koksu[ USUŃ ]
Nieźle. Regain w NL hostuje już własne imprezy, a w Polsce nawet na support go nie chcą.
04-09-2015, 18:50: BEBE[ USUŃ ]
Nieźle. Regain w NL hostuje już własne imprezy, a w Polsce nawet na support go nie chcą.
05-09-2015, 11:17: RokiCor[ USUŃ ]
Q-Dance coś kombinuje. Na Q-Base nie będzie zwykłych tokenów tylko każdy dostanie opaskę, którą będzie mógł naładować impulsami, a potem nimi płacić przy barach. Co ja teraz będę znajdował na Ziemi?
05-09-2015, 12:23: gliwice000[ USUŃ ]
[quote:0a00ee2abc="Koksu"](czarne polo HardTripy, spodenki jeansowe? i czarne, średniej długości włosy)[/quote:0a00ee2abc]
Właściwie to tylko kolor włosów i polo się zgadza, ale za to to jest wyjątkowe polo, bo tylko ja takie mam, więc możliwe, że to byłem ja. Spoko, nawet jak z kimś gadam to możesz się przyłączyć. Zbyt ważnych audiencji na imprezach nie udzielam :D .

Coś czytałem, że w tym sklepiku były nawet koszulki z imprezy, ale było ich bardzo mało. Ktoś coś widział?

O której w końcu Spisak odjechał? Koło 4:15 pewna trójka mnie pytała o jakiś transport do Katowic, bo autobus im uciekł. Oczywiście ich nie zostawiliśmy.
Czy ktoś, kto z nami jechał widział jakichś Czechów? Mieli być, ale sam nie zauważyłem.
09-09-2015, 01:32: BEBE[ USUŃ ]
Może collaby i remixy okażą się fajne. Jak mi się spodobają dwa tracki z całego albumu to już będzie sukces.
17-09-2015, 14:12: Regain[ USUŃ ]
To ja już wolę ich melodyjki. Bardziej interesujące jest to, że tym razem wydają w Unite.
19-09-2015, 18:15: wolfen88[ USUŃ ]
Już jakoś w miarę doszedłem do siebie, więc spróbuję coś napisać, chociaż tak naprawdę ciężko to opisać. Mimo że to już mój drugi Defqon to po ostatnim roku tylko jeszcze bardziej chciałem tam wrócić. Zazwyczaj jest tak, że gdy się jedzie po raz kolejny na tę samą imprezę to nie czuć już aż takiego entuzjazmu, ale tutaj było inaczej. Już od początku było dobrze. W samym autobusie dużo się działo, było sporo fajnych osób i już po podróży bolały mnie uszy. Dojechaliśmy w miarę zgodnie z planem. Nawet nie wiedziałem, że jeśli się wjeżdża na parking dla autobusów to nie trzeba pokonywać tego słynnego mostu, więc zaraz po przyjeździe byliśmy już na campingu. Potem szybko rozstawiliśmy namioty, pozwiedzaliśmy i dalej czekaliśmy na Gathering w dobrym towarzystwie. Ogólnie w tym roku camping był trochę większy niż poprzednio, ale podobnie rozlokowano poszczególne miejsca.
O 20 zaczął się Gathering, chociaż imprezę na polu namiotowym rozpoczęto już wcześniej, zaraz po tym jak wjechały na niego pojazdy z głośnikami. Sam Gathering, tak jak zawsze miał niesamowity klimat. Ogólnie na Defqonie to właśnie rozpoczęcie i oba afterparty są najlepszymi setami, więc jak już jechać to na cały weekend i zostawać tam do oporu. Na szczęście wszystko działo się pod namiotami, bo prawie przez cały Gathering ostro padało. Ogólnie przez cały weekend pogoda zbytnio nie rozpieszczała. Dopiero w niedzielę trochę wyszło słońce, bo tak to ciągle chmury i deszcz. Temperatura też nie za wysoka, ale jak ktoś się przygotował to dało się wytrzymać.
Co do setów to nie ma co pisać, bo to raczej kwestia gustu, ale mi najbardziej się podobało na Angerfiście, Defqon.1 Legends i afterach. No i oczywiście na Polish Raw Showcase. Znowu było tak jak na Q-Base, że przez tą jedną godzinę można było poczuć dumę patriotyczną za granicą, bo zazwyczaj to jednak bycie Polakiem nie jest powodem do chwalenia się. A gdy PRS gra to cudzoziemcy sami proszą żeby potrzymać przez chwilę polską flagę. No i ten Szczepan z wódką chodzący pod sceną :lol: A o dwóch małych failach wszyscy zapomną.
Ogólnie jedyne czego żałuję to, że nie zostaliśmy dłużej, bo o 2:30 w poniedziałek musiałem spadać z afteru, a akurat Frequencerz grali. Jak ktoś chce jechać w przyszłym roku to niech się przygotuje, że zostajemy do samego końca - 13 w poniedziałek. Podróż powrotna jeszcze lepsza niż przyjazd. Szczególnie za Wrocławiem. Może gdzieś ktoś widział filmiki z tego co działo się w autobusie to wie o co chodzi.
23-09-2015, 00:15: wolfen88[ USUŃ ]
Za to na Q-Base jest mistrzowskie nagłośnienie. Nigdzie tak nie wali jak tam, bo nie mają żadnych limitów. Bez stoperów lepiej się nie zbliżać.
23-09-2015, 00:20: wolfen88[ USUŃ ]
Nieźle. Regain w NL hostuje już własne imprezy, a w Polsce nawet na support go nie chcą.
24-09-2015, 14:21: Ricken[ USUŃ ]
Jak dla mnie standardowe gówno od Radicala. A ludzie tak się tym jarają i wypisują komentarze w stylu " im mocniejszy tym lepszy".
26-09-2015, 14:27: MichasQ[ USUŃ ]
[center:26c076dfcf]
Link
[/center:26c076dfcf]
27-09-2015, 19:52: Koksu[ USUŃ ]
Trochę brakowało, ale sam dopłaciłem resztę, więc cel osiągnięty.
A tu jeden z powodów, dla których warto wspierać Amnesty: http://bezprawnik.pl/pros...-international/ :D

[size=9:a8f831091b][ [i:a8f831091b][b:a8f831091b]Dodano[/b:a8f831091b]: 27-09-2015, 16:37[/i:a8f831091b] ][/size:a8f831091b]
No i już po wszystkim. Ogólnie przy okazji całej akcji do wyboru były cztery organizacje i z tego co widziałem to lista osób zbierających np. dla Rak&Roll była na dwie strony A4, a u Amnesty na oko tylko z 10 osób. Ogólnie mnie to nie dziwi, ale dzięki temu Amnesty bardziej doceni Wasze wpłaty.
Dla tych co życzyli powodzenia: Czas miałem najgorszy ze wszystkich dotychczasowych, ale decydując się na Digital Punka w Discoplexie wiedziałem, że tak będzie. Dokładnie wyszło 3:59, czyli prawie 0,5h więcej niż życiówka. Przynajmniej nie przebiłem 4h. Od początku się nastawiłem na to, że po prostu przebiegnę ten maraton i poszło w miarę gładko. Ogólnie fajna zabawa, a to wystarczy.
04-10-2015, 11:41: ROoZi[ USUŃ ]
Trochę brakowało, ale sam dopłaciłem resztę, więc cel osiągnięty.
A tu jeden z powodów, dla których warto wspierać Amnesty: http://bezprawnik.pl/pros...-international/ :D

[size=9:a8f831091b][ [i:a8f831091b][b:a8f831091b]Dodano[/b:a8f831091b]: 27-09-2015, 16:37[/i:a8f831091b] ][/size:a8f831091b]
No i już po wszystkim. Ogólnie przy okazji całej akcji do wyboru były cztery organizacje i z tego co widziałem to lista osób zbierających np. dla Rak&Roll była na dwie strony A4, a u Amnesty na oko tylko z 10 osób. Ogólnie mnie to nie dziwi, ale dzięki temu Amnesty bardziej doceni Wasze wpłaty.
Dla tych co życzyli powodzenia: Czas miałem najgorszy ze wszystkich dotychczasowych, ale decydując się na Digital Punka w Discoplexie wiedziałem, że tak będzie. Dokładnie wyszło 3:59, czyli prawie 0,5h więcej niż życiówka. Przynajmniej nie przebiłem 4h. Od początku się nastawiłem na to, że po prostu przebiegnę ten maraton i poszło w miarę gładko. Ogólnie fajna zabawa, a to wystarczy.
04-10-2015, 23:46: Kasz[ USUŃ ]
Impreza jak zawsze spoko, i muzycznie i towarzysko. Mniej niż na Crypsisie ludzi raczej nie było, ale i tak mniej niż na E-Force'ie i raczej to nie wystarczy żeby dało się zaprosić zapowiadanych Frequencerz czy Radicala. Nagłośnienie jak zawsze mocne. Trochę aż za bardzo, ale teraz się przygotowałem. Dlaczego dj'ka tym razem była z drugiej strony?

[b:52e3668498]UbeX[/b:52e3668498], Mi też było miło. Mimo że wcześniej wiedziałem, który to Ty, ale nigdy nie było okazji się przywitać. A E-Force'a całego pamiętam. Nie wiem tylko do końca jak potem znalazłem się w łóżku.
09-10-2015, 15:13: Regain[ USUŃ ]
O, pierwsza linijka na plakatach już podbita. Dobre towarzystwo.
12-10-2015, 20:14: Regain[ USUŃ ]
[b:31083f52a8]Ricken[/b:31083f52a8], Musisz usunąć literkę "s" z "https" w linku i będzie banglać.
Ale pocisnęli z tym trailerem. Trochę tylko dym sztucznie wygląda, szczególnie w 33 s, ale i tak wypas.
13-10-2015, 14:47: Ricken[ USUŃ ]
[b:31083f52a8]Ricken[/b:31083f52a8], Musisz usunąć literkę "s" z "https" w linku i będzie banglać.
Ale pocisnęli z tym trailerem. Trochę tylko dym sztucznie wygląda, szczególnie w 33 s, ale i tak wypas.
14-10-2015, 07:16: Koksu[ USUŃ ]

Link


Tracklist:
00:00 | 01. Brennan Heart aka Blademasterz - One Blade
02:07 | 02. Brennan Heart - Musical Impressions (Toneshifterz Remix)
04:08 | 03. Brennan Heart - Life That We Dream Of (City2City)
06:32 | 04. Wildstylez & Brennan Heart - Lies Or Truth
08:38 | 05. Brennan Heart - Freaqshow Anthem
10:30 | 06. Headhunterz & Brennan Heart - MF Point Of Perfection
12:45 | 07. Brennan Heart - We Can Escape (Intents Anthem 2012)
16:01 | 08. Brennan Heart - Lift Me Up
18:15 | 09. Brennan Heart - Running Late
19:58 | 10. Brennan Heart - Light The Fire
22:06 | 11. Zany & Brennan Heart - Bang The Bass
23:34 | 12. Brennan Heart - Till U Believe It
25:10 | 13. Brennan Heart - F.I.F.O.
26:52 | 14. Brennan Heart & TNT - It’s My Style
29:50 | 15. Brennan Heart & Jonathan Mendelsohn - Imaginary (XQ live version)
34:19 | 16. Blademasterz - Masterblade (Dj Tool)
36:17 | 17. Brennan Heart - Love, Sadness & Desire (LSD)
38:11 | 18. Headhunterz - Sacrifice (Brennan Heart Qlimax 2011 Remix)
40:32 | 19. Brennan Heart & Zatox - Fight The Resistance
41:11 | 20. Brennan Heart - Hardbass Junkie
42:21 | 21. Brennan Heart - Face The Enemy (Zany Remix)
44:08 | 22. Brennan Heart & Wildstylez - Reputation Game
45:12 | 23. Brennan Heart & Wildstylez - Lose My Mind
46:48 | 24. Brennan Heart aka Blademasterz - Still Here
50:07 | 25. Brennan Heart - Just As Easy (Wildstylez & SMD Remix)
51:43 | 26. Brennan Heart & Jonathan Mendelsohn - Follow The Light
53:35 | 27. Zatox & Brennan Heart - Back In The Days
55:00 | 28. Brennan Heart & Toneshifterz ft. DV8 Rocks! - My Identity
56:39 | 29. Brennan Heart - Never Break Me (Toneshifterz Remix)
58:24 | 30. Brennan Heart - Van Halen Is A Rockstar
59:49 | 31. Brennan Heart - Outta My Way
14-10-2015, 14:59: gliwice000[ USUŃ ]
Nieźle. Regain w NL hostuje już własne imprezy, a w Polsce nawet na support go nie chcą.
16-10-2015, 22:55: AntekQ[ USUŃ ]
[quote:d4ff4a1aa9="Jimmerz"]Dla mnie lu jest zajebiste, wyjebałbym tylko Isaac'a i dałbym zamiast niego WP i wtedy po tym QL mógłbym umierać ;D ;D [/quote:d4ff4a1aa9]

Isaac jest tam dlatego, że potrzebowali kogoś kto będzie grał Early. WP by tego nie robili.
21-10-2015, 19:06: Ricken[ USUŃ ]
[quote:7b71a67abe="Rigosen"]ogólnie dobry line up :)

[quote:7b71a67abe]3 The Hard Way LIVE[/quote:7b71a67abe]

czyżby regain był w line upie :D [/quote:7b71a67abe]

No właśnie ostatnio coś było głośno o występie Regaina, Requiem i Jasona Payna, więc bardzo możliwe. Właśnie ich bym tu obstawiał, no chyba, że B2S wymyśli coś zupełnie nowego. Tutaj nie ma co pytać, bo wiadomo, że Regain i tak by nie mógł powiedzieć.

W powtórkach akurat nie ma nic złego. Frequencerz dobrze, że są.
@Flahu, Ty narzekasz na obecność Radicala? Się porobiło.

Ten Green rzeczywiście nijak do siebie nie pasuje, ale i tak nie jest źle.
21-10-2015, 20:46: UbeX[ USUŃ ]
[quote:7b71a67abe="Rigosen"]ogólnie dobry line up :)

[quote:7b71a67abe]3 The Hard Way LIVE[/quote:7b71a67abe]

czyżby regain był w line upie :D [/quote:7b71a67abe]

No właśnie ostatnio coś było głośno o występie Regaina, Requiem i Jasona Payna, więc bardzo możliwe. Właśnie ich bym tu obstawiał, no chyba, że B2S wymyśli coś zupełnie nowego. Tutaj nie ma co pytać, bo wiadomo, że Regain i tak by nie mógł powiedzieć.

W powtórkach akurat nie ma nic złego. Frequencerz dobrze, że są.
@Flahu, Ty narzekasz na obecność Radicala? Się porobiło.

Ten Green rzeczywiście nijak do siebie nie pasuje, ale i tak nie jest źle.
22-10-2015, 10:00: Barti[ USUŃ ]
[quote:7b71a67abe="Rigosen"]ogólnie dobry line up :)

[quote:7b71a67abe]3 The Hard Way LIVE[/quote:7b71a67abe]

czyżby regain był w line upie :D [/quote:7b71a67abe]

No właśnie ostatnio coś było głośno o występie Regaina, Requiem i Jasona Payna, więc bardzo możliwe. Właśnie ich bym tu obstawiał, no chyba, że B2S wymyśli coś zupełnie nowego. Tutaj nie ma co pytać, bo wiadomo, że Regain i tak by nie mógł powiedzieć.

W powtórkach akurat nie ma nic złego. Frequencerz dobrze, że są.
@Flahu, Ty narzekasz na obecność Radicala? Się porobiło.

Ten Green rzeczywiście nijak do siebie nie pasuje, ale i tak nie jest źle.
22-10-2015, 11:44: Aqsel[ USUŃ ]
Zany i The Beholder (Neophyte) - kiedyś występowali razem pod tym aliasem i teraz powrócili. Niedawno wydali track Payday. W składzie chyba jest też jakiś MC.
29-10-2015, 09:23: Kasz[ USUŃ ]
Nie o takie disco polo walczyłem.
29-10-2015, 17:07: SchizeQ[ USUŃ ]
Nie o takie disco polo walczyłem.
01-11-2015, 12:50: Ricken[ USUŃ ]
To samo można by napisać o każdym innym TBA, bo przecież prędzej czy później wszyscy się dowiedzą kto go zrobił. Czy będzie to Regain, czy nie. A tak to chociaż ludzie wymienią się swoimi uwagami, Regain pośmieje z niektórych przypuszczeń, a ROozi będzie zadowolony, że coś się dzieje na forum.
01-11-2015, 13:46: seweryn091[ USUŃ ]
To samo można by napisać o każdym innym TBA, bo przecież prędzej czy później wszyscy się dowiedzą kto go zrobił. Czy będzie to Regain, czy nie. A tak to chociaż ludzie wymienią się swoimi uwagami, Regain pośmieje z niektórych przypuszczeń, a ROozi będzie zadowolony, że coś się dzieje na forum.
01-11-2015, 22:11: Fast Finger[ USUŃ ]
To samo można by napisać o każdym innym TBA, bo przecież prędzej czy później wszyscy się dowiedzą kto go zrobił. Czy będzie to Regain, czy nie. A tak to chociaż ludzie wymienią się swoimi uwagami, Regain pośmieje z niektórych przypuszczeń, a ROozi będzie zadowolony, że coś się dzieje na forum.
02-11-2015, 08:43: Xearo[ USUŃ ]
To samo można by napisać o każdym innym TBA, bo przecież prędzej czy później wszyscy się dowiedzą kto go zrobił. Czy będzie to Regain, czy nie. A tak to chociaż ludzie wymienią się swoimi uwagami, Regain pośmieje z niektórych przypuszczeń, a ROozi będzie zadowolony, że coś się dzieje na forum.
03-11-2015, 08:34: Daron37[ USUŃ ]
To samo można by napisać o każdym innym TBA, bo przecież prędzej czy później wszyscy się dowiedzą kto go zrobił. Czy będzie to Regain, czy nie. A tak to chociaż ludzie wymienią się swoimi uwagami, Regain pośmieje z niektórych przypuszczeń, a ROozi będzie zadowolony, że coś się dzieje na forum.
03-11-2015, 18:13: SchizeQ[ USUŃ ]
[quote:19acd6ddff="Rokuś"]chodziły plotki ,że hardstyle festival w energylandi to miby byly ostatnie hardy ... [/quote:19acd6ddff]

To by akurat było bez sensu, bo skoro impreza w Energylandii wypaliła to lepiej byłoby iść za ciosem.
Po prostu dwie ostatnie edycje klubowe nie wypaliły. Najpierw zrobili Alpha2 w dniu E-Force'a w A4, a potem zaprosili DBSTF, na których nikomu się nie chciało iść. No i jakiś menedżer uznał, że KOHy się nie opłacają, zamiast zrobić to porządnie.

@SchizeQ I tak byś pewnie nie przyszedł.
11-11-2015, 17:43: adam749[ USUŃ ]
No tak. Każdy team to trzy aliasy grające razem przez 1,5h, a potem na ostatnie 0,5h gra czwarty alias Live. Dla każdego są łącznie 2h.
12-11-2015, 15:29: ROoZi[ USUŃ ]
To samo można by napisać o każdym innym TBA, bo przecież prędzej czy później wszyscy się dowiedzą kto go zrobił. Czy będzie to Regain, czy nie. A tak to chociaż ludzie wymienią się swoimi uwagami, Regain pośmieje z niektórych przypuszczeń, a ROozi będzie zadowolony, że coś się dzieje na forum.
17-11-2015, 19:14: Koksu[ USUŃ ]
Tegoroczne głosowanie już się zaczęło: http://www.freaqshow.com/top100/

Polskie produkcje na liście:

- Adaro ft. Danny Scandal - For The Street (Regain Remix)
- Blackwatch & Regain - My Existence
- Distance - Peace Of Mind
- Neroz & Regain - Nothin' Like The Oldschool
- Regain - Broken

Coś pominąłem?
18-11-2015, 23:17: wolfen88[ USUŃ ]
No i super. Fajnie, że coś się jednak gdzieś dzieje.
19-11-2015, 16:20: Koksu[ USUŃ ]
Z tego co pamiętam to w tym roku wyprzedały się po tygodniu. No, ale mogę się mylić.

[size=9:d70be914d4][ [i:d70be914d4][b:d70be914d4]Dodano[/b:d70be914d4]: 19-11-2015, 10:36[/i:d70be914d4] ][/size:d70be914d4]
[img:d70be914d4]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/t31.0-8/1979901_957446144328243_7082772989004339116_o.jpg[/img:d70be914d4]

Z lewej na pewno stoi Jason, z prawej chyba Requiem, a w środku Regain.
26-11-2015, 14:49: Firsteffect[ USUŃ ]
Isaac na początku zaskoczył, bo grał lepiej niż myślałem. Bałem się, że będzie próbował puszczać te swoje hard-roomy, ale dostosował się i ostatecznie zagrał naprawdę dobrego seta, szczególnie jak na jego standardy.
Od razu jakoś mi się tak rzuciło, że nie ma kurtyny ukrywającej scenę, ale myślałem, że potem te czarne elementy się rozsunął na boki. Niestety nic takiego się nie stało. Szkoda, bo kiedyś kurtyna i dj grający za nią miał swój klimat. Gdy już odpalili te ekrany to scena zrobiła całkiem niezłe wrażenie, bo wizualizacje fajnie się prezentowały w połączeniu z tymi elementami na suficie, ale potem stwierdziłem, że jednak w tym roku nie pokazali niczego specjalnego. Niby coś tam się ruszało i reszta oprawy jak zawsze dawała radę, ale raczej nie jestem fanem scen opierających się głównie na wyświetlaczach. Wciąż najlepszą sceną z tych Qlimaksów, na których byłem pozostaje 2013 rok i nic nie wygląda na to żeby miało się to szybko zmienić, bo bilety drożeją, a Q-Dance coraz bardziej oszczędza. Qlimax jednak przyzwyczaił do czegoś innego, a rusztowanie ze światłami i wyświetlaczami było zawsze domeną Hard Bassu. Tutaj jednak oczekiwałem czegoś więcej.
Muzycznie za to było naprawdę nieźle, szczególnie w porównaniu z poprzednim rokiem. Nawet ci, po których nie spodziewałem się niczego specjalnego nadrabiali puszczając starsze tracki. Wbrew powszechnym opiniom brak Ruffiana mi zbytnio nie przeszkadzał, chociaż Villain mnie trochę wkurzył gdy nie mógł zamknąć ryja podczas wokalu we Frequencerz - I need you. Przecież właśnie głównym atutem tego tracka jest vocal, a jemu w tym czasie zachciało się gadać, bo uznał, ze skoro nie ma kicku to może sobie ponawijać o tym, jacy to ludzie są piękni.
Za to Villain fajnie zaczął, bo od razu gdy się pojawił to powiedział przez mikrofon, że Ruffian jest głosem Qlimaksu, a on będzie podążał ścieżką przez niego wyznaczoną.

Ogólnie na Qlimaksie można spotkać zawsze wielu dj'i, którzy nie występują tego dnia. Radical, Act of Rage i Requiem tak po prostu stali sobie w tłumie podczas seta Frequencerz. Gdzieś jeszcze Viper i B-Front się kręcił.

Nie wiem jak dokładnie było w autobusach z Katowic, ale impreza w autokarze z Warszawy bardzo udana i coraz trudniej jest pobić kolejne wyjazdy. Następnym razem chyba będę musiał ściągnąć jakieś striptizerki żeby to przebić.
26-11-2015, 16:51: Koksu[ USUŃ ]
Isaac na początku zaskoczył, bo grał lepiej niż myślałem. Bałem się, że będzie próbował puszczać te swoje hard-roomy, ale dostosował się i ostatecznie zagrał naprawdę dobrego seta, szczególnie jak na jego standardy.
Od razu jakoś mi się tak rzuciło, że nie ma kurtyny ukrywającej scenę, ale myślałem, że potem te czarne elementy się rozsunął na boki. Niestety nic takiego się nie stało. Szkoda, bo kiedyś kurtyna i dj grający za nią miał swój klimat. Gdy już odpalili te ekrany to scena zrobiła całkiem niezłe wrażenie, bo wizualizacje fajnie się prezentowały w połączeniu z tymi elementami na suficie, ale potem stwierdziłem, że jednak w tym roku nie pokazali niczego specjalnego. Niby coś tam się ruszało i reszta oprawy jak zawsze dawała radę, ale raczej nie jestem fanem scen opierających się głównie na wyświetlaczach. Wciąż najlepszą sceną z tych Qlimaksów, na których byłem pozostaje 2013 rok i nic nie wygląda na to żeby miało się to szybko zmienić, bo bilety drożeją, a Q-Dance coraz bardziej oszczędza. Qlimax jednak przyzwyczaił do czegoś innego, a rusztowanie ze światłami i wyświetlaczami było zawsze domeną Hard Bassu. Tutaj jednak oczekiwałem czegoś więcej.
Muzycznie za to było naprawdę nieźle, szczególnie w porównaniu z poprzednim rokiem. Nawet ci, po których nie spodziewałem się niczego specjalnego nadrabiali puszczając starsze tracki. Wbrew powszechnym opiniom brak Ruffiana mi zbytnio nie przeszkadzał, chociaż Villain mnie trochę wkurzył gdy nie mógł zamknąć ryja podczas wokalu we Frequencerz - I need you. Przecież właśnie głównym atutem tego tracka jest vocal, a jemu w tym czasie zachciało się gadać, bo uznał, ze skoro nie ma kicku to może sobie ponawijać o tym, jacy to ludzie są piękni.
Za to Villain fajnie zaczął, bo od razu gdy się pojawił to powiedział przez mikrofon, że Ruffian jest głosem Qlimaksu, a on będzie podążał ścieżką przez niego wyznaczoną.

Ogólnie na Qlimaksie można spotkać zawsze wielu dj'i, którzy nie występują tego dnia. Radical, Act of Rage i Requiem tak po prostu stali sobie w tłumie podczas seta Frequencerz. Gdzieś jeszcze Viper i B-Front się kręcił.

Nie wiem jak dokładnie było w autobusach z Katowic, ale impreza w autokarze z Warszawy bardzo udana i coraz trudniej jest pobić kolejne wyjazdy. Następnym razem chyba będę musiał ściągnąć jakieś striptizerki żeby to przebić.
27-11-2015, 03:00: AntekQ[ USUŃ ]
Isaac na początku zaskoczył, bo grał lepiej niż myślałem. Bałem się, że będzie próbował puszczać te swoje hard-roomy, ale dostosował się i ostatecznie zagrał naprawdę dobrego seta, szczególnie jak na jego standardy.
Od razu jakoś mi się tak rzuciło, że nie ma kurtyny ukrywającej scenę, ale myślałem, że potem te czarne elementy się rozsunął na boki. Niestety nic takiego się nie stało. Szkoda, bo kiedyś kurtyna i dj grający za nią miał swój klimat. Gdy już odpalili te ekrany to scena zrobiła całkiem niezłe wrażenie, bo wizualizacje fajnie się prezentowały w połączeniu z tymi elementami na suficie, ale potem stwierdziłem, że jednak w tym roku nie pokazali niczego specjalnego. Niby coś tam się ruszało i reszta oprawy jak zawsze dawała radę, ale raczej nie jestem fanem scen opierających się głównie na wyświetlaczach. Wciąż najlepszą sceną z tych Qlimaksów, na których byłem pozostaje 2013 rok i nic nie wygląda na to żeby miało się to szybko zmienić, bo bilety drożeją, a Q-Dance coraz bardziej oszczędza. Qlimax jednak przyzwyczaił do czegoś innego, a rusztowanie ze światłami i wyświetlaczami było zawsze domeną Hard Bassu. Tutaj jednak oczekiwałem czegoś więcej.
Muzycznie za to było naprawdę nieźle, szczególnie w porównaniu z poprzednim rokiem. Nawet ci, po których nie spodziewałem się niczego specjalnego nadrabiali puszczając starsze tracki. Wbrew powszechnym opiniom brak Ruffiana mi zbytnio nie przeszkadzał, chociaż Villain mnie trochę wkurzył gdy nie mógł zamknąć ryja podczas wokalu we Frequencerz - I need you. Przecież właśnie głównym atutem tego tracka jest vocal, a jemu w tym czasie zachciało się gadać, bo uznał, ze skoro nie ma kicku to może sobie ponawijać o tym, jacy to ludzie są piękni.
Za to Villain fajnie zaczął, bo od razu gdy się pojawił to powiedział przez mikrofon, że Ruffian jest głosem Qlimaksu, a on będzie podążał ścieżką przez niego wyznaczoną.

Ogólnie na Qlimaksie można spotkać zawsze wielu dj'i, którzy nie występują tego dnia. Radical, Act of Rage i Requiem tak po prostu stali sobie w tłumie podczas seta Frequencerz. Gdzieś jeszcze Viper i B-Front się kręcił.

Nie wiem jak dokładnie było w autobusach z Katowic, ale impreza w autokarze z Warszawy bardzo udana i coraz trudniej jest pobić kolejne wyjazdy. Następnym razem chyba będę musiał ściągnąć jakieś striptizerki żeby to przebić.
01-12-2015, 09:33: Rigosen[ USUŃ ]
My też mamy swoje aftermovie. A co. LINK
02-12-2015, 12:52: mufa88[ USUŃ ]
Posrało ich. Normalne imprezy rozpoczynają sprzedaż biletów w grudniu jedynie gdy odbywają się w okolicach marca. Ewentualnie grudniowe early-birdy zdarzają się gdy event odbywa się w kwietniu-maju. A Energy rozpoczyna sprzedaż 9 miesięcy wcześniej. Poza tym dajcie spokój już z tymi deklaracjami, jak to na pewno się zjawicie. W ciągu tak długiego czasu to jeszcze możecie się nabawić ojcostwa i kupa będzie z Waszych sierpniowych planów.
02-12-2015, 13:10: NiemieC[ USUŃ ]
Posrało ich. Normalne imprezy rozpoczynają sprzedaż biletów w grudniu jedynie gdy odbywają się w okolicach marca. Ewentualnie grudniowe early-birdy zdarzają się gdy event odbywa się w kwietniu-maju. A Energy rozpoczyna sprzedaż 9 miesięcy wcześniej. Poza tym dajcie spokój już z tymi deklaracjami, jak to na pewno się zjawicie. W ciągu tak długiego czasu to jeszcze możecie się nabawić ojcostwa i kupa będzie z Waszych sierpniowych planów.
02-12-2015, 13:22: SchizeQ[ USUŃ ]
Posrało ich. Normalne imprezy rozpoczynają sprzedaż biletów w grudniu jedynie gdy odbywają się w okolicach marca. Ewentualnie grudniowe early-birdy zdarzają się gdy event odbywa się w kwietniu-maju. A Energy rozpoczyna sprzedaż 9 miesięcy wcześniej. Poza tym dajcie spokój już z tymi deklaracjami, jak to na pewno się zjawicie. W ciągu tak długiego czasu to jeszcze możecie się nabawić ojcostwa i kupa będzie z Waszych sierpniowych planów.
02-12-2015, 18:17: noisyboy[ USUŃ ]
Posrało ich. Normalne imprezy rozpoczynają sprzedaż biletów w grudniu jedynie gdy odbywają się w okolicach marca. Ewentualnie grudniowe early-birdy zdarzają się gdy event odbywa się w kwietniu-maju. A Energy rozpoczyna sprzedaż 9 miesięcy wcześniej. Poza tym dajcie spokój już z tymi deklaracjami, jak to na pewno się zjawicie. W ciągu tak długiego czasu to jeszcze możecie się nabawić ojcostwa i kupa będzie z Waszych sierpniowych planów.
02-12-2015, 20:21: Artiks[ USUŃ ]
Posrało ich. Normalne imprezy rozpoczynają sprzedaż biletów w grudniu jedynie gdy odbywają się w okolicach marca. Ewentualnie grudniowe early-birdy zdarzają się gdy event odbywa się w kwietniu-maju. A Energy rozpoczyna sprzedaż 9 miesięcy wcześniej. Poza tym dajcie spokój już z tymi deklaracjami, jak to na pewno się zjawicie. W ciągu tak długiego czasu to jeszcze możecie się nabawić ojcostwa i kupa będzie z Waszych sierpniowych planów.
03-12-2015, 12:18: RokiCor[ USUŃ ]
Posrało ich. Normalne imprezy rozpoczynają sprzedaż biletów w grudniu jedynie gdy odbywają się w okolicach marca. Ewentualnie grudniowe early-birdy zdarzają się gdy event odbywa się w kwietniu-maju. A Energy rozpoczyna sprzedaż 9 miesięcy wcześniej. Poza tym dajcie spokój już z tymi deklaracjami, jak to na pewno się zjawicie. W ciągu tak długiego czasu to jeszcze możecie się nabawić ojcostwa i kupa będzie z Waszych sierpniowych planów.
03-12-2015, 12:48: Regain[ USUŃ ]
Jak widzę wszędzie pytania w stylu "Wybieracie się?" i spekulacje na temat LU to mam ochotę wypić 0,5 l na raz. Rozumiem, że niektórzy mogą się ekscytować, ale wciąż do imprezy pozostało 9 miesięcy, więc to co teraz napiszą i tak nic nie zmieni.
03-12-2015, 16:17: Koksu[ USUŃ ]
[b:f04d046357]Koksu[/b:f04d046357], Że też Ci się chciało. Ja teraz czekam aż Hard News przetłumaczy swój ostatni wywiad z Regainem z holenderskiego na angielski, bo ciekawie się zapowiada.
[b:f04d046357]Regain[/b:f04d046357], A Ty się angielskim nie przejmuj, bo dobrze wypadłeś. Na drobne zacięcia nikt nie zwraca uwagi. Najważniejsze, że wiadomo co mówiłeś.
04-12-2015, 16:22: Overbizz[ USUŃ ]
Jak widzę wszędzie pytania w stylu "Wybieracie się?" i spekulacje na temat LU to mam ochotę wypić 0,5 l na raz. Rozumiem, że niektórzy mogą się ekscytować, ale wciąż do imprezy pozostało 9 miesięcy, więc to co teraz napiszą i tak nic nie zmieni.
04-12-2015, 16:33: myta[ USUŃ ]
Jak widzę wszędzie pytania w stylu "Wybieracie się?" i spekulacje na temat LU to mam ochotę wypić 0,5 l na raz. Rozumiem, że niektórzy mogą się ekscytować, ale wciąż do imprezy pozostało 9 miesięcy, więc to co teraz napiszą i tak nic nie zmieni.
06-12-2015, 12:44: MichasQ[ USUŃ ]
Posrało ich. Normalne imprezy rozpoczynają sprzedaż biletów w grudniu jedynie gdy odbywają się w okolicach marca. Ewentualnie grudniowe early-birdy zdarzają się gdy event odbywa się w kwietniu-maju. A Energy rozpoczyna sprzedaż 9 miesięcy wcześniej. Poza tym dajcie spokój już z tymi deklaracjami, jak to na pewno się zjawicie. W ciągu tak długiego czasu to jeszcze możecie się nabawić ojcostwa i kupa będzie z Waszych sierpniowych planów.
06-12-2015, 19:56: netya[ USUŃ ]
Posrało ich. Normalne imprezy rozpoczynają sprzedaż biletów w grudniu jedynie gdy odbywają się w okolicach marca. Ewentualnie grudniowe early-birdy zdarzają się gdy event odbywa się w kwietniu-maju. A Energy rozpoczyna sprzedaż 9 miesięcy wcześniej. Poza tym dajcie spokój już z tymi deklaracjami, jak to na pewno się zjawicie. W ciągu tak długiego czasu to jeszcze możecie się nabawić ojcostwa i kupa będzie z Waszych sierpniowych planów.
07-12-2015, 19:21: Regain[ USUŃ ]
Coś tam nagrywali, więc after pewnie będzie. Ogólnie impreza bardzo fajna. Takie połączenie eventu z klubówką, bo niby klimat całkiem eventowy, ale wszystko działo się w holenderskim klubie, którego główna sala jest podobnej wielkości co ta w Energy 2000 Katowice. Fajne jest to, że tam nikomu nie przeszkadzają krótkie spodenki, czapki albo chodzenie bez koszulki. W ogóle ochronę to tam widziałem jedynie na wejściu. Niby bilety się nie wyprzedały, ale klub pełen do samego końca. Momentami ścisk był trochę aż za duży. No i Holendrzy fajnie reagowali na Regaina. Widać było, ze większość jednak nie wpadła sobie tam tak po prostu, bo miała blisko. W tłumie było sporo flag, Paweł nie mógł się opędzić od zdjęć z fanami, a na koniec skandowali jego alias. Jak wchodziło Broken to był szał pał porównywalny do tego przy Seven. No i super, że wszystko się udało. Jedyny kłopot był tam podczas setu Neroza, ale to chyba nie jego wina, bo potem wymieniali konsoletę.
07-12-2015, 20:34: Koksu[ USUŃ ]
Coś tam nagrywali, więc after pewnie będzie. Ogólnie impreza bardzo fajna. Takie połączenie eventu z klubówką, bo niby klimat całkiem eventowy, ale wszystko działo się w holenderskim klubie, którego główna sala jest podobnej wielkości co ta w Energy 2000 Katowice. Fajne jest to, że tam nikomu nie przeszkadzają krótkie spodenki, czapki albo chodzenie bez koszulki. W ogóle ochronę to tam widziałem jedynie na wejściu. Niby bilety się nie wyprzedały, ale klub pełen do samego końca. Momentami ścisk był trochę aż za duży. No i Holendrzy fajnie reagowali na Regaina. Widać było, ze większość jednak nie wpadła sobie tam tak po prostu, bo miała blisko. W tłumie było sporo flag, Paweł nie mógł się opędzić od zdjęć z fanami, a na koniec skandowali jego alias. Jak wchodziło Broken to był szał pał porównywalny do tego przy Seven. No i super, że wszystko się udało. Jedyny kłopot był tam podczas setu Neroza, ale to chyba nie jego wina, bo potem wymieniali konsoletę.
07-12-2015, 22:31: Kasz[ USUŃ ]
Coś tam nagrywali, więc after pewnie będzie. Ogólnie impreza bardzo fajna. Takie połączenie eventu z klubówką, bo niby klimat całkiem eventowy, ale wszystko działo się w holenderskim klubie, którego główna sala jest podobnej wielkości co ta w Energy 2000 Katowice. Fajne jest to, że tam nikomu nie przeszkadzają krótkie spodenki, czapki albo chodzenie bez koszulki. W ogóle ochronę to tam widziałem jedynie na wejściu. Niby bilety się nie wyprzedały, ale klub pełen do samego końca. Momentami ścisk był trochę aż za duży. No i Holendrzy fajnie reagowali na Regaina. Widać było, ze większość jednak nie wpadła sobie tam tak po prostu, bo miała blisko. W tłumie było sporo flag, Paweł nie mógł się opędzić od zdjęć z fanami, a na koniec skandowali jego alias. Jak wchodziło Broken to był szał pał porównywalny do tego przy Seven. No i super, że wszystko się udało. Jedyny kłopot był tam podczas setu Neroza, ale to chyba nie jego wina, bo potem wymieniali konsoletę.
08-12-2015, 21:06: RokiCor[ USUŃ ]
W jednym z wywiadów Code Black powiedział:

[quote:074ed6feb6]I’m making a lot of music, also apart from Code Black. I think I only spend about 30% of my total studio time to Code Black. So it kind of got too much for me and I couldn’t find the time to do it. I’m trying to find a way to clear my agenda and have a bit more focus on Code Black, because that is my main alias. Everything else I do is not under my face, so an album is not something I can pull off right now.[/quote:074ed6feb6]

Więc on też dla kogoś produkuje? Nie słyszałem o jego innym aliasie oprócz Bioweapon lub czasów gdy robił HC. Ktoś wie dla kogo?
09-12-2015, 16:01: UbeX[ USUŃ ]
[img:5e5fb94155]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpt1/v/t1.0-9/12346593_448518768674865_4619494123328199412_n.jpg?oh=62f2a6cc53b31378fe3ff4b01df7a4a3&oe=56E1CFFE[/img:5e5fb94155]
14-12-2015, 17:11: ROoZi[ USUŃ ]
Gdyby w Polsce była możliwa frekwencja na poziomie 18 tysięcy ludzi to też byśmy mieli swój Defqon.
15-12-2015, 01:17: vulcan[ USUŃ ]
Posrało ich. Normalne imprezy rozpoczynają sprzedaż biletów w grudniu jedynie gdy odbywają się w okolicach marca. Ewentualnie grudniowe early-birdy zdarzają się gdy event odbywa się w kwietniu-maju. A Energy rozpoczyna sprzedaż 9 miesięcy wcześniej. Poza tym dajcie spokój już z tymi deklaracjami, jak to na pewno się zjawicie. W ciągu tak długiego czasu to jeszcze możecie się nabawić ojcostwa i kupa będzie z Waszych sierpniowych planów.
16-12-2015, 00:08: Gierii[ USUŃ ]
[img:5e5fb94155]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpt1/v/t1.0-9/12346593_448518768674865_4619494123328199412_n.jpg?oh=62f2a6cc53b31378fe3ff4b01df7a4a3&oe=56E1CFFE[/img:5e5fb94155]
17-12-2015, 20:29: Lippie[ USUŃ ]
[img:5e5fb94155]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpt1/v/t1.0-9/12346593_448518768674865_4619494123328199412_n.jpg?oh=62f2a6cc53b31378fe3ff4b01df7a4a3&oe=56E1CFFE[/img:5e5fb94155]
27-12-2015, 14:59: gliwice000[ USUŃ ]
Zacnie. Wreszcie będzie jakiś powód żeby odwiedzić Energy.
29-12-2015, 13:59: Regain[ USUŃ ]
Zupełnie nie wiem po co on to napisał. Nic nowego nie wniósł tym postem.
29-12-2015, 17:00: wolfen88[ USUŃ ]
Gdyby w Polsce była możliwa frekwencja na poziomie 18 tysięcy ludzi to też byśmy mieli swój Defqon.
29-12-2015, 21:53: MichasQ[ USUŃ ]
Obecnie Bas = NC. Niektórzy tez twierdzą, że Bas jest ghostem Audiotricz, więc nawet gdyby hymn był przez nich podpisany to i tak on by za to odpowiadał. No, ale nie wiadomo co jest prawdą.
03-01-2016, 11:43: Koksu[ USUŃ ]
Jeszcze pamiętam jak rok temu w Wigilię była premiera Push it to the limit i żeby trochę Cię wesprzeć nawet legalnie kupiłem to na Hardstyle.com. Potem się okazało, że track był prawie przez miesiąc na pierwszym miejscu. Tydzień później byliśmy na Freaqshow i nawet nagrywałem filmik jak Adaro gra Push it, bo to był chyba pierwszy raz gdy ktoś puścił to na tak dużym evencie. Teraz to już standard i Twoje produkcje są praktycznie na każdej imprezie. A po zaledwie roku remix For the street zajął drugie miejsce w Q-Dance Top 100. To chyba najszybsza kariera jaką znam. Może teraz Q-Dance też się do Ciebie przekona, bo wcześniej coś Cię nie dostrzegali. Teraz pozostało ciągnąć to dalej i powoli podbijać mainstage.

A samo Freaqshow całkiem spoko. Ta impreza nigdy nie urywała jajec line upem albo sceną, ale zawsze jakiś przyzwoity poziom reprezentowała i teraz było tak samo. Trochę za dużo cukierków, bo dopiero dwa ostatnie sety były mocniejsze. Nie wspominając już o całkowitym braku HC. Q-Dance mogło też po bożemu podać time table drugiej sceny zamiast się bawić w niespodzianki. No ale to i tak najlepszy sposób na spędzenie sylwestra. Wyjazd też całkiem udany. Do tego po raz pierwszy zdarzył się after, na który poszła 1/3 autobusu.

[size=9:609efb29df][ [i:609efb29df][b:609efb29df]Dodano[/b:609efb29df]: 06-01-2016, 13:10[/i:609efb29df] ][/size:609efb29df]
Czego to się nie robi żeby nie myśleć o sesji: http://www.hardtripy.pl/w...ow2015-relacja/
08-01-2016, 12:27: PietraZ[ USUŃ ]
Posrało ich. Normalne imprezy rozpoczynają sprzedaż biletów w grudniu jedynie gdy odbywają się w okolicach marca. Ewentualnie grudniowe early-birdy zdarzają się gdy event odbywa się w kwietniu-maju. A Energy rozpoczyna sprzedaż 9 miesięcy wcześniej. Poza tym dajcie spokój już z tymi deklaracjami, jak to na pewno się zjawicie. W ciągu tak długiego czasu to jeszcze możecie się nabawić ojcostwa i kupa będzie z Waszych sierpniowych planów.
08-01-2016, 17:56: SchizeQ[ USUŃ ]
Chodzi o to, że znowu jakichś dwóch artystów postanowiło utworzyć duet i zamiast normalnie to ogłosić to robią tajemnice.
08-01-2016, 18:17: Koksu[ USUŃ ]
Chodzi o to, że znowu jakichś dwóch artystów postanowiło utworzyć duet i zamiast normalnie to ogłosić to robią tajemnice.
09-01-2016, 08:29: gliwice000[ USUŃ ]
Te 5-tysięczne szacunki to raczej bym traktował z dużym dystansem.
09-01-2016, 08:31: gliwice000[ USUŃ ]
Gdyby w Polsce była możliwa frekwencja na poziomie 18 tysięcy ludzi to też byśmy mieli swój Defqon.
10-01-2016, 00:04: Koksu[ USUŃ ]
Machniesz szybkiego poloneza i możesz wbijać w garniturze do Energy. Kiedyś nawet odpuściłem jedną studniówkę dla Hard Bassu, chociaż to nie była moja.
10-01-2016, 16:50: Ricken[ USUŃ ]
Machniesz szybkiego poloneza i możesz wbijać w garniturze do Energy. Kiedyś nawet odpuściłem jedną studniówkę dla Hard Bassu, chociaż to nie była moja.
11-01-2016, 00:07: BEBE[ USUŃ ]
Chodzi o to, że znowu jakichś dwóch artystów postanowiło utworzyć duet i zamiast normalnie to ogłosić to robią tajemnice.
11-01-2016, 04:34: Fast Finger[ USUŃ ]
Chodzi o to, że znowu jakichś dwóch artystów postanowiło utworzyć duet i zamiast normalnie to ogłosić to robią tajemnice.
11-01-2016, 20:14: Seweryn09[ USUŃ ]
Znalazłem tylko, że w 2013 zapowiedzieli to 21 stycznia, czyli 13 dni przed imprezą. Ale to był pierwszy raz, gdy harstyle'owy event miał transmisję na YT, więc mogli wyjątkowo potraktować tę zapowiedź. Raczej nie masz co się przejmować, bo stream w tym roku pewnie też będzie. A do hymnów nigdy dużej wagi nie przywiązywali.
13-01-2016, 20:49: Regain[ USUŃ ]
13-01-2016, 23:12: Koksu[ USUŃ ]
14-01-2016, 21:29: Koksu[ USUŃ ]
[b:1d15d54e13]Whitestyler[/b:1d15d54e13],
http://bfy.tw/3jQC
15-01-2016, 09:54: Whitestyler[ USUŃ ]
[b:1d15d54e13]Whitestyler[/b:1d15d54e13],
http://bfy.tw/3jQC
15-01-2016, 18:44: SchizeQ[ USUŃ ]
[b:1d15d54e13]Whitestyler[/b:1d15d54e13],
http://bfy.tw/3jQC
16-01-2016, 08:35: Firsteffect[ USUŃ ]
[b:1d15d54e13]Whitestyler[/b:1d15d54e13],
http://bfy.tw/3jQC
18-01-2016, 15:55: Rokuś[ USUŃ ]
[b:1d15d54e13]Whitestyler[/b:1d15d54e13],
http://bfy.tw/3jQC
21-01-2016, 15:11: Koksu[ USUŃ ]
Dzięki za podesłanie. Czasem lubię sobie posłuchać takich rzeczy. Wygląda na to, że The R3belz mógłby już robić konkurencję JDX'owi.
21-01-2016, 19:34: Koksu[ USUŃ ]

Link
28-01-2016, 13:07: Ricken[ USUŃ ]
Byda. Ale od razu uprzedzam, że strzelę w ryj każdemu, kto będzie próbował mnie rozpijać.
28-01-2016, 14:46: Jimmerz[ USUŃ ]
[quote:51d198e767="Ricken"]
Co do wyjazdu: Wy jebane mefedronowcy i alkoholiki :D mam was dosc :D
[/quote:51d198e767]
#NotForPussies

Dobra synki, teraz ja Wam pokażę jak powinny wyglądać Wasze posty na tym forum po imprezach. Jestę dziennikarzę: http://www.hardtripy.pl/w...ss2016-relacja/
28-01-2016, 16:13: SchizeQ[ USUŃ ]
[quote:51d198e767="Ricken"]
Co do wyjazdu: Wy jebane mefedronowcy i alkoholiki :D mam was dosc :D
[/quote:51d198e767]
#NotForPussies

Dobra synki, teraz ja Wam pokażę jak powinny wyglądać Wasze posty na tym forum po imprezach. Jestę dziennikarzę: http://www.hardtripy.pl/w...ss2016-relacja/
28-01-2016, 17:47: Regain[ USUŃ ]
[quote:51d198e767="Ricken"]
Co do wyjazdu: Wy jebane mefedronowcy i alkoholiki :D mam was dosc :D
[/quote:51d198e767]
#NotForPussies

Dobra synki, teraz ja Wam pokażę jak powinny wyglądać Wasze posty na tym forum po imprezach. Jestę dziennikarzę: http://www.hardtripy.pl/w...ss2016-relacja/
28-01-2016, 21:54: Koksu[ USUŃ ]
[quote:51d198e767="Ricken"]
Co do wyjazdu: Wy jebane mefedronowcy i alkoholiki :D mam was dosc :D
[/quote:51d198e767]
#NotForPussies

Dobra synki, teraz ja Wam pokażę jak powinny wyglądać Wasze posty na tym forum po imprezach. Jestę dziennikarzę: http://www.hardtripy.pl/w...ss2016-relacja/
28-01-2016, 23:15: Rokuś[ USUŃ ]
Byda. Ale od razu uprzedzam, że strzelę w ryj każdemu, kto będzie próbował mnie rozpijać.
05-02-2016, 13:42: Artiks[ USUŃ ]
No chyba nie. ^_^
05-02-2016, 18:43: Kasz[ USUŃ ]
No chyba nie. ^_^
06-02-2016, 20:30: Ricken[ USUŃ ]
To ja na secie Miss K8 wbijam pod scenę krzyczeć "Pokaż cycki!". Obrazi się, tupnie nóżką i już nigdy nie przyleci do Polski. Trolololo.
06-02-2016, 20:31: Trek[ USUŃ ]
To ja na secie Miss K8 wbijam pod scenę krzyczeć "Pokaż cycki!". Obrazi się, tupnie nóżką i już nigdy nie przyleci do Polski. Trolololo.
06-02-2016, 23:38: Kasz[ USUŃ ]
To ja na secie Miss K8 wbijam pod scenę krzyczeć "Pokaż cycki!". Obrazi się, tupnie nóżką i już nigdy nie przyleci do Polski. Trolololo.
07-02-2016, 00:46: BEBE[ USUŃ ]
To ja na secie Miss K8 wbijam pod scenę krzyczeć "Pokaż cycki!". Obrazi się, tupnie nóżką i już nigdy nie przyleci do Polski. Trolololo.
07-02-2016, 02:59: Artiks[ USUŃ ]
To ja na secie Miss K8 wbijam pod scenę krzyczeć "Pokaż cycki!". Obrazi się, tupnie nóżką i już nigdy nie przyleci do Polski. Trolololo.
07-02-2016, 11:45: SchizeQ[ USUŃ ]
To ja na secie Miss K8 wbijam pod scenę krzyczeć "Pokaż cycki!". Obrazi się, tupnie nóżką i już nigdy nie przyleci do Polski. Trolololo.
07-02-2016, 14:54: CiachO[ USUŃ ]
To ja na secie Miss K8 wbijam pod scenę krzyczeć "Pokaż cycki!". Obrazi się, tupnie nóżką i już nigdy nie przyleci do Polski. Trolololo.
07-02-2016, 15:45: Fast Finger[ USUŃ ]
Ulica nigdy nie zapomina.
A tak serio, ten jeden wybryk wystarczył żeby go zupełnie przekreślić. Jeszcze żeby chociaż miał dobre produkcje...
07-02-2016, 18:28: Regain[ USUŃ ]
To ja na secie Miss K8 wbijam pod scenę krzyczeć "Pokaż cycki!". Obrazi się, tupnie nóżką i już nigdy nie przyleci do Polski. Trolololo.
07-02-2016, 18:30: Regain[ USUŃ ]
Ulica nigdy nie zapomina.
A tak serio, ten jeden wybryk wystarczył żeby go zupełnie przekreślić. Jeszcze żeby chociaż miał dobre produkcje...
12-02-2016, 15:55: flahu[ USUŃ ]
[b:2b938676ec]The Qonker[/b:2b938676ec],

Link


To który post Cię tak uraził?
12-02-2016, 16:04: Whitestyler[ USUŃ ]
[b:2b938676ec]The Qonker[/b:2b938676ec],

Link


To który post Cię tak uraził?
12-02-2016, 17:34: Kasz[ USUŃ ]
[b:2b938676ec]The Qonker[/b:2b938676ec],

Link


To który post Cię tak uraził?
12-02-2016, 18:23: Ricken[ USUŃ ]
[b:2b938676ec]The Qonker[/b:2b938676ec],

Link


To który post Cię tak uraził?
12-02-2016, 21:07: Koksu[ USUŃ ]
[b:2b938676ec]The Qonker[/b:2b938676ec],

Link


To który post Cię tak uraził?
13-02-2016, 22:05: Whitestyler[ USUŃ ]
Co oni odwalają z tymi plakatami? Już drugi raz zmieniają. Ale teraz wygląda o wiele lepiej.
14-02-2016, 12:46: Regain[ USUŃ ]
Faila nie było. Chodziło mi o to, że pod koniec leciały już szybsze tracki, a przy następnym utworze tempo znowu malało, co tak trochę wybijało z rytmu. Przynajmniej takie miałem wrażenie. Ale to tylko moje spostrzeżenie i ogólnie było bardzo dobrze. Jak zawsze.
14-02-2016, 16:14: Kitana[ USUŃ ]
No fajnie grali na sali z disco polo. Jak na innych ludzie się bawili to nie wiem, bo nie byłem. Ale znajomi mówili, że Regain zagrał bardzo fajnego seta, tylko niestety zabrakło Insane (HC edit) i pod koniec coś tempo tracków się miotało. Podobno ogólnie fajna impreza i Chaotic też ładnie pocisnął, a Cast idealnie dobił ludzi terrorami. Chyba następnym razem zajrzę co tam wyrabiacie, bo ciągłe śpiewanie "Ona czuje we mnie piniądz" już mi się oklepało.
15-02-2016, 15:41: PietraZ[ USUŃ ]
Z tym Padaro to wcale nie przesada. Ja już wcześniej widziałem, że z taty Regaina musi być równy gość. Skoro lubi takie rzeczy to może następnym razem będzie już hakkał.

[img:914cf3af29]http://zapodaj.net/images/0fb01f21e243c.jpg[/img:914cf3af29]
15-02-2016, 17:47: Regain[ USUŃ ]
Z tym Padaro to wcale nie przesada. Ja już wcześniej widziałem, że z taty Regaina musi być równy gość. Skoro lubi takie rzeczy to może następnym razem będzie już hakkał.

[img:914cf3af29]http://zapodaj.net/images/0fb01f21e243c.jpg[/img:914cf3af29]
17-02-2016, 09:04: Artiks[ USUŃ ]
[b:1f5f106163]Cukr[/b:1f5f106163], W tym roku oprócz Katowic autobusy HardTripów będą też z innych miast. Najprawdopodobniej jeden pojedzie z Opola, a tam chyba by Ci było najwygodniej dojechać. Dokładniejsze info pojawi się w okolicach kwietnia/maja.
18-02-2016, 20:52: spoxxxx[ USUŃ ]
Chłopak ma rację, chociaż to wcale nie jest powód żeby porzucać HS. Niech robi nadal to co robi, bo niezbyt widzę związek jego kariery z Rawem. Na brak bookingów raczej nie narzeka.
20-02-2016, 16:04: Fast Finger[ USUŃ ]
Chłopak ma rację, chociaż to wcale nie jest powód żeby porzucać HS. Niech robi nadal to co robi, bo niezbyt widzę związek jego kariery z Rawem. Na brak bookingów raczej nie narzeka.
20-02-2016, 23:09: mrs[ USUŃ ]
Taki Line up dali, że nawet na karuzele nie znajdę czasu. Chuj nie impreza xD
21-02-2016, 00:00: Kitana[ USUŃ ]
Taki Line up dali, że nawet na karuzele nie znajdę czasu. Chuj nie impreza xD
21-02-2016, 16:20: Regain[ USUŃ ]
No nieźle. Dwa występy i to w takim towarzystwie.
Ogólnie line up całkiem interesujący. Jak to na Intentsie.
21-02-2016, 20:25: I am Gregory[ USUŃ ]
Taki Line up dali, że nawet na karuzele nie znajdę czasu. Chuj nie impreza xD
22-02-2016, 00:43: Kasz[ USUŃ ]
Taki Line up dali, że nawet na karuzele nie znajdę czasu. Chuj nie impreza xD
22-02-2016, 20:15: Ricken[ USUŃ ]
Taki Line up dali, że nawet na karuzele nie znajdę czasu. Chuj nie impreza xD
28-02-2016, 17:08: MichasQ[ USUŃ ]
[img:3f2c3f0cdf]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfl1/t31.0-8/s960x960/12698371_1181731095177840_931624805201138483_o.jpg[/img:3f2c3f0cdf]

Lubię to uczucie gdy czasem zobaczę coś w internecie i pierwsze co mi przychodzi do głowy to "o kurwa".

No i nie ma Overbizza.
02-03-2016, 19:47: Koksu[ USUŃ ]
Pierwszy raz coś takiego widzę.
A akurat w tym roku postanowiłem w końcu się wybrać, bo już w poprzednich latach zawsze mi się ta impreza podobała. Niby kasę za bilet zwrócą, ale loty już przepadły.
Tylko nie rozumiem po co poruszają temat euphoric vs. raw jakby chcieli zrzucić winę na obecne gusta słuchaczy. Sami dobrali line up, który wcale cały euphoricowy nie był. Według mnie są sobie winni, bo praktycznie nie zrobili nic w celu promocji eventu. Jedynie kiepski trailer i to tyle. Nigdzie nie spamowali ani nie przygotowywali battle videos, tak jak w poprzednich latach. To właśnie te filmiki mnie najbardziej skłoniły żeby tam samemu lecieć, a oni po prostu olali sprawę. No i nie wiem ile oni tych biletów sprzedali żeby aż musieć odwoływać imprezę.
13-03-2016, 13:58: Artiks[ USUŃ ]
Energy znowu jakoś nieładnie kazało wyłączać muzykę? Coś dziwnie zakończył się ostatni set. I znowu nie było Insane (HC edit). Ogólnie udana impreza, ale to było wiadomo, bo Frequencerz zawsze wymiatają.
15-03-2016, 10:14: RokiCor[ USUŃ ]
[quote:37c45130d1="RokiCor"]
[quote:37c45130d1="lamborghini17"]Ogólnie udana impreza, ale to było wiadomo, bo Frequencerz zawsze wymiatają[/quote:37c45130d1]
No nieźle żeś tupał na podeście do E-Force & Frequencerz - Men Of Steel (Tha Playah Hardcore remix)[/quote:37c45130d1]

Z tego co ja pamiętam to oni zakończyli swojego seta trackiem Frequencerz - Bitch (B-Freqz HC remix), ale mogę się mylić, bo znowu na siłę mnie ciągnęli do baru. Za to zaczęli seta zwykłą wersją Men of Steel. Obie te hardcore'owe wersje wymiatają, tym bardziej mnie cieszy, że remix Bitch będzie na ich płycie, mimo że długo trzymali go tylko dla siebie.
18-03-2016, 12:13: MichasQ[ USUŃ ]
Jak masz owce to lepiej się przy SchizeQu nie przyznawaj.
20-03-2016, 09:52: Mayer[ USUŃ ]
[img:ef8f085c7f]http://s5.ifotos.pl/img/HARDFEST2_swaexeq.jpg[/img:ef8f085c7f]
07-04-2016, 14:42: SchizeQ[ USUŃ ]
Na razie się nie popłakał. O wiele bardziej mnie dziwi to, że założyłeś konto specjalnie żeby napisać tego posta. Co Cię tak ten Raven obchodzi?
10-04-2016, 01:14: Raven[ USUŃ ]
Na razie się nie popłakał. O wiele bardziej mnie dziwi to, że założyłeś konto specjalnie żeby napisać tego posta. Co Cię tak ten Raven obchodzi?
10-04-2016, 21:37: ADEN[ USUŃ ]
Przecież i tak użytkownicy płacą za serwer, więc co szkodzi to trzymać? Mimo że na co dzień jest tu dość pusto to jednak czasem da się zmobilizować ekipę.
11-04-2016, 15:15: Whitestyler[ USUŃ ]
Przecież i tak użytkownicy płacą za serwer, więc co szkodzi to trzymać? Mimo że na co dzień jest tu dość pusto to jednak czasem da się zmobilizować ekipę.
11-04-2016, 17:27: Koksu[ USUŃ ]
Przecież i tak użytkownicy płacą za serwer, więc co szkodzi to trzymać? Mimo że na co dzień jest tu dość pusto to jednak czasem da się zmobilizować ekipę.
12-04-2016, 02:08: emcusia[ USUŃ ]
Przecież i tak użytkownicy płacą za serwer, więc co szkodzi to trzymać? Mimo że na co dzień jest tu dość pusto to jednak czasem da się zmobilizować ekipę.
12-04-2016, 02:54: vulcan[ USUŃ ]
Przecież i tak użytkownicy płacą za serwer, więc co szkodzi to trzymać? Mimo że na co dzień jest tu dość pusto to jednak czasem da się zmobilizować ekipę.
12-04-2016, 04:24: Artiks[ USUŃ ]
Przecież i tak użytkownicy płacą za serwer, więc co szkodzi to trzymać? Mimo że na co dzień jest tu dość pusto to jednak czasem da się zmobilizować ekipę.
14-04-2016, 22:30: SchizeQ[ USUŃ ]
A już myślałem, że piszesz, czego możemy spodziewać się po Twoim secie.
15-04-2016, 01:34: Kasz[ USUŃ ]
A już myślałem, że piszesz, czego możemy spodziewać się po Twoim secie.
15-04-2016, 08:09: Artiks[ USUŃ ]
A już myślałem, że piszesz, czego możemy spodziewać się po Twoim secie.
15-04-2016, 08:44: Regain[ USUŃ ]
A już myślałem, że piszesz, czego możemy spodziewać się po Twoim secie.
15-04-2016, 09:48: Koksu[ USUŃ ]
A już myślałem, że piszesz, czego możemy spodziewać się po Twoim secie.
16-04-2016, 12:19: Whitestyler[ USUŃ ]
A już myślałem, że piszesz, czego możemy spodziewać się po Twoim secie.
17-04-2016, 10:32: Kitana[ USUŃ ]
Trochę ludzi było, ale zdecydowanie mniej niż chociażby na Frequencerz. Wiadomo, że to nieco inna ranga imprezy, ale ja i tak nie rozumiem, dlaczego Wam się nie chce przyjść, mimo że większość z Was ma stosunkowo blisko. Za to ja z Warszawy mogłem przyjechać. Tak samo jak Roki z Niemiec i kilka osób z Czech. Nagle wszyscy nie mogą, bo praca itd. Ale jakoś przy okazji innych imprez się udaje.
Za to dawno się tak nie wybawiłem. Może właśnie dlatego, że klimat był bardziej "intymny". Chociażby dla muzyki warto było przyjść, bo ładnie klepali od samego początku.
Zastrzeżenia mam tylko dla kolejności dj'ów, bo set Drivera moim zdaniem powinien być przed Chaoticiem. Regain jak zawsze nieprzewidywalnie. No i Gunz for Hire - I'm a criminal naliczyłem trzy razy. Chyba każdy z panów to zagrał.
Szkoda, że musiałem wyjść przed końcem, bo w HC też się odnajdujecie.
17-04-2016, 18:01: Regain[ USUŃ ]
Trochę ludzi było, ale zdecydowanie mniej niż chociażby na Frequencerz. Wiadomo, że to nieco inna ranga imprezy, ale ja i tak nie rozumiem, dlaczego Wam się nie chce przyjść, mimo że większość z Was ma stosunkowo blisko. Za to ja z Warszawy mogłem przyjechać. Tak samo jak Roki z Niemiec i kilka osób z Czech. Nagle wszyscy nie mogą, bo praca itd. Ale jakoś przy okazji innych imprez się udaje.
Za to dawno się tak nie wybawiłem. Może właśnie dlatego, że klimat był bardziej "intymny". Chociażby dla muzyki warto było przyjść, bo ładnie klepali od samego początku.
Zastrzeżenia mam tylko dla kolejności dj'ów, bo set Drivera moim zdaniem powinien być przed Chaoticiem. Regain jak zawsze nieprzewidywalnie. No i Gunz for Hire - I'm a criminal naliczyłem trzy razy. Chyba każdy z panów to zagrał.
Szkoda, że musiałem wyjść przed końcem, bo w HC też się odnajdujecie.
18-04-2016, 14:59: Daron37[ USUŃ ]
A już myślałem, że piszesz, czego możemy spodziewać się po Twoim secie.
24-04-2016, 00:37: Myuuks[ USUŃ ]
[b:d8973081cf]UbeX[/b:d8973081cf], A zauważyłeś, że w tym teledysku występuje nawet Twój ulubieniec? Jakoś w 0:22.
25-04-2016, 22:52: Koksu[ USUŃ ]

Link


Pierwszy raz o gościu słyszę, ale mi się spodobało.
30-04-2016, 21:29: MichasQ[ USUŃ ]
[center:382701d47f][b:382701d47f][size=18:382701d47f]Wyjazd na Kings of Hardstyle Festival 2016[/size:382701d47f][/b:382701d47f]

Kings of Hardstyle Festival 2016
Energylandia, Zator
19-22.08.2016

[img:382701d47f]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/t31.0-8/12983861_1741207496125071_3236142831169479606_o.jpg[/img:382701d47f]

Wyjazd po południu 27.08.2016 z:
- Katowice (pl.Andrzeja - koło dworca PKP)
- Warszawa (parking Pałacu Kultury i Nauki od strony Kinoteki)
- Wrocław (tymczasowy dworzec autobusowy)
- Łódź (dworzec Łódź Kaliska)
- Częstochowa (dworzec PKP)
- Chorzów (ul. Dąbrowskiego)
- Piotrków Trybunalski (dworzec PKP)
- Opole (ul. Armii Ludowej)
- Gliwice (ul. Pszczyńska)

Dokładne godziny odjazdów i miejsc zbiórek wraz z mapkami zostaną podane w sierpniu.

Wyjazd w drogę powrotną bezpośrednio po zakończeniu imprezy – godzina 4:45.

W przypadku większych grup istnieje możliwość specjalnego dostosowania trasy i miejsca zbiórki. W tym celu należy się z nami skontaktować.

Płatności:
Przy okazji wyjazdu na Kings of Hardstyle Festival 2016 wyjątkowo oferujemy sam przejazd, bez biletów. Mimo to uczestnicy wciąż mogą samodzielnie kupić wejściówki poprzez oficjalny sklep organizatora: http://www.ticket.festiva...energyhardstyle
W przypadku problemów z zakupem zawsze służymy pomocą.

Ceny przejazdu w dwie strony dla poszczególnych miast:
- Katowice – 30 zł
- Gliwice – 40 zł
- Chorzów – 40 zł
- Opole – 50 zł
- Częstochowa – 75 zł
- Wrocław – 85 zł
- Piotrków Trybunalski – 85 zł
- Łódź – 85 zł
- Warszawa – 100 zł

Rezerwacja miejsca następuje jedynie po przelaniu pełnej kwoty za przejazd.

Formularz zgłoszeniowy znajduje się tutaj: http://www.hardtripy.pl/koh2016

W odpowiedzi na zgłoszenie zostanie przesłana mailowa wiadomość potwierdzająca z danymi do przelewów. Formularz dla każdej osoby należy przesłać oddzielnie.

Dodatkowe informacje organizacyjne zostaną przekazane mailowo zapisanym osobom, około trzech dni przed wyjazdem.
Na wszelkie pytania z przyjemnością odpowiemy.
[/center:382701d47f]
05-05-2016, 00:17: vulcan[ USUŃ ]
Trochę ludzi było, ale zdecydowanie mniej niż chociażby na Frequencerz. Wiadomo, że to nieco inna ranga imprezy, ale ja i tak nie rozumiem, dlaczego Wam się nie chce przyjść, mimo że większość z Was ma stosunkowo blisko. Za to ja z Warszawy mogłem przyjechać. Tak samo jak Roki z Niemiec i kilka osób z Czech. Nagle wszyscy nie mogą, bo praca itd. Ale jakoś przy okazji innych imprez się udaje.
Za to dawno się tak nie wybawiłem. Może właśnie dlatego, że klimat był bardziej "intymny". Chociażby dla muzyki warto było przyjść, bo ładnie klepali od samego początku.
Zastrzeżenia mam tylko dla kolejności dj'ów, bo set Drivera moim zdaniem powinien być przed Chaoticiem. Regain jak zawsze nieprzewidywalnie. No i Gunz for Hire - I'm a criminal naliczyłem trzy razy. Chyba każdy z panów to zagrał.
Szkoda, że musiałem wyjść przed końcem, bo w HC też się odnajdujecie.
05-05-2016, 21:08: Koksu[ USUŃ ]
[b:2f2f4ff028]MichasQ[/b:2f2f4ff028], Zawsze starałem się pisać coś o imprezach, na których byłem, bo jednak zaliczyłem ich pewnie trochę więcej niż przeciętne osoby tutaj. Tak nie na zasadzie chwalenia się, tylko po prostu, bo sam lubiłem czytać relacje innych. Ale skoro nie spotykają się one z żadnymi reakcjami to każdemu w końcu się odechce.

[b:2f2f4ff028]ROozi[/b:2f2f4ff028], Nie ma co porównywać strony HT do HardForum, bo ona jest tylko informacyjna i poza wyjazdami niewiele się na niej pojawia. Niby jest miejsce na komentarze, ale to tak tylko symbolicznie. Poza tym nie pisz, że ekipa HT imprezuje razem z HardForum, bo przecież to wszystko to jedność, a nie podział na jakieś obozy. Chociaż fakt, że tak naprawdę niewiele z jeżdżących osób wchodzi na HardForum. Ale HT zawsze promowało HF, tylko, że niewiele tu da się coś więcej zrobić. Mimo to też mam sentyment do tego forum, bo ono sporo zmieniło.

A tak w ogóle HT się tutaj zaczęło. Spójrzcie tylko na ten wątek: http://hardforum.eu/26043.htm?start=0
To dopiero były czasy. Sporo się od tamtej pory zmieniło.

Jeżeli chcecie podkręcić ruch na forum to po prostu publikujcie na nim nowe rzeczy. Dodawajcie wpisy do encyklopedii, wrzucajcie nowe kawałki, piszcie relacje, zadawajcie pytania i jakieś aktualności rozkręcające dyskusje na dany temat. Wtedy inni będą mieli powód żeby tu wchodzić, bo jak nie ma żadnych postów to prędzej czy później wszyscy przestaną zaglądać.
05-05-2016, 23:12: Rigosen[ USUŃ ]
[b:2f2f4ff028]MichasQ[/b:2f2f4ff028], Zawsze starałem się pisać coś o imprezach, na których byłem, bo jednak zaliczyłem ich pewnie trochę więcej niż przeciętne osoby tutaj. Tak nie na zasadzie chwalenia się, tylko po prostu, bo sam lubiłem czytać relacje innych. Ale skoro nie spotykają się one z żadnymi reakcjami to każdemu w końcu się odechce.

[b:2f2f4ff028]ROozi[/b:2f2f4ff028], Nie ma co porównywać strony HT do HardForum, bo ona jest tylko informacyjna i poza wyjazdami niewiele się na niej pojawia. Niby jest miejsce na komentarze, ale to tak tylko symbolicznie. Poza tym nie pisz, że ekipa HT imprezuje razem z HardForum, bo przecież to wszystko to jedność, a nie podział na jakieś obozy. Chociaż fakt, że tak naprawdę niewiele z jeżdżących osób wchodzi na HardForum. Ale HT zawsze promowało HF, tylko, że niewiele tu da się coś więcej zrobić. Mimo to też mam sentyment do tego forum, bo ono sporo zmieniło.

A tak w ogóle HT się tutaj zaczęło. Spójrzcie tylko na ten wątek: http://hardforum.eu/26043.htm?start=0
To dopiero były czasy. Sporo się od tamtej pory zmieniło.

Jeżeli chcecie podkręcić ruch na forum to po prostu publikujcie na nim nowe rzeczy. Dodawajcie wpisy do encyklopedii, wrzucajcie nowe kawałki, piszcie relacje, zadawajcie pytania i jakieś aktualności rozkręcające dyskusje na dany temat. Wtedy inni będą mieli powód żeby tu wchodzić, bo jak nie ma żadnych postów to prędzej czy później wszyscy przestaną zaglądać.
05-05-2016, 23:46: Artiks[ USUŃ ]
[quote:76af64f492="Silvos"]Zresztą Paweł udowadnia że każdy remix za który się weźmie to kładzie na kolana :-D[/quote:76af64f492]
Zgadzam się.


Link
07-05-2016, 15:41: SchizeQ[ USUŃ ]
To lepiej powiedz co już przejrzałeś.
08-05-2016, 11:59: Silvos[ USUŃ ]
Jeszcze warte uwagi:
Noize Vizion: http://www.noizevizion.com/ (ogólnie gadżety HS)
Sonic Solution: http://store.sonicsolution.it/en/ (hardcore Italia)
08-05-2016, 12:28: Firsteffect[ USUŃ ]
[quote:76af64f492="Silvos"]Zresztą Paweł udowadnia że każdy remix za który się weźmie to kładzie na kolana :-D[/quote:76af64f492]
Zgadzam się.


Link
13-05-2016, 17:10: Koksu[ USUŃ ]
[quote:f978c5d29d]I am forever thankful for all of you choosing my music to listen to. To show you what your support means to me I will make all of my solo productions available to all of my fans for free[/quote:f978c5d29d]

Radio mix
Original mix

Oba w formacie .wav
13-05-2016, 17:12: Xearo[ USUŃ ]
[b:2f2f4ff028]MichasQ[/b:2f2f4ff028], Zawsze starałem się pisać coś o imprezach, na których byłem, bo jednak zaliczyłem ich pewnie trochę więcej niż przeciętne osoby tutaj. Tak nie na zasadzie chwalenia się, tylko po prostu, bo sam lubiłem czytać relacje innych. Ale skoro nie spotykają się one z żadnymi reakcjami to każdemu w końcu się odechce.

[b:2f2f4ff028]ROozi[/b:2f2f4ff028], Nie ma co porównywać strony HT do HardForum, bo ona jest tylko informacyjna i poza wyjazdami niewiele się na niej pojawia. Niby jest miejsce na komentarze, ale to tak tylko symbolicznie. Poza tym nie pisz, że ekipa HT imprezuje razem z HardForum, bo przecież to wszystko to jedność, a nie podział na jakieś obozy. Chociaż fakt, że tak naprawdę niewiele z jeżdżących osób wchodzi na HardForum. Ale HT zawsze promowało HF, tylko, że niewiele tu da się coś więcej zrobić. Mimo to też mam sentyment do tego forum, bo ono sporo zmieniło.

A tak w ogóle HT się tutaj zaczęło. Spójrzcie tylko na ten wątek: http://hardforum.eu/26043.htm?start=0
To dopiero były czasy. Sporo się od tamtej pory zmieniło.

Jeżeli chcecie podkręcić ruch na forum to po prostu publikujcie na nim nowe rzeczy. Dodawajcie wpisy do encyklopedii, wrzucajcie nowe kawałki, piszcie relacje, zadawajcie pytania i jakieś aktualności rozkręcające dyskusje na dany temat. Wtedy inni będą mieli powód żeby tu wchodzić, bo jak nie ma żadnych postów to prędzej czy później wszyscy przestaną zaglądać.
13-05-2016, 17:13: Xearo[ USUŃ ]
[quote:76af64f492="Silvos"]Zresztą Paweł udowadnia że każdy remix za który się weźmie to kładzie na kolana :-D[/quote:76af64f492]
Zgadzam się.


Link
18-05-2016, 19:54: RokiCor[ USUŃ ]
[b:f2f3dcfcce]RokiCor[/b:f2f3dcfcce], Pomyliłeś KOH-y. Ale skoro w piątek nie ma żadnego swojaka w supporcie to chyba nikt nie będzie potrafił Ci pomóc. Chociaż można założyć, że wystąpią o północy lub pierwszej.
24-05-2016, 12:26: flahu[ USUŃ ]
Driver jak to Driver, fajny wymieszany set. Trochę klasyków, trochę nowości i kilka hitów na rozruszanie. Voizer też spoko, czyli tak jak zawsze.
Act of Rage mnie zaskoczył, bo właściwie zagrał lepszego seta od Radicala. Na korzyść tego drugiego przemawiała tylko końcówka w szybszym tempie. Fajnie, że panowie tyle grali, występowali oddzielnie i sporo czasu spędzili na backstage'u. Ogólnie jak dla mnie impreza bardzo udana, jedna z lepszych klubowych na jakich w ostatnim czasie byłem. Dużo znajomych wpadło, chociaż frekwencja mogłaby być nieco lepsza. Kiedyś to były czasy jak przyjeżdżał taki HHZ i był pełen klub, łącznie z balkonami. Teraz już nie pamiętam kiedy w ogóle była otwarta góra na KOH-u.
Jedno co mi się bardzo nie spodobało to początek seta Soundfighterza. Skoro Radical na koniec swojego seta otarł się o 200 BPM, jak można było rozpocząć zaraz po nim od leciutkiego NU?
Właściwie to nawet nie winię za to Martina, bo takie są jego klimaty. Ale jak już Energy się pokłóciło z Overbizzem to mogłoby jednak rozejrzeć się za kimś nowym, kto by zagrał na koniec. Przecież w Polsce nietrudno byłoby kogoś znaleźć.
Chociaż Soundfighterz też pod koniec pokazał, że w mainstreamowym HC potrafi się jakoś odnaleźć. Więc nie można było tak od razu?
Warto też wspomnieć, że koło 4:40 wywaliło prąd, więc impreza dość nagle się skończyła. Ale z tego co widziałem to prądu potem nie było w całej dzielnicy.
No i dzięki wszystkim.
24-05-2016, 19:28: Koksu[ USUŃ ]
Driver jak to Driver, fajny wymieszany set. Trochę klasyków, trochę nowości i kilka hitów na rozruszanie. Voizer też spoko, czyli tak jak zawsze.
Act of Rage mnie zaskoczył, bo właściwie zagrał lepszego seta od Radicala. Na korzyść tego drugiego przemawiała tylko końcówka w szybszym tempie. Fajnie, że panowie tyle grali, występowali oddzielnie i sporo czasu spędzili na backstage'u. Ogólnie jak dla mnie impreza bardzo udana, jedna z lepszych klubowych na jakich w ostatnim czasie byłem. Dużo znajomych wpadło, chociaż frekwencja mogłaby być nieco lepsza. Kiedyś to były czasy jak przyjeżdżał taki HHZ i był pełen klub, łącznie z balkonami. Teraz już nie pamiętam kiedy w ogóle była otwarta góra na KOH-u.
Jedno co mi się bardzo nie spodobało to początek seta Soundfighterza. Skoro Radical na koniec swojego seta otarł się o 200 BPM, jak można było rozpocząć zaraz po nim od leciutkiego NU?
Właściwie to nawet nie winię za to Martina, bo takie są jego klimaty. Ale jak już Energy się pokłóciło z Overbizzem to mogłoby jednak rozejrzeć się za kimś nowym, kto by zagrał na koniec. Przecież w Polsce nietrudno byłoby kogoś znaleźć.
Chociaż Soundfighterz też pod koniec pokazał, że w mainstreamowym HC potrafi się jakoś odnaleźć. Więc nie można było tak od razu?
Warto też wspomnieć, że koło 4:40 wywaliło prąd, więc impreza dość nagle się skończyła. Ale z tego co widziałem to prądu potem nie było w całej dzielnicy.
No i dzięki wszystkim.
24-05-2016, 20:56: Whitestyler[ USUŃ ]
[img:145e438744]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/13260186_1178726095511259_4932964831087263622_n.jpg?oh=11c0e1325210e371ff9edc4e3d1911f7&oe=57CA9C37[/img:145e438744]
24-05-2016, 23:14: Koksu[ USUŃ ]

Link


Link do pobrania: http://www.bit.ly/MuseBootlegBlackburnFREE
25-05-2016, 16:33: Artiks[ USUŃ ]

Link


Link do pobrania: http://www.bit.ly/MuseBootlegBlackburnFREE
25-05-2016, 22:02: Rigosen[ USUŃ ]

Link


Link do pobrania: http://www.bit.ly/MuseBootlegBlackburnFREE
28-05-2016, 12:13: UbeX[ USUŃ ]
[img:145e438744]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/13260186_1178726095511259_4932964831087263622_n.jpg?oh=11c0e1325210e371ff9edc4e3d1911f7&oe=57CA9C37[/img:145e438744]
29-05-2016, 22:20: Rawness[ USUŃ ]
[img:145e438744]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/13260186_1178726095511259_4932964831087263622_n.jpg?oh=11c0e1325210e371ff9edc4e3d1911f7&oe=57CA9C37[/img:145e438744]
31-05-2016, 10:21: Whitestyler[ USUŃ ]
No właśnie nigdzie nie napisałeś daty. Skoro się pokrywa z Hardfestivalem to znaczy, że chodzi o 18 czerwca.
13-06-2016, 22:01: RokiCor[ USUŃ ]
[b:b58c8f0830]RokiCor[/b:b58c8f0830], Znowu pomyliłeś tematy. Chyba w dziwnym stanie odwiedzasz to forum.
16-06-2016, 14:50: wolfen88[ USUŃ ]
Driver jak to Driver, fajny wymieszany set. Trochę klasyków, trochę nowości i kilka hitów na rozruszanie. Voizer też spoko, czyli tak jak zawsze.
Act of Rage mnie zaskoczył, bo właściwie zagrał lepszego seta od Radicala. Na korzyść tego drugiego przemawiała tylko końcówka w szybszym tempie. Fajnie, że panowie tyle grali, występowali oddzielnie i sporo czasu spędzili na backstage'u. Ogólnie jak dla mnie impreza bardzo udana, jedna z lepszych klubowych na jakich w ostatnim czasie byłem. Dużo znajomych wpadło, chociaż frekwencja mogłaby być nieco lepsza. Kiedyś to były czasy jak przyjeżdżał taki HHZ i był pełen klub, łącznie z balkonami. Teraz już nie pamiętam kiedy w ogóle była otwarta góra na KOH-u.
Jedno co mi się bardzo nie spodobało to początek seta Soundfighterza. Skoro Radical na koniec swojego seta otarł się o 200 BPM, jak można było rozpocząć zaraz po nim od leciutkiego NU?
Właściwie to nawet nie winię za to Martina, bo takie są jego klimaty. Ale jak już Energy się pokłóciło z Overbizzem to mogłoby jednak rozejrzeć się za kimś nowym, kto by zagrał na koniec. Przecież w Polsce nietrudno byłoby kogoś znaleźć.
Chociaż Soundfighterz też pod koniec pokazał, że w mainstreamowym HC potrafi się jakoś odnaleźć. Więc nie można było tak od razu?
Warto też wspomnieć, że koło 4:40 wywaliło prąd, więc impreza dość nagle się skończyła. Ale z tego co widziałem to prądu potem nie było w całej dzielnicy.
No i dzięki wszystkim.
16-06-2016, 18:31: RokiCor[ USUŃ ]
Driver jak to Driver, fajny wymieszany set. Trochę klasyków, trochę nowości i kilka hitów na rozruszanie. Voizer też spoko, czyli tak jak zawsze.
Act of Rage mnie zaskoczył, bo właściwie zagrał lepszego seta od Radicala. Na korzyść tego drugiego przemawiała tylko końcówka w szybszym tempie. Fajnie, że panowie tyle grali, występowali oddzielnie i sporo czasu spędzili na backstage'u. Ogólnie jak dla mnie impreza bardzo udana, jedna z lepszych klubowych na jakich w ostatnim czasie byłem. Dużo znajomych wpadło, chociaż frekwencja mogłaby być nieco lepsza. Kiedyś to były czasy jak przyjeżdżał taki HHZ i był pełen klub, łącznie z balkonami. Teraz już nie pamiętam kiedy w ogóle była otwarta góra na KOH-u.
Jedno co mi się bardzo nie spodobało to początek seta Soundfighterza. Skoro Radical na koniec swojego seta otarł się o 200 BPM, jak można było rozpocząć zaraz po nim od leciutkiego NU?
Właściwie to nawet nie winię za to Martina, bo takie są jego klimaty. Ale jak już Energy się pokłóciło z Overbizzem to mogłoby jednak rozejrzeć się za kimś nowym, kto by zagrał na koniec. Przecież w Polsce nietrudno byłoby kogoś znaleźć.
Chociaż Soundfighterz też pod koniec pokazał, że w mainstreamowym HC potrafi się jakoś odnaleźć. Więc nie można było tak od razu?
Warto też wspomnieć, że koło 4:40 wywaliło prąd, więc impreza dość nagle się skończyła. Ale z tego co widziałem to prądu potem nie było w całej dzielnicy.
No i dzięki wszystkim.
20-06-2016, 13:17: MichasQ[ USUŃ ]
[b:2f2f4ff028]MichasQ[/b:2f2f4ff028], Zawsze starałem się pisać coś o imprezach, na których byłem, bo jednak zaliczyłem ich pewnie trochę więcej niż przeciętne osoby tutaj. Tak nie na zasadzie chwalenia się, tylko po prostu, bo sam lubiłem czytać relacje innych. Ale skoro nie spotykają się one z żadnymi reakcjami to każdemu w końcu się odechce.

[b:2f2f4ff028]ROozi[/b:2f2f4ff028], Nie ma co porównywać strony HT do HardForum, bo ona jest tylko informacyjna i poza wyjazdami niewiele się na niej pojawia. Niby jest miejsce na komentarze, ale to tak tylko symbolicznie. Poza tym nie pisz, że ekipa HT imprezuje razem z HardForum, bo przecież to wszystko to jedność, a nie podział na jakieś obozy. Chociaż fakt, że tak naprawdę niewiele z jeżdżących osób wchodzi na HardForum. Ale HT zawsze promowało HF, tylko, że niewiele tu da się coś więcej zrobić. Mimo to też mam sentyment do tego forum, bo ono sporo zmieniło.

A tak w ogóle HT się tutaj zaczęło. Spójrzcie tylko na ten wątek: http://hardforum.eu/26043.htm?start=0
To dopiero były czasy. Sporo się od tamtej pory zmieniło.

Jeżeli chcecie podkręcić ruch na forum to po prostu publikujcie na nim nowe rzeczy. Dodawajcie wpisy do encyklopedii, wrzucajcie nowe kawałki, piszcie relacje, zadawajcie pytania i jakieś aktualności rozkręcające dyskusje na dany temat. Wtedy inni będą mieli powód żeby tu wchodzić, bo jak nie ma żadnych postów to prędzej czy później wszyscy przestaną zaglądać.
20-06-2016, 13:19: MichasQ[ USUŃ ]
Driver jak to Driver, fajny wymieszany set. Trochę klasyków, trochę nowości i kilka hitów na rozruszanie. Voizer też spoko, czyli tak jak zawsze.
Act of Rage mnie zaskoczył, bo właściwie zagrał lepszego seta od Radicala. Na korzyś